PISA SC – AC MILAN 1:2!
To właśnie Luka Modrić skradł show po zwycięstwie nad Pisą: błysk czterdziestoletniego mistrza, który gra, strzela i cieszy się jak młody chłopak. Powód do szerokiego uśmiechu Luki dał Samuele Ricci: punktualny i decydujący asystent zaledwie kilka minut po wejściu na boisko. Być może dlatego za każdym razem, gdy Allegriego pyta się o ocenę zawodnika, Max chwali jego zaangażowanie i inteligencję taktyczną. Podkreśla także jego szerokie wykorzystanie: to prawda, że przed nim są Modrić i Rabiot, ale Samu wystąpił w 20 meczach Serie A i 3 w Pucharze Włoch, spędzając na boisku łącznie ponad 1100 minut.
Zawieszenie Adrien Rabiota na mecz z Como, otwiera Samuele Ricciemu drzwi do San Siro, gdzie w środę ponownie wyjdzie w pierwszym składzie. Ricci ma pozytywną średnią ocen La Gazzetta dello Sport w lidze (6.14), co pokazuje, że ilekroć był powoływany do gry – od pierwszej minuty czy z ławki – zawsze okazywał się przydatny. Sekret wyjaśnił sam po asyście w meczu z Pisą: "Wszyscy musimy czuć się jak zawodnicy pierwszego składu. Czasem grasz od początku, innym razem wchodzisz na pięć minut albo kwadrans. Trzeba być zawsze gotowym. Nie nosimy byle jakiej koszulki, trzeba ją zawsze szanować i dawać więcej, niż możemy, więcej niż 100%".
Bardziej Ricci niż Jashari, którego ograniczała kontuzja z początku sezonu i nie tylko: dla Allegriego Ardon to młody zmiennik Modricia. Ricci jest jednak kimś znacznie więcej: w razie potrzeby rozgrywającym, ale też środkowym pomocnikiem z wejściami w pole karne, siłą fizyczną i wielką umiejętnością porządkowania gry formacji i całej drużyny. Ma ponadprzeciętną zdolność adaptacji, a także natychmiastowego wchodzenia w rytm meczu. Dlatego zagrał we wszystkich spotkaniach ligowych poza zaledwie czterema. Częściej jako rezerwowy. W środę po raz dziewiąty wyjdzie w podstawowym składzie, jako punkt odniesienia w środku pola obok Modricia. Jest kimś więcej niż kolegą z drużyny, jest źródłem inspiracji: "W Pizie podał mi piłkę i nie spodziewałem się, że zaraz znajdę go w polu karnym – to niesamowite. To przykład dla wszystkich".
Szwajcar w tym systemie będzie registą, nie mezzalą jak wielu myśli.
Zobaczymy jak latem sprawa "mezzali" będzie wyglądać bo jednak chyba kogoś szukamy (Goretzka?) I kto odejdzie (Fofana?)
Kessie czy Tonali też na tej pozycji potrzebowali czasu, a nie każdy ma takie doświadczenie jak Rabiot, by do drużyny wchodzić z futryną.