SCUDETTO


Allegri: "Modrić raczej nie zagra. Będzie trochę rotacji"

10 stycznia 2026, 23:48, Ginevra Aktualności
Allegri:

Trener Massimiliano Allegri wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej w ośrodku Milanello przed meczem ligowym z Fiorentiną. Oto jego wypowiedzi:

Dziś urodziny Fofany. Jaka jest atmosfera wokół niego w tym trudnym momencie?
– Złożyliśmy Fofanie życzenia. Zagrał dobre spotkanie, niestety poślizgnął się, takie rzeczy się zdarzają. W trakcie sezonu mogą się przydarzyć. Jego wartość jako piłkarza jest niepodważalna, do tej pory prezentował się dobrze i dalej tak będzie.

Modrić jutro odpocznie? Füllkrug od pierwszej minuty?
– Nkunku jest do dyspozycji. Mam czterech zawodników do gry w ataku - dwóch zacznie mecz, dwóch usiądzie na ławce. Modrić raczej nie zagra, będzie z nami na ławce. Dość dobrze się zregenerowaliśmy. Zmierzymy się z Fiorentiną, która wraca do formy. Tabela nie oddaje realnej wartości tej drużyny. Po zwycięstwie z Cremonese i remisie z Lazio atmosfera we Florencji na pewno będzie gorąca. Ważne będzie rozegranie dobrego meczu pod względem technicznym i fizycznym. Szkoda, że nie wygraliśmy z Genoą, ale ten punkt może się okazać bardzo ważny.

Fiorentina:
– To zespół o bardzo dużej jakości technicznej. Zdarzają się sezony, które są skomplikowane, ale oni właśnie z tego wychodzą. Musimy zagrać dobre spotkanie, by potwierdzić naszą rosnącą formę.

Kontrowersje sędziowskie – co można zrobić, by pomóc arbitrom?
– We Włoszech mamy dobrą kadrę sędziowską. Dziś sędziowanie nie jest łatwe. VAR bardzo pomaga, choć znalezienie równowagi jest trudne, bo analizuje się sytuacje subiektywnie i każdy ma inne zdanie. Kiedyś bez VAR-u decydował sam sędzia w jedną albo drugą stronę. Teraz decyzje przeniosły się z boiska do sali w Lissone. VAR rozwiązał wiele sytuacji, ale cudów nie zrobi. Subiektywne decyzje zawsze będą trudne. W matematyce 2+2 to 4, a w języku włoskim napiszesz wypracowanie i jednemu się spodoba, innemu nie.

Pavlovicia kopiący dziurę w murawie przed rzutem karnym Genoi – spryt czy przesada?
– Czasem to właśnie jest piękno futbolu. Są sytuacje, które z perspektywy czasu potrafią nawet wywołać uśmiech.

De Rossi wrócił do tematu karnego, mówiąc, że po piłkarzach Milanu spodziewał się czegoś innego.
– Nie komentuję słów innych osób. Uważam, że Daniele dopiero zaczyna pracę trenerską i ma potencjał, by robić to bardzo dobrze. Najważniejsze dla niego – jak dla wszystkich – to rozwijać się przez całą karierę.

Jedenaście punktów straconych z niżej notowanymi zespołami.
– Fiorentina to drużyna, która nie powinna być tak nisko. Jeśli chodzi o te stracone 11 punktów -  tak to bywa w futbolu. Skoro mamy tyle punktów, ile mamy, to znaczy, że na nie zasłużyliśmy. Co by było gdyby… Gdyby Dybala strzelił, a Maignan nie obronił… Mamy 39 punktów, analizujmy to, co jest, i poprawiajmy grę. Z Genoą trzeba było być lepszym w ostatnich 20 metrach. Od gdybania daleko się nie zajdzie.

Leão nadal nie jest w pełni sprawny fizycznie. Jak się czuje?
– Leão jest w coraz lepszej dyspozycji. W drugiej połowie wyglądał znacznie lepiej, miał więcej sprintów. Nadal musi dojść do optymalnej formy. To, że zaczął strzelać gole, jest dla niego bardzo ważne – jest spokojniejszy, odcina się od spraw niezwiązanych z meczem i koncentruje się na tym, że dla napastnika najważniejsze są bramki.

