SCUDETTO


Allegri: "Każda drużyna może czegoś żałować. Mamy tyle punktów, na ile zasłużyliśmy"

17 lutego 2026, 20:37, Ginevra Aktualności
Allegri:

Dziś w Milanello obyła się konferencja prasowa trenera Massmiliano Allegriego przed meczem Milan - Como. Oto najważniejsze wypowiedzi szkoleniowca Rossonerich:

Jak ważne jest, by Milan pozostał skupiony na sobie w tym momencie sezonu?
„To bardzo ważne, bo mamy przed sobą ostatnie trzy miesiącach sezonu. Teraz rozstrzyga się wszystko - mistrzostwo, miejsca w Lidze Mistrzów i utrzymanie. Margines błędu jest minimalny, czasu na odrabianie strat coraz mniej. Jutro czeka nas trudny mecz, Como wciąż realnie walczy o Champions League. Musimy mocno się skoncentrować i jak najlepiej przygotować spotkanie”.

Raport medyczny:
„Poza Rabiotem, który jest zawieszony, reszta ma się całkiem dobrze. Saelemaekers jest do dyspozycji. W przypadku Pulisicia jesteśmy dobrej myśli, ale wciąż dokucza mu lekki dyskomfort. Zobaczymy, czy będzie gotowy. Gimenez wkrótce znów będzie trenować z drużyną”.

Jak pan przeżył ostatni weekend pełen kontrowersji?
„Wielu już się wypowiedziało. My musimy skupić się na swoim celu i nie tracić energii mentalnej na to, co się wydarzyło. Trzeba umieć radzić sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami w trakcie meczu. W piłce takie rzeczy były, są i będą. Odpowiednie osoby pracują nad ulepszeniem obiektywnych aspektów VAR-u. Subiektywne decyzje zawsze będą podlegały dyskusji, obiektywne nie. Dla nas najważniejsze są punkty jutro, musimy zrobić kolejny krok do przodu”.

W jakiej formie jest Leão?
„Trudno mi mówić w procentach, na ile jest gotów. Powiedzmy, że czuje się dobrze. Wczoraj trenował solidnie. To zawodnik - podobnie jak Pulisic - który miał w sezonie problemy zdrowotne, ale strzelał ważne gole. W końcówce sezonu potrzebna będzie jakość techniczna i tacy piłkarze na pewno dadzą dużo drużynie”.

Sędziowie:
„Nie wiem, czy należy profesjonalizować zawód sędziów czy nie. Nasza liga jest piękna i takie sytuacje zawsze się zdarzały. Trzeba się zastanowić, czy ważniejsze są mecze i zagrania techniczne, czy decyzje arbitrów. Zamiast analizować piłkarzy i trenerów, skupiamy się na sędziach. Zdjęcie z nich presji byłoby ważne, wiek sędziów się obniżył, a w Italii presja jest ogromna, bo kwalifikacja do Champions to kwestia życia lub śmierci w sensie ekonomicznym. My musimy zachować chłodną głowę i patrzeć na cel końcowy”.

Fabregas po pierwszym meczu nie przyjął porażki najlepiej…
„Nie sądzę, by był tu jakiś spór. Como i Fabregas wykonują świetną pracę, walczą o Ligę Mistrzów. W krótkim czasie zrobili bardzo dużo dobrego i należy im się uznanie. Są momenty, gdy grasz lepiej, i takie, gdy grasz gorzej. Dla Milanu najważniejsze jest osiągać wyniki poprzez występy — lepsze lub słabsze — bo naszym celem jest miejsce w Lidze Mistrzów”.

Co z symulowaniem fauli?
„Futbol stał się bardzo szybki, sędziowanie nie jest łatwe. Tempo gry i przygotowanie fizyczne są inne niż 30–40 lat temu. VAR trzeba rozwijać i szukać rozwiązań, ale to nie stanie się w jeden dzień. Trzeba dążyć do obiektywizmu. Dla mnie zmiany wymaga sytuacja, gdy jest spalony, a akcja kończy się rzutem rożnym — nie powinno się go przyznawać. Symulacje? To decyzja sędziego. Trudno tu o jednoznaczność. Ja mam problem z wyborem składu, a co dopiero z oceną VAR-u. Piłki nie da się w pełni "zaprogramować". To piękne, że słabszy może pokonać silniejszego. To, co wydarzyło się w sobotę, było przykre, ale najbardziej dla samych bohaterów zdarzenia”.

