PISA SC – AC MILAN 1:2!
AC Milan pokonał Pisę 2:1, w wyjazdowym meczu 25. kolejki Serie A. To drugie zwycięstwo "Rossonerich" z rzędu. Na listę strzelców wpisali się: Loftus-Cheek, Loyola oraz Modrić.
Podczas pierwszych minut rywalizacji gra toczyła się głównie w środku pola. "Rossoneri" jednak częściej utrzymywali się przy piłce, a kiedy dostali się pod szesnastkę rywala, szukali swoich okazji głównie poprzez dośrodkowania. Żadne z trzech, które widzieliśmy w trakcie pierwszych dziesięciu minut, nie stworzyło realnego zagrożenia pod bramką Nicolasa Andrade. W 17. minucie Milanowi przyznano rzut wolny około trzy metry przed granicą pola karnego. Luka Modrić zdecydował się na wrzutkę. Wprowadziła ona nieco zamieszania, jednak ostatecznie grę od własnego pola karnego oddalił bramkarz ekipy gospodarzy.
Dziewięć minut później to Pisa stworzyła sobie szansę na otwarcie wyniku. W pole karne gości przedarł się Idrissa Toure, który posłał miękkie dośrodkowanie - ale nikt nie zdołał wykończyć tej akcji. I to był moment, od którego gospodarze chwilowo nabrali wiatru w żagle. Chwilę później w czystej sytuacji, kilka metrów przed bramkarzem znalazł się Stojilković, jednak trafił prosto w Maignana. Powtórki wykazały, że Szwajcar i tak znajdował się na pozycji spalonej. Milan natomiast wciąż próbował wrzutek. W 33. minucie Modrić wykonał rzut wolny z niemal tego samego miejsca, co kilkanaście minut wcześniej. Finał tego stałego fragmentu również podobny - dośrodkowanie, nieco chaosu, ale zero konkretów. Na te nie trzeba było jednak długo czekać. W 39. minucie górną piłkę w pole karne posłał Athekame. Wyskoczył do niej niepilnowany Loftus-Cheek, który po strzale głową otworzył wynik spotkania, zapewniając Milanowi prowadzenie do przerwy.
Mediolańczycy mocnym akcentem weszli w drugą część meczu. W 47. minucie piłkę w siatce zmieścił Rabiot, jednak gol został anulowany. Okazało się, że wcześniej Füllkrug zagrał piłkę ręką. Osiem minut później Niemiec miał świetną szansę na podwyższenie prowadzenia. Pavlović został sfaulowany w polu karnym, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Füllkrug jednak spudłował. Piłka minęła słupek i opuściła plac gry. Z biegiem czasu - w myśl zasady: "niewykorzystane sytuacje lubią się mścić", to Pisa zaczęła się wyraźnie rozpędzać, coraz częściej zbliżając się pod bramkę Milanu. Szybko zaowocowało to momentem wielkiej radości lokalnych kibiców. W 71. minucie Loyola dopadł do piłki w polu karnym, po czym pewnym strzałem pokonał bezradnego Maignana z odległości około ośmiu metrów. Po tej sytuacji "Rossoneri" szybko się przebudzili i znów przejęli inicjatywę. W 80. minucie Ricci zagrał w pole karne mocne podanie w kierunku niekrytego Füllkruga, ale Niemiec uderzył niecelnie. Cztery minuty później Luka Modrić ustalił wynik spotkania na 2:1 dla Milanu. Chorwacki weteran podał piłkę Ricciemu, natychmiast wbiegł w pole karne i znów otrzymał futbolówkę, po czym zmieścił piłkę w siatce delikatnym uderzeniem. To nie był jednak koniec emocji. W doliczonym czasie gry Rabiot sfaulował jednego z graczy Pisy tuż przed granicą własnego pola karnego. Został ukarany żółtą kartką, a po dyskusji z arbitrem - czerwonym kartonikiem. Gospodarze nie stworzyli już jednak realnego zagrożenia.
PISA - AC MILAN 1:2
Strzelcy bramek:
Pisa: F. Loyola 71'
AC Milan: R. Loftus-Cheek 39', L. Modrić 85'
Żółte kartki:
Pisa: I. Toure 16',
AC Milan: Bartesaghi 88', Rabiot 90+1'
Czerwone kartki:
Pisa: brak
AC Milan: Rabiot 90+2'
PISA (3-4-2-1): Nicolas; Canestrelli, Caracciolo, Božhinov; Touré (Leris 86'), Aebischer (Akinsanmiro 56'), Loyola (Durosinmi 90'), Angori; Tramoni (Iling Junior 57'), Stojilković; Moreo (Piccinini 86').
Ławka rezerwowych: Guizzo, Luppichini; Calabresi, Coppola; Akisanmiro, Cuadrado, Højholt, Iling-Junior, Léris, Piccinini; Durosinmi, Lorran, Meister, Stengs.
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori, Gabbia, Pavlović; Athekame (Pulisić 77'), Fofana (Ricci 72'), Modrić, Rabiot, Bartesaghi; Loftus-Cheek (Leão 71'), Nkunku (Füllkrug 46', De Winter 90').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Terracciano; De Winter, Estupiñan, Odogu; Jashari, Pulisic, Ricci; Füllkrug, Leão.
Sędzia: Michael Fabbri (Ravenna)
Stadion: Stadio Romeo Anconetani (Piza)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
Dobranoc, Milaniści.
Inter 2:1, 4:1, 2:0, 2:0 6:2, 5:0 - 18/18
Napoli 2:0, 3:2, 2:0, 1:0 - 12/12
Juve 2:1, 2:0, 3:0, 5:0 - 12/12
Roma 1:0, 1:0, 3:1, 2:0 - 12/12
Całkiem ciekawie to wygląda przy naszym śmiesznym wyniku 5/12. Wiadomo, każdy ma swoje problemy i np. Inter czy Roma mają kłopoty z czołówką, ale to właśnie zgubione punkty z dołem tabeli bolą najbardziej. Fajnie, że dzisiaj udało się ostatecznie uniknąć kompromitacji, ale liczyłem na to, że po dobrym ostatnim meczu i dłuższym odpoczynku, uda nam się tę "serię" przed derbami rozpocząć z przytupem. Z Como łatwo nie będzie, chociaż znając naszą drużynę, znacznie cięższym wyzwaniem okażą się starcia z Parmą i Cremonese.
Najgorsze, że kończąć na pudle czy nawet czwartym miejscu, zarząd uzna to za sukces i będzie wielce zadowolony z osiągnięć trenera.
Komentatorzy mówili, że zawieszony na Parmę, ale mam wrażenie, że zapomnieli, że Como jest po drodze
Małe wnioski po tym meczu?
Leao w taktyce Allegriego to moim zdaniem powinien być drogo sprzedany i mądrze zastąpiony.
Fullkrug który robi pozytywne wrażenie, to mimo wszystko dzisiejszym meczem załatwił sobie nie podpisanie z nim kontraktu na kolejne lata.
Modric? Bo jak nie on, to kto?
Rabiot? Z kim gramy następny mecz? Bo już się pogubiłem. Jeśli z Parmą to Jashari może ogarnie, jeśli z Como to będzie słabo bez Francuza.
Mimo wszystko to był dla nas szczęśliwy piątek 13go.
Tak robi pozytywne wrażenie bo nikt się po nim cudów nie spodziewał, a mógł oprócz bramki z Lecce mieć już 2-3 asysty podczas swojego krótkiego pobytu, no i dziś bramkę gdyby nie skaszanił.
Brakuje liczb, ale przy większym szczęściu mogły one być gdyby nie koledzy którzy nie wykorzystali świetnych jego podań. A poprzeczka jest nisko powieszona bo o to zadbali napastnicy z ostatnich lat. Do nie Niemca nie miej o to pretensji.
KFC,
Nie wiem, pewnie ktoś z Anglii. Tam kasy nie brakuje. MU lubi dobrze zapłacić nie za tego typu grajków.
Modric, Ricci, Rabiot oraz Ruben na wielki plus, na minus znów gabbia który po powrocie gra poniżej oczekiwań w prostych sytuacjach takich jak ustawienie.
Dobrze jest, mamy prosta autostradę do ligi mistrzów patrząc na resztę stawki która gra różnie.
Nawet po wzmocnieniach nie sposób mieć nadzieję, że nagle zaczniemy grac szybką i efektywną piłke z taktyką Allegriego.
Będziemy się potykać na zespołach z Pragi, Glasgow i Brugge.
Co graliśmy? Dobrze? Z przedostatnią w tabeli Pisą 7 strzałów w tym 2 celne i Pisa atakująca naszą bramkę na koniec szukając remisu. Graliśmy beznadziejnie i bez pomysłu tym bardziej po takiej przerwie jaką mieli piłkarze i trener na przygotowanie.
Graliśmy dobrze? W którym momencie? Pytam poważnie bo dla mnie takie stwierdzenie to zakłamywanie rzeczywistości. Na palcach jednej ręki można wyliczyć piłkarzy którzy grali dobrze a jako drużyna graliśmy dno i wodorosty. Co z tego posiadania piłki i 600 podań jak oddajemy dwa celne strzały na bramkę beniaminka który szoruje po dnie tabeli? Ta wygrana była dzisiaj szczęśliwa bo oprócz tych dwóch akcji bramowych w ataku nie pokazaliśmy nic... Można się spierać że przeciwnicy bronili się całą 11 ale na litość - Inter wklepał im 6 goli oddając na bramkę 14 celnych strzałów. Nie mieliśmy w ogóle kontroli nad tym spotkaniem i choć duża w tym zasługa Niemca to nietrafiony karny z taką drużyną nie powinien mieć większego znaczenia na końcowy wynik a my pięknie oddaliśmy pola Pisie. Litości.
Mecz tragiczny w naszym wykonaniu.
Ty chyba oglądałeś jakiś mecz Milanu z archiwum lata 90te.
I zazdroszczę.
I jak tu nie wierzyc, ze "glowa" to podstawa. Podalismy im tlen tym karnym
Cały Allegri.
Końcówka tragiczna.
Rabiot odleciał.