SCUDETTO


Kaładze dla LGdS: "Bez Silvio to już nie mój Milan. Mój Milan był rodziną, często chodziliśmy razem na kolacje i byliśmy bardzo zżyci"

11 lutego 2026, 10:22, Redakcja Wywiady
Kaładze dla LGdS:

Upływ czasu pozostawił jedynie kilka siwych pasemek we włosach. Jego sylwetka pozostała jednak ta sama, co kiedyś. 4 lutego 2001 roku Kakhaber Kaładze zadebiutował w Milanie: "Doskonale pamiętam tamten mecz: wygraliśmy 1:0 z Regginą po golu Leonardo, a ja byłem bardzo zadowolony ze swojego występu".

Dwadzieścia pięć lat później spotykamy ówczesnego gruzińskiego obrońcę w hotelu w centrum Mediolanu (rozmowę przeprowadził Marco Guidi, La Gazzetta dello Sport), wybranym przez Kakhę jako baza do powrotu wspomnieniami do przeszłości: "Ale ja tu często bywam, to mój drugi dom. To miasto dało mi bardzo wiele. Przyjechałem jako bardzo młody chłopak, a wyjechałem jako mężczyzna". W międzyczasie – dziesięć sezonów pełnych pamiętnych zwycięstw w koszulce Rossonerich, zanim przeniósł się do Genoi, a potem zajął się polityką. Dziś Kaladze jest burmistrzem Tbilisi, ale chętnie zerka na swoją dawną miłość.

Kakha, czy to nadal Twój Milan?
"Oczywiście, że nie, bo nie ma już Silvio Berlusconiego. A szerzej patrząc – zmieniła się cała włoska piłka. Gdy przyjechałem, Serie A była najlepszą ligą w Europie i światowe gwiazdy grały nie tylko w Milanie, Interze czy Juventusie, ale także w Parmie, Fiorentinie, Lazio czy Romie. Dziś jakości technicznej jest znacznie mniej".

Ale przecież wygrałeś ostatnią Ligę Mistrzów w 2007 roku po dublecie Inzaghiego, który nie był akurat geniuszem techniki indywidualnej...
"Pippo był niesamowity. Na treningach żartowaliśmy z niego, bo nie potrafił zrobić dziesięciu podbić piłki. Ale miał coś wrodzonego, co czyniło go znakomitym napastnikiem".

Najsilniejszy rywal, którego musiałeś kryć?
"Nie wiem, tak na szybko powiedziałbym Ibrahimović: Zlatan miał niezwykłą siłę fizyczną i w jednym z derbów, przegranych 1:2, naprawdę dał mi się we znaki".

Robi na Tobie wrażenie, że dziś Milan jest poza Ligą Mistrzów?
"A jak mogłoby nie robić? Ostatnia kolejka fazy grupowej była widowiskiem, ale w pewnym momencie pomyślałem sobie: 'Czegoś brakuje'. A tym czymś był Milan. Max Allegri ma rację, mówiąc, że powrót do Ligi Mistrzów to obowiązek".

Wiesz, że od 31 maja nie jesteś już jedynym gruzińskim piłkarzem, który wygrał Ligę Mistrzów?
"Wiem, wiem. Bardzo się cieszyłem z Kwaracchelii, którego znam osobiście – jego ojciec grał ze mną w Gruzji. To porządny chłopak, może nawet zbyt nieśmiały, i wyjątkowy piłkarz. A poza tym – na razie pozostaję jedynym, który podniósł trofeum dwa razy" (śmiech).

Wróćmy do Milanu. Allegri przywrócił Milan do czołówki po ósmym miejscu w zeszłym sezonie: to początek odbudowy?
"Wielu zapomina, że gdy trafiłem do Milanu, sytuacja też nie była najlepsza. Klub nie wygrywał od paru lat, a pozycja w tabeli była daleka od ideału. Przełom przyszedł później, wraz z zatrudnieniem Ancelottiego. Dzisiejszy Milan także ma za sobą sezony bez zwycięstw, ale Allegri wykonuje świetną pracę: przywrócił właściwą mentalność, a Rossoneri znów grają jak drużyna – to pierwszy krok do wygrywania".

Uwaga krytyczna: Ancelotti miał do dyspozycji grupę mistrzów. Czy dzisiejszy Milan ma wielkich piłkarzy?
"Jak mówiłem, ogólny poziom jakości spadł, więc trudno porównywać. Sekret naszego sukcesu nie tkwił jednak wyłącznie w poziomie piłkarzy: mój Milan był rodziną, często chodziliśmy razem na kolacje i byliśmy bardzo zżyci. To robiło różnicę".

