SCUDETTO


Cardinale wrócił do Mediolanu po 513 dniach. Spotkania z Furlanim, Allegrim i zespołem, w Casa Milan ze Scaronim i Ibrą

21 stycznia 2026, 11:00, Redakcja Aktualności
Cardinale wrócił do Mediolanu po 513 dniach. Spotkania z Furlanim, Allegrim i zespołem, w Casa Milan ze Scaronim i Ibrą

Gerry Cardinale wrócił do Mediolanu. Rano założyciel RedBird był w Milanello, gdzie spotkał się z Giorgio Furlanim i odbył rozmowę z trenerem Massimiliano Allegrim. Około pory lunchu przeniósł się do Casa Milan, gdzie spotkał się z Paolo Scaronim, prezydentem Milanu, Stefano Cocirio (Chief Financial Officer – dyrektorem finansowym) oraz Maikelem Oettlem (Chief Revenue Officer – dyrektorem ds. przychodów). Na lunchu był w restauracji w siedzibie klubu ze Zlatanem Ibrahimoviciem i Stefano Cocirio. Krótko po 13.30 zakończył wizytę. Cardinale przebywał w Mediolanie w ramach serii spotkań w Europie, z których ostatnie odbyły się w Anglii: w ostatnich dniach był oficjalnym prelegentem na spotkaniu zorganizowanym przez NBA w Londynie w ramach projektu NBA Europe.

Cardinale był nieobecny ( przynajmniej oficjalnie) w Mediolanie i we Włoszech od miesięcy. Jego ostatni mecz na San Siro datuje się na wrzesień 2024 roku (Milan –Venezia 4:0). Niedługo potem, w listopadzie, był na meczu Real Madryt – Milan. W kwietniu 2025 roku mówiło się następnie o jego spotkaniu w Milanello z działaczami klubu. W tych miesiącach Cardinale pozostawał jednak oczywiście w stałym kontakcie z klubem, w relacji ciągłej i spokojnej z zarządem. Dlatego też serdeczne spotkanie z Furlanim w tych godzinach można odczytywać jako znak ciągłości, w dniach, w których RedBird finalizuje operację refinansowania z Comvest, która zgodnie z planami klubu powinna zostać zamknięta do marca. Elliott, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zejdzie ze sceny.

Milan w tym kontekście znajduje się wyraźnie w fazie ewolucji. W ekosystemie RedBird pozostaje bardzo ważny i dla Cardinale potwierdza się jako aktywo do dalszego rozwijania w średnim i długim okresie, przede wszystkim dzięki projektowi stadionu, który w ostatnich miesiącach, wraz z zatwierdzeniem przez Radę Miasta Mediolanu, przyniósł najbardziej oczekiwany przełom. Spotkanie z Allegrim jest więc znaczące. Milan, po trudnym sezonie 2024/2025, wrócił do dobrej gry na boisku, rozpalając wśród kibiców marzenia o powtórce scudetto z 2022 roku, które było momentem wejścia Cardinale do świata Rossonerich. Prawdopodobne, że Cardinale i Allegri rozmawiali właśnie o tym, być może o styczniowym oknie transferowym, a na pewno o celu, jakim jest Liga Mistrzów, który dla klubu zawsze jest priorytetem.


