NICLAS FÜLLKRUG pierwszym zimowym transferem Milanu! 32-latek nową "dziewiątką" Rossonerich.
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | Inter Mediolan | 18 | 14 | 0 | 4 | 40-15 | 42 | |
| 2. | AC Milan | 18 | 11 | 6 | 1 | 29-14 | 39 | |
| 3. | SSC Napoli | 18 | 12 | 2 | 4 | 28-15 | 38 | |
| 4. | Juventus FC | 19 | 10 | 6 | 3 | 27-16 | 36 | |
| 5. | AS Roma | 19 | 12 | 0 | 7 | 22-12 | 36 | |
| 6. | Como Calcio | 18 | 9 | 6 | 3 | 26-12 | 33 | |
| 7. | Atalanta BC | 19 | 7 | 7 | 5 | 23-19 | 28 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Lautaro Martínez | 10 |
| 2. | Christian Pulisic | 8 |
| 3. | Rafael Leão | 7 |
| 4. | Marcus Thuram | 6 |
| 5. | Rasmus Højlund | 6 |
| 6. | Kenan Yıldız | 6 |
| 7. | Nico Paz | 6 |
| 8. | Hakan Çalhanoğlu | 6 |
| 9. | Riccardo Orsolini | 6 |
| 10. | Anastasios Douvikas | 6 |
Milan po raz kolejny okazał się słaby w starciu z mniejszymi drużynami , remisując na San Siro z Genoą i tracąc trzy punkty do Interu w tabeli. Jednak największym echem w mroźną mediolańską noc odbiło się inne potknięcie. To Youssouf Fofana zaliczył poślizg, który stał się głośny. Pod koniec trudnej dla niego i dla zespołu pierwszej połowy był on pechowym bohaterem kuriozalnie zmarnowanej przez Rossonerich bramkowej okazji: dośrodkowanie Saelemaekersa, instynktowna interwencja Lealiego po strzale Leão, piłka przetacza się kilka metrów od linii bramkowej i trafia pod nogi francuskiego pomocnika, który próbuje zgrać ją głową, lecz komicznie się poślizguje i w niewiarygodny sposób nie trafia w piłkę.

Ten epizod, w praktyce ostatni obraz występu Fofany w tym meczu przed zmianą dokonaną przez Massimiliano Allegriego, natychmiast obiegł media społecznościowe, wywołując falę ironicznych komentarzy użytkowników. Skłonił też samego pomocnika Milanu do zabrania głosu: opublikował na swoim profilu na Instagramie zdjęcie i napisał krótko: "Bardzo mi przykro".
Problem Fofany polega na tym, że ktoś go kiedyś bardzo przekonał, że jest graczem w stylu conajmniej Zidane'a. Prawie nigdy nie próbuje prostych i logicznych rozwiązań, tylko zawsze próbuje efektownie "wyciągać królika z kapelusza". Efekt jest taki, że raz na 20 prób nawet fajne podanie mu wyjdzie, ale zwykle jak ma piłkę przy nodze to najpewniej właśnie zaczyna się kontra rywali...
To trochę tak jakby w dawnym Milanie głównym reżyserem gry zrobić Gattuso, a potem zastanawiać się czemu to nie działa...
Fofana mógłby być użyteczny gdyby miał tylko odbierać piłkę i zaraz oddawać ją najbliższemu koledze. Aktualnie niestety bardziej ciąży temu zespołowi niż pomaga.
To jest troszkę syndrom Gimeneza - stara się ale nie wychodzi - i jeśli to jest jeden - dwa mecze to ludzie są cierpliwi. Ale jeśli napastnikowi nigdy piłka nie wpada do bramki, a środkowemu pomocnikowi "nigdy" nie wychodzą podania i strzały, to jest sygnał, ze coś wypada rotować, próbować robić inaczej.
