FIORENTINA – MILAN 1:1
Tylko remis Rossonerich na Stadio Artemio Franchi. Gola na wagę jednego punktu zdobył w 90. minucie Christopher Nkunku.
Trener Massimiliano Allegri wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej w ośrodku Milanello przed meczem ligowym z Como:
Dużo mówi się o punktach straconych z zespołami z dolnej części tabeli, ale Milan ma jednak 40 punktów. Zasłużonych?
„Mamy 40 punktów i są to punkty, które wywalczyliśmy na boisku. To solidna postawa, nikt nam ich nie odbierze. Teraz trzeba myśleć o kolejnych 19 meczach, o rundzie rewanżowej i zbierać punkty, żeby utrzymać się w pierwszej czwórce”.
Allegri i znicz olimpijski:
„To było piękne doświadczenie, było mnóstwo ludzi. Sport to wspaniała rzecz: są zasady, jest dyscyplina. To bardzo ważne dla rozwoju dzieci i młodzieży, bo sport wychowuje. Dlatego młodzi ludzie powinni jak najwięcej uprawiać sport. Bardzo lubię jeździć na nartach. Kiedy tylko mogę, jeżdżę i sprawia mi to ogromną frajdę”.
Raport medyczny:
„Fullkrug jest poza kadrą razem z Pavloviciem [według ostatnich doniesień Niemiec może jednak znaleźć się w kadrze - red.]. Pavlovic ma dziewięć szwów na głowie, a Fullkrug doznał urazu palca po tym, jak został nadepnięty. Na pewno nie zagra, ale mamy nadzieję, że będzie gotowy na niedzielę, a w najgorszym razie na mecz z Romą”.
Czego brakuje Milanowi?
„Musimy wrócić do tego, gdy byliśmy trochę bardziej bezwzględni w trakcie meczu. Są momenty, w których jesteśmy zbyt delikatni w obu fazach gry. Trzeba też poprawić pewne sytuacje boiskowe, zwłaszcza dokładność techniczną. Zawodnicy mają bardzo wysoką jakość, muszą być przekonani, że są silnym zespołem”.
Pojedynek z Fabregasem:
„To nie jest Fabregas kontra Allegri, tylko Como kontra Milan. Fabregas wykonuje świetną pracę. To odważne Como, dobrze pressuje i ma dużą jakość techniczną. Fabregas wykonuje kapitalną robotę, mimo że trenuje dopiero od 2–3 lat”.
Jaka ocena dla Milanu?
„Wystawianie ocen jest dla mnie trudne. Jeśli zapytacie trenerów, każdy przedstawi jakieś ‘gdyby’ i ‘ale’. A z ‘gdyby’ i ‘ale’ daleko się nie zajdzie. Każdy ma tyle punktów, na ile zasłużył. Wszyscy mogą coś sobie zarzuci. ‘Gdyby Pulisic strzelił trzy gole we Florencji…’. Ale ich nie strzelił. Za to strzelał wcześniej i może strzeli jutro. Musimy skupić się na naszych występach i poprawić koncentrację mentalną. Jesteśmy w rundzie rewanżowej i nie ma już czasu na poprawki”.
Milan traci ostatnio więcej bramek:
„W niedzielę we Florencji po kwadransie trzy razy wyszliśmy sam na sam przy akcjach Pulisica. Jeśli strzelasz gola, to znaczy, że podejście jest właściwe; jeśli nie — ocena się zmienia. Z Romą u siebie mieliśmy pół godziny grozy, potem objęliśmy prowadzenie i w drugiej połowie stworzyliśmy 4–5 sytuacji bramkowych. Taki jest futbol. Pojawiają się nieprzewidziane sytuacje i trzeba umieć nimi zarządzać. Każdy mecz jest inny. Zgadzam się, że osiem razy przegrywaliśmy i osiem razy odrabialiśmy straty. Wszystko zależy, czy chcesz widzieć szklankę do połowy pełną czy pustą. Gdyby wszystko było idealne — a w piłce to niemożliwe — mecze kończyłyby się 0:0 albo zawsze wygrywałaby ta sama drużyna”.
Forma Leão? Kryzys drużyny?
„W trakcie sezonu zawsze pojawia się moment, nazwijmy to spadku formy — choć to nie do końca spadek formy. Nawet jeśli się zdarzy, to trzeba go przejść z zachowaniem równowagi. Sezon nie kończy się jutro w Como. Trzeba zachować spokój, stalowe nerwy i mocne plecy. Nieprawdopodobne było, żeby Juventus wypadł poza pierwszą czwórkę. Taki jest ten sezon. Na koniec ktoś zostanie poza top 4 — mam nadzieję, że nie my [śmiech]. Rafa ma się dobrze”.
