AC MILAN – TORINO FC 3:2!
"Zwykła" droga nie jest prosta, tym bardziej że tabela mówi jasno: trzynaście punktów dzieli Milan Futuro od szczytu. Drugi zespół Rossonerich, który spadł w zeszłym sezonie do Serie D, ma jasno określony cel: jak najszybciej wrócić do profesjonalnej piłki. Zrobienie tego "głównymi drzwiami" pozostaje jednak misją daleką od łatwej. Drużyna prowadzona przez Massimo Oddo obecnie zajmuje siódme miejsce w grupie B, mając dwa punkty straty do ostatniego miejsca dającego awans do majowych play-offów. Zatem szanse są ograniczone, a margines błędu minimalny. Wśród opcji dostępnych dla klubu jest także tzw. "ripescaggio" (repasaże): droga nieoczywista, ale w której Milan Futuro mógłby mieć pewną przewagę. Scenariusz ten nieuchronnie prowadzi do pytania, jak działają doproszenia z Serie D do Serie C.
Co mówi regulamin? W przypadku niezdobycia mistrzostwa ani baraży, Milan Futuro nie miałby absolutnej pewności, że awansuje do Serie C, lecz musiałby poczekać na rozpoczęcie procedur federacyjnych. Pierwszym krokiem jest ponowne dopuszczenie: do połowy czerwca kluby Serie C mają obowiązek złożyć wniosek o rejestrację, dołączając wszystkie niezbędne dokumenty (opłaty, gwarancje finansowe, wymogi infrastrukturalne, dostępność stadionu itp.). Jeżeli klub nie złoży wniosku, ponowne przyjęcie obejmie drużyny, które niedawno spadły do ligi amatorskiej. Inaczej wygląda sytuacja, gdy jeden lub więcej wniosków zostanie odrzuconych: wówczas rozpoczyna się faza repasażowa. W tym przypadku wolne miejsca przydzielane są według kolejności priorytetu, obejmującej drugą drużynę klubu Serie A, klub Serie C i klub Serie D. Jak ustaliła FIGC, drugie drużyny mają pierwszeństwo przed innymi kategoriami. Krótko mówiąc, wszystko zależałoby od ewentualnych wykluczeń wśród klubów Serie C: tylko w tym przypadku Milan Futuro miałby pewność awansu.
Kiedy Milan tworzył swoją drugą drużynę latem 2024 roku, skorzystał z braku rejestracji Ancony, która dziś gra w Serie D. Precedens ten dobrze obrazuje misję czekającą na podopiecznych Massimo Oddo, mocno przebudowanych w styczniowym okienku transferowym po ważnych odejściach (Ibrahimovic Jr, Duțu) i nowych, obiecujących wzmocnieniach (Dalpiaz, Idrissi, Cissé).
Jak dobrze pamiętam to większość naszych "talentów", którym nie udawało się przebić do pierwszej drużyny leciało na wypożyczenia do Serie B/C, a nie do czwartej ligi... Zresztą Simić pokazał co ci najbardziej utalentowani myślą o grze w Serie C zwijając manatki na wieść, że będzie grał w Futuro, a nie w pierwszej drużynie. Bartesaghi pewnie zrobił by to samo, gdyby nie to, że jest Włochem i wychowankiem z prawdziwego zdarzenia. Byłem wielkim zwolennikiem utworzenia tej drużyny i żałowałem, że Elliott zamiast U-23 wybrał drużynę żeńską. RB naprawiło ten błąd, ale wszystko poszło na marne bo powierzyli to zadanie Zlatanowi by się nie nudził, a ten zaczął od wywalenia Abate, który robił bardzo dobre wyniki w Primce, a nie chciał wystawiać jego synka...
1) Czy droga Davide Primavera-Futuro-Milan, była zaplanowana?
2) Czy dostał szansę z przypadku, bo kupili Estupinana, który miał grać wszystko jak Theo, a zarząd wraz z trenerem postanowili włączyć tryb oszczędnościowy na składzie, więc mu się zostało i przy komicznie słabej formie Ekwadora zaczął grać?
Od tego należy rozpocząć dyskusję na temat fajności i skuteczności Futuro.
P.S. Dopiszę od siebie, że tak zdarzają się zawodnicy którzy dostali przypadkiem szansę i ją wykorzystali.
Wiesz czemu nie gra/ł w lidze?
Bo w LM miał blisko 400 minut w 5 meczach, w Belgii przed odejściem też niemal wszystko zagrał, a u Arabów zero.
A druga sprawa, czy odejście za sutym kontraktem to grzech?
Podobna nagonka na Bułkę, Urban ciśnie że z peryferii nie powołuje, bo tam poziom za niski (ogólnie chciałbym zobaczyć najlepsze drużyny od nich w naszej lidze), a hipokryta bierze w tym czasie Piątka z jeszcze bardziej bananowej ligi :)
Futuro jest potrzebne, powinno mimo wszystko przynieść pozytywne efekty.
Co do Simićia, czy Kerkeza, czy Cristante, czy Locatelliego, itp. tam nie było zero jedynkowych sytuacji i chociaż mam żal za te odejścia, to były znikome szanse na ich zatrzymanie.
Co co dawania szansy młodym w kryzysie, to stały motyw w dużych klubach :)
ManU, Barca, Real itp.
Od przyszłego sezonu cała trójka won, odpowiedni trener i wyniki przyjdą same.
Do tego Italia, to chyba jedyny kraj z poważniej piłki, który ma tak ogromne problmey strukturalne na poziomie 3 ligi, która w wielu krajach jest bardziej profesjonalna niż amatorska.
Nieporozumieniem jest powierzać go Ibrze i Kirovskiemu.
Pierwszy już dawno powinien wylecieć z tego projektu za to, co zrobił z Abate. Drugi klasycznie za spuszczenie ekipy do niższej klasy rozgrywkowej.