SCUDETTO


Czterdzieści lat temu Berlusconi kupił Milan. I rozpoczął dużą rewolucję, która zmieniła klub

10 lutego 2026, 13:10, Redakcja Aktualności
Czterdzieści lat temu Berlusconi kupił Milan. I rozpoczął dużą rewolucję, która zmieniła klub

10 lutego 1986 – czterdzieści lat temu – Silvio Berlusconi (1936–2023) kupił AC Milan. Został prezydentem klubu 24 marca tego samego roku. Tak zaczęła się legenda – najbardziej zwycięska era w historii Rossonerich. Jakie innowacje, które zmieniły oblicze Milanu i włoskiego futbolu wprowadził Berlusconi?

Prezentacja w stylu Hollywood
Prezentacja Milanu na Arena Civica w Mediolanie, gdy piłkarze (od Franco Baresiego po Dario Bonettiego, od Nanu Galderisiego po Roberto Donadoniego) wysiadali z helikopterów, witani przez szalejącą tłum i przedstawiani jak gwiazdy przez człowieka-ikonę Canale 5, Cesare Cadeo, podczas gdy w powietrzu rozbrzmiewały nuty "Cwału Walkirii" Richarda Wagnera. Moment, który pozostanie przełomowy w historii włoskiego futbolu. Hollywoodzka przesada, ta sama ekspresja. Od tego czasu nic już nie było takie samo.


Silvio Berlusconi przybywa helikopterem na Arena Civica w Mediolanie. RCS

Rewolucja na rynku transferowym
Jest dokładny moment, gdy Berlusconi wchodzi na rynek transferowy i zmienia zasady gry. To późna wiosna 1986, przypadek Donadoniego. Roberto był gwiazdą Atalanty. Klub z Bergamo od zawsze oddawał najlepszych zawodników Juventusowi. Relacje między Avvocato a rodziną Bortolotti były długotrwałe. Berlusconi de facto odebrał Donadoniego Juventusowi. Był to afront, ale również sposób, by pokazać, że od teraz liczą się nie kontakty, lecz pieniądze. Szacuje się, że Berlusconi wydał ponad 900 milionów lirów w trakcie swojej przygody z Milanem.


Berlusconi z Sacchim, Gullitem i Donadonim

Wynalezienie Sacchiego i Capello
Uwaga: prawda jest taka, że Arrigo Sacchi – za to, czym był i jak zrewolucjonizował współczesny futbol – stworzyłby się sam. Ale należy oddać Berlusconiemu zasługę, że uwierzył w debiutującego trenera w Serie A, z marginalnym doświadczeniem w młodzieżówkach i na prowincji. Bronił go bez wahania nawet w tygodniach pierwszego sezonu, gdy po odpadnięciu z Espanyolem w Pucharze UEFA rosło niezadowolenie, w szatni i poza nią. To samo dotyczy Fabio Capello, który zanim stał się wielką nazwą w trenerskim świecie, był działaczem klubu sportowego Fininvest.


Silvio z Arrigo Sacchim i Pucharem Interkontynentalnym 1990

Wizja przedstawiona kibicom
Berlusconi, bardziej niż inni prezydenci, bardziej niż właściciele lat 80., przywiązani do swojego małego (futbolowego) świata, przyniósł Milanowi wizję. Dał kibicom Rossonerich możliwość wyobrażenia sobie horyzontu. Wskazał cel i ruszył naprzód, przekonując trenerów, piłkarzy i fanów, by podążali za nim, nawet jeśli początkowo nie byli w pełni przekonani. Pytajcie zawodników Milanu 1986/1987 – gdy przemawiał, uważali go za szaleńca.


Z drużyną w Milanello

Kolekcja Złotych Piłek
Pewnego momentu dla mistrza tamtych lat dołączenie do Milanu było obowiązkiem. Do Rossoneri trafiali najlepsi. Z Berlusconim piłkarze Milanu zdobywający Złotą Piłkę to: Gullit 1987; Van Basten 1988, 1989, 1992; Weah 1995; Szewczenko 2004; Kakà 2007. Inni także dołączyli: Paolo Rossi (1982), Papin (1991), Roberto Baggio (1993), Rivaldo (1999), Ronaldo (1997 i 2002), Ronaldinho (2006).


George Weah ze Złotą Piłką

Połączenie futbolu i polityki
Słynne "wejście do polityki" Silvio Berlusconiego miał miejsce w styczniu 1994, gdy przedsiębiorca ogłosił powstanie Forza Italia i swoją kandydaturę polityczną w słynnym przemówieniu: "Włochy to kraj, który kocham". W marcu objął rząd. Decydujące było jego zwycięskie doświadczenie w Milanie. Tak Berlusconi stworzył epicką historię między golami a poparciem wyborców, sondażami i presją, senatorami i mistrzami, między Palazzo Chigi a San Siro.

Tożsamość przywrócona kibicom
W 1986, gdy Berlusconi stał się właścicielem Milanu, klub był na skraju bankructwa, po dwóch spadkach do Serie B, jednym wymuszonym w wyniku skandalu korupcyjnego (1980), drugim na boisku (1982) – nie zdobywał tytułu od sezonu 1978/1979, kiedy drużyna Liedholma zdobyła "Scudetto della Stella", i nie podnosiła trofeum w Europie od 1973, kiedy wygrała Puchar Zdobywców Pucharów. Berlusconi otworzył kurtynę ery złotej.


Berlusconi z Liedholmem, swoim pierwszym trenerem, i Gallianim

Made in Italy w Europie
Zasługa wprowadzenia ofensywnego futbolu, w przeciwieństwie do tradycyjnych włoskich drużyn, które w Europie grały defensywnie i kontratakowały, należy do trenera (Sacchi) i drużyny. Ale należy oddać Berlusconiemu zasługę, że położył fundamenty pod tę realizację. Kultowy mecz: półfinał Pucharu Mistrzów na Santiago Bernabeu, 1:1 z Realem Madryt (5 kwietnia 1989, rewanż 5:0 w San Siro). Epicki moment: finał 24 maja 1989 – 4:0 ze Steauą Bukareszt, największy exodus kibiców (80 000) w historii futbolu.


Świętowanie Pucharu Mistrzów 1989

Gablotka pełna dumy
Z Berlusconim Milan zdobył 29 trofeów: osiem mistrzostw Włoch – pierwsze w 1998 z Sacchim, ostatnie w 2011 z Allegri. Pięć Pucharów Europy/Champions League, zawsze dominując rozgrywki trzema kultowymi trenerami: Sacchi, Capello i Ancelotti. Inne puchary w kraju i za granicą (7 Superpucharów Włoch, 1 Puchar Włoch, 5 Superpucharów Europy i 3 Klubowe Mistrzostwa Świata). Wystarczająco, by podnieść jego dumę i pozwolić mu powtarzać, że "Milan to najbardziej utytułowany klub w historii piłki nożnej". Nie do końca prawda, ale w porządku.


Allegri i Galliani świętują mistrzostwo 2011, ostatnie ery Berlusconiego

Trzeci zagraniczny zawodnik
To była wygrana Berlusconiego (i Gallianiego). Milan, gdy chodziło o zwiększenie liczby zagranicznych zawodników w drużynie z dwóch do trzech, był na pierwszej linii. Lato 1988, Milan Sacchiego jako mistrz. Obcokrajowcy pojawili się w 1980 (po jednym na drużynę), potem dwóch. W 1988 przybycie Franka Rijkaarda z Sportingu Lizbona za 5,8 mld lirów, który dołączył do Ruuda Gullita i Marco Van Bastena, uzupełniło trio "Tulipanów". Tak powstał "Milan Holendrów".


#

26 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
MK92
MK92
13 lutego 2026, 13:45
Czterdzieści lat minęło... Ja w połowie tego okresu zacząłem kibicować Rossonerim, na przełomie 2005 i 2006 roku, więc obchodzę swoją małą dwudziestą rocznicę ;) Wszystko płynie, Milan już prawie dekadę bez Silvio u sterów, a sam il Presidente już prawie trzy lata nie żyje... Takie spojrzenie z długiej perspektywy czasowej na różne rzeczy zawsze daje dużo do myślenia...
0
DarQ
DarQ
12 lutego 2026, 14:46
Wzloty i dołowania klubu Ac Milan pod sterami Berlu.
Podniósł klub w kryzysie.
Zbudował Wielki klub.
Obniżył rangę klubu poprzez niedofinansowanie.
Oddał klub drugiemu chachmęciażowi poprzez deal na słupa.
Jako fan klubu mogę sobie pozwolić na odrobinę subiektywizmu dlatego uważam , że drugiego takiego , który da tyle sukcesów to już nie znajdziemy.
Poza futbolem Berlu to wyraźnie negatywna postać.
Chociaż pewnie nie dla wszystkich bo to taki protoplasta Trumpa.
1
boguc69
boguc69
12 lutego 2026, 20:15
zgadzam się z linijkami 2,3,6

od polityki się odcinam, tym bardziej, że nie dotyczy Polski
1
Conceição
Conceição
11 lutego 2026, 20:53
Byłem za młody by podziwiać te pierwsze sukcesy z Berlu. Ale później w latach 90/2000 też było świetnie. Och, jak ta maszyna chodziła.

Galliani od początku do końca z Berlusconim, troche mało wspomniane o tym wiernym kompanie.

W każdym razie, mam nadzieję że jeszcze będziemy świętować podobne sukcesy, a w najbliższym czasie zobaczymy równie uśmiechniętego Maxa po zdobyciu drugiej gwiazdki.

Chciałbym by wrócił ten romantyczny Milan, gdzie włoch był pasjonatem i właścicielem, szkoda.
1
hvast87
hvast87
11 lutego 2026, 10:57
Ja dopiero od 98 roku zacząłem kibicować w wieku 10 lat Milanowi po mundialu we Francji. Dla mnie Milan to już ten po Van Bastenie era właśnie Maldiniego, Shevcenko, Nesty, Costacurty, Pirlo, Gattuso, Kaki, Inzaghiego…
1
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 01:35
może jeszcze doczekam prezydenta (a nie jakiegoś pseudofiguranta), który w 3,5 roku zrobi z Milanem wygraną w LM??? oby!!!

Milan z przełomu lat 80/90 byłby pewnie jeszcze długo potworem, gdyby nie późniejsze zmiany przepisów przez jułefę. przez kilka lat w zespole mogło być tylko 3 obcokrajowców (u nasz nasze kochane Tulipany, a np u merdaczy Matthaeus, Klinsmann i Brehme), dzięki czemu w zespole było też wielu uzdolnionych Włochów. gdy poluzowano przepisy do klubu z czasem trafiali słabsi gracze z zagranicy, choć wciąż trafiali się tacy jak Savicević, Boban, Weah czy Desailly, ale były i duże flopy jak Papin, Raducioiu, B.Laudrup, Dugarry, Vieira, Davids czy Kluivert + Włosi w osobach Baggio czy Lentiniego
1
chareck
chareck
11 lutego 2026, 02:49
Nie wiem czy Papin był do końca złym transferem...
0
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 10:56
van Bastena nie zastąpił, po dwóch latach sprzedany bez żalu za 1/4 kwoty zakupu, to nie był ten sam zawodnik co zdobywca Złotej Piłki w OM. liczby miał dobre, ale oczekiwano od niego dużo więcej
0
Pablo78
Pablo78
10 lutego 2026, 20:30
To byly czasy!!!Milan rządził i dzielił dzięki Silvio!!!!Wszystko było z rozmachem, wszystko było naj,ten finezyjny atak, nie doprzejścia obrona,zawodnicy lojalni wobec klubu.....pamiętam jak jakiś dziennik napisał źle o Milanie i Silvio to na drugi dzień przestała ta gazeta istnieć....brakuje takich pasjonatów jak Berlusconi!!!!!
3
Ultras_milanu
Ultras_milanu
10 lutego 2026, 18:50
Naprawde smutne to jest jak ta generacja nie wie jakim potworem byl kiedys Milan , nie wiedza ze te ich barcy i reale nie raz ogrywalismy , nie raz ziomki sie smieja do mnie ze gdzie ten Milan byl przez 20 lat albo o banter erze
Jeden z nich jest niby kibicem barcy , ale w 2021 zaczal kibicowac city po odejsciu Messiego i po porazce 8:2 z bayernem , ale w 2024 nagle wrocil do kibicowania barcy XD , wiec jego opinnie o Milanie nie biore na powaznie
4
GWIDON1979
GWIDON1979
10 lutego 2026, 18:18
W latach 80 i 90 stworzył potwora który wyrywał wszystko i ze wszystkimi. Przy losowaniach w pucharach inne kluby modliły się aby na nas nie trafić.
I ta lista wybitnych piłkarzy którzy wygrywali złotą piłkę w czerwono-czarnych barwach

ACM 0d 1988 w moim sercu bezapelacyjnie do samego końca- mojego lub .......
Edytowano dnia: 10 lutego 2026, 18:19
3
Umberto
Umberto
10 lutego 2026, 15:54
Na stare lata sam zepsuł klub. W 2011 po mistrzostwie prosiło się o zmianę warty, podziękować Pippi, Gattuso i Seedorfowi którzy już mieli totalny zjazd, wystarczyło przedłużyć kontrakt Pirlo, sprzedać Pato który już miał pełno kontuzji i za grosze ściągnąć Teveza, Barzagliego i dobrego bocznego obrońcę.
0
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 01:15
przecież pożegnał ich raptem rok później, do tego jeszcze Nestę, Zambrottę, Thiago Silvę i Ibrę, tego wietrzenia magazynu było aż za dużo, bo nagle zniknęli wszyscy liderzy zespołu
0
Vol'jin
Vol'jin
11 lutego 2026, 15:57
wystarczyło Pirlo sprzedać przy jego fochach jak to nie chciał tu grać
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
10 lutego 2026, 15:19
To były piękne czasy dla piłki, która jeszcze wtedy nie była tak plastikowa, sztuczna i jałowa jak dziś. Liga mistrzów była ligą mistrzów, na mecz Milanu czekało się jak na gwizdkę - to było wydarzenie, grały w LM tylko mocne ekipy więc poziom był kosmiczny - a nie taki śmietnik jak teraz z wynikami w fazie ligowej 8:0, co to za liga mistrzów w której padają takie wyniki?. W czasach Berlu piłkarze mieli równowagę w życiu, mieli przestrzeń do życia i nie byli jak dziś kanarkami w złotych klatkach. Nikt tak jak Berlusconi nie rozumiał natury piłkarzy lepiej, dlatego wiedział doskonale, że zapewniając wybitnym piłkarzom dobre warunki (nie chodzi o wynagrodzenie) oni mają szansę stworzyć wybitny zespół. Kiedyś piłkarze byli szczęśliwsi, nieco biedniejsi i znacznie szczęśliwsi, bo istniała jakakolwiek równowaga w życiu i mieli szanse żyć a nie wegetować jak obecnie. Brak czasu na regenerację, zbyt wiele meczów, rozgrywek, pucharów, obowiązków marketingowych, medialnych, promocyjnych... to wszystko zabija sport, zabija radość, do tego mania analizowania wszystkiego przez algorytmy i zawierzenie dyscypliny statystykom, rozbierania nawet najbardziej podstawowych zachowań na czynniki pierwsze, dało nam dziś piłkę mechaniczną, odczowieczoną, nudną - piłkę którą trudno strawić. Dziś każdy mecz jest niemal taki sam, wszyscy biegają tak samo, robią to samo bo wszyscy obrali sobie za boga algorytm i statystyki, nic więcej się nie liczy, kaźdy mecz w każdej lidze wygląda jak każdy inny, zawodnicy wtłoczeni w wytyczne od algorytmów, nie mają żadnej swobody czy wolności, z góry wiadomo jak będą grać, jak będą się poruszać i jak będą się przesuwać czy ustawiać, do pożygu przewidywalne i wszystko na jedno kopyto, gdzie tu jakaś tożsamość... a przecież korporacje nie uznają tożsamości więc jej brak nie jest efektem ubocznym zmian tylko celem bardzo porządanym, gdzie tu miejsce dla kreatywności, gdzie tu miejsce dla wybitnych zawodników... nie ma, dziś liczy się zysk kapitałowy a nie sama radość z gry czy po prostu rywalizacji. Berlusconi wiedział ze piłkarze poza treningami muszą też się zabawić, to młodzi bardzo bogaci ludzie, w optymalnej formie/zdrowiu, świetnie odżywieni i na pewno pełni testosterownu, Berlu to rozumiał a dziś wszyscy udają oburzenie że piłkarze to matoły po 3klasach podstawówki i qrwiszony - oczywiście że tak, czego oczekiwać od zawodowego kopacza balona? Z każdym rokiem coraz mniej. Czekam aż to yebnie i pojawi się jakaś superliga bo obecna klubowa piłka to dno i wodorosty, tak samo jak każda dyscyplina zepsuta przez zysk które wyczuły korporacje. Berlu był kibicem Milanu ale i cwaniakiem który umiał wykorzystać swoją pasję do swoich politycznych celów, jednak nikt nie może powiedzieć, że Milan był dla niego tylko narzędziem, że wysługiwał sie klubem bo to mu się opłacało... nie, tak nie było, Berlu autentycznie kochał Milan i chciał żeby ten klub był najlepszy, dlatego latami trzymał ten klub który podupadał i notował straty (w świecie korporacji straty są nie do zaakceptowania). Dlatego Berlu nigdy nie wytransferował by Sandro czu Kalulu, tylko dlatego że świecili sie w exelu jako czysty zysk kapitałowy, bo tak myślą tylko korporacje, bo dla nich piłka jest nie ważna, liczy się żeby zamknąć rok na plusie bo to buduje dobrą historię fiskalną pod kredyty. Jestem pewien że gdyby to Silvio decydował to nigdy by nie zatwierdził takich ruchów, bo to są dwa klasyczne transfery pokazujące jak bardzo korporacje mają w dupie kibiców, sport, rywalizację i chęć wygrywania. Dziś piłka jest w rękach korporacji które mówią, tak: nie ważne kto wygra, nie ważne kto przegra, nie ważne które miejsce się zajmuje, rywalizacja sportowa to tło dla dzieci a nie realna rywalizacja ta dzieje się w biurach księgowych, liczy się żeby cała branża była w tych samych rękach a wtedy jedna osoba będzie decydować o wszystkim.
1
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 01:11
wiesz, Milan zrobił 5:0 z Realem i to w półfinale PE, a w finałach 2x po 4:0. więc 8:0 z "ogórkiem" to nie jest jakiś straszny wynik
1
biedrus
biedrus
11 lutego 2026, 10:46
"grały w LM tylko mocne ekipy więc poziom był kosmiczny - a nie taki śmietnik jak teraz z wynikami w fazie ligowej 8:0" - a te 8:0 to z kim? Z mistrzem innego kraju. Piąta drużyna ligi angielskiej nie przegrywa 8:0 z Realem.
Wtedy poziom po prostu był bardziej wyrównany. Maks. 3 obcokrajowców na boisku robiło swoje. Teraz z Europy środkowowschodniej wyjeżdżają 16-18 latkowie. Ligi coraz bardziej odstają od top5, a w top5 wszystkim uciekają Angole. Gdzie te czasy jak PM/LM mogła wygrać Steaua lub Crvena?
Edytowano dnia: 11 lutego 2026, 10:46
2
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 12:29
zdarza się, że np szkopski wicemistrz - Schalke dostaje w tubę od mistrza z wysp - $hitty aż 7:0!!! inny wicemistrz - Leverkusen dostaje od mistrza Hiszpanii - Barcelony 7:1! przy tym 4:8 Legii z BVB to był naprawdę fajny wynik :)

argument, że polskim zespołom nie należy się miejsce w LM, bo musi grać kilka drużyn z jednego kraju jest z dupy, jest wele innych wyników, które to tylko potwierdzą
0
MEDIOLANUMACM
MEDIOLANUMACM
11 lutego 2026, 17:23
"grały w LM tylko mocne ekipy więc poziom był kosmiczny - a nie taki śmietnik jak teraz z wynikami w fazie ligowej 8:0, co to za liga mistrzów w której padają takie wyniki?"

Heh xD kolego mój drogi to jest właśnie Liga Mistrzów od początku jej istnienia padają w meczach wysokie wyniki nie spotykane wręcz w innych rozgrywkach a co do mocnych ekip kiedyś a dziś no to dalej jest to samo trzeba wyjść z góry tabeli rodzimej ligi i rywalizować z innymi drużynami z topu tabeli a różnica klas zdarzyła się w meczu nie raz no życie ale czy to umniejsza atrakcyjność czy poziom rywalizacji w LM między kiedyś a dziś nie sądzę wręcz przeciwnie śmiem twierdzić bo takie mecze przechodzą do historii przecież rekordy są po to, żeby je łamać co nie? :))

Tak tylko dodam, że najwyższy wynik jaki padł w meczu LM to pochodzi z roku 1969 i nie został przebity aż do dziś bo w meczu padło 14bramek KR Reykjavík zakończyło mecz rezultatem 2-12 z Feijenoord czyli dzisiejszy Feyenoord.
1
MEDIOLANUMACM
MEDIOLANUMACM
11 lutego 2026, 18:31
"Wtedy poziom po prostu był bardziej wyrównany. Maks. 3 obcokrajowców na boisku robiło swoje. Teraz z Europy środkowowschodniej wyjeżdżają 16-18 latkowie. Ligi coraz bardziej odstają od top5, a w top5 wszystkim uciekają Angole. Gdzie te czasy jak PM/LM mogła wygrać Steaua lub Crvena?"

No i tu też trochę zgody bo ostatni raz taki 'czarny koń' jaki wygrał LM to zdaję się FC Porto ale pierwsze zdanie bez pokrycia z rzeczywistością bo historia się dzieje na naszych oczach w tym sezonie LM.

Zobacz jakie drużyny mieliśmy okazję zaobserwować w fazie ligowej mówię tu o takich zespołach jak Kajrat Ałmaty, Slavia Praga, Pafos FC, Royale Union Saint-Gilloise, FK Bodø/Glimt, Qarabağ FK a te dwie ostatnie ekipy zobaczymy jeszcze w fazie play-off kiedy ostatni raz widziałeś jakiś klub z Azerbejdżanu w LM albo z Norwegii wychodzący z fazy grupowej albo wgl w samej fazie grupowej grające ekipy z Kazahstanu, Cypru to jest właśnie to za co kochamy ten sport, że wiecznie potrafi zaskoczyć :)).

Takie City co przecież nie tak dawno wygrało LM dostali bęcki od Bodo 3-1 ale tak samo ograli Atletico Madryt na wyjeździe 1-2 fajnie byłoby zobaczyć ich poczynania w dalszych fazach ale to już od nich samych zależy ale jak ogrywasz nie tak dawnego mistrza angoli jak i LM to wszystko jest możliwe co nie? :))).
0
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 20:27
ale prawda jest taka, że Bodo i Karabach są na siłę ciągniete za uszy, bo awans ma aż 24 drużyny, a nie 16

kiedyś awans do fazy play off miało 8 zespołów (m.in Legia - wiosna 1996), jeszcze wcześniej tylko 4
0
MEDIOLANUMACM
MEDIOLANUMACM
15 lutego 2026, 02:10
Nie no jak ciągnięte za uszy w LM? To raczej LKE ciągnie za uszy te zespoły ale coś kosztem czegoś bo 4 mecze więcej do rozegrania 2 w grupie i 2 kolejne w fazie play-off no i boguc69 ale co tu za porównanie z Legią 96' xD.

Panie błagam toć oni mieli wtedy chyba jedną z najłatwiejszych grup ever w LM rywale Spartak Moskwa, Blackburn i Rosenborg doszli do 1/4 nie było 1/8 bo też grały tylko 4 grupy a później przegrali w 2meczu z Panathinaikos Ateny no chyba najłatwiejsze losowanie ever ale co od tamtego czasu żaden z klubów PL nie awansował i na palcach jednej ręki można zliczyć wgl grę w fazie grupowej a taki Qarabağ FK to jest katem dla Naszych zespołów już od paru lat.

No ale dobra tak porównując nawet teraz tamtą Legię i taki Qarabağ FK albo Bodo co chcesz mi powiedzieć, że teraz oni mieli łatwiej niż tamta Legia? To zobacz sobie te ich 8meczy w LM i z kim musieli się mierzyć praktycznie każdy zespół na papierze silniejszy.
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
15 lutego 2026, 12:11
Wystarczy prześledzić zwycięzców LM z ostatnich lat i wyraźnie widać że jest to zamknięty klub, wszyscy rywalizują a wygrywają ci co zawsze - najbogatsi, którzy jeszcze bardziej uciekają tym mniejszym. W LM od czasu FC Porto nie ma niespodzianek, wszystko jest zaplanowane, nie ma przypadkowych mistrzów zawsze to wielki i bogaty klub gównie z Hiszpanii lub Anglii teraz dołączyło do nich PSG a od święta Bayern. Zamknięty, hermtyczny i skorumpowany system wyzysku biednych.
0
paradyszek
paradyszek
10 lutego 2026, 14:30
Coś pięknego
1
Rafał0209
Rafał0209
10 lutego 2026, 14:18
Żeby nie Berlu nie byłoby nas tutaj jak i tej strony zapewne :) zacząłem kibicować Milanowi w 2002 roku i na dzień dobry dali mi LM i to po finale z juve, gdzie w klasie miałem dwóch sympatyków tej drużyny coś pięknego:) te lata 2003-2007 gdzie po szkole biegało mnóstwo koszulek z nazwiskami gwiazd Milanu, TVP a nim Milan przez Szpakowskiego zapraszającego na mecz WIELKIEGO MILANU jaką czuć wtedy było dumę niezapomniane czasy :) a mimo wszystko człowiek ciut żałuje że nie dane mu było podziwiać MIlanu z początku lat 90 i tego wielkiego Milanu, Capello zapytany o najlepszą 11 złożoną z piłkarzy którymi pracował wystawił : 1- Buffon 6- Baresi 5- Maldini 2- Cafú 3- Roberto Carlos 4- Rickaard 7- Raúl 10- Totti 8- Savicevic 11- Ronaldo 9- Van Basten , praktycznie pół składu tamtego MIlanu a facet trenował i widział tak wiele gwiazd. jaki to musiał być zespół, że do dziś przez wielu jest uważanym za jednym z najlepszych w Historii. dziękujemy Berlu za ten Milan.
7
boguc69
boguc69
11 lutego 2026, 01:05
w latach 2000/2006 LM transmitował polszmat jako główny nadawca, do dziś pamiętam darcie japy przez Borka i Kołtonia przy "dupek dance". puszczali sporo meczy Milanu, bo przez kilka lat dochodził do końcowych rund. tvp mogła mieć wtedy co najwyżej pojedyncze mecze w każdej kolejce i rundzie play off, tak jak ma teraz. finał też mogli wtedy transmitować, ale oni już od lat tylko "podpinaja się" do tematu

0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się