Presja czy zaszczyt walczyć o mistrzostwo?
„Nie jesteśmy jedyni w grze. Zostało 13 kolejek i wszystko może się zdarzyć. Trzeba zachować ostrożność zarówno na górze, jak i na dole tabeli. Nie możemy tracić energii na czynniki zewnętrzne. To taki moment, że trzeba założyć klapki na oczy”.

Czy drużyna może wyjść jutro przygnębiona po sobocie?
„Dlaczego? Dobrze nam idzie. Inter był głównym faworytem do tytułu, razem z Napoli, i nadal nim jest. My wciąż mamy dużo punktów do zdobycia, a za nami zespoły są w coraz lepszej dyspozycji. Juventus, Napoli, Roma, Como… Trzeba zachować spokój. Najpierw osiągnijmy cel, czyli Ligę Mistrzów, a potem zobaczymy”.

Kto zastąpi Rabiota?
„Jeszcze nie zdecydowałem. Jashari jest w bardzo dobrej formie, muszę ocenić, kto wyjdzie od początku. Adrien bardzo się rozwinął technicznie, taktycznie, fizycznie i mentalnie. Ktokolwiek zagra, rozegra świetne spotkanie”.

Czy kontrowersje jednoczą zespół?
„Na koniec sezonu zobaczymy, kto był bardziej skoncentrowany. Teraz to tylko przypuszczenia. Liczy się boisko. W przeszłości popełniałem błędy, wdawałem się w przepychanki. Teraz się wycofuję i słucham”.

Czy spodziewał się pan, że Modrić da jeszcze tyle jakości?
„Sekret Luki to ogromna, wręcz wrodzona miłość do piłki. Potrafi przeprosić i zezłościć się na siebie za jedno niecelne podanie na 50–60 prób. Spokój, z jakim trenuje i gra, to lekcja dla wszystkich. W decydujących momentach widać przemianę na jego twarzy, to cecha wielkich mistrzów”.

Jakiego meczu pan oczekuje?
„Trzeba pilnować porządku w grze. Jeśli przeciwko Como jesteś chaotyczny, możesz wyglądać bardzo źle. W Como uratował nas Maignan. To drużyna, która gra odważnie, jest w dobrej formie. Potrzebujemy cierpliwości i kompaktowości, to nasze najmocniejsze strony”.

Czy Milan jest tam, gdzie pan się spodziewał?
„Każda drużyna ma coś, czego może żałować. Gdyby nie to czy tamto, mielibyśmy 100 punktów i już pewną Ligę Mistrzów. Zdobyliśmy 53 punkty i na nie zasłużyliśmy. Teraz czeka nas trudny mecz, potem Parma i Cremonese przed derbami. Po tych trzech spotkaniach zobaczymy, gdzie będziemy”.

Czy sobotni epizod przypomniał gola Muntariego z 2012 roku?
„Gol Muntariego był ewidentny. Ale scudetto nie przegraliśmy przez tamtą sytuację, tylko później. Jeden epizod wpływa na mecz, nie na cały sezon. Trzeba zdecydować, kiedy VAR może interweniować. W tenisie jest prosto - piłka w polu czy na aucie. Trzeba dać sobie czas, za kilka lat system będzie działał lepiej. Nie można się już cofnąć, potrzeba cierpliwości”.


