SCUDETTO


Fàbregas: "Wykonaliśmy 700 podań, a Milan 200. Wygrali spotkanie dwiema akcjami, a my musimy to zaakceptować"

16 stycznia 2026, 01:38, Redakcja Aktualności
Fàbregas:

Trener Como, Cesc Fàbregas, wypowiedział się na łamach DAZN po czwartkowej porażce z Milanem: "Graliśmy dobrze zarówno przed, jak i po golu Milanu. Kiedy wykonujesz 700 podań, a Milan 200, to nie jest coś zupełnie normalnego. Rabiot i Maignan rozegrali niesamowity mecz. Wygrali spotkanie dwiema akcjami, a my musimy to zaakceptować. Ale to nie znaczy, że nie zagraliśmy dobrze w drugiej połowie. To prawda, że jesteśmy krótcy pod względem liczby zawodników, jednak drużyna sobie z tym poradziła. Grając w taki sposób, futbol powinien dać ci więcej, niż dał nam dziś wieczorem. Brawo Milan, ale my musimy iść dalej i kontynuować naszą misję".


#

42 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
ACstach
ACstach
16 stycznia 2026, 18:52
W końcu wygraliśmy mecz gdzie nie bombardowaliśmy bramki, taka można powiedzieć miła odmiana? 3 pkt, łatwo Cesc :D
1
karp_fso
karp_fso
16 stycznia 2026, 13:55
Typowy Hiszpan ;). Swego czasu pamiętam, że Guardiola się pieklił jak takie mecze przegrywał w Barcelonie. I co jeszcze zabawniejsze, chyba nawet tak po meczu z Milanem Maxa tak narzekał XDD
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 13:56
1
biedrus
biedrus
16 stycznia 2026, 14:49
Najbardziej to zawsze narzekał Xavi. Dlatego też nie nadaje się na poważnego trenera. W tamtej Barcelonie to jedynie Puyol miał jaja
0
ACstach
ACstach
16 stycznia 2026, 18:53
Xavi na trawe narzekał i stawia to jako winowajcę straty punktów, więc no dla mnie wtedy już się skończył jako poważny trener.
1
DarQ
DarQ
16 stycznia 2026, 13:55
To zapraszam Fabregasa na igrzyska do usa.
W dyscyplinie - grupowe podania toczącego się przedmiotu na czas.
2
Gerada
Gerada
16 stycznia 2026, 12:00
Jak podoba mi się styl gry Como, tak we wczorajszym meczu było aż nadto widać dlaczego ligi nie zawojują.

Tam jest wesoły futbol i bez konsekwencji. Ewidentnie tam dominuje nauka" "Zrobisz błąd, nie szkodzi, próbuj dalej". Już w pierwszej połowie Milan zabierał graczom Como piłkę na 40 metrze od ich bramki z 5-6 razy i lepsze decyzje lub wykonanie techniczne w każdej z tych sytuacji dałyby nam sytuację w przewadze i mega groźne sytuacje bramkowe. To, że - z resztą dokładnie po takiej sytuacji - dopiero w 45 minucie Milanowi wyszło to sporo szczęścia gospodarzy.

Uważam, że na prawdę efektownie da się grać i utrzymywać przy piłce jeśli cała drużyna ma przyzwolenie od trenera do gry na "pełnym ryzyku".

Como gra przyjemnie dla oka, ale sumarycznie - też dość naiwnie. Dobra drużyna ich nie musi zdominować - wystarczy ich punktować, bo okazji do tego dają mnóstwo. Mimo, że na naszą grę "ciężko się patrzyło" wczoraj, i Como miało sytuacje do więcej niż jednego gola, to uważam, że taktycznie gospodarze wcale na wygraną nie zasłużyli "bardziej".
2
Gol
Gol
16 stycznia 2026, 15:00
W pierwszej połowie powinno być 3:0 dla Como. Nie było bo mieliśmy kupę szczęścia. Tożsamo z Genoa czy Fiorentiną powinniśmy wyraźnie wygrywać - nie wygrywaliśmy w konsekwencji czego straciliśmy punkty. Taki jest sport, wyciąganie na podstawie jednego meczu wniosku jest złym pomysłem. Można napisać, że w Milanie też dominuje nauka bo w końcu uczą się iż niewykorzystane okazje się mszczą.

