AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Po zamknięciu negocjacji w sprawie Jean-Philippe'a Matety z powodu nieoptymalnego stanu fizycznego francuskiego napastnika, przy Via Aldo Rossi już rozpoczął się casting na nowego środkowego napastnika Milanu. Działacze mediolańskiego klubu muszą wybrać właściwego człowieka do poprowadzenia ataku w przyszłym sezonie. Przy mocno niepewnej przyszłości Santiago Gimeneza, a także Niclasa Füllkruga i Christophera Nkunku, którzy muszą jeszcze udowodnić, że zasługują na pozostanie w Milanie, Max Allegri potrzebuje solidnej "dziewiątki", zawodnika gwarantującego 15–20 goli na sezon, najlepiej już sprawdzonego na boiskach Serie A – informuje poniedziałkowe wydanie Tuttosport.
Z dużą siłą powraca nazwisko Moise Keana. Allegri bardzo go ceni, to on wprowadził go do pierwszego zespołu Juventusu i docenia jego rozwój oraz dojrzałość, potwierdzone znakomitym poprzednim sezonem w Fiorentinie. To dowód na to, że w dobrze funkcjonującym środowisku potrafi się odnaleźć i to bardzo dobrze. 25-latek wpisuje się w profile poszukiwane przez klub, jednak wyrwanie go z Fiorentiny nie będzie łatwe, biorąc pod uwagę klauzulę odstępnego w wysokości 62 milionów euro, możliwą do aktywowania do połowy lipca. W tle pozostaje również Dušan Vlahović, kolejny ulubieniec Allegriego. Serb ma jednak bardzo wysokie oczekiwania finansowe, które na ten moment hamują ewentualne zdecydowane działania Milanu.
Trzecią, najbardziej fascynującą opcją jest 28-letni Gabriel Jesus. Brazylijczyk, związany z Arsenalem kontraktem do czerwca 2027 roku, po kontuzjach znów stał się ważną postacią i jest uważnie obserwowany przez Milan. Jego nazwisko pojawiało się już w styczniu, a brak konkretnych postępów w rozmowach o przedłużeniu umowy z Kanonierami, w połączeniu z decyzją o współpracy z włoskim agentem, podtrzymują sugestię przenosin do Serie A. Dziesięć lat temu Mediolan był już częścią jego piłkarskiego przeznaczenia (wówczas po stronie Nerazzurrich). Dziś jednak Milan obserwuje sytuację i pozostaje gotowy, by wkroczyć do gry, jeśli tylko otworzy się odpowiednia furtka.
dla mnie ZDECYDOWANIE tak
Kean jest zbyt chimeryczny, a Jesus zbyt nieadekwatny do taktyki. Taki brazylijski Nkunku.
Vlahović - będzie chciał kupę forsy na kontrakcie plus za podpis. Nie damy rady sprostać finansowo, z resztą nie jestem pewien czy warto.
Gabriel Jesus - podobnie jak Kean, nie ten profil. Zarabia 11 mln netto, a w formie był już dawno temu.
Najbardziej do nas pasuje Vlahović, ale jakość do poniesionych kosztów wydaje się zbyt duża, więc szukał bym kogoś innego. Panichelli? Lewandowski?
W drużynie która stwarza więcej konkretnych okazji może by siadło
Wg xg powinien miec 12 bramek a ma 6 wiec te 6 bramke na pewno dzwignely by dosc mocno viole.
Owszem 10 lat temu występował w Interze Gabriel, ale Barbosa, a nie Jesus.
G. Jesus, 2016.
To z wywiadu po transferze do City.
Jakby dosłownie z tego fragmentu wynika jakoby grał już dla mediolańskiego zespołu, tylko wtedy był to Inter.
W tej chwili to nie wiem już czy chodzi o Vlahovica z Juve czy może o Vlahovica z Atalanty
Moise Kean też do mnie nie przemawia, jeszcze jest młody, ale nie zapowiada się na to, aby miał nagle wystrzelić z formą. To piłkarz dla drużyn takich jak Roma czy Lazio, a nie Milan.
Gabriel Jesus byłby najlepszym wyborem, o ile byłby zdrowy. W mojej ocenie chłop zjada obu wyżej wymienionych, ale Max chyba szuka snajpera o innej charakterystyce.
Vlaho piłkarsko jest ok.
Ale proporcja jego zarobków do goli jest zaburzona.
czemu tak uwazasz ? Mateta z wyleczonym kolanem w serie a byłby w topie 3 najlepszych napastnikow. I mysle ze mialby wiecej bramek niz te propozycje wyzej
Pubill, Boniface, Mateta