MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Trener Massimiliano Allegri wypowiedział się po meczu z Genoą: "32 strzały i jeden gol? Ten mecz był testem na to, co jeszcze musimy poprawić w naszej grze. Kiedy grasz przeciwko Genoi, która zagrała dobry mecz, trzeba wykorzystać sprzyjające sytuacje. Nie można się spieszyć, ale trzeba wyczekać na właściwy moment. Po przerwie mieliśmy kilka sytuacji, czasem wybronił bramkarz, czasem my byliśmy mało precyzyjni. Po bramce na remis mieliśmy jeszcze cztery minuty, że coś stworzyć. Drużyna naprawdę pokazała, jak bardzo zależy jej na zwycięstwie. Mieliśmy utrzymać się przy piłce, a prawie straciliśmy bramkę. Piłka nożna jest podstępna, trzeba umieć czytać mecz. Jeśli nie możesz wygrać, to nie możesz też przegrać po rzucie karnym. Zejście Fofany? Potrzebowałem dodatkowego zawodnika w polu karnym. Niestety, Fofana się poślizgnął w tamtej sytuacji, tak jak potem Bartesaghi. Przeklęta murawa. Brak intensywności? To prawda, że w pierwszej połowie można było zagrać lepiej, ale przeciwnik też ma coś do powiedzenia. Potrzebne było tak czy inaczej więcej cierpliwości, choć rywale, dopóki kryją indywidualnie, zawsze będą przeszkadzać. Jeśli nie odblokujesz meczu, to nie możesz też tracić gola. To było do przewidzenia, że forma rywala z czasem spadnie. Znów słaba pierwsza połowa? Drużyna fizycznie czuje się dobrze, mecz kończyliśmy będąc na fali wznoszącej. Trzeba też liczyć się z rywalem. Lepsza druga połowa, to trochę cecha tej drużyny. Brakowało nam precyzji. Colombo zachował się bardzo dobrze. Zawsze strasz się przygotować jak najlepiej, ale pojawiają się nieprzewidziane okoliczności. Mamy obecnie 39 punktów, Liga Mistrzów to nasz cel i będzie zażarta walka o awans. W tej chwili jeden punkt to mało, ale może się okazać kluczowy w przyszłości".
Szkoda że ja z tych 32 strzałów pamiętam może ze 4.
Niemiłosiernie irytował Leao, zwłaszczaw w pierwszej połowie gdzie bardzo prosto tracił piłkę. Cieszę się, że dał nam finalnie wyrównanie, ale mecz w jego wykonaniu był słaby.
Zresztą mało kto był wyróżniającą się postacią wczoraj. Drużyna zawiodła kolektywnie ale także indywidualnie z Gabbią, Fofaną, Leao, Rabiotem czy Loftusem na czele.
W ogóle Anglik to dla mnie fenomen bo gość jest dobrze zbudowany, silny, wysoki a w polu karnym w walce o górne piłki albo uderza bardzo niecelnie albo notorycznie fauluje. Nie potrafi wykorzystać swoich atutuów.
Lepszy remis niż w dupe penis, Genoa zagrała mecz życia chyba, jedziemy dalej po mistrza, potknięcia sie zdarzają.
FORZA MILAN
FORZA ALLEGRIBALL
gramy na stojąco przez 60-70% meczu dlatego tak to wygląda.
Nie bierz tego jako hejt, ale widzę że nie wiesz jak wyglądają realia piłki nożnej.
Masz drużyny niszowe, które jak przyjadą do takiego Milanu, Neapolu czy Jude, grają jakby to był dla nich finał ligi mistrzów, dlatego cięzko z nimi coś ugrać. Murują się, wylewają siódme poty żeby tylko coś ugrać. Dodatkowo wchodzi luz w głowie naszych zawodników, bo myślą sobie eee Genoa przyjedzie, szybkie 2:0 i mogą jechać do domu, a tu jednak jest opór.
Dlatego tak cieżko gra sie z takimi zespołami.
Chłop kastruje ofensywny styl, a dodatkowo wracają demony Milanu, które tworzą ogromne dziury w środku pola.
A ON ustawicznie stawia na te same pionki - fajtłapę Fofanę i emeryta z Chorwacji.
Ciężko grać przeciwko drużynie która rzuca się tak do obrony. Ale jednak od Milanu i Allegriego oczekuje się lepszej taktyki niż z orlika. A trochę taką B klasa powiało z tym wrzucaniem piłek raz za razem.
Ich bramkarz i obrona zagrali nieźle zawody, zwłaszcza właśnie przy tych licznych wrzutkach, mało co dawały.. no i ten obroniony strzał Puliego, niezła interwencja. ~jak na drużynę do spadku.
Fofana... On to ma szczęście że Trump nam nie kibicuje bo mógłby się spodziewać navy seals w nocy.
No nic, nasza seria bez porażki trwa, chociaż nie powinna. Remis dostaliśmy w prezencie.
A no, poziom sędziowski adekwatny do innych meczy Milanu, słabo.
Pod innym artykułem pisałem że jestem ciekaw czy uda nam się przekroczyć 40 lub 41 pkt do końca rundy i w sumie różnie może być.
Krótka ławka, przeciętni zawodnicy lub młodzi na dorobku. Na tym sukcesu nie zbudujesz.
Miejsce 3-6 to szczyt możliwości tej kadry.