MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Fiorentina nie jest małym klubem, ale ma pozycję w tabeli jak drużyna z dołu stawki. Dwa punkty stracone przeciwko Violi doliczają się do punktów straconych w meczach z Pisą, Sassuolo, Parmą, Cremonese i Genoą: łącznie aż 13 punktów pozostawionych po drodze, przy zaledwie 5 zdobytych – podsumował Andrea Longoni na łamach CalcioMercato.
Milan znajduje się w wyraźnych tarapatach i w tej fazie przeżywa swój najbardziej delikatny moment, z kilku powodów. Niektórzy ważni piłkarze mają problemy fizyczne lub kondycyjne. Mowa o Leão – to niemały kłopot, skoro ma trudności z wyjściem na boisko. Do tego Saelemaekers, jadący już na rezerwie: nie jest tym błyskotliwym zawodnikiem z pierwszych miesięcy. Modrić musi odpocząć, bo ciągnie wóz od sierpnia, a także Rabiot wygląda na zmęczonego.
Jest też problem związany z Allegrim. Gra kuleje, często brakuje planu B, a także w fazie bez piłki pojawiają się wyraźne braki. Z tego punktu widzenia dzisiejszy Milan nie wygląda jak drużyna Allegriego, biorąc pod uwagę to, ile pozwala rywalom. Przypomnień należy, że przeciwko Fiorentinie i Genoi Milan ryzykował porażkę w samej końcówce. We Florencji trener poniósł wiele win. Zbyt duża rotacja, z sześcioma rezerwowymi jednocześnie na boisku, na zawsze trudnym wyjeździe.
Mógł inaczej zarządzać składem między meczami z Genoą i Fiorentiną: trochę rotacji w czwartek z Rossoblù i mniej z Violą byłoby bardziej logiczne. Mógł dać odpocząć Modriciowi w środku tygodnia, tymczasem wczoraj całkowicie przemeblował środek pola, wystawiając Ricciego, Jashariego i Loftusa-Cheeka, którzy nigdy wcześniej nie grali razem. Ryzykowny ruch, który się nie opłacił. Niezrozumiała jest także decyzja o wystawieniu Estupiñána: Bartesaghi w wieku 20 lat może zagrać trzy mecze w tygodniu. Były zawodnik Brighton jest gorszy od Emersona Royala, a nie było to łatwe. Na dziś wątpliwości budzi także Jashari.
Pozytywne sygnały płyną natomiast od Füllkruga: widać, jak ważne jest posiadanie klasycznej "dziewiątki". Nawet jeśli to nie Haaland, jest widoczny i ma wpływ na grę, dając dwie znakomite piłki Pulisicowi. Rossoneri są dziś drużyną w kryzysie, z wieloma problemami do rozwiązania. Mimo że wysoka pozycja w tabeli się nie zmieniła, Milan musi twardo stąpać po ziemi i oglądać się za siebie: grając w ten sposób, ryzykuje nawet utratę miejsca w Lidze Mistrzów.
Ale mimo wszystko wierzę, że przywróci nas do LM.
Na lepszego trenera nie ma co liczyć, nie z tymi durniami u steru.
Estupinan gorszy od Emersona? Jeszcze mu sporo brakuje do taktycznego kameleona.
Również pochwalę Fullkruga. Szkoda, że nie zaliczył asysty, bo ewidentnie na nią zasłużył.
Nikt tutaj nie oczekuje Barcelony Guardioli, ale to wcale nie oznacza że nie mamy szans na mistrzostwo. Inter i Napoli jeszcze grają w Europie co na pewno wpłynie na nich kondycyjnie. Nikt nie powiedział że zdominujemy dzięki temu ligę. Napoli jakoś w zeszłym sezonie nie dominowało a i tak wygrali. Pytanie jak zagramy w meczach z TOP 6. Jeśli tak samo dobrze jak w pierwszej części sezonu, to serio możemy liczyć na pozytywną końcówkę sezonu. Co by nie mówić i tak jest lepiej niż sezon temu.
Szansa na mistrzostwo dalej jest. Matematyczna, realna jak i boiskowa ale to i tak jest wynik ponad stan. Celem numer 1 i tak jest powrót do LM. Przypomnij mi jak wyglądał sezon Milanu rok temu? Obronę mamy taką jak w zeszłym sezonie (bez Thiawa ale z De Winterem) i gołym okiem widać jak Allegri poprawił fazę defensywną w tym zespole. Max jaki jest to jest. Każdy to wie.....każdy to wiedział, ale i tak jest gwarantem pewnego poziomu. Obecnie problem nie leży w Allegrim ale w samym klubie. Allegri lepi z tego co dostaje, a nie z tego co chce dostać. Dostał jedynie Rabiota który swoją drogą gra tak jak większość się spodziewało....czyli dobrze. Niech mu klub zaczyna budować zespół wokół jego wizji a nie polować na ,,okazje,, które potem są gówno warte w praktyce. Przy takim zarządzaniu to Conte już dawno by zamknął drzwi z drugiej strony.
Leao to poziom Viniciusa? Patrząc na to co Vini gra obecnie w słabej La Lidze to śmiem stwierdzić że Leao jest nawet lepszy xDD Mówiąc bardziej poważnie to nigdzie nie widziałem tego typu komentarzy. Bardziej to widzę jak ludzie tutaj jadą po nim jak po łysej kobyle, podczas gdy on nadal jest dla nas decydujący.
Byłem ogromnie rozczarowany wyborem trenera, wiedziałem z czym to się wiąże, że meczów Milanu nie będzie się dało oglądać, ale na tamten moment nie było lepszej kandydatury. Nie osiągniemy z nim nic spektakularnego, o mistrzostwie nie ma mowy, ale nie mam wątpliwości, że doczłapie do tego top4 i to na luzie.
Allegri to gwarancja stabilności(top4) i brzydkiej gry. Tego właśnie teraz klub potrzebuje(oczywiście nie mam na myśli paskudnej gry). Obawiam się tylko, że zarząd uzna jego minimalizm/wyniki za sukces i przedłuży kontrakt na kolejne lata, a tego możemy nie znieść :)
A kogo wolałeś z realnie dostępnych w lecie trenerów i chociaż trochę łączonego z nami? Bo z tego co pamiętam to Allegri był przynajmniej o dwie półki wyżej od pozostałych kandydatów...
Problem z trenerem był taki, że warto było zainwestować kasę rok wcześniej jak odchodził Pioli, a druga sprawa, że te łączone nazwiska z nami były na ogół tragiczne, podobnie jak jest z piłkarzami.
Kto odpowiada za zatrudnienie sztabu i zawodników?
Furlani, Ibrahimović, Moncada i obecenie Tare, plus jakieś podpowiadacze, z czego wymienieni nie mają równego głosu, bo Furlani może wszystko, a Ibra jak zagada z Jurkiem, to ma podobną władzę.
Przypominam, że sektor młodzieżowy i Futuro są prowadzone właśnie przez bohatera wojny bałkańskiej
Byłem rozczarowany, ale podkreśliłem, że wtedy nie było nikogo lepszego do wyjęcia. Wielu z nas chciało Conte, a ten moment zarząd przespał i Allegri już nie był takim świadomym wyborem, a koniecznością.
31.87% - Średnio. Liczyłem jednak na coś więcej...
7.69% - Źle. Postawa drużyny jest rozczarowująca.
Co Wy myślicie, że my w tym sezonu Ligę Mistrzów wygramy i odstawimy Inter i Napoli na 40 punktów?
Święty Boże...
TAK, z Como też będzie remis wyszarpany w bojach.
Nawet jeżeli Allegri zacznie wygrywać to nie zmienia to faktu, że większość naszych obecnych piłkarzy to najwyżej średnia półka, a kadra budowana jest na szybko, bez długofalowego planu. Powrót do wygrywania po błysku Pulica/Leao nie sprawi nagle, że sytuacja jest super i brawo Allegri/zarząd. Fajnie kiedy sędzia anuluje tego karnego dla rywala albo kiedy wciśniemy farfocla po tym rożnym, super na tym polega kibicowanie. W kolejnym meczu jednak szczęście nas opuści, Mike karnego nie obroni i do nikogo nie powinniśmy mieć pretensji, że co tydzień układ gwiazd nam nie sprzyja. Po ostudzeniu emocji należy dojść do wniosku, że nie wiele w tej drużynie funkcjonuje i piłkarze mają swoje ograniczenia, które nie pozwolą na podjęcie rywalizacji z Interem i europejskich pucharach, a chyba na tym powinno nam zależeć.
Allegri to jest cynik, beton i buc a przy okazji TOTALNY SZEF - ja w niego wierzę ale z pustego to i żul nie wypije czy jakoś tak.
Trzy bramki w ostatnich dwóch meczach dają jakąś nadzieję, że może pomóc w drugiej części sezonu.
Z pewnością chlopak by wykorzystał jedną z sytuacji Pulisica.
"Jakie zmęczenie, jaki brak paliwa, no dajcie spokój... Piłkarze mają wszystko, żeby się zregenerować po poprzednich meczach. My musimy mieć w domu pustą lodówkę, żeby mieć więcej głodu."