SCUDETTO


Allegri: "Gimenez w ciągu miesiąca powinien być do dyspozycji. Obecne 50 punktów nie wystarczy nawet do Ligi Konferencji"

12 lutego 2026, 13:53, Redakcja Aktualności
Allegri:

Trener Massimiliano Allegri w czwartkowe południe wziął udział w konferencji prasowej przed piątkowym meczem na Arena Garibaldi, gdzie Milan zmierzy się z Pisą.

Wracacie do gry po niemal 10 dniach. Jakie zagrożenia niesie to spotkanie?
"Powiedzmy, że Pisa w tym momencie walczy o utrzymanie. To fizycznie grający zespół, który u siebie stwarza dużo sytuacji. Przegrywali mecze, ale długo utrzymywali je przy życiu, więc trzeba będzie zachować dużą koncentrację i od początku być gotowym. Wygrywanie nie jest proste, zwłaszcza w rundzie rewanżowej, kiedy punkty ważą bardzo dużo. Piątkowy mecz to jedno z czterech spotkań, które doprowadzą nas do derbów: przeciwko Pisie, Cremonese i Parmie w pierwszej rundzie zdobyliśmy tylko dwa punkty".

Na temat potencjalnie korzystnej kolejki ligowej:
"To bardzo ważna kolejka. Gdy inne zespoły grają między sobą, zwycięstwo byłoby istotne. Nie będzie łatwo, musimy zrobić kolejny krok naprzód, aby zbliżyć się do liczby punktów dającej awans do Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną: Pulisic wczoraj po raz pierwszy trenował z drużyną, jest do dyspozycji, ale ma w nogach około 15 minut. Leão czuje się dużo lepiej. Gimenez nawet znacznie lepiej – w ciągu miesiąca powinien być do dyspozycji. Saelemaekers nadal będzie poza składem, ale też jest w lepszej formie, zobaczymy, czy będzie gotowy na mecz z Como".

Jak to jest wracać do Pizy?
"Mówimy o sezonie 1989/1990, to był pierwszy rok w Serie A, zadebiutowałem przeciwko Milanowi. To było wspaniałe doświadczenie z cudownym prezydentem. Mam przyjaciół z Pizy i z Livorno. Cieszę się, że wracam. Ważne jest wyjechać zadowolonym i wrócić jeszcze bardziej zadowolonym".

O odrodzeniu Nkunku:
"To kwestia aklimatyzacji, to wrażliwy chłopak. Zażartowałem: jeśli będziesz się częściej uśmiechał, wszystko pójdzie lepiej. Na szczęście sprawy idą dobrze, ma niezwykłą technikę. Odzyskanie wszystkich zawodników jest kluczowe na końcówkę sezonu. Bardzo cieszę się z gola Loftusa, Fofana wrócił z dobrym występem. W tym momencie ważna jest niezawodność wszystkich zawodników, zarówno tych, którzy zaczynają w pierwszym składzie, jak i tych, którzy wchodzą z ławki".

Leão czuje się lepiej, czy może wyjść w pierwszym składzie?
"Muszę zobaczyć dzisiejszy ostatni trening i potem zdecyduję o składzie. Mamy trzy mecze – w piątek, środę i niedzielę. Muszę trafić z wyborem zawodników na te spotkania. Najważniejszy jest mecz jutrzejszy. Spotkania trwają teraz po 100 minut, a w ostatnim półgodzinie zmiany są decydujące. Do tej pory rezerwowi bardzo nam pomagali – mecze rozstrzygają zawodnicy wchodzący po 60. minucie".

Zawodnicy mówią, że wierzą w scudetto:
"Oceniam to pozytywnie. Wszyscy musimy mieć ambicję sięgania po maksimum. Jeśli inne drużyny będą przed nami, to znaczy, że na to zasłużyły. 50 punktów nie wystarczy nawet do Ligi Konferencji – im szybciej zbliżymy się do progu dającego Ligę Mistrzów, tym lepszą będziemy mieć pozycję w tabeli".

