AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Francesco Camarda, napastnik Milanu z rocznika 2008, obecnie wypożyczony do Lecce, spotkał się z najmłodszymi uczniami Instytutu Marcelline w ramach projektu "Rysuj z piłkarzami" organizowanego przez Panini. Oto jego najciekawsze wypowiedzi z wywiadu przeprowadzonego przez obecne na wydarzeniu dzieci:
Jak to jest wrócić do szkoły?
"To miłe uczucie. Teraz uczę się online, bo wcześniej mieszkałem w Mediolanie... Brakuje mi siedzenia w ławkach razem z moimi przyjaciółmi".
Zadebiutowałeś w Serie A w wieku 15 lat. Co czułeś?
"To było wspaniałe przeżycie. Byłem naprawdę mały w porównaniu z innymi, dorosłymi zawodnikami. To było jak jazda kolejką górską. Niesamowite emocje, których życzę wszystkim chłopakom i dziewczynom grającym w piłkę. Życzę wam spełnienia wszystkich marzeń, bo to wspomnienia, których nigdy nie zapomnicie".
Jaki jest najpiękniejszy gol, którego strzeliłeś?
"Dobre pytanie. Jeśli chodzi o znaczenie, to ten z Lecce przeciwko Bolonii – mój pierwszy gol w Serie A. To wspomnienie, które zostanie ze mną na całe życie. Najładniejszy był w meczu Primavery Milan–Cagliari około dwa lata temu. Ale najważniejszy aktualnie to ten przeciwko Bolonii".
Poszedłbyś kiedyś grać do Interu?
"[Śmiech]. Teraz jestem w Lecce i skupiam się na Lecce. Co będzie później, tego nigdy nie wiadomo, ale teraz myślimy tylko o tym sezonie [dziennikarzom, którzy próbowali instrumentalizować tę wypowiedź, Camarda odpisał na Instagramie, że chciał zachować szacunek do uczestników spotkania i klubów, a jego przywiązanie do Milanu nie podlega dyskusji - przyp. red]".
Czy z boiska zawsze słyszycie to, co trener krzyczy z ławki?
"Zdarza się, ale bardzo rzadko. Kibice robią dużo hałasu, mocno dopingują, dużo krzyczą. Z boiska słychać prawie tylko doping. Dlatego w piłce nożnej zawsze mówi się, że bardzo ważna jest komunikacja – bo zawodnicy muszą sobie nawzajem pomagać".
Kto był twoim ulubionym piłkarzem w dzieciństwie?
"Nie miałem jednego konkretnego, ale zawsze podziwiałem wielu piłkarzy. Na przykład Suáreza. On, Ibrahimović, Ronaldo. Jest ich kilku. To najlepsza rzecz, jaką możecie zrobić - brać przykład z różnych zawodników, żeby cały czas się rozwijać".
Co myślicie, kiedy tracicie gola?
"Jest trochę rozczarowania. To nie jest przykre tylko dla bramkarza, ale dla całej drużyny. Kiedy tracimy gola i widzę, że cała drużyna jest trochę przygaszona, to jest to przykre. To nieprzyjemne uczucie. Ale daje motywację, żeby strzelić jednego gola więcej".
Co jest potrzebne, żeby stworzyć silną drużynę?
"Na pewno potrzebne jest zaufanie między zawodnikami, potrzebna jest dobra atmosfera w grupie. Oczywiście potrzebni są też dobrzy piłkarze. Ale najważniejsze jest, moim zdaniem, być zgraną drużyną. Wszyscy zjednoczeni - jak rodzina".
Kiedy zacząłeś grać w piłkę?
"Zacząłem w wieku czterech i pół roku. A w wieku pięciu lat trafiłem do Milanu. Od 5. do 16–17. roku życia byłem w Milanie, teraz jestem tutaj w Lecce".
Najsilniejszy rywal, z którym się mierzyłeś?
"Myślę, że Bremer z Juventusu – jest bardzo mocny. Ale grałem przeciwko wielu silnym zawodnikom, jak Gabbia w Milanie, także Pavlović. Grałem przeciwko de Vrijowi z Interu. Jest wielu mocnych piłkarzy, ale chyba tym najtrudniejszym do pokonania jak dotąd był Bremer z Juventusu".
Gosc pokazal duzo w mlodziezowkach bo wyrosl szybciej niz rowniesnicy, i jak juz wszedl do doroslej pilki ludzie nadal wiazali (i nadal wiaza) z nim ogromne nadzieje pomimo ze w doroslej pilce wygladal co najwyzej slabo, a tak naprawde o wiele gorzej.
pytanie do napastnka z jednym golem w profesjonalnych rozgrywkach... XD
umówmy się - kogo obchodzą gole z primavery poza samym strzelcem i jego trenerem?
ale chwała mu za to :)
nie zmienia to faktu, że nawet dzieci mają teraz taki dostęp do informacji, o jakim my za czasów dzieciństwa nawet nie marzyliśmy. wystarczy np poprosić starszego brata "wpisz w google Francesco Camarda" i przejrzeć linki
jako dziecko nie miałem nawet telegazety (za wcześnie było na taką kosmiczną technologię, pojawiła się dopiero pod koniec podstawówki), całą wiedzę czerpało się od komentatorów, z Przeglądu sportowego, Piłki nożnej, Ekspressu wieczornego czy Trybuny ludu
No coz trudno , mam nadzieje ze wroci za rok i cos pokaze
Był już taki jeden, co przekonywał, że przedłuży kontrakt po igrzyskach i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Lepiej odpowiedzieć jak Camarda, niż naobiecywać, a potem wyjść na idiotę. Czas pokaże, jaki przebieg będzie miała kariera Francesco, ale ja obstawiam, że jeśli wskoczy na topowy poziom, to udowodni przywiązanie do Milanu :)