Oczywiście sytuacja z Meksykaninem jest nieco inna, ale tu z kolei można odnieść się do De Ketelare - nawet dobry piłkarz, jeśli na boisku raz za razem się nie sprawdza, to może po prostu do zespołu nie pasuje.
Czy zrobi coś ok, czy zrobi coś źle to i tak zrobi źle.
To by go tłumaczyło, skończył 30 i po prostu zaczęły się schody.
BTW moim zdaniem nie powinien się rzucać na szczupaka tylko uderzyć to noga.. a wyszło jak wyszło.
w ostatnich 3 meczach Modric miał glupie straty , że szła kontra.
ile tych karnych Fofana stworzył? przypomnij.
To nie ja mam problem z pamięcią, ale Ty....z rozumieniem czytanego tekstu. Pozdrawiam :)
Wyglądał jak gostek który pierwszy raz w życiu wpiął sobie narty biegowe i chciał spierdzielać przed niedźwiedziem.
Ja go nie skreślam. Rok temu grał dobrze i chyba najlepiej z naszych mięśniowych piłkarzy.
Oczywiście oczekuje że Jashari i Ricci dostaną o wiele więcej gry.
Uważasz , że rok temu też grał słabo?
Chłop stara się, chcę mecz wygrać, gra dla drużyny a jak popełni błąd to wszyscy "hahaha człowiek mem".
Szkoda, że człowiek jest taką istotą która nie widzi pozytywów.
Ludzie widzą pozytywy, ale tylko u tych, u których chcą widzieć, a Fofana jest tym, u kogo widzi się głównie "negatywy". Tak samo jak Estupinan, który sprokurował rzut karny i był "jechany" za to jeszcze długo i prawie przez wszystkich, ale gdy to samo zrobił Bartesaghi to krytycznych komentarzy było raptem kilka. Ot, życie - są faworyci i faworyci do hejtu. :)
Tyle że Estupinian nie dość że sprokurował karnego, to jeszcze gra przy tym totalną kupę. Zaś Bartesaghi gra przyzwoicie, posadził Kolumbijczyka na ławce i łatwiej jest mu wybaczyć taki błąd. Fofana jakby grał tak jak się od niego oczekuje, to nikt pretensji by nie miał. Od samego starania się, pozytywne rezultaty nie przyjdą. Coś trzeba jeszcze do tego dołożyć, a Fofana od przyjścia do Milanu gra po prostu przeciętnie...z małymi przebłyskami raz na czas. To trochę za mało.
Różnica taka, że Bartesaghi po drodze rozegrał kilka naprawdę solidnych spotkań i strzelił dwie bramki Sassuolo, a Estupinan kilka przeciętnych, przeplatanych z fatalnymi. Także nic dziwnego, że młody Włoch ma większy zakres zaufania od kibiców.
"łaska pańska na pstrym koniu jeździ". Pod koniec zeszłego sezonu gdy Bartesaghi dostawał minuty, to ciężko było znaleźć jakiekolwiek pozytywne komentarze na jego temat. Miał łatkę "słabego" i nawet jak nie zagrał złego meczu, to na siłę szukano mu błędów. Wystarczyło kilka dobrych spotkań i spojrzenie na Davide całkowicie się zmieniło.
Fofana i Estupinian mają ten sam problem, z tym, że oni nie potrafią zagrać kilku dobrych spotkań pod rząd.
Ekwadorczyk po słabym początku sezonu zaczynał wyglądać lepiej i nagle odwalił z Napoli, potem znowu kilka słabszych występów z ławki, jedna dobra zmiana i znowu zjazd z poziomem.
Fofana podobny przypadek. Wczoraj przed meczem miałem w głowie myśl "Może ta cała krytyka jest na wyrost. Wydaje mi się, że mimo wszystko sporo daje zespołowi na boisku". Byłem gotowy znowu dać mu czystą kartę, a po meczu jednak z chęcią posadziłbym go na dłużej na ławce.