MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Zimowe okno transferowe Milanu zakończyło się bez fajerwerków, choć drużyna potrzebowała co najmniej dwóch wzmocnień. Idealnym scenariuszem dla Maxa Allegriego byłby transfer jednego obrońcy i jednego zawodnika na prawą stronę, solidnej alternatywy dla Saelemaekersa, tymczasem nie przyszedł nikt. Odczucie jest takie, że Milan zmarnował dobrą okazję, by wzmocnić kadrę i być bardziej konkurencyjnym w drugiej części sezonu. Füllkrug z pewnością się przyda, ale to nie jest piłkarz, który potrafi odmienić cały sezon. Środkowy obrońca dałby Allegriemu większe pole manewru, tymczasem zespół będzie kontynuował grę czterema zawodnikami na trzy pozycje i trzeba będzie uważać nawet na najmniejsze przeziębienie – podsumowuje w artykule Antonio Vitiello (MilanNews).
Niestety był to anonimowy rynek transferowy, który mógł ożyć w ostatnich godzinach wraz z pozyskaniem Matety. Słusznie Milan przeprowadził wszystkie badania medyczne, zwłaszcza jeśli zawodnik rzeczywiście ma problemy z kolanem. Wydanie ponad 30 milionów na nie w pełni sprawnego piłkarza byłoby kontrproduktywne. Ale można było zadziałać inaczej. Po pierwsze, należało kilka dni wcześniej sprawdzić stan kolana Matety, biorąc pod uwagę, że już od grudnia w Anglii mówiło się o problemach i możliwej operacji. Po drugie, można było rozważyć inne profile zawodników, gdyby Mateta nie dawał odpowiednich gwarancji. Dotarcie do ostatnich chwil okna transferowego nie pozostawiło żadnego pola manewru.
Jedyną pozytywną rzeczą tego stycznia jest podpisanie kontraktu przez Mike'a Maignana. W tym przypadku wykonano świetną pracę, by przekonać zawodnika do pozostania i osiągnąć porozumienie finansowe na poziomie 5 milionów plus bonusy. Operacja Maignan była naprawdę bardzo ważna, a jej efekty będą widoczne także w kolejnych miesiącach.
Mimo to kadra jest praktycznie taka sama jak we wrześniu, z dodatkiem Füllkruga, ale, niestety, ze stałym potwierdzeniem problemów fizycznych Leão i Pulisica. Dwaj podstawowi napastnicy ciągle zmagają się z urazami, nie są w optymalnej formie i dlatego dziś wieczorem w Bolonii Amerykanina nie zobaczymy, a Rafa od miesięcy walczy z pubalgią. Pozostaje jedynie zaufać Maxowi Allegriemu i mieć nadzieję, że trener będzie na tyle dobry, by utrzymać Milan na bardzo wysokim poziomie aż do końca sezonu.
Pozwala na odejście kluczowych dla MF zawodników, wypycha swojego syna do Ajaxu, ściąga jakiegoś Senegalczyka z jakiejś dziwnej ligi.
A jednocześnie będąc współwłaścicielem Hammarby sprzedaje do Como jakiegoś ponoć genialnego nastolatka Szweda, 18-letnego Adriana Lahdo.
Czy nie można takiego zawodnika ściągnąć do Milanu, skoro były ku temu okazję?
Tylko to musiał być jakiś Cisse z jakiejś nikomu nie znanej akademii piłkarskiej.
Chyba, że Ibra sprzedał już swoje udziały w Hammarby, i nic go z tym klubem nie łączy.