Dlaczego Milan ma problemy ofensywne w pierwszych połowach?
– W tej chwili mamy dwa oblicza. To trzeba poprawić, podejście do meczu musi być lepsze. Były okresy, gdy dobrze zaczynaliśmy, a po przerwie wypadaliśmy z rytmu. Teraz jest odwrotnie – gramy znacznie lepsze drugie połowy. Musimy odzyskać równowagę.

Jutro Inter gra z Napoli – jaka to będzie kolejka?
– Piłka nożna jest pełna niespodzianek. Graliśmy po meczu Napoli–Verona i zremisowaliśmy. Musimy patrzeć na siebie. Czwartkowy remis to ważny punkt. To dwa stracone oczka, ale ten jeden punkt daje nam chwilowo drugie miejsce. Trzeba zachować spokój. O Ligę Mistrzów walczą Inter, Milan, Juventus, Napoli, Roma i Como. Dwie drużyny wypadną. Zachowanie równowagi jest w tym wszystkim kluczowe.

Kto jutro zastąpi Modricia?
– Ricci i Jashari to bardzo dobrzy piłkarze. Ricci zagrał już około 1000 minut, jest bardzo godny zaufania, jestem z niego bardzo zadowolony. Przed nami cztery mecze w krótkim czasie, więc będzie rotacja. Przy jednym meczu w tygodniu trudno zmieniać podstawowych zawodników. Jashari ma przed sobą świetlaną przyszłość, Ricci bardzo nam pomaga. Jutro nie wiem, który zagra, może obaj.

Czy walcząca o czwarte miejsce drużyna może spocząć na laurach?
– Walka o osiągnięcie celu oznacza pozostanie w okolicach czołowej czwórki do samego końca. Albo ktoś odjedzie na 20 punktów, albo liga będzie otwarta do ostatniej kolejki. Musimy być w top 4, inaczej stracimy kontakt z rzeczywistością. Milan zmienił 55% kadry, mieliśmy kontuzje w zespole. Patrzmy pozytywnie, ale z pokorą. Nie byliśmy fenomenalni wcześniej i nie jesteśmy beznadziejni po remisie z Genoą.

Saelemaekers jest w lekkim dołku? Co z Athekame?
– Athekame to młody zawodnik, dobrze wprowadził się do gry w czwartek. Co innego granie 20 minut, co innego 90. Saelemaekers grał bardzo dobrze. To nie kwestia fizyczna, on czasem chce dać z siebie zbyt dużo i przez to wypada z rytmu. Musi zachować spokój, bo inaczej podejmuje gorsze decyzje pod polem karnym.

Czego brakuje, by Milan był naprawdę ekipą spod znaku Allegriego?
– Drużyna nie ma być spod znaku Allegriego. Drużyna ma po prostu dobrze funkcjonować w obu fazach gry. Musimy się poprawić. Z Genoą na ostatnich 20 metrach zabrakło nam spokoju, przez pośpiech zmarnowaliśmy wiele piłek w polu karnym. Pracujemy z jasnym celem, aby zagrać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

Leão i Kean:
– Jeśli chodzi o Leão, miałem na myśli to, że on dojrzewa w trakcie meczu, staje się bardziej konkretny, bardziej cieszy go strzelanie goli niż efektowne, ale mało skuteczne zagrania. To dwaj fantastyczni gracze, obaj mają ogromny potencjał i zupełnie różne cechy.

Czy Füllkrug zagra od początku? Czy wokół Milanu jest za duża presja?
– Jutro nie rozstrzygną się losy sezonu. Dlatego powtarzam: liczy się regularność i dążenie do celu. Trzeba myśleć mecz po meczu. Przed nami trudna seria - po Weronie w dziewięciu meczach mamy sześć wyjazdów i trzy spotkania u siebie. Spokój i regularne punktowanie to podstawa. Füllkrug? Zdecyduję jutro rano. Wszyscy czterej ofensywni gracze są w dobrej formie. To daje mi wiele opcji.