Można mówić, że to szkoła Allegriego itd. Itp. Gdzie była ta szkoła Allegriego i nadal jest gdy cały czas głupio wyrzucamy punkty w błoto ze słabszymi rywalami? Wczoraj to był ten sam nieporadny Milan który grał z Genoa i Fiorentina, został rozjechany stylistycznie przez Como które rośnie z roku na rok w Serie A mimo tego że kadrowo nie są najmocniejsi. Naprawdę cieszmy się, że mamy kogoś takiego jak Mike i Rabiot bo nas stać na takich piłkarzy którzy tyle potrafią w przeciwieństwie do takiego Como.

Nasza forma szoruje po dnie i żadnymi bajkami o cyniźmie tego nie zmienimy.
1
Gerada
Gerada
16 stycznia 2026, 15:06
@ Gol

Ale ja nie jestem hurra entuzjastą "stylu" Allegriego. Do przerwy mogło być 3:0 dla Como, a mogło być 3:0 dla Milanu. Jasne, to gospodarze zostawili znacznie lepsze wrażenie i byli groźni. Zagrali bardzo fajną połowę. Natomiast Como - czy to się podoba czy nie - gra na bardzo dużym ryzyku. Przez to są jednocześnie ekipą dość mocną ale i łatwą do skontrowania przy określonej jakości indywidualnej.

Ja nie uważam, ze gramy dobre mecze. Zgadzam się, ze nie mamy sytuacji pod kontrolą w ostatnich spotkaniach ani trochę. To żaden cynizm.

Ja jedynie uważam, ze Como ma mega atuty ale też równie duże luki, które można wykorzystać. Łatwo czy nie łatwo - ale te luki są wyraźniejsze niż u większości innych ligowych rywali. I pisze to mimo iż bardzo podoba mi się styl drużyny Fabregasa.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 15:07
1
Gol
Gol
16 stycznia 2026, 16:15
Gerada - Tylko, że to 3:0 dla Como wynikało po prostu z wypracowanych okazji, a 3:0 dla Milanu to taka mrzonka bo z czego to 3:0 miałoby być? Z "Może jakby Fofana dobrze dograł?" "Może jakby Alexis inaczej zagrał itd." Nasi gracze wyszli na ten mecz po prostu nieprzygotowani i to kolejny raz. W poprzednim meczu to się przejawiało w niewykorzystanych okazjach, teraz już zupełnie sobie nie radziliśmy z niczym.

Nie wiem czy graja na ryzyku, są wysoko w tabeli, dominują lepsze ekipy, bardziej zwaliłbym to na po prostu różnice kadrowe. My jesteśmy wiele razy mocniejsi dlatego indywidualności są po naszej stronie. Jakby w Como grał Mike czy innych Rabiot, zlaliby nas niemiłosiernie. Wczoraj akurat wydaje mi się, że wygraliśmy bo Como po prostu za bardzo uwierzyło w to, że Milan jest tak słaby. Po prostu grało się im tak łatwo, tworzyło okazji tak szybko, my z piłką przy nodze wygladaliśmy tak źle, że aż przypadkiem za bardzo Como uwierzyło w siebie i zapomnieli, że nadal mamy takiego Leao czy Rabiota w swoich szeregach.
0
Gerada
Gerada
16 stycznia 2026, 17:37
Ponownie - zgadzam się, że Como gra fajną piłkę. Zgadzam się też, że w pierwszej połowie nas zdominowali.