#

37 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
sharakmilanista
sharakmilanista
22 stycznia 2026, 09:55
a Zlatan tam występuje w jakiej roli?
0
adamos
adamos
22 stycznia 2026, 10:00
kierownik wycieczki po ośrodku :-)
0
dysha1992
dysha1992
22 stycznia 2026, 12:35
Szanuj Go!
Gdyby nie Zlatan nie skończyło by sie tylko na 0:5 z Atalantą, nie byłoby zadnego zwrotu akcji.
Za swoj powrót i odmienienie Milanu należy mu sie jakies stanowisko. Ważne ze juz sie nie pcha do zarządzania zespołem ale dziala jako zwyczajny doradca.
0
Victor Van Dort
21 stycznia 2026, 22:52
Araby nie maja interesu aby inwestować w kluby Serie A, oni inwestują w piłkę tylko z jednego powodu, bo to okazał się najtańszy sposób na osiągnięcie celów które sobie określili. To co chcieli to już osiągnęli, tj. pierwszy etap zakończył się sukcesem. Szeroko zakrojona obecność Arabów w sporcie to najtańszy sposób na wtłoczenie w podświadomość światowej społeczności tego, co tam wtłoczone ma według nich być i jest. Kupno klubu Serie A przez tzw."Szejka" nie wchodzi w grę, tak jak to, że Cristiano Ronaldo nie przyjedzie na galę złotej piłki Fiatem Pandą bo Araby używają piłki dla polityki, sterowania nastrojami, korumpowania i promocji swojej narracji głownie w świecie białego człowieka lecz nie tylko. Natomiast korporacje używają piłki do systemowego zarabiania, to taka samonapędzająca się maszyna do robienia pieniędzy. Kluby Serie a są dla mniejszych graczy np. funduszy hedgingowych, to taki ekskluzywny „klub inwestycyjny” dla bardzo bogatych ludzi i instytucji, który gra według zupełnie innych zasad niż zwykłe fundusze inwestycyjne, które znamy z banków. Zwykłe fundusze są pod lupą państwowych urzędów (jak KNF w Polsce). Fundusze hedgingowe działają często w rajach podatkowych (Kajmany, Delaware) i nie muszą spowiadać się nikomu z tego, co dokładnie robią ze swoimi pieniędzmi. Na czym zarabiają? Gra na spadki. To ich najsłynniejsza broń. Fundusz hedgingowy może zarabiać fortunę, gdy gospodarka się sypie. "Pożyczają" akcje od kogoś innego, sprzedają je po wysokiej cenie, a gdy kurs spadnie – odkupują je taniej, oddają właścicielowi, a różnicę (zysk) zostawiają dla siebie. Na czym jeszcze? Fundusze te rzadko grają tylko swoimi pieniędzmi. Jeśli mają 1 mld USD, mogą pożyczyć od banków kolejne 9 mld USD, żeby obstawić większy zakład. To sprawia, że ich zyski mogą być astronomiczne, ale jeśli się pomylą – straty potrafią zatopić cały fundusz w jeden dzień. Serie A stała się placem zabaw dla amerykańskich funduszy. Tak jak wspomniałem przy Elliott'cie, fundusze hedgingowe kochają chaos. Kupują długi państw będących na skraju bankructwa, przejmują upadające firmy (jak Milan czy Citgo) albo procesują się w sądach o odszkodowania. Szukają zysku tam, gdzie zwykły inwestor widzi tylko pożar. Dla dużych graczy kluby serie A to po prostu mała i tania inwestycja, bezpieczna przechowalnia kapitału. Elliott ma lepszą fuchę niż bujanko z Milanem, obywatele Wenezueli czekają jak im tam ogarną ropę. Wenezuela jest winna mnóstwo pieniędzy różnym firmom na całym świecie. Ponieważ nie płaci, sąd w USA kazał sprzedać jej "perłę w koronie", czyli sieć rafinerii Citgo w Stanach, żeby z tych pieniędzy spłacić długi. Rola Elliotta: Oni wchodzą do gry jako kupiec. Wyłożyli 5,9 mld dolarów, żeby przejąć