10 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
kozik___13
kozik___13
11 stycznia 2026, 09:34
Fenomenalny moment dla Fiorentiny na przełamanie
0
Trefniś
Trefniś
11 stycznia 2026, 08:49
De Rossi ma rację. Pavlović i Tomori zachowali się żałośnie.
Tomori to ogólnie często wykazuje się niegodnym zachowaniem dla tej koszulki.
Niestety nawet Allegri nie poradzi nic na brak profesjonalizmu niektórych.
2
KKAC
11 stycznia 2026, 07:59
– W tej chwili mamy dwa oblicza. To trzeba poprawić, podejście do meczu musi być lepsze. Były okresy, gdy dobrze zaczynaliśmy, a po przerwie wypadaliśmy z rytmu. Teraz jest odwrotnie – gramy znacznie lepsze drugie połowy. Musimy odzyskać równowagę. - Obraz profesjonalnych piłkarzy zarabiających miliony . Powinni zapieprzać na 100 % przez cały mecz ale po co ? Tego nie da się słuchać . Zero profesjonalizmu .
0
MiamiMilan
MiamiMilan
11 stycznia 2026, 02:14
Como nie walczy o LM, walczy coraz mocniejsza Atalanta, bedaca w kryzysie Bologna I jeszcze teoretycznie Lazio.
0
ósmy
ósmy
11 stycznia 2026, 00:30
Rozumiem dywagacje Allegriego w każdej, przedmeczowej wypowiedzi na temat przeciwnika. Jest szacunek, być może zrzucanie presji z zawodników, ale my gramy z zespołem, który jeszcze niedawno był typowany do spadku. A u Maxa każda ekipa to silna i zwarta drużyna. Więc albo to jest kurtuazja i szacunek wobec przeciwnika, albo niepewność wobec swojej drużyny, i otworzenie szeroko furtki na każdy, możliwy wynik.
A mnie czasami brakuje takiego męskiego walnięcia pięścią w stół, deklaracji, że wygramy, poczucia własnej wartości i siły.
Marzy mi się taki sezon, kiedy zespoly powiedzmy od ósmego miejsca w tabeli w dół, będą popuszczać w galoty w tunelu przed meczem z nami.
Kiedy pretentent do walk o wyższą pozycję w rankingu wchodzi do ringu, zmierzyć sie z weteranem, starym mistrzem i wyjadaczem. Twardzielem. I kiedy wchodzi, i widzi w narożniku tego starego mistrzam kóry spokojnie i nieruchomo stoi przy linach. I czeka. I patrzy na niego, jak na mięso.
I już ten pretendent wie, że ma przeybane.
Taki sezon mi się marzy.
2
imperator5000
imperator5000
11 stycznia 2026, 02:30
To niestety nie w tym klubie :)

Pamiętam jak wygraliśmy LM w 2007 r. Cztery dni przed finałem dostaliśmy w łeb od Udinese, a cztery dni po triumfie nad Liverpoolem ograła nas Reggina, która bez tego zwycięstwa spadłaby wtedy do Serie B :)

My nigdy nie byliśmy żadnym postrachem ligi jak Inter Manciniego czy Juve Conte/Allegriego.
1
MiamiMilan
MiamiMilan
11 stycznia 2026, 02:55
Milan wtedy w lidze juz o nic nie gral. Odpuscil zeby sie skoncentrowac na Finale a pozniej wiadomo - impreza
0
Vol'jin
10 stycznia 2026, 23:56
ta afera z Pavloviciem jest śmieszna, nadmuchana aferak do granic możliwości

jak to samo zrobił w zeszłym sezonie Fratessim nikt a nikt się nie zająknął. A spokojnie myślę, że wielu piłkarzy tak robiło, i będzie to robić ;]

Tak samo ostatnio szukano "sensacji", jakoby Mike miał obrazić po francusku Marianiego ;]
4
k__f__c
11 stycznia 2026, 00:42
Może nadmuchana, ale słabe to było. Takie podwórkowe, a Milan to drużyna z klasą
0
Pavlović31
11 stycznia 2026, 01:45
Słabe było też sędziowanie ale nikt tego nie rozdmuchuje. Nie ma dziś fair play i sprawiedliwości.
7

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się