0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Milan sezonu 2025/2026 jest w stanie obalić każdą logikę. Wygrywa nawet bez podstawowej pary ataku Pulisic – Leão, namaszczonej przez Allegriego podczas letniego zgrupowania. Zdobywa trzy punkty w meczach takich jak ten z Como, gdzie mistycyzm bierze górę nad jakąkolwiek koncepcją skrajnego pragmatyzmu. Potrafi też zwyciężać w przekonującym stylu, jak w Udine czy Bolonii, i choć zachowuje pewne zasady gry reaktywnej, oferuje przebłyski i zagrania, których nikt się nie spodziewa.
Max miał do dyspozycji tylko wyznaczonych zawodników swojego ustawienia 3-5-2 od pierwszej minuty tylko trzykrotnie: w derbach, przeciwko Genoi i Lecce. W pozostałych przypadkach musiał uczynić cnotę z konieczności, dostosowując Nkunku i Loftus-Cheeka do ról niezbyt odpowiadających ich charakterystyce albo polegając na Füllkrugu – jedynym typowym napastniku w kadrze, sprowadzonym w styczniowym oknie transferowym.
Duet Pulisic – Leão rozpadł się niemal od razu, wraz z sierpniową kontuzją Portugalczyka w Pucharze Włoch przeciwko Bari. Później pauzować musiał także Amerykanin po występie w reprezentacji. Ostatecznie, między pubalgią Rafy a zapaleniem kaletki maziowej u Christiana, okazji do gry (razem lub z innymi partnerami w ataku) nie było zbyt wiele. A jednak liczby robią wrażenie: Pulisic strzelił 8 goli, a Leão 7 w obecnym sezonie Serie A. Nie ma sensu zastanawiać się, co by się stało, gdyby mogli częściej grać razem; zarówno w piłce nożnej, jak i w życiu, nie ma na to żadnych dowodów.
Pozostaje jednak fakt, że arsenał dostępny Maxowi jest imponujący i dezorientujący dla rywali. Jego styl gry opiera się przede wszystkim na reakcji, co jest powszechnie znane. Przygotowanie do pojedynczego meczu jest jednak zawsze bardzo dokładne, co pokazało spotkanie z Bologną, gdy ruchliwość Nkunku i Loftus-Cheeka, rotacje pozycji w środku pola oraz ofensywne wejścia Pavlovicia rozbiły indywidualny pressing gospodarzy. Piłka nożna może być prosta, ale czasem, by wygrywać mecze nawet bez wkładu niektórych podstawowych zawodników, dobrze opracowany plan meczowy potrafi bardzo pomóc.
Milan może na tym jedynie skorzystać. Sęk w tym co zrobi Allegri