ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | AS Roma | 5 | 4 | 1 | 0 | 14-3 | 13 | |
| 2. | Inter Mediolan | 5 | 4 | 1 | 0 | 15-8 | 13 | |
| 3. | SS Lazio | 5 | 4 | 1 | 0 | 8-3 | 13 | |
| 4. | Cagliari Calcio | 5 | 4 | 0 | 1 | 5-2 | 12 | |
| 5. | AC Milan | 5 | 3 | 2 | 0 | 10-4 | 11 | |
| 6. | Como Calcio | 4 | 3 | 1 | 0 | 9-4 | 10 | |
| 7. | Juventus FC | 5 | 3 | 1 | 1 | 8-4 | 10 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Donyell Malen | 6 |
| 2. | Antonio Raimondo | 4 |
| 3. | Lautaro Martínez | 4 |
| 4. | Gustavo Varela | 4 |
| 5. | Diego Moreira | 3 |
| 6. | Alphadjo Cisse | 2 |
Trener Como, Cesc Fàbregas, wypowiedział się na łamach DAZN po czwartkowej porażce z Milanem: "Graliśmy dobrze zarówno przed, jak i po golu Milanu. Kiedy wykonujesz 700 podań, a Milan 200, to nie jest coś zupełnie normalnego. Rabiot i Maignan rozegrali niesamowity mecz. Wygrali spotkanie dwiema akcjami, a my musimy to zaakceptować. Ale to nie znaczy, że nie zagraliśmy dobrze w drugiej połowie. To prawda, że jesteśmy krótcy pod względem liczby zawodników, jednak drużyna sobie z tym poradziła. Grając w taki sposób, futbol powinien dać ci więcej, niż dał nam dziś wieczorem. Brawo Milan, ale my musimy iść dalej i kontynuować naszą misję".
W dyscyplinie - grupowe podania toczącego się przedmiotu na czas.
Tam jest wesoły futbol i bez konsekwencji. Ewidentnie tam dominuje nauka" "Zrobisz błąd, nie szkodzi, próbuj dalej". Już w pierwszej połowie Milan zabierał graczom Como piłkę na 40 metrze od ich bramki z 5-6 razy i lepsze decyzje lub wykonanie techniczne w każdej z tych sytuacji dałyby nam sytuację w przewadze i mega groźne sytuacje bramkowe. To, że - z resztą dokładnie po takiej sytuacji - dopiero w 45 minucie Milanowi wyszło to sporo szczęścia gospodarzy.
Uważam, że na prawdę efektownie da się grać i utrzymywać przy piłce jeśli cała drużyna ma przyzwolenie od trenera do gry na "pełnym ryzyku".
Como gra przyjemnie dla oka, ale sumarycznie - też dość naiwnie. Dobra drużyna ich nie musi zdominować - wystarczy ich punktować, bo okazji do tego dają mnóstwo. Mimo, że na naszą grę "ciężko się patrzyło" wczoraj, i Como miało sytuacje do więcej niż jednego gola, to uważam, że taktycznie gospodarze wcale na wygraną nie zasłużyli "bardziej".
Można mówić, że to szkoła Allegriego itd. Itp. Gdzie była ta szkoła Allegriego i nadal jest gdy cały czas głupio wyrzucamy punkty w błoto ze słabszymi rywalami? Wczoraj to był ten sam nieporadny Milan który grał z Genoa i Fiorentina, został rozjechany stylistycznie przez Como które rośnie z roku na rok w Serie A mimo tego że kadrowo nie są najmocniejsi. Naprawdę cieszmy się, że mamy kogoś takiego jak Mike i Rabiot bo nas stać na takich piłkarzy którzy tyle potrafią w przeciwieństwie do takiego Como.
Nasza forma szoruje po dnie i żadnymi bajkami o cyniźmie tego nie zmienimy.
