SCUDETTO


Ponure baraże włoskich drużyn w Lidze Mistrzów: Inter, Juve i Atalanta ryzykują kompromitację

19 lutego 2026, 13:18, Redakcja Aktualności
Ponure baraże włoskich drużyn w Lidze Mistrzów: Inter, Juve i Atalanta ryzykują kompromitację

Dzięki bardzo dobrym wynikom Interu w ostatnich latach, który dwukrotnie dotarł do finału (mimo że ostatecznie przegrał), Włochy nie żegnały się z Ligą Mistrzów już pod koniec lutego od bardzo dawna. Trzeba przyznać, że przyzwyczailiśmy się do dobrych wyników, bo europejski wymiar włoskich drużyn jest taki, jaki jest (inwestycje są ograniczone, zwłaszcza w porównaniu z angielską piłką, a możliwości dobrego zaprezentowania się często opierały się bardziej na zdolnościach taktycznych niż technicznych). Jednak przejście od ