AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Maignan, kapitan Rossonerich, był pierwszy: zainaugurował sezon przedłużeń kontraktów. Podpis Mike'a był koniecznością ze względu na letni termin wygaśnięcia umowy. Bez prolongaty już mógłby swobodnie porozumiewać się z innymi klubami. Milan go zatrzymał i zabezpieczył, świętując to z rozmachem. I słusznie: Maignan jest jednym z symboli odnowionych ambicji drużyny. Planowanie przyszłości nie dotyczy tylko boiska czy rynku transferowego, ale także biurka pełnego kontraktów do zaktualizowania. Od bramki przechodzi się do obrony – to schemat, którym podąży także zarząd: kolejnym podpisem powinien być ten Fika Tomoriego, dziś związanego z mediolańskim klubem umową do czerwca 2027 roku. Od filaru defensywy mistrzowskiego sezonu, przez turbulencje ostatnich rozgrywek, aż po ponowne odnalezienie się u boku Allegriego, który wie, jak wydobyć potencjał ze swoich środkowych obrońców. Max okazał się dla Tomoriego jak kuracja – dziś jest w pełni odbudowany i w najlepszej formie: przedłużenie kontraktu dojdzie do skutku, biorąc pod uwagę wspólną wolę obu stron.
Kolejny obrońca będzie tematem rozmów o przedłużeniu: Davide Bartesaghi już w maju zeszłego roku odwiedził siedzibę klubu, by przedłużyć kontrakt z Milanem do 2030 roku. W międzyczasie jednak z młodej obietnicy stał się podstawowym zawodnikiem na lewej stronie obrony: bardziej niż przesunięcie daty wygaśnięcia (z 2030 na 2031) chodzić będzie o dostosowanie pensji do nowych standardów. Wśród najbardziej aktualnych tematów znajduje się także przyszłość Rubena Loftusa-Cheeka, związanego z klubem do 2027 roku. Jego nowa rola jako podstawowego zawodnika oraz obecność Allegriego, który ceni go za jakość i fizyczność pomocnika "od wszystkiego", mogą być bodźcem do kolejnego przedłużenia umowy.
Najbardziej rozpalające kibiców Rossonerich przypadki dotyczą Rafaela Leão i Christiana Pulisica. Łączy ich pozycja, ale różnią sytuacje kontraktowe. Latem 2023 roku Rafa podpisał pięcioletnie przedłużenie, kończąc bardzo długie negocjacje. Jego wynagrodzenie uczyniło go najlepiej opłacanym zawodnikiem kadry – ponad 5 milionów euro za sezon. Wzajemny szacunek pozostaje niezmienny: Portugalczyk jest uważany za klejnot drużyny (pomijając problemy zdrowotne, które ostatnio wpływają na jego dyspozycję i wykorzystanie), a Leão widzi w Milanie klub swojej przyszłości. W przypadku Pulisica nowy kontrakt wydawał się bliski, zanim temat stał się delikatny. Chris jest obecnie najlepszym strzelcem Rossonerich i mimo słabszego 2026 roku wciąż znajduje się w najlepszym okresie kariery. Dla niego również Mediolan jest domem, ale jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników może oczekiwać pensji na poziomie największych gwiazd drużyny. Temat wróci w rozmowach.
Wśród napastników z wygasającą latem umową jest Niclas Füllkrug, wypożyczony do Milanu z West Hamu z opcją wykupu za 5 milionów euro. Siedem występów i jeden gol w barwach Rossonerich – jako rezerwowy napastnik może być opcją. Ma jeszcze cztery miesiące, by zasłużyć na potwierdzenie. Kontrakt do 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon: Milan skorzysta z niej tylko za zgodą Luki Modricia. Luka jest bardzo szczęśliwy ze swojego doświadczenia w Mediolanie, ale przed podjęciem decyzji o pozostaniu na kolejny rok będzie chciał dokładnie ocenić (po zakończeniu sezonu) swoją motywację i kondycję fizyczną. Dla Milanu odpowiedź już brzmi "tak", bowiem klub jest gotowy na przedłużenie. Ostateczna decyzja Luki zapadnie latem – podsumowuje Alessandra Gozzini w artykule opublikowanym w piątkowym wydaniu La Gazzetta dello Sport.
Jak szybko się przeczyta to wychodzi, że Modrić będzie decydował czy Milan przedłuży Fullkruga. Wystarczyłoby dać akapit.
szkoda, że nie można tego wykorzystać przy espumisanach, leftusach i innych fofanach
jak przedłuuuuuuuuuuużać ma-my.
Modrić jak ma tak grać to niech gra do 50tki.
https://x.com/mattemoretto/status/1885591917347385805?s=46
Chodzi mi o to że niektórzy ludzie lubią zmiany , lubią nowości , inne wyzwania - jest dobrze ale będzie lepiej.
A inni są mniej postępowi, konserwatywni i widzą to tak - tu jest mi dobrze , gdzie indziej może być różnie, co jak się nie wpasuje - skoro jest dobrze to niech będzie dalej tu dobrze.
Porównujecie odrzucenie wypożyczenia w styczniu do transakcji za 70 mln w lecie, kluczowej dla budżetu klubu.
I jeszcze gadacie o asertywności xD
Jakby Tomori za bardzo odrzucał to by skończył jak Theo. Proste. Póki co klub nie umie ściągnąć porządnego obrońcy, więc ta miernota ma tu miejsce.