AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Gościem najnowszego odcinka "Fenomeni”, oryginalnego formatu Prime Video Sport IT prowadzonego przez Lukę Toniego – mistrza świata z 2006 roku oraz eksperta Prime Video podczas meczów Ligi Mistrzów – był Andrij Szewczenko, legenda Milanu, z którym sięgnął po Ligę Mistrzów i mistrzostwo Włoch. 49-latek w rozmowie z prowadzącym przypomniał wszystkie najważniejsze momenty swojej kariery. Poniżej publikujemy kilka najciekawszych wypowiedzi z wywiadu:
Przeznaczenie Milanu, przepowiednia Braidy i przyjęcie w drużynie
"Kiedy grałem w drużynach młodzieżowych Dynama Kijów, przyjechaliśmy do Włoch na turniej: odwiedziliśmy San Siro i gdy tam wszedłem, poczułem coś bardzo silnego: wiedziałem, że na ten stadion wrócę jako piłkarz. Pewnego dnia Braida przyjechał na Ukrainę, aby wręczyć mi koszulkę Milanu z nazwiskiem »SHEVCHENKO«: powiedział mi, że jeśli kiedyś zagram w tej koszulce, mogę zdobyć Złotą Piłkę. Pamiętam spotkanie z Paolo Maldinim: człowiek wielkiej klasy i poziomu, zawsze życzliwy i pomocny, od razu poczułem jego ciepło i kiedy był blisko mnie, nie odczuwałem trudności. Costacurta i Albertini zaprosili mnie na łódź, mimo że nie mówiłem po włosku, żeby od razu zbudować relację".
Decydujący rzut karny w finale Ligi Mistrzów w Manchesterze
"Obserwowałem Gianluigiego Buffona przy wszystkich wcześniejszych rzutach karnych, analizując jego zachowanie – musiałem poczekać, aż wybierze róg. Każdy krok w stronę jedenastki powtarzałem sobie: 'Nie zmieniaj decyzji, nie zmieniaj decyzji', bo wiedziałem już, gdzie uderzę, ale nie jak. Gdy stanąłem na jedenastym metrze, przez chwilę nie słyszałem gwizdka sędziego, dlatego – jak widać na nagraniach – ciągle się odwracałem, patrząc na niego i na Gigiego na przemian. Później, gdy wróciłem do szatni, czułem się wyczerpany. Dałem z siebie wszystko".
Odmowa Realowi Madryt i odejście z Milanu, powrót do Milanu i odmowa Romie
"W 2002 i 2003 roku zgłaszał się po mnie Real Madryt, ale uspokoiłem Silvio Berlusconiego, mówiąc mu, że czuję, iż jeszcze nic nie zrobiłem dla Milanu. Moim celem było wygrywać i dać z siebie wszystko dla Milanu. Kiedy natomiast w 2006 roku zgłosiła się Chelsea, było to wyzwanie – w tamtym momencie angielski futbol zbliżał się do poziomu, jaki ma dziś. Pamiętam, jak oglądałem mecz Milan – Roma z trybun wśród kibiców: cały stadion śpiewał dla mnie, prosząc, żebym został, a ja płakałem razem z nimi. To była trudna decyzja, ale chciałem spróbować nowego doświadczenia. Koledzy z drużyny byli wtedy bardzo blisko mnie. Rok później Milan wygrał Ligę Mistrzów, ale nie mam żadnych żalów – czuję, że byłem uczciwy wobec kibiców Milanu i włoskiego futbolu: wiem, że oddałem im duszę. Gdy wróciłem w 2008 roku, byłem już tylko w 50% dawnym Szewą – to było coś innego. Dzwonił do mnie też Spalletti, zapraszając do Romy – prawdziwy dżentelmen. Ale dla mnie powrót do Włoch mógł oznaczać tylko AC Milan".
2 Kaká 67,00 mln € Real Madryt 2009
3 Tijjani Reijnders 54,90 mln € Manchester City 2025
4 Andrij Szewczenko 43,88 mln € Chelsea FC 2006
5 Thiago Silva 42,00 mln € Paris Saint-Germain 2012
Po latach myślę, że odszedł na wszelki wypadek uciekając od możliwej relegacji po Calciopoli.
A Milan? Pewnie wiedział, że to ostatni moment żeby wyrwać za niego dużą kasę. Tak samo gdy sprzedawali Kake.
wy i te wasze teorie spiskowe
—
Milan chciał sprzedać Kake do City (które dawało nie dwa a półtora raza tyle co Real) ale ten się nie zgodził. A na ofertę Realu przystał.
Niemniej najpierw Sheva ustanowił rekord sprzedaży, który potem pobił Kaka - którego już nikt nie przeskoczył aż do dzisiaj.
1. do Londynu chciała jego żona, modelka
2. przyjaźnił się z Romkiem
3. dostał ogromny kontrakt
4. chciał nowego wyzwania
a nie z powodu calciopoli kuźwa hahah
to, że rekord Kaki nie jest pobity to wina tylko i wyłącznie naszych obecnych osłów z nierządu (Tonali, Reijnders)