ALE właśnie dlatego, że my graliśmy bardzo słabo, a oni "efektownie" to mi się w oczy bardzo mocno rzucały ich mankamenty. może bardziej obrazowo:

Oni grają non stop do człowieka w środku pola, który ma rywala na plecach i NIE MAJĄ odpowiedniej asekuracji na wypadek kiedy ten człowiek straci piłkę - Nasi w pierwszej (BARDZO słabej dla nas połowie) i tak zrobili takich przechwytów chyba 5... Gdyby chociaż pierwsze pytanie po przechwycie było udane - co przy jakości jaką mamy i słusznie zauważasz - powinno być normą - to mielibyśmy nie mniej klarownych sytuacji od gospodarzy... Finalnie - nie mieliśmy. Finalnie - Como nas zgniotło w pierwszej połowie. Ja tego nie neguję. Mówię, ze grają ryzykowne podania i w newralgicznych strefach BARDZO często i robią to bez odpowiedniej asekeuracji. Potrzeba odpowiedniej jakości graczy żeby to wykorzystywać - jasne. Pewnie dlatego dominują zespoły mniejsze i je ogrywają.

Natomiast sumarycznie - nawet słaby wczoraj Milan skarcił ich trzykrotnie. Właśnie dlatego, że ich ofensywna i efektowna piłka to trochę miecz obosieczny.

Ja ciągle pisze o tym, ze widzę mankamenty w zespole Como, które czynią z nich stosunkowo łatwy do skontrowania cel, a nie, że my gramy świetnie. Precyzji zagrań to im zazdroszczę.
0
Topero
Topero
17 stycznia 2026, 00:25
@Gol powinno być 3-0 zgadza się, ale zadam Ci proste pytanie w piłkę nożną gra się w 11 czy w 10? Po coś się płaci piłkarzowi który może używać rąk :P
0
biedrus
biedrus
16 stycznia 2026, 10:45
Taka piłka, myśmy powinni lekką ręką prowadzić 2:0 do przerwy z Fiorentiną. Milan jest na tyle silny, że odrobił jedną bramkę z Violą i na tyle silny, że jak już ukuł Como to tego prowadzenia nie oddał.
2
hyrus13
hyrus13
16 stycznia 2026, 12:09
Nie psuj narracji. Z Fiorentiną był dramat, z Como dramat i 2 miejsce w tabeli to też dramat. Gdyby nie beton Allegri mielibyśmy nadkomplet punktów, co najmniej 3 bramki na mecz i może ze dwie stracone.
3
Vol'jin
16 stycznia 2026, 10:43
659 do 320

ładnie to tak kłamac? :)
7
ósmy
16 stycznia 2026, 10:02
Można pisać, że wynik najważniejszy, ale ja odczuwam pewien dyskomfort kiedy widzę, że Niko Paz oddał więcej strzałów na bramkę, niż całą nasza drużyna razem wzięta.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 10:03
0
adamos
adamos
16 stycznia 2026, 10:35
syndrom Krystyny z jednego sezonu po 15-20 strzałów na bramkę z czego nic celnego.
1
bolik
bolik
16 stycznia 2026, 09:54
Fabregas trochę jak wczoraj Rabiot przy karnym "dodał od siebie". W rzeczywistości było 659 do 320, a w celnych 617 do 254
0
adamos
adamos
16 stycznia 2026, 09:34
Stara szkoły Barcy że 1 tys podań vs stara szkoła catenaccio. Nie pamiętam jaki to był mecz na poziomie reprezentacyjnym, ale jakaś drużyna oddała jeden strzał w meczu i to celny i wygrali 1-0 ;-)
0
Von Strauss
Von Strauss
16 stycznia 2026, 09:37
Też mi się kojarzy taki mecz. Tam przeciwnik chyba oddał 30 czy 40 strzałów i 0 z tego było xD
0
Voltrex
Voltrex
16 stycznia 2026, 09:42
Ciekawy był mecz Barca Celtic.

