AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Dziś w siedzibie Lega Serie A na Via Rosellini 4 w Mediolanie odbywa się zgromadzenie klubów, w którym oczywiście uczestniczy Paolo Scaroni. Prezydent Milanu nie zdecydował się na udzielenie wypowiedzi dla mediów. Wśród tematów poruszonych przez działaczy będzie oczywiście przebieg sobotniego meczu Inter – Juventus i decyzji arbitra głównego o czerwonej kartce dla Pierre'a Kalulu. Poniedziałkowe zebranie zostało zwołane także w celu omówienia tematu profesjonalizacji sędziów. W porządku obrad znalazła się również kwestia protokołu VAR przy drugim żółtym kartoniku oraz spotkanie sędziów z kapitanami i trenerami.
Giuseppe Marotta, prezydent Interu Mediolanu udzielił kilku wypowiedzi dla mediów, poruszając oczywiście sprawę Bastoniego: "Bastoni to skarb reprezentacji narodowej, nigdy nie był bohaterem skandalicznych wydarzeń, a mimo to spotkał się z medialnym linczem, który wykracza poza to, co faktycznie się wydarzyło. To czyn godny potępienia, ale zwyczajny, a nie nadzwyczajny".
O arbitrze głównym sobotniego meczu (Federico La Penna): "Decyzja dotycząca Kalulu była błędna, przyznaję to. Ale przypominam, że Inter w zeszłym sezonie, z tym samym składem sędziowskim co dziś, przegrał mistrzostwo o jeden punkt i z perspektywy czasu uznano, że rzut karny przyznany Romie był rażącym błędem. Mimo to zastosowaliśmy się do tej decyzji, interweniowaliśmy dopiero po Napoli – Inter w sprawie rzutu karnego, który zadecydował o wyniku meczu i został uznany za błędny przez same organy sędziowskie"
"Chcę przypomnieć tylko mały epizod dla tych, którzy mówią o symulacjach. Juventus – Inter 2021 z sędzią Calvarese i ewidentną symulacją, jak wyjaśniły organy sędziowskie, Cuadrado (przy kontakcie z Perisicem). Dzięki tej wygranej Juventus uzyskał awans do Ligi Mistrzów i zawrotną kwotę 60–70 milionów euro. Kropka".
Pogadali, pokrzyczeli i nic z tego nie będzie. Inter dalej będzie chroniony przez sędziów, nic się tutaj nie zmieni. Karma się zajmie kiedyś Interem i tym oszustem Bastonim, który próbował się perfidnie cieszyć przed milionami ludzi ze swojego żałosnego aktorstwa.
Myślałem, że w zaawansowanej erze VAR, takie sytuacje będą szczególnie uważniej obserwowane. A co mamy? Jawne wałki i przekręty ze strony sędziów, którzy ustalają wynik meczu.
Kradniemy, ale wy też kradliście. Pomagają nam sędziowie, ale wam kiedyś też pomagali.
Ale trzeba zdać sobie sprawę z kwot o jakie toczy się gra. Dla WIELU klubów to jest początek/koniec epoki. Jeśli raz w budżecie zabraknie 60-70 milionów to klub może się potem podnosić 10 lat.
Nie rozumiem, jak można ciągle tak po macoszemu podchodzić do przepisów, ich egzekwowania i pozwalnia sędziom na subiektywne decydowanie, który klub "upadnie", a który dostanie kolosalne przelewy jako prezent gwiazdkowy.
To jest dla mnie fenomen.
Skoro tak to ja caly czas czekam na powtorke karnego blaszczykowskiego na euro albo shevczenko jak dudus stal 3 metry przed linia ale nie wiem czy te zasady juz byly wtedy
i bardzo dobrze, bo raczej ne dałby nam takich emocji jak Boruc (2006, 2008)
Co nie zmienia faktu, że w podanym przykładzie miał rację. Kropka.
Nawet fajne to kropkowanie. Kropka :)
Ten który faulu nie widział na Fullkrug w meczu z Genoą czy odwalił swoje w meczach z Bologna w zeszłym sezonie
Cytując Kiepskich: "Pan to żeś jest menda łysa i ..." resztę sobie dopowiedzcie jak chcecie.
Wałki na plusvalenzie bez kary.
Brak walkowera z Cremonese.
Inter to synonim łamania przepisów.
każdy duży włoski klub maczał palce w przekrętach, taka niestety prawda.
Tak funkcjonuje 3/4 piłkarskiego świata. Z pretensjami do UEFA i FIFA, nie tutaj.
W latach 80 była degradacja.
W calciopoli za liche kontakty Gallianiego i prawnika były ujemne punkty.
W ostatnich latach nie zrobiliśmy fikcyjnych transkacji za piłkarzy z primavery, by wygenerować fałszywą plusvalenze.
Nie tuszowaliśmy bankructwa, by móc dalej grać w lidze.
tak masz rację, my zapłaciliśmy za swoje przewinienia,
to samo powinni zrobić nimi