#

31 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Rafał0209
Rafał0209
18 lutego 2026, 11:05
We Włoszech to powoli jak w Polsce zacznie się zaraz celowanie tylko w mistrzostwo, i kwalifikacje do pucharów by zgarnąć hajs. ale o podboju Europy nie ma mowy. klubom z Anglii jak lekko bardziej spodobała ta formuła ligowa LM to już w drugim sezonie mają 5 zespołów w top 8. kiedyś guzik nas obchodziło krajowe podwórko a liczyła się LM, dziś na odwrót wszyscy zakochani w zdobyciu mistrza Włoch. to nic że ten Mistrz zaczyna niewiele znaczyć w Europie. Inter jeszcze leczy kaca po PSG i też już zaczął głównie marzyć jedynie o Serie A.
1
boguc69
18 lutego 2026, 15:01
lepiej wsadzić coś do gabloty z krajowego podwórka niż dostać laurkę za 0:5 w finale LM XD
1
King Maldini
King Maldini
18 lutego 2026, 16:22
Niestety status 'prawdziwego Milanu' z czasów Ancelottiego, a wcześniej Sacchiego i Capello jest dalej odległy o lata świetlne. Kulą u nogi jest dla nas cała liga. Jest tragicznie przestarzała z powodu tradycjonalistycznego sposobu bycia Włochów (brak stadionów na własność, inwestycji w sektor młodzieżowy i całą infrastrukturę). To powoduje małą atrakcyjność na innych rynkach i efektem są strasznie biedne prawa telewizyjne. Przez to kluby nie stać na wykup stadionów, dobre transfery, itp. Nawet jakby Milan miażdżył ligę, to zaistnienie w Europie wymaga regularnych wyników (co najmniej półfinałów), a nie fuksiarskiego wychodzenia z 'fazy ligowej' LM.

Gwiazdki na koszulce pod herbem mnie nigdy nie jarały. Gonitwa z Interem o mistrzostwa Serie A? ŻAŁOSNE. Prawdziwy Milan ma walczyć o cyfrę pod naszywką z pucharem LM. O to, żeby 7 zamieniła się na 8, 9, itd. Ale do tego to całą ligę trzeba przerobić, zbudować stadion, sprzedać klub prawdziwym inwestorom i sprowadzić z powrotem Maldiniego, a z nim Kloppa. Najwcześniej 2030, jak cuda się zaczną dziać. Marzenia ściętej głowy. Do tego czasu jaramy się antyfutbolem Allegriego. Smutne to...
0
boguc69
18 lutego 2026, 16:43
"Gonitwa z Interem o mistrzostwa Serie A? ŻAŁOSNE. Prawdziwy Milan ma walczyć o cyfrę pod naszywką z pucharem LM." - sorry, ale taka wypowiedź jest ŻAŁOSNA. bo "prawdziwy Milan" to ten z czasów Sacchiego i Cappello, gdzie by być najlepszym w PE/LM musiałeś być najpierw najlepszy we Włoszech!!! nawet Milan Ancelottiego to triumfy po zajęciu ledwie 3/4 miejsca w lidze. umniejszając lidze ujmujesz wielkim jak Maldini, Baresi, van Basten i innym, którzy wylali litry potu, by te mistrzostwa dla nas zdobyć
1
King Maldini
King Maldini
18 lutego 2026, 16:53
Masz rację, że może za mocno napisałem. Ale w czasach świetności Milan nigdy się nie skupiał na Serie A. Tylko w 1994 wygraliśmy Ligę i LM. A tak to: 1989 - 3 w Serie A, 1990 - 2 w Serie A, 2003 - 3 w Serie A, 2007 - 4 w Serie A. Dlatego jesteśmy dopiero 3 w notowaniach jeśli chodzi o puchary Serie A. I dlatego mamy najmniej Tripletto (Puchar, Liga, LM) spośród topowych klubów. To Juve zawsze najbardziej zależało na lidze. My mieliśmy DNA w Europie. I to zaginęło. Cieszymy się teraz tylko z pościgu za Interem. Nie będziemy na ustach całej Europy i Świata wygrywaniem Ligi. To jest niska ambicja. Wolę po stokroć nas w finale LM z Realem (nawet nie musimy wygrać), niż puchar Serie A. Tak zawsze podchodził Wielki Milan. Gablota Europą błyszcząca
Edytowano dnia: 18 lutego 2026, 17:02
0
boguc69
18 lutego 2026, 17:21
no nie, znów się z tobą nie zgodzę. od momentu przybycia Gullita i van Bastena przez 9 kolejnych sezonów wygraliśmy 5x scudetto, 2x zajęliśmy drugie i po 1x trzecie i czwarte miejsce, czyli zdobyliśmy ponad połowę mistrzostw z ogólnego okresu Berlusconiego

niska ambicja to jest obecne żałosne podejście, że wystarczy, że zakwalifkujemy się do top4