Kogo lubisz w dzisiejszej drużynie?
"Pulisic ma instynkt strzelecki, łatwo też wskazać Modricia, mimo wieku bliżej mu do mojego niż do wielu rywali" (śmiech). "I nie zapominajmy o Maignanie, jednym z najlepszych bramkarzy na świecie".

A Leão?
"Wiem, że we Włoszech jest często krytykowany, ale jest bardzo mocny: zarówno fizycznie, jak i technicznie. Uważam go za kluczowy element Milanu, który chce znów wygrywać, bez dwóch zdań".

Czy w tym Milanie jest nowy Kaładze?
"Wybieram Pavlovicia, bo jest lewonożny i gra fizycznie, tak jak ja. Jest jeszcze młody i musi dojrzeć pod pewnymi względami, ale jest na dobrej drodze".

A skoro mowa o wielkich obrońcach – jakie wrażenie zrobił na Tobie 25 lat temu Paolo Maldini w szatni?
"Powiem tylko, że jako chłopak miałem jego plakat w pokoju. Gdy Szewczenko, z którym grałem w Dynamie Kijów, podpisał kontrakt z Milanem, zasypywałem go pytaniami o Paolo. Ale dopóki jesteś na zewnątrz, nie zdajesz sobie sprawy. Kiedy przyjechałem do Mediolanu i go poznałem, zrozumiałem, dlaczego był tak wielki: był pokornym, wyjątkowym człowiekiem, zanim jeszcze był fenomenalnym piłkarzem. Wiele mnie nauczył".

Skoro wszedłeś do polityki, czegoś musiałeś się nauczyć także od Berlusconiego...
"Oczywiście. Opowiem anegdotę: w 2008 roku trwała wojna w Gruzji, straszna sytuacja. Poszedłem do Berlusconiego, wiedząc o jego dobrych relacjach z Putinem, i zapytałem, czy może coś zrobić. Zadzwonił do niego przy mnie, a niedługo później podpisano pokój. Silvio nie był dla mnie tylko wielkim prezesem, przedsiębiorcą i politykiem. Przede wszystkim był wielkim człowiekiem".

To prawda, że z przyjacielem Szewczenką pokłóciliście się o wojnę w Ukrainie?
"Rozmawialiśmy o tym wiele razy. My w Gruzji przeżyliśmy coś podobnego: wojna to coś strasznego. Ale dla mnie podstawowe pytanie brzmi: dokąd to wszystko nas prowadzi? Nie potrafię znaleźć odpowiedzi".


#

10 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Milanboy
Milanboy
11 lutego 2026, 21:43
Niezbyt go lubię za to, że się wstawił za obecną partie Gruzji pomimo jrto wkładu w zespół.
0
Rocker
Rocker
11 lutego 2026, 17:28
Panie Gruzin, pieniądze się z Włoch wyprowadziły, a razem z nimi piłkarskie gwiazdy i już nie Pana liga i nie Pana Milan? Oj, nieładnie.
1
Unloco
Unloco
11 lutego 2026, 17:17
Kakha jak Wałęsa, "a ja mu wtedy mówię" i tak dalej XD
1
MilanHomer
MilanHomer
11 lutego 2026, 16:24
Silvio wróć i dzwoń do Władka :)

0
Rocker
Rocker
11 lutego 2026, 17:35
A jeszcze lepiej zabierz go do siebie.
3
Shevc
Shevc
11 lutego 2026, 15:05
Nasz "gracz meczu" z Zurichem (może ktoś jeszcze pamięta). Z drugiej strony szacun za zwycięskiego gola w derbach 2006.
1
MiamiMilan
MiamiMilan
11 lutego 2026, 18:20
Pamietam;) Sam sie nim oglosil, chociaz rzeczywiscie dobrze wtedy zagral
0
Ohakster'
Ohakster'
11 lutego 2026, 13:41
Silvio to był gość, jak trzeba było to załatwił panienki, pana X w ostatnim dniu okienka transferowego albo pokój w Gruzji.
4
Paolo03
Paolo03
11 lutego 2026, 10:32
Kacha Kaladze to z pewnością jeden z najbardziej niedocenianych gwiazd tamtego Milanu. Myślę że nawet aktualnie mało kto zna takiego piłkarza.
Narodowosc mu nie pomaga :)
5
Mercik
Mercik
11 lutego 2026, 10:36
Walczak, typowy kolega w drużynie od noszenia fortepianu :))
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się