89% posiadania piłki i przegrana 2:1
3
nadgnity
nadgnity
16 stycznia 2026, 11:29
Grecja na Euro 2004
1
patoo_07
patoo_07
16 stycznia 2026, 09:28
Nota za styl 5, punktów 0. Gratulacje. Dobrze się ich ogląda, ale na miejscu tych zawodników, to bym dostał wścieku dupy od tego pieprzenia.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 09:29
0
Rafał0209
16 stycznia 2026, 08:57
W piłce najważniejszą statystyką są strzelone bramki a nie podania, wykonali 3 razy tyle podań, a my strzeliliśmy za to 3 razy tyle bramek. za to my mamy 3pkt więcej.
3
hyrus13
hyrus13
16 stycznia 2026, 09:04
To tylko pokazuje jak archaicznie patrzysz na futbol. W piłce teraz liczą się podania, posiadanie piłki i ładna gra. W nowoczesnym futbolu napastnik ma robić wszytko, poza strzelaniem goli, bo to, to zwykły obrońca potrafi. Bramkarz też nie jest od tego, żeby łapać piłkę, tylko żeby ją wyprowadzać! Byle Suarez może bronić jak jest potrzeba, a jak golkiper nie gra dobrze nogami, to co ty chcesz osiągnąć?

Oczywiście to kpina, a ja w pełni podzielam twój „archaiczny” pogląd na piłkę.
4
DarKovs
DarKovs
16 stycznia 2026, 17:59
Me too :-)
0
tommyb1
tommyb1
16 stycznia 2026, 08:36
Pamiętam do dziś naszą wygraną z Barcą jak mieli 81 procent przy piłce bodajże:)
0
hyrus13
hyrus13
16 stycznia 2026, 08:19
To teraz w piłce liczba podań decyduje o wygranej? Piecze go bardzo. W sumie się nie ma co dziwić, ale do cholery, sapie jak by dwóch ewidentnych karanych nie dostali, a oni tylko częściej podawali.
4
serginho83
serginho83
16 stycznia 2026, 09:36
Widać, że ma przyzwyczajenia z Barcelony, a już kiedyś Maldini powiedział, że on woli strzelić gola po 1 podaniu, niż po kilkunastu ;) widać, że Fabregas ma inną filozofię gry, tylko po co te żale ?
1
JAJO
JAJO
16 stycznia 2026, 08:14
Parę cm i beton Maxa byłby skruszony totalnie. Jednak taka jest piłka. Jestem ciekaw ile jeszcze na tych centymetrach będzie bazował Milan.
1
boguc69
boguc69
16 stycznia 2026, 16:07
widocznie tata go oszukał, pokazując mu ile to jest 20 cm ;-)
0
serginho83
serginho83
16 stycznia 2026, 08:13
Nie popłacz się...
1
Cactus
Cactus
16 stycznia 2026, 08:11
Zupełnie inne myślenie o piłce i inna filozofia. Natomiast niezależnie od tego jaką filozofię ma Allegri w głowie, granie w taki sposób, żeby przez sporą część meczu dyndać na stryczku i dopiero jakimś cudem się z niego urwać jest uwłaczające dla tej koszulki. Rozumiem, że chcemy grać niskim blokiem, dbać o defensywe, ale nie powinniśmy się dać tak dominować i wyglądać tak nieporadnie w próbach tworzenia akcji czy nawet wychodzenia spod pressingu.
0
Materazzone
Materazzone
16 stycznia 2026, 10:08
Starej daty już jestem i pamiętam świetnie Milan Carlo, nie wiem czy wtedy dało się złożyć lepiej zbilansowaną drużynę, same gwiazdy, w ataku i pomocy, o obronie nie wspomnę nawet bo wiadomo. No i tamten Milan, potężny, potrafił tak męczyć oczy, że wypalało oczodół, szczególnie z jakąś Sieną albo innym Chievo ;D

Także, wraca wspomnień czar ;D

1
Diavo
16 stycznia 2026, 07:35
Taka jest piłka, pamiętam mecz Celtic 2 : 0 Barcelona, gdy zwycięska drużyna oddała 2 strzały na bramkę ;D
2
luba17
luba17
16 stycznia 2026, 08:12
Chciałem to napisać że Cesc jeszcze nie przepracował tego spotkania Barcelony u psychologa i dalej go to boli jak Celtic brutalnie pokazał na czym tak serio polega piłka nożna ^^
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 08:13
1
Von Strauss
Von Strauss
16 stycznia 2026, 09:37
Celtic Barca to było 2:1 i tam Celtic oddał 5 strzałów.
0
answerreck
answerreck
16 stycznia 2026, 07:32
Como w pierwszej połowie jechało z nami, jak klasa sportowa z klasą kujonów. Wyglądało to naprawdę doskonale(z ich strony). Mimo wszystko, ciągle wierzyłem przynajmniej w remis. Wyszło zdecydowanie lepiej niż oczekiwałem, wydaje mi się, że Como z czasem traciło głowę. Frustracje po brakach gwizdków itd. Jeszcze długa droga przed nimi, ale bardzo podoba mi się to, jak chce grać Fabregas. Nie wiem tylko, czy jest to trener który może osiągnąć coś wielkiego we włoskiej lidze. Póki co, trzeba się cieszyć, że mamy takiego rodzynka jak Como i bardzo przyjemnie się ich ogląda.
1
Manolas
Manolas
16 stycznia 2026, 06:59
Duża klasa w wypowiedzi, chociaż zdawał sobie sprawę że byli lepsi. Gdyby tylko Rabiot był w Como... Nie byloby co zbierać
2
sKUBAniec
sKUBAniec
16 stycznia 2026, 05:40
Spotkały się dwie szkoły, ta która wierzy że wygra, jeśli zrobi 700 podań i ta która uważa, że da się wygrać już przy 100. Jeden kocha piękną piłkę, drugi cynizm i solidną obronę. Żadna ze szkół niczego nigdy nie zagwarantuje, ale w głowach obu trenerów ich myśl szkoleniowa jest najlepsza. Nie narzekam na tak brzydką grę Rossonerich bo są wyniki i wiem czego mogłem się spodziewać, kiedy zatrudniliśmy Allegriego.
6
carrygun
carrygun
16 stycznia 2026, 05:59
Tyle, że od paru meczów ta druga szkoła o której wspominasz już nie broni jak wcześniej. Wczoraj w pierwszej połowie jak byśmy przegrywali 3-0, to nikogo by to nie dziwiło. I to zaczęło się zanim zaczęliśmy łapać urazy w defensywie i rotować.

Możliwe, że problemem jest brak zmienników. Szczególnie boli brak odciążenia na prawej flance za Saelemaekersa. W pomocy przez kilka miesięcy graliśmy praktycznie tym samym składem. Ricci był przyspawany do ławki, Jashari kontuzjowany. Rabiot odpoczął i od razu pokazał się liczbowo. Może przypadek, może nie.

Mam nadzieję, że prośby Maxa zostaną wysłuchane i uda się choćby delikatnie wzmocnić skład zimą.
2
Rafał0209
16 stycznia 2026, 07:43
Uwierz że Allegiemu nie chodzi o taką grę jak wczoraj czy ostatnio, on lubi w pełni kontrolować wynik a nie rozpaczliwie bronić i nie mieć żadnej kontroli nad spotkaniem. kiedyś kiedy trenował mistrzowskie juve mógł oddawać piłkę rywalowi kiedy prowadził 1:0 bo miał pewność że rywal nie strzeli i będzię bił głową w mur, a nawet jeżeli strzeli to to odrobi. dziś tego nie ma dziś zero kontroli i liczenie na cud przebłysk geniuszu któregoś z zawodników. fajnie że nie narzekasz. ale póki co miejsce w tabeli to więcej szczęścia niż rozumu, przy takiej grze dodać puchary w przyszłym sezonie. to i uwierz nie tylko gra ale i wyniki nie będą Cię cieszyć. dla mnie Allegri na ten sezon aby doczłapał do LM i szukać kogoś nowego. ani to dla oka ładne a to jest najważniejsze piłka ma cieszyć sprawiać radość a nie odruch wymiotny. jak i żadne wielkie wyniki z Allegrim już nie przyjdą.
0
Pavlović31
Pavlović31
16 stycznia 2026, 02:12
Dokładnie, taka piłka. Raz oddajesz 34 strzały a rywal 3 i nie wygrywasz. Przewinień rywala sędzia nie sprawdza a twoje sprawdza, rywal dostaje karny a i tak remisuje. Taka jest piłka.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 02:13
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się