Ale ja nie jestem hurra entuzjastą "stylu" Allegriego. Do przerwy mogło być 3:0 dla Como, a mogło być 3:0 dla Milanu. Jasne, to gospodarze zostawili znacznie lepsze wrażenie i byli groźni. Zagrali bardzo fajną połowę. Natomiast Como - czy to się podoba czy nie - gra na bardzo dużym ryzyku. Przez to są jednocześnie ekipą dość mocną ale i łatwą do skontrowania przy określonej jakości indywidualnej.
Ja nie uważam, ze gramy dobre mecze. Zgadzam się, ze nie mamy sytuacji pod kontrolą w ostatnich spotkaniach ani trochę. To żaden cynizm.
Ja jedynie uważam, ze Como ma mega atuty ale też równie duże luki, które można wykorzystać. Łatwo czy nie łatwo - ale te luki są wyraźniejsze niż u większości innych ligowych rywali. I pisze to mimo iż bardzo podoba mi się styl drużyny Fabregasa.
Nie wiem czy graja na ryzyku, są wysoko w tabeli, dominują lepsze ekipy, bardziej zwaliłbym to na po prostu różnice kadrowe. My jesteśmy wiele razy mocniejsi dlatego indywidualności są po naszej stronie. Jakby w Como grał Mike czy innych Rabiot, zlaliby nas niemiłosiernie. Wczoraj akurat wydaje mi się, że wygraliśmy bo Como po prostu za bardzo uwierzyło w to, że Milan jest tak słaby. Po prostu grało się im tak łatwo, tworzyło okazji tak szybko, my z piłką przy nodze wygladaliśmy tak źle, że aż przypadkiem za bardzo Como uwierzyło w siebie i zapomnieli, że nadal mamy takiego Leao czy Rabiota w swoich szeregach.
ALE właśnie dlatego, że my graliśmy bardzo słabo, a oni "efektownie" to mi się w oczy bardzo mocno rzucały ich mankamenty. może bardziej obrazowo:
Oni grają non stop do człowieka w środku pola, który ma rywala na plecach i NIE MAJĄ odpowiedniej asekuracji na wypadek kiedy ten człowiek straci piłkę - Nasi w pierwszej (BARDZO słabej dla nas połowie) i tak zrobili takich przechwytów chyba 5... Gdyby chociaż pierwsze pytanie po przechwycie było udane - co przy jakości jaką mamy i słusznie zauważasz - powinno być normą - to mielibyśmy nie mniej klarownych sytuacji od gospodarzy... Finalnie - nie mieliśmy. Finalnie - Como nas zgniotło w pierwszej połowie. Ja tego nie neguję. Mówię, ze grają ryzykowne podania i w newralgicznych strefach BARDZO często i robią to bez odpowiedniej asekeuracji. Potrzeba odpowiedniej jakości graczy żeby to wykorzystywać - jasne. Pewnie dlatego dominują zespoły mniejsze i je ogrywają.
Natomiast sumarycznie - nawet słaby wczoraj Milan skarcił ich trzykrotnie. Właśnie dlatego, że ich ofensywna i efektowna piłka to trochę miecz obosieczny.
Ja ciągle pisze o tym, ze widzę mankamenty w zespole Como, które czynią z nich stosunkowo łatwy do skontrowania cel, a nie, że my gramy świetnie. Precyzji zagrań to im zazdroszczę.
ładnie to tak kłamac? :)
89% posiadania piłki i przegrana 2:1
Oczywiście to kpina, a ja w pełni podzielam twój „archaiczny” pogląd na piłkę.
Także, wraca wspomnień czar ;D
Możliwe, że problemem jest brak zmienników. Szczególnie boli brak odciążenia na prawej flance za Saelemaekersa. W pomocy przez kilka miesięcy graliśmy praktycznie tym samym składem. Ricci był przyspawany do ławki, Jashari kontuzjowany. Rabiot odpoczął i od razu pokazał się liczbowo. Może przypadek, może nie.
Mam nadzieję, że prośby Maxa zostaną wysłuchane i uda się choćby delikatnie wzmocnić skład zimą.