SCUDETTO


Allegri: "Problemy z małymi drużynami? Oto, z czym Inter radzi sobie lepiej od nas..."

9 stycznia 2026, 16:26, Redakcja Aktualności
Allegri:

To cecha, którą zawsze posiadał i którą nadal zachowuje: Massimiliano Allegri nie boi się mówić rzeczy być może niewygodnych ani szczegółowo wyjaśniać – z pewnością bardziej niż zdecydowana większość jego kolegów – co jest nie tak. Robi to przed meczami i robi to również po nich. Spotkanie z Genoą było oczywiście pomeczowym wystąpieniem pełnym pułapek, ponieważ Milan po raz kolejny zaciął się przeciwko drużynie z dolnej części tabeli, a wręcz poważnie ryzykował porażkę. To tzw. "choroba na małych", z której Milan nie potrafi się wyleczyć – podsumował Marco Pasotto na łamach LGdS.

Allegri w rozmowie ze Sky Sport (rolę eksperta pełni tam Costacurta), wyjaśnił to tak: "Billy był częścią jednej z najsilniejszych drużyn w historii futbolu, ja byłem piłkarzem niskiego poziomu. Co się działo? Małe zespoły przyjeżdżały na San Siro i myślały, że do 60. minuty zagrały dobre mecze. Potem zaczynał się inny mecz, bo ty przestawałeś biegać, a oni mówili: «no proszę, świetnie: jeden, dwa i trzy». Mecz skończony. Inter to ma, my musimy to dopiero zdobyć. Wystarczy zobaczyć, z jakim spokojem Inter rozgrywa swoje mecze. Wydaje mi się to oczywiste".

Te refleksje rozszerzają się potem na rozważania o scudetto: "Nie mówię tego z przesądów, ale są dwie drużyny wyraźnie silniejsze od pozostałych i są to Inter i Napoli. Kropka, i tyle. Potem ktoś może nawet opowiadać, że Chrystus umarł we śnie, ale taka jest prawda. Nie ma sensu żartować. Słyszałem, że tak się mówi...". Wszystko to zostało powiedziane w barwnym, toskańskim stylu, ale w rzeczywistości z pewnością nie jest to nic nowego: od początku sezonu Max wskazywał na Nerazzurrich i drużynę z Kampanii jako faworytów do tytułu.



15 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
DevilMayCry
DevilMayCry
9 stycznia 2026, 22:49
Zgadza się, no, jesteśmy dziadami, no. Niech pan zapyta Gimeneza, niech pan zapyta Loftusa, niech pan zapyta tych innych, kurwa, naszych chłopaków, co, kurwa, zrobili. Co, kurwa, jak jedziemy, żeby podać – nie, panie, nie chce mi się, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji. Ale takie, kurwa, zagrania, jak my prezentujemy, to się nie mieści w pale, żeby, kurwa… I ta liga nam się nie należała, a po tym, co dzisiaj tutaj było. I brawo dla Genoi.

Zasłużenie, proszę pana, bo my nie umiemy grać w piłkę. Zasłużenie, no nam się nie należy drugie miejsce. My jesteśmy beznadziejni, kurwa, i tylko tyle mam do powiedzenia. Dziękuję bardzo.
Edytowano dnia: 9 stycznia 2026, 22:50
6
irus6663
irus6663
10 stycznia 2026, 12:32
Nie moge :)))
0
Gerada
Gerada
9 stycznia 2026, 21:19
Niektórych decyzji Maxa trochę nie rozumiem. Jeszcze innych nie rozumiem wcale. Styl jest dość toporny. Natomiast jest to co absolutnie najważniejsze: wyniki. Suma summarum ma to małe znaczenie, czy 39 punktów uzbieraliśmy bardziej na Interach i Napolach czy na beniaminkach. To trochę tak jak za Pioliego narzekanie, że za często przegrywaliśmy derby - a zespół zdobywał wicemistrzostwa... Ludzie za często wybierają pojedynczą cegłę zamiast całego domu.