Szerokość boiska w Como:
„To niczego nie zmienia. Im więcej przestrzeni, tym łatwiej grać. Zmierzymy się z rywalem, z którym trudno się gra. Jest pierwszy pod względem posiadania piłki i ma najlepszą defensywę. To drużyna, która nie ma obowiązku wygrywać, co daje jej przewagę — może grać każdą minutę z mentalnością, którą zaszczepił Fabregas”.
Wysoka obrona Como:
„To może być jeden z kluczowych elementów, ale mogą też w pewnych momentach dopuszczać rywala do akcji, nie tracąc goli. Teoria, że bronią lepiej, bo bronią wysoko, na razie się sprawdza — za dwa miesiące możecie mówić odwrotnie. Pewne jest jedno: rozgrywają świetny sezon”.
Czy Milan jest na poziomie Napoli i Interu?
„To był naprawdę bardzo dobry mecz, wysoki poziom techniczny. Intensywność nie wynika z biegania. Bieganie jest tylko składnikiem, jeśli piłka krąży szybko. Intensywność daje operowanie piłką, nie sprinty. Inter od sześciu lat, poza sezonem 22/23, zawsze jest w top 2. Napoli przez ostatnie 12 lat tylko dwa razy nie grało w Lidze Mistrzów. Naszym celem jest pracować tak, by Milan zagrał w Champions League w przyszłym sezonie. Trzeba przechodzić przez dobre i złe momenty. Gdy jest trudniej, to nie znaczy, że drużyna traci na wartości. Sezon to sinusoida — dlatego trzeba płynąć ze stałą prędkością, która pozwala dotrzeć do celu”.
Nowości taktyczne? Czwórka z tyłu?
„To może być rozwiązanie, myślimy o tym i nad tym pracujemy. Zależy od momentu i od dostępnych zawodników. Teraz Fullkrug jest poza grą — przy trzech napastnikach nie miałbym nikogo na ławce. We Florencji mogłem zrobić istotne zmiany. Muszę wystawić skład tak, by mieć też opcje z ławki, niezależnie od systemu gry”.
Gimenez?
„Robi postępy, ale do powrotu jeszcze daleko. Mówimy o marcu, końcówce marca”.
Brakuje goli pomocników?
„Przyjdą. Na koniec sezonu liczby się wyrównują. Wrócą też gole obrońców po stałych fragmentach. Trzeba mieć dużo zaufania, bo Milan to silna drużyna. A siłę pokazuje się szczególnie w takich momentach”.
Styczeń 2011 — jak ważne były tamte transfery?
„Przyszli dwaj wyjątkowi piłkarze. Van Bommel był wspaniały, Antonio Cassano miał niezwykłą jakość. Byli bardzo ważni. To nie znaczy, że w tym roku potrzebujemy dwóch nowych zawodników — kadra jest dobra. Najważniejsze, żebyśmy byli zadowoleni, a przede wszystkim żebym ja był zadowolony”.
Obrona bez zmian? De Winter za Pavlovicia?
„Jutro na pewno zagra, Pavlovic jest niedostępny. Koni już występował w tej roli, bardzo się rozwinął. Potrzeba równowagi. Są piłkarze podczas swojego pierwszego roku w Milanie, którzy bardzo szybko się zaaklimatyzowali. Do presji Milanu dojrzewa się także przez błędy. Jestem zadowolony z grupy — to dobry zespół i z tą ekipą dotrzemy do końca”.
Jeśli Milan awansuje do Ligi Mistrzów — jako główny czy statysta?
„Krok po kroku. Najpierw wejdźmy do top 4. W Champions League są kluby o światowym potencjale finansowym — Real Madryt ponad miliard przychodów, Bayern 975 milionów. Ta różnica jest trudna do zniwelowania. Oby wszystkie włoskie drużyny zaszły jak najdalej w Europie, żeby do LM weszło pięć zespołów. Awans byłby bardzo ważny sportowo i ekonomicznie. Skupmy się na tym sezonie — o następnym pomyślimy później”.
„To niczego nie zmienia. "
O co chodzi? Jakieś węższe boisko mają czy jak?
wg transfermarkt oba stadiony mają właśnie te ostatnie wymiary