tę firmę. Wiedzą, że Citgo to kura znosząca złote jajka, tylko teraz jest uwięziona w prawnym bagnie. Elliott chce ją "oczyścić" i zarządzać nią tak, by była warta znacznie więcej. Czyli zrobią to samo co w Milanie, reanimują i sprzedadzą z zyskiem. A "Czyrwony Ptok" ? To fundusz typu Private Equity. Kupuje firmy (lub kluby), żeby nimi zarządzać przez dłuższy czas (zwykle 5-10 lat), rozwijać ich markę, budować stadiony i zwiększać przychody z transmisji, a potem sprzedać z dużym zyskiem. Jedno korpo sprzeda Milan innemu korpo i już tylko korporacje będą zarządzać dużymi klubami. Prawdziwa piłka będzie tylko na poziomie amatorskim, chyba od jakiegoś czasu jest.
2
adamos
adamos
22 stycznia 2026, 09:59
dokładnie zgadzam się z kolegą. Światem rządzi "piniondz" i kombinacje alpejskie by do nich dojść. A kibice którzy chcą szejka jako właściciela powinni wybrać się do Arabii i zobaczyć prawdziwe ich oblicze albo pooglądać poczytać o ich zapędach geopolitycznych.
1
KacperS
KacperS
21 stycznia 2026, 20:59
Patrząc na tych korporacyjnych biznesmenów już wolałbym by sprzedał ten klub jakiemuś bogatemu Arabowi i mieć kasy tyle co PSG niż bawić się w top 4 ale nic wiecej i najmniejszy kosztem
2
boguc69
boguc69
21 stycznia 2026, 23:17
jak widzę " gramy o top 4" to działa to na mnie jak płachta na byka; swego czasu w taki minimalizm poszedł Arsenal, skończyło się kilkuletnim odpoczynkiem od LM
3
SNIPER
SNIPER
21 stycznia 2026, 20:49
Jak zobaczyłem miniaturkę na głównej, to się wystraszyłem, bo myślałem, że to Batyr do nas przyjechał
1
Haifisch
Haifisch
22 stycznia 2026, 07:48
Byle swoje lewe poglądy wpierdzielić. Nawet tutaj. Idź komentuj artykuły Onetu czy GW ale tu jest sport.
3
Juzio
Juzio
23 stycznia 2026, 07:25
Gosia Gosia Gosia
0
Rocker
Rocker
21 stycznia 2026, 18:31
Dla Cardinale celem nie jest gra w Lidze Mistrzów tylko pieniądze za grę w Lidze Mistrzów.
3
ósmy
ósmy
21 stycznia 2026, 15:28
A tymczasem Roma po cichu buduje nowy stadion w dzielnicy Pierealta. Tym to krokiem pomału uniezależnienia się od Stadio Olimpico, z planami otwarcia na stulecie klubu w 2027 roku, a obiekt ma być nowoczesny, z monumentalną trybuną Curva Sud i możliwością goszczenia meczów na Euro 2032. Klub niedawno złożył studium wykonalności, a mimo wcześniejszych przeszkód (w tym archeologicznych), projekt nabiera tempa, z ambicją stworzenia jednego z najnowocześniejszych obiektów w Europie. 
Na 65.000 miejsc.
Da się?
Edytowano dnia: 21 stycznia 2026, 15:30
0
AC Kamil
AC Kamil
21 stycznia 2026, 15:46
Budują go tak bardzo po cichu, że w 2027 roku żadnego stadionu nie będzie, chyba że z dykty go sobie postawią.
8
mn7
mn7
21 stycznia 2026, 17:47
2027? Nigga please.
0
ósmy
ósmy
21 stycznia 2026, 19:53
- pardon 2031*
0
Ndrew
22 stycznia 2026, 11:23
Roma tak buduje ten stadion jak konkurencyjny skład - co roku szokują nową jakością
1
Tanger
Tanger
21 stycznia 2026, 15:23
Na zdjęciu nr 1 George pokazuje Gary'emu, jak gładko kasa wchodzi do pieca.
5
savicevic88
savicevic88
21 stycznia 2026, 14:53
Ten to ma Milan w sercu.
4
Zbanowanyx3
Zbanowanyx3
21 stycznia 2026, 13:19
Wychodzi na to że bywam na meczach Milanu podobnie często jak właściciel klubu XD
14
answerreck
answerreck
21 stycznia 2026, 14:09
Ba, nawet mój ostatni mecz na San Siro i jego ostatni mecz to dokładnie ten sam mecz :D