Osobiście w życiu bym nie grał tak konsekwentnie Fofaną - ba, aktualnie byłby ostatnim w kolejce do gry w drugiej linii pewnie.
Pomysł z Leao na szpicy też zabiera Portugalczykowi jakieś 95% naturalnych atutów.
Ale finalnie liczą się wyniki - i jak mamy 39 punktów po 19 meczach to dla mnie niech Rafa gra na stoperze, a Maignan na ataku. Nie muszę rozumieć dopóki będzie działało.

Milan to nie "samograj". Zeszły sezon udowodnił, że jak się chłopakom rzuci piłkę "mata i grajta" to chleba z tej mąki nie będzie. Milan ostatni raz najmocniejszą kadrę w lidze miał jakoś półtorej (?) dekady temu. Wtedy można było kręcić nosem na styl - bo to rywale musieli równać do nas.

Nie byłem mega entuzjastą Allegriego przed jego przyjściem, ale absolutnie uważam, że to bardzo dobry trener, który potrafi robić wyniki. A to się dziś właśnie liczy. Awans do Champions za rok jest jak "małe" być albo nie być dla klubu. Ja osobiście wolę żeby Max co mecz wystawiał samych betonowych kloców i żeby Milan solidnie punktował, niż jak mają grać sami "fajni", a potem koło 36 kolejki mielibyśmy kalkulować czy opłaca nam się do strefy Ligi Konferencji załapać czy nie...
2
boguc69
boguc69
10 stycznia 2026, 12:07
gdybyśmy punkty stracili na merdaczach i napletsach, to do jednych mielibyśmy wielką stratę punktową, a drudzy by nas wyprzedzali w tabeli. także lepiej dla nas, że jest jak jest
0
MilanSince94Forever
MilanSince94Forever
9 stycznia 2026, 17:48
Problem chyba polega na tym że część kibiców Milanu z uwagi na wyniki i punkty które do tej pory zgromadziliśmy chyba uwierzyła w to że jesteśmy jednym z kandydatów do scudetto natomiast rzeczywistość jest taka i Maks o tym bardzo dobrze wie że jedyne czego możemy oczekiwać od tej drużyny w tej fazie budowania to zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów wszystko więcej będzie miło niespodzianką a nie tak naprawdę wymiernym efektem naszego potencjału stąd też ciężko nam się pogodzić z taką sytuacją gdzie Milan mają szansę na Lepszy wynik niż zakładają w klubie nie wykorzystuje jej tracąc punkty ze słabeuszami może warto zmienić myślenie i rzeczywiście zaakceptować cel realny jakim jest awans do Ligi Mistrzów i z tego rozliczać i zespół i Maksa a dopiero za rok oczekiwać włączenia się do walki o scudetto ja przynajmniej po ostatnim remisie z genuą tak zrobiłem i chyba łatwiej mi będzie jak na przykład w niedzielę dostaniemy baty od fiorentiny lub kolejny raz zremisujemy
2
KKAC
KKAC
9 stycznia 2026, 18:04
Zgadza się. Milan w LM to teraz najważniejsze na scudetto nie ma szans . Tylko że tracąc tyle punktów ze słabymi za chwile będziemy na miejscu 5-6 . Zobacz jaka wataha nas goni i ile mają straty. A przy tym Spal coraz bardziej panuje nad zespołem Roma się wzmacnia, Como pomału ale do celu a Milan ? Co tydzień to gorzej wygląda
0
Vol'jin
Vol'jin
10 stycznia 2026, 12:48
Roma się wzmacnia?

