AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Gerry Cardinale wrócił do Mediolanu. Rano założyciel RedBird był w Milanello, gdzie spotkał się z Giorgio Furlanim i odbył rozmowę z trenerem Massimiliano Allegrim. Około pory lunchu przeniósł się do Casa Milan, gdzie spotkał się z Paolo Scaronim, prezydentem Milanu, Stefano Cocirio (Chief Financial Officer – dyrektorem finansowym) oraz Maikelem Oettlem (Chief Revenue Officer – dyrektorem ds. przychodów). Na lunchu był w restauracji w siedzibie klubu ze Zlatanem Ibrahimoviciem i Stefano Cocirio. Krótko po 13.30 zakończył wizytę. Cardinale przebywał w Mediolanie w ramach serii spotkań w Europie, z których ostatnie odbyły się w Anglii: w ostatnich dniach był oficjalnym prelegentem na spotkaniu zorganizowanym przez NBA w Londynie w ramach projektu NBA Europe.

Cardinale był nieobecny ( przynajmniej oficjalnie) w Mediolanie i we Włoszech od miesięcy. Jego ostatni mecz na San Siro datuje się na wrzesień 2024 roku (Milan –Venezia 4:0). Niedługo potem, w listopadzie, był na meczu Real Madryt – Milan. W kwietniu 2025 roku mówiło się następnie o jego spotkaniu w Milanello z działaczami klubu. W tych miesiącach Cardinale pozostawał jednak oczywiście w stałym kontakcie z klubem, w relacji ciągłej i spokojnej z zarządem. Dlatego też serdeczne spotkanie z Furlanim w tych godzinach można odczytywać jako znak ciągłości, w dniach, w których RedBird finalizuje operację refinansowania z Comvest, która zgodnie z planami klubu powinna zostać zamknięta do marca. Elliott, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zejdzie ze sceny.
Milan w tym kontekście znajduje się wyraźnie w fazie ewolucji. W ekosystemie RedBird pozostaje bardzo ważny i dla Cardinale potwierdza się jako aktywo do dalszego rozwijania w średnim i długim okresie, przede wszystkim dzięki projektowi stadionu, który w ostatnich miesiącach, wraz z zatwierdzeniem przez Radę Miasta Mediolanu, przyniósł najbardziej oczekiwany przełom. Spotkanie z Allegrim jest więc znaczące. Milan, po trudnym sezonie 2024/2025, wrócił do dobrej gry na boisku, rozpalając wśród kibiców marzenia o powtórce scudetto z 2022 roku, które było momentem wejścia Cardinale do świata Rossonerich. Prawdopodobne, że Cardinale i Allegri rozmawiali właśnie o tym, być może o styczniowym oknie transferowym, a na pewno o celu, jakim jest Liga Mistrzów, który dla klubu zawsze jest priorytetem.

Gdyby nie Zlatan nie skończyło by sie tylko na 0:5 z Atalantą, nie byłoby zadnego zwrotu akcji.
Za swoj powrót i odmienienie Milanu należy mu sie jakies stanowisko. Ważne ze juz sie nie pcha do zarządzania zespołem ale dziala jako zwyczajny doradca.
Na 65.000 miejsc.
Da się?
Kabaret.
co do dominacji - nie wierzę, że jakikolwiek zespół powtórzy prędko serię tylu mistrzostw, jeśli ktoś teraz dojdzie do 3 lat z rzędu, to już będzie sukces. poza tym oni brali też uznanych zawodników całkiem za darmo, choćby naszego Pirlo
biliśmy się o najwyższe cele w LM? raptem jeden sezon, gdzie doszliśmy do półfinału, w pozostałych trzech nawet nie weszliśmy do najlepszej szesnastki! przedstawiłem po prostu suche fakty
jeszcze jedno - na wspólników bierze gości ze świata obrotu finansami, a takich interesuje maksymalny zysk; nie oszukujmy się, że ci najnowsi wejdą w Milan z miłości do klubu; Elliott miał teraz na zysk wyEBane, bo mieli gwarancję % od pożyczki; mam nadzieję, że ci nowi wymuszą politykę klubu dokładnie taką, jaką wyżej opisałem, że zarobią tu furmankę siana, ale będzie to powiązane z odpowiednią ilością trofeów, bo mnie bycie pierwszym, ale za trójką na podium kompletnie nie interesuje
"Jego ostatni mecz na San Siro miał miejsce we wrześniu 2024 roku" - jednym słowem wstyd.
Buduj ten stadion Gerry i spadaj stąd, bo Milan zasługuje na właściciela, który będzie miał w sercu czarno-czerwone barwy, a nie tylko dolary i Excel.
Zaczynamy jechać po Gerrym , że nie interesuje się klubem w takim stopniu jak szef Elliotta.
Jaaaaazda....ale jak zwykle slalomem..... obok faktów.
-Berlu - bywał
-Chińczyk - bywał
-Stary Singer -bardzo rzadko
-Gerry - bardzo rzadko
No ale aby podeprzeć tezę to po cichutku dla niepoznaki włożymy młodego Singera na stanowisko właściciela Elliota. I będziemy mącić że Silvio to Barbara , a Paul to Gordon. :)
....a Lechu Wałęsa to Jarek Wałęsa.
Co się chce młodemu to niekoniecznie staremu. Czasami na odwrót.
Gordon to pewnie lubi pogrzać się w blasku fleszy. Paul już pewnie nie.
Paul woli Netfixa na fotelu, niż 3 razy w ciągu 90 minut wychodzić na siusiu.
A Gerry? Też chciałbym by był na stadione częściej.
Singer - młody Singer
Cardinale - jego nieślubny syn ze Scaronim - Furlani.
To ja już wolę młodego Singera.
Do Allegriego: „Maxiu, gracie tak ładnie, że aż mi się Excel na zielono zaświecił, więc dorzuciłem ci Wunderwaffe w styczniu, bo nie kosztował tyle, co mój nowy stadion”.
Na koniec: „A teraz wygrywajcie, bo obiecałem chłopakom z NBA w Londynie, że Milan to takie Golden State Warriors, tylko, że z większą ilością makaronu i lepszą architekturą!”.