Kabaret.
1
Rafał0209
Rafał0209
21 stycznia 2026, 15:08
On odpowie że miał dalej, a PKS nie jadą ostatnio przez ocean Atlantycki :)
3
adamos
adamos
21 stycznia 2026, 13:17
przybyłem, exela na zielono zobaczyłem, kasę na transfery w torbę spakowałem i do Stanów wyjechałem- Wasz Dżery Kardynał.
0
boguc69
boguc69
21 stycznia 2026, 13:14
jesteśmy dla niego oczkiem w głowie, zupełnie jak byliśmy dla Silvio XD
3
savicevic88
savicevic88
21 stycznia 2026, 15:20
Z tą różnicą że dla Silvio oczkiem w głowie a dla Dżerego kakaowym w dupie xD
Edytowano dnia: 21 stycznia 2026, 15:21
2
patoo_07
patoo_07
21 stycznia 2026, 13:10
A może jednak przyjechał osobiście wręczyć Furlaniemu wypowiedzenie?
2
bebok40
bebok40
21 stycznia 2026, 20:47
Tak też mi to wygląda :)
0
Rafał0209
Rafał0209
21 stycznia 2026, 12:53
Jeżeli nie masz fioła na punkcie klubu a przede wszystkim wygrywania to nic wielkiego nie osiągniesz w piłce. a ten pan za grosz tego nie ma. i nie mam do niego pretensji bo przynajmniej chłop nie udaje, i jasno daje do zrozumienia że ma w dupie klub i traktuje go jak firmę która ma zarabiać i dobrze działać. Berlu kochał klub i chciał z nim i dla niego wygrywać jak najwięcej bo czuł że wygrywa razem z nim, dlatego na młodego Berlu w zdrowiu pełnego pasji nigdy już nie trafimy. Szejki zaś mieli fioła na punkcie wygrywania i dążyli do celu wywalając fortunę za fortuną w końcu im się udało City jak i PSG zdobyły LM. tutaj od początku czuć że wynik sportowy nie jest najważniejszy. ma prezentować solidny europejski poziom, ale nie gonić za najlepszymi za wszelką cenę.
1
boguc69
boguc69
21 stycznia 2026, 13:13
jak na człowieka, który na codzień obraca się w świecie finansów typ jest bardzo odporny na wiedzę, że lepszy wynik sportowy = lepszy wynik finansowy. weźmy dla przykładu nowe KMŚ - tam w miesiąc można zarobić taki hajs, jaki zarabia się przez cały rok w LM. w pierwszej edycji nas nie było, w drugiej raczej też nas nie będzie, bo musielibyśmy wygrać LM w 27 lub 28 albo zrobić takie wyniki, żeby być w rankingu europejskim jedną z dwóch najlepszych włoskich drużyn (obecnie jesteśmy szóstą, ze stratą 22,5 punktu do drugiej Romy, która jeszcze w tym sezonie trochę tych punktów dorzuci)
0
Rafał0209
Rafał0209
21 stycznia 2026, 13:35
A ile by musiał dołożyć żeby zdominować np Serie A mieć skład który rok w rok będzie bił resztę jak niegdyś juve.no właśnie pewnie bardzo dużo więc bezpieczniejsze jest budować skład na top4 być w nim, a może przy odrobinie szczęścia wpadnie mistrzostwo. więc żeby mieć pewny lepszy wynik sportowy= ogromne pieniądze. dlatego też nie wyda fortuny tylko dlatego by zagrać w KMŚ. i klub bił się o najwyższe cele w LM. wiadomym że jakość składu i wyniki podnoszą finanse klubu, ale czy na tyle wielkie by wydawać na duże transfery i pensje dziesiątki milionów. myśle że dobrze wie co niestety robi top4 i gra w LM przy jak najmniejszych kosztach mu w zupełności wystarczą, i wokół tego będzie niestety kręcić a my kurde razem z nim :)
0
boguc69
boguc69
21 stycznia 2026, 15:53
jak dla mnie nasz gołodupiec działa wbrew wszelkim zasadom biznesu. żeby coś wyjąć - trzeba najpierw coś wsadzić; wsadu nawet całego nie było, wziął hajs od Elliotta; Elliottowi do tej pory oddał więcej w odsetkach, niż samej pożyczki; zawodników mamy jakich mamy a jak się okazuje przy większym farcie możnaby zrobić z nimi majstra, bo reszta też gra słabo; nie odpuszcza się żadnych rozgrywek, bo to ci daje możliwość grania w kolejnych, co przekłada się na dodatkowe zarobki z premii za rozgrywki, prawa tv, sprzedaż biletów i zysk z dni meczowych na San Siro; przekłada się to również na wzrost wartości zawodników! teraz rozdajemy naszych graczy za 0 + 50%, za jakieś śmieszne 3-5 mln, uznanych zawodników jak Tonali czy Reijnders sprzedajesz po 60 baniek i takich nam trzeba jak najwięcej; jakim trzeba być zEBem, żeby jako właściciel nie rozumieć tak prostych zależności???