kim to niby?
0
Rafał0209
Rafał0209
9 stycznia 2026, 17:41
Nie gramy w pucharach mamy tyle samo spotkań do rozegrania co Genoa Cremonese Parma czy Sassuolo a kadrę dużo mocniejszą. nic nie tłumaczy wpadek z tymi małymi. Allegri już w ostatnim sezonie z juve zajął miejsce za łysym z nami, a to Pioli był krytykowany, ciągle wszyscy widzą w Allegrim trenera topowego który dominował ligę, ale raz że liga się zmieniła a dwa wtedy juve miało kadrę dwa razy mocniejszą od reszty stawki. moim zdaniem piłka Allegriemu powoli odjeżdża nie jest gotowy na zmiany a na gre jego zespołów nie da się patrzeć. dać Conte z tą kadrą bez pucharów on by połknął tą ligę w tym sezonie.
0
Vol'jin
Vol'jin
9 stycznia 2026, 17:45
Juve po tych przygodach Sarriego i Pirlo przy powrocie Maxa miało mocniejszą kadrę od Interu? Wolne żarty
1
Rafał0209
Rafał0209
9 stycznia 2026, 18:02
Chodzi o juve 2014-2019 kiedy dominowało ligę.
0
KKAC
KKAC
9 stycznia 2026, 17:18
Oglądanie meczy Milanu powinni księża zadawać jako pokutę. To jest masakra, droga przez mękę. Niestety winni tu są wszyscy działacze bo nie potrafią odpowiednio spożytkować skąpej kasy kupują żeby kupić a może odpali , Trener bo nie chce wprowadzić zmian . Max to najlepiej by grał przez cały sezon jedna i ta sama 11 - ą . Modrić musi odpocząć - nic z tego Fofana to gracz na miarę Serie B - ale musi grać Ricci, Jashari są chętni do gry - no nie może za jakiś czas bo lepiej męczyć się z Lotusem czy Saelemaekersem. Dostana szanse jak już będzie noż na gardle. A sami piłkarze no cóż powiem tak w trakcie naszego meczu od czasu do czasu przełączałem na SP Hiszpanii i zastanawiam się czy piłkarze Milanu mieli przywiązane pięciu kilowe ciężarki do nóg bo tempo gry to jakaś porażka. Jak to ma działać ? . Max twierdzi po remisach z ogórkami że wiemy czego nam brakuje że trzeba wyciągnąć wnioski . Przychodzi kolejny mecz i znów padlina i ta sama gadka.
0
9 stycznia 2026, 16:56
chleba z tego nie bedzie , mi sie marzy top 4.Wiem ze z lysym betonem na wiecej nie ma szans bo kadra taka a nie inna .Z siedzacymi na lawce od poczatku sezonu sprowadzonymi za miliony euro riccim , jasharim ,nkunku i grajacymi wynalazkami typu fonfana , lotus to nie ma czego szukac .Karly z Barcy ,PSG pokazuja ze przy odpowiedniej taktyce zamiataja przeciwnikow.Gadac moze duzo i diagnozowac ale czy widzieliscie mecz w ktorym Milan zagral jak Pioliego ekipa za scudetto ? nie musicie odpowiadac .Milan Pioliego za scudetto dzis dwucyfrowo by zlozyl lysego bande
1
Vol'jin
Vol'jin
9 stycznia 2026, 17:01
Przecież też tam były problemy w ataku pozycyjnym, z rywalami niżej notowanymi..

Nostalgia, nostalgia ale no umówmy się żadnej tiki taki nie było, a druga cześc sezonu bardziej też przepchnięta siłá woli :)
4
Deus
Deus
9 stycznia 2026, 23:55
Akurat pierwsza połowa sezonu mistrzowskiego to jeszcze ostatni okres gry bardzo miłej dla oka.
0
ósmy
ósmy
9 stycznia 2026, 16:30
Sęk w tym, że z drużynami z Top też mieliśmy problemy.
Roma przez pierwsza połowę na nas siedziała,, Inter również.
A wygraliśmy dzięki MM, który wyjął karne.
Katastrofalny - wg mnie najgorszy mecz w sezonie z Atalantą, gdzie nie istnieliśmy przez cały mecz, przytloczeni ich taktyką.
Napoli też dyktowało warunki, chociaż tam graliśmy w osłabieniu.
Oczywiście tak gra Allegri, i należy się przyzwyczajać, ale nikt mi nie wmówi, że grając jeden mecz w tygodniu jesteśmy przeciążeni, bo zazwyczaj nasze 1 połowy właśnie tak wyglądają. Asekuranctwo, może nawet bojaźń i ekonomia zasobami. I co najważniejsze - widać pewne ograniczenia, jeśli chodzi o schemat gry. A to już ogródek tylko i wyłącznie trenera.
Brzydko to wygląda, a (prawie) KAŻDY mecz jest na styk.
Edytowano dnia: 9 stycznia 2026, 16:44
4

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się