tripletta? nie wiem, skąd w ogóle ją wziąłeś, bo nie mamy nawet jednej (ma ją 9 klubów - Celtic, Ajax, PSV, MU, Barca x2, Inter, Bayern x2, City i PSG). nie ma jej nawet europejski hegemon jakim jest Real Madryt, nie ma też Liverpool, Juventus czy Chelsea

osobiście najbardziej cenię sezon 93/94, w którym wygraliśmy i Serie A, i LM
Edytowano dnia: 18 lutego 2026, 17:26
1
King Maldini
King Maldini
18 lutego 2026, 17:49
Rozumiem Cię i szanuję Twoje zdanie. Jednak dla mnie, tak jak pisałem, Milan może być 2gi przez całą następną dekadę. Ale chcę finałów LM i być na ustach całego świata. I żeby się tam dostać, musimy mieć lepszego trenera, zawodników i przede wszystkim GRAĆ LEPSZY FUTBOL. A ligę możemy wygrać tragicznym Allegrim i antyfutbolem. I na tym dla mnie polega różnica. Może to też kwestia tego, że nie wymagam takich pięknych sezonów, jak 1993/1994. To są białe kruki, niespotykane. A tripletty to już w ogóle legendarne. Masz rację, że Milan takowej w ogóle nie zdobył; wydawało mi się, że w którymś sezonie zdobyliśmy, ale nie sprawdziłem, przyznaję się.

Ja się zakochałem w Milanie walczącym z Bayernem, Realem, Liverpoolem, Ajaxem, a nie ze Sieną, czy innym Chievo. Liga jest piękna i ją szanuję, ale chcę mój Milan oglądać podczas gali rozdania Złotej Piłki, z naszymi nominowanymi piłkarzami. Inaczej byłbym fanem Borussi, albo Atletico Madryt. Mimo wszystko pozdrawiam i szanuję kolegę ;)
2
boguc69
18 lutego 2026, 18:56
to tu się niestety różnimy, bo dla mnie obecny twór zwany LM to jest porażka; taki finał jak Liverpool - Tottenham, które w tamtym momencie czekały na mistrzostwo Anglii łącznie chyba z 90 lat to kompletne nieporozumienie, które nigdy nie powinno mieć miejsca

zgadzam się, obaj chcemy oglądać Milan w kolejnych finałach LM, ale mam nadzieję, że będzie to poparte odpowiednim poziomem sportowym w Serie A. bo jeśli mamy tylko rywalizację w lidze i nie jesteśmy w stanie powalczyć o mistrzostwo, to taki Milan mnie mało interesuje
1
Conceição
Conceição
18 lutego 2026, 05:53
Bez matematyki tym razem?


Off top. Ale włoskie drużyny dały d. Ciekawe co jutro Inter pokaże, bo Bodo już w tym sezonie zaskoczyło (city). Ale ciekawa zapowiedź jutrzejszego meczu:
https://www.facebook.com/share/r/1gm1q6CrRs/
2
Von Strauss
18 lutego 2026, 09:02
Ja liczę na jakieś 3:1 dla Bodo, co Inter będzie musiał się spiąć na następny mecz. I na 3:0 dla Interu w następnym meczu, najlepiej z 3-4 kontuzjami kończącymi sezon (Barella, Bastoni, Lautaro, Thuram). Albo i więcej, tak, żeby w lidze już nawet sędziowie nie mieli jak im pomóc.
5
Tzeentch3
Tzeentch3
18 lutego 2026, 09:22
"najlepiej z 3-4 kontuzjami kończącymi sezon (Barella, Bastoni, Lautaro, Thuram)" - wydaje mi się, że mimo wszystko pewnym granic nie przekraczajmy :)
4
Rucz4j
Rucz4j
18 lutego 2026, 09:27
Też mnie ciekawi ten mecz, bo Bodo u siebie jest naprawdę silne
0
kamilus
kamilus
18 lutego 2026, 09:53
@Tzeentch3
Cóż, taka permanentna 3-miesięczna sraczka by im nie zaszkodziła w dłuższej perspektywie, bo będąc milionerami mogliby sobie pozwolić na odżywcze kroplówki. :P
1
ósmy
18 lutego 2026, 10:01
@von Strauss

Kibicowanie kibicowaniem,
ale nie rozumiem kompletnie życzenia komukolwiek kontuzji.
2
Rafał0209
Rafał0209
18 lutego 2026, 10:50
Przecież na tym dzisiejsza piłka polega, symulować, nabrać i liczyć na sędziów, życzyć kontuzji rywalom. po trupach do celu :)
0
Von Strauss
18 lutego 2026, 11:35
Tzeentch3 & ósmy & Rafał0209

Powiem tak - szczury zasługują na traktowanie jak szczury. Inter robi sobie w lidze co chce, bo ma sędziów za sobą, Lautaro i Bastoni symulują, żeby przeciwnik dostał kartkę albo żeby dostać karniaczka, Barella fauluje i nawet żółtej nie dostaje itd. Jak się nauczą grać uczciwie, to wtedy będę miał do nich jakikolwiek szacunek.

A kontuzja to też wielomiesięczna sraczka czy inne nerwobóle xD
0
Kuczi1899
Kuczi1899
18 lutego 2026, 12:17
utożsamianie z wężem bardzo na miejscu :D
0
boguc69
18 lutego 2026, 14:59
kontuzje, kontuzje, wszyscy niech złapią kontuzje, a potem będzie płacz, że Włosi znów na mundial nie jadą
0
House_vol.2
House_vol.2
18 lutego 2026, 05:24
"Ja mam problem z wyborem składu, a co dopiero z oceną VAR-u." Taa, wybór składu, czyli brameczka wiadomo, obrona wiadomo, w pomocy cyk Fofana, w ataku cyk Loftus i reszta kto zdrowy, a teraz czas popykać w CSa xD
1
tober12
tober12
18 lutego 2026, 05:19
Szefie proszę tam Lukite wystawić na Parmę, bo chciałbym go na żywo zobaczyć.
1
Kazekage
Kazekage
17 lutego 2026, 23:59
Serie Gownoliga znow pokazala swoj poziom
0
MrCostacurta
MrCostacurta
17 lutego 2026, 23:50
Żale Juve to tylko psikus historii
0
sarnacm
sarnacm
17 lutego 2026, 21:26
Co do piątego miejsca w LM, wygląda na to, że potężna Serie A może w tym sezonie zakończyć swój udział na etapie baraży. Oby Inter przeszedł dalej, żeby dodatkowe mecze odciągały ich od ligi.
1
Rafał0209
Rafał0209
17 lutego 2026, 21:39
ogólnie Mamy chyba najsłabszy piłkarski okres jeżeli chodzi o klubowy poziom w XXI wieku naprawdę nie ma tak silnych drużyn jak w latach 2000-2010 czy nawet później 2010-2020. trudno znaleźć drużynę na poziomie dawnego Milanu. Realu z plejadą gwiazd, Barcy z Ronaldinho czy Messim, Realu z CR7. im dalej w las tym gorzej to wygląda.
2
boguc69
18 lutego 2026, 14:56
to, że w "lidze miszczuff" grają po 4 drużyny z jednego kraju to już jest farsa, a ty chcesz jeszcze piątą?????
0
KacperS
KacperS
17 lutego 2026, 21:04
Jak tak czytam te wypowiedzi Allegriego na konferencjach to brzmi on jakby zaraz miał zacząć "what a wonderful world" tylko że o piłce nożnej...po prostu wspaniały człowiek
1
Pavlović31
Pavlović31
17 lutego 2026, 21:54
To tak jak było za Piolego albo Montelli, chłopaki dobrze robią, jest dobrze i wszystko jest w porządku. Dobry przekaz leci. Musimy się poprawić.
1
Trzesuaf
Trzesuaf
17 lutego 2026, 20:48
Mądrze się wypowiada, fajny wywiad
1
Rafał0209
Rafał0209
17 lutego 2026, 20:42
"Każda drużyna może czegoś żałować. Mamy tyle punktów, na ile zasłużyliśmy" Śmiech Bastoniego :)
0
Vol'jin
17 lutego 2026, 20:40
Juve ma stabilną defensywę ostatnio

trójka od Atalanty, Lazio im dwa gole łąduje, Inter trzy, a dziś piątak
3
Von Strauss
18 lutego 2026, 09:03
No, jakby to powiedzieć - Spal lubi grać do przodu xD
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się