Na temat sędziów Serie A:
"Pięćdziesiąt lat temu też były dyskusje o sędziach. Teraz jest VAR, który bardzo pomaga. Trwają prace nad poprawą sytuacji i ocen. Zawsze powtarzam, że najważniejsza jest obiektywność – tu możemy się poprawić. Reszta to kwestie subiektywne. Gdy decyzja jest na twoją korzyść, milczysz; gdy przeciwko tobie – złościsz się. Zawsze będą kontrowersje. Postęp jest w obiektywności, nie w subiektywności. Uśmiechnąłem się, bo we Włoszech komentowaliśmy sytuację, która wydarzyła się w Anglii – jesteśmy niesamowici. Analizowaliśmy epizod z meczu Liverpool – City... Fajnie byłoby rozmawiać o taktyce i innych aspektach, w których można się poprawić".

Sezon Milanu:
"Milan rozgrywa w tym momencie dobry sezon. Wygrywanie nie jest czymś normalnym: to trudne. Zwycięzca jest tylko jeden. Zaczęliśmy sezon z celem powrotu do Ligi Mistrzów i obecnie jesteśmy w pierwszej czwórce. Mogliśmy zrobić więcej w Pucharze Włoch i to jedyny powód do żalu. Ale musimy być skupieni na celu: Inter i Napoli to bardzo silne drużyny, aby znaleźć się w pierwszej czwórce, trzeba rozegrać świetny sezon. Bez marnowania energii – trzeba koncentrować się na działaniu".

Znaczenie stanu psychicznego zawodników:
"Są momenty, gdy dla bodźca potrzebna jest rywalizacja, a to jest ważne. Jeśli ktoś nie gra, powinien być zły na trenera, że go nie wystawia, a nie na kolegów. Najważniejsze, aby po wejściu na boisko pomagać drużynie i rozumieć, że możemy przywrócić Milan do jego naturalnego środowiska: Ligi Mistrzów:

Jak się ma zespół? Wczoraj słyszeliśmy o wspólnej kolacji – dobry sygnał.
"Kolacja była dlatego, że ktoś musiał zapłacić kary. Jutro wracamy do gry po 10 dniach. Pozytywne jest to, że prawie wszyscy wrócili do zdrowia. To będzie szósty wyjazd w ostatnich dziewięciu meczach. Dobry wynik dałby nam mocny impuls".

Czy teraz może się przydać przymusowy odpoczynek niektórych zawodników?
"To nie kwestia pecha, w trakcie sezonu zdarzają się kontuzje. Pozytywne jest to, że Pulisic i Leão grali mniej i będą ważni na końcówkę sezonu. Trzeba być dobrym i mieć szczęście przy wyborach. Teraz detal robi różnicę, nie mamy już czasu na odrabianie strat, to nie jest już pierwsza runda".

O jakości grupy:
"To zespół z chęcią rewanżu, o wielkich wartościach moralnych, który codziennie przychodzi na trening, by się poprawiać, z jasnym celem osiągania wyników w niedzielę".

Co musi się stać, aby wrócić jutro zadowolonym?
"Aby wrócić zadowolonym, trzeba osiągnąć wynik, a żeby go osiągnąć, trzeba zagrać uważnie pod względem technicznym i taktycznym. Przeciwko Interowi w Mediolanie po 20 minutach było 0:2. W pierwszym meczu to my wypadliśmy z gry i straciliśmy dwa gole – to nie może się powtórzyć".

Czy przygotowujesz mecze pod rywala, czy chce mieć wyraźną tożsamość?
"Staramy się zawsze dobrze rozpocząć mecz, ale jest też przeciwnik. W Como źle zaczęliśmy, podobnie w Rzymie. W Bolonii już nie – tam chłopcy byli znacznie lepsi".

O Zimowych Igrzyskach Olimpijskich:
"Trzeba pogratulować Brignone – nie jest łatwo wrócić, ale siła woli pozwala potwierdzić klasę. Tabela medalowa... My Włosi mówimy, że jesteśmy najsłabsi, a na końcu osiągamy wyniki. Sportowcy zdobywają medale i są bardzo dobrzy. Ale to nie znaczy, że wcześniej byli słabi. Powinniśmy być dumni z tego, co robimy. Nasza historia w sporcie mówi sama za siebie. Są też cykle... Teraz mamy wielu świetnych tenisistów, dwóch w pierwszej piątce. Musimy być dumni, a nie ciągle się krytykować".

Czy podpisałbyś dziś remisowy baraż o scudetto z Interem?
"W tym momencie Inter ma 23 mecze, 18 zwycięstw i tylko jeden remis. To silna drużyna. Od 5–6 lat walczą o scudetto. Najpierw spróbujmy wygrać w Pizie – to najważniejsze. Potem zobaczymy, co dalej".


#

0 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się