MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
W niedzielę wieczorem na San Siro rozegrano mecz między Interem a Napoli. Było to pasjonujące spotkanie, podczas którego w pierwszej połowie odgwizdano zaledwie 4 faule. Jednak warto skupić się na jednym konkretnym epizodzie sędziowskim: w 68. minucie, po próbie slalomu w polu karnym w wykonaniu zawodnika Interu z numerem 22, Henricha Mychitariana, Amir Rrahmani nadepnął mu na stopę, już po tym, jak Ormianin stracił piłkę. Rezultat? Wezwanie od VAR (Marco Di Bello), analiza sytuacji na monitorze przez Daniele Doveriego i podyktowanie rzutu karnego. Wszystko słusznie – oczywiście. Klasyczne nadepnięcie na stopę, które zgodnie z przepisami słusznie karane jest jedenastką. Nie ma zatem żadnej kontrowersji
Nic dziwnego, poza tym, że kilka dni wcześniej, 8 stycznia (3 dni przed spotkaniem Inter – Napoli), na tym samym stadionie, podczas meczu Milan – Genoa, wydarzył się dokładnie taki sam epizod. W końcowych minutach, podczas szturmu Rossonerich w poszukiwaniu wyrównania, Niclas Füllkrug po oddaniu piłki otrzymał klasyczne nadepnięcie od obrońcy Genoi, Leo Østigårda. Niemiec upadł, trzymał się za obolałą stopę i protestował... wezwanie VAR i rzut karny byłyby decyzją prawidłową – tak jak wczoraj w przypadku Mychitariana i Rrahmaniego – a jednak tak się nie stało.
Stąd pytanie, które zadają sobie wszyscy kibice Milanu: dlaczego wczoraj tak, a w czwartek nie? Kiedy Serie A doczeka się choć odrobiny jednolitości w decyzjach? Wszystko to dodatkowo okraszone faktem, że sędzią VAR w meczu Milan – Genoa był Aleandro Di Paolo, który wczoraj, w meczu Inter – Napoli, pełnił rolę AVAR. Zagadkowe jest, że decyzje sędziów, pracujących przy meczach w odstępie zaledwie kilku dni, są różne w niemal identycznych sytuacjach, a to wszystko ma ogromny wpływ na końcowy wynik meczu...
Ale że ten Di Paolo?
Ktoś nam specjalnie bruździ takim składem sędziowskim, czy o co chodzi?
Pulisic zmarnował, a co Milan zrobił, by szybko odrobić straty? Ślamazarne rozgrywanie, brak pressingu przez 80 % meczu, i trzy celne oddane strzały ma bramkę rywala na początku (Pulisic i Gabbia i bramka Nkunku) 3 celne przy 7 przeciwnika.
Co nie zmienia faktu, że gdyby Pulisić wykorzystał dwie 120% okazje to do przerwy by było po meczu. Kryminał moim zdaniem amerykanina niestety... Gdyby to samo zrobił np Leao to na stronie by był już skowyt żeby go sprzedawać, że cały sezon zawalił itp...
Natomiast Pulisic wręcz nietykalny jest w takich sytuacjach.
I żeby była jasność nie mam nic do Pulisica, po prostu irytują mnie podwójne standardy w stosunku do tych piłkarzy ze strony kibiców...
Natomiast obu trzeba oczywiście szanować, bo obaj ciągną ten Milan ze swoimi golami.
A takie mecze się niestety zdarzają.
A my nie potrafimy dopomóc szczęściu i którym wspomniałeś, i kreujemy mało ofensywnych akcji.
Zwróć uwagę, jak Napoli zaatakowało Inter na ich terenie po utracie bramki.
Przy pierwszej bramce Szkota w obrębie i okolicach pola karnego było 5 Neapolitańczyków. My atakujemy górą trzema zawodnikami.
Dlatego chcalbym chociaż raz spróbować zagrać 4-3-3 np. z Lecce.
Ricci/Modrić, Rabiot, Fofana/RLC - Pulisic, Leao - Fullkrüg.
Przecież mamy na ten system ekipę, tylko trzeba mieć trenera z jajami.
Czy trzeba mieć 2 konta czy na jednym jest możliwość?
Obrońca Genoi jest pierwszy przy piłce i pierwszy w nią trafia, piłka się odbija od Fullkruga i leci w pole karne, a później nie ma znaczenia, ze ten podłożył nogę. W sytuacji Mikiego z Rahmanim jest zupełnie inaczej, to Heniek jest pierwszy przy piłce a nie Rahmani i ten nadepnął mu na nogę. To jest duża różnica.
A co do marcowego starcia to spoko, najpierw przestańcie tracić pkt z leszczami żeby do tego czasu ten mecz miał jeszcze jakieś znaczenie ;)
z resztą jak co roku xD
Ten system miał zniwelować błędy, a wkw.....ia podwójnie bo czujesz się dymany bez mydła.
Wcześniej przynajmniej mozna było sobie wytłumaczyc że sędzia nie zauważył czegoś z boiska.
Kiedyś tak było z juve.. zawsze na ich korzyść aż zostali zdegradowani
Jednak dla nas nie jest bo sędzie twierdzi że piłka z bliskiej odległości się odbiła xd
Tyle że zawodnik Cagliari sam sobie tą rękę nabił... to równie dobrze mógłbym podnieść piłkę w polu karnym i ja wyrzucić, przecież ja sam sobie ją zabrałem i wyrzuciłem.
Sędzia by podszedł do monitora i stwierdził, że karnego nie ma, bo nawet Fullkrug już nie miał piłki, więc niczego to nie zmieniło. Brak karnego? Brak. Marotta zadowolony? Zadowolony. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
co do var na życzenie - powinien o to prosić trener lub kapitan drużyny, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy var nie wzywa głównego i nie ma on najmniejszych szans na ewentualną zmianę decyzji
Jeżeli to będą takie machloje to już na to nie ma ratunku, gdy ktoś mówi że czarne jest białe to jedynie konsekwencje odebrania licencji sędziowskiej mogą to powstrzymać lub dalsze postępowanie prawne, bo jak wiemy Calciopoli wiecznie żywe.
Myślę że to nadejdzie kiedyś, a także zatrzymywanie czasu i granie 90 minut i tyle. Niestety wszystkie faule, outy i inne sytuacje spowalniają granie meczu, a do tego więcej kontroli VAR, które są bardzo wolne. Gdy dorzucimy jeszcze granie na czas to już naprawdę bardzo dużo czasu jest straconego.
Tam koniec końców Calhanoglu obsrał zbroję ale karny został odgwizdany.
Brak dotkliwych konsekwencji dla arbitrów za rażące błędy powoduję taką "sędziowską patolę".
1000 euro kary i 2 kolejki w SerieB... później wraca taki do SerieA i śmieje się prosto w ryj.
Poziom sędziowania w Serie A powoli staje się bardziej żenujący niż w La Lidze.
Ale ja wcale nie twierdzę że nie. Faul był i karny został prawidłowo podyktowany. Szkoda tylko że jak Fullkruga faulowali to nawet tego zbytnio nie sprawdzali....a za niemal identyczną sytuację w meczu Interu został odgwizdany karny.