co do dominacji - nie wierzę, że jakikolwiek zespół powtórzy prędko serię tylu mistrzostw, jeśli ktoś teraz dojdzie do 3 lat z rzędu, to już będzie sukces. poza tym oni brali też uznanych zawodników całkiem za darmo, choćby naszego Pirlo

biliśmy się o najwyższe cele w LM? raptem jeden sezon, gdzie doszliśmy do półfinału, w pozostałych trzech nawet nie weszliśmy do najlepszej szesnastki! przedstawiłem po prostu suche fakty

jeszcze jedno - na wspólników bierze gości ze świata obrotu finansami, a takich interesuje maksymalny zysk; nie oszukujmy się, że ci najnowsi wejdą w Milan z miłości do klubu; Elliott miał teraz na zysk wyEBane, bo mieli gwarancję % od pożyczki; mam nadzieję, że ci nowi wymuszą politykę klubu dokładnie taką, jaką wyżej opisałem, że zarobią tu furmankę siana, ale będzie to powiązane z odpowiednią ilością trofeów, bo mnie bycie pierwszym, ale za trójką na podium kompletnie nie interesuje
Edytowano dnia: 21 stycznia 2026, 15:54
0
Rocker
Rocker
21 stycznia 2026, 12:44
O! Będzie w Mediolanie! Może zdąży na obchody 125 lecia klubu!
1
Jaca23
Jaca23
21 stycznia 2026, 12:29
Latem wymienione 55% kadry, więc dobrze, że Gerry miał obok Furlaniego, bo by pomyślał, że kluby pomylił, nasz fanatyk Milanu.

"Jego ostatni mecz na San Siro miał miejsce we wrześniu 2024 roku" - jednym słowem wstyd.

Buduj ten stadion Gerry i spadaj stąd, bo Milan zasługuje na właściciela, który będzie miał w sercu czarno-czerwone barwy, a nie tylko dolary i Excel.
3
DarQ
DarQ
21 stycznia 2026, 11:44
3....2..1....start.
Zaczynamy jechać po Gerrym , że nie interesuje się klubem w takim stopniu jak szef Elliotta.
Jaaaaazda....ale jak zwykle slalomem..... obok faktów.
-Berlu - bywał
-Chińczyk - bywał
-Stary Singer -bardzo rzadko
-Gerry - bardzo rzadko

No ale aby podeprzeć tezę to po cichutku dla niepoznaki włożymy młodego Singera na stanowisko właściciela Elliota. I będziemy mącić że Silvio to Barbara , a Paul to Gordon. :)
....a Lechu Wałęsa to Jarek Wałęsa.

Co się chce młodemu to niekoniecznie staremu. Czasami na odwrót.
Gordon to pewnie lubi pogrzać się w blasku fleszy. Paul już pewnie nie.
Paul woli Netfixa na fotelu, niż 3 razy w ciągu 90 minut wychodzić na siusiu.

A Gerry? Też chciałbym by był na stadione częściej.



2
Jaca23
Jaca23
21 stycznia 2026, 12:33
Berlu - Baśka
Singer - młody Singer
Cardinale - jego nieślubny syn ze Scaronim - Furlani.

To ja już wolę młodego Singera.
0
DarQ
DarQ
21 stycznia 2026, 13:39
To ma sens. Furlani jako, że jest z nieprawego łoża to na szczęście nie dziedziczy :)
0
PatrzęKtoJakGraHA
PatrzęKtoJakGraHA
21 stycznia 2026, 11:10
Gerry: „Słuchajcie, pożyczyłem kasę od nowych kolegów, żeby w końcu spłacić u starych kolegów długi, więc no nie będzie na transfery.

Do Allegriego: „Maxiu, gracie tak ładnie, że aż mi się Excel na zielono zaświecił, więc dorzuciłem ci Wunderwaffe w styczniu, bo nie kosztował tyle, co mój nowy stadion”.

Na koniec: „A teraz wygrywajcie, bo obiecałem chłopakom z NBA w Londynie, że Milan to takie Golden State Warriors, tylko, że z większą ilością makaronu i lepszą architekturą!”.
6
Manolas
Manolas
21 stycznia 2026, 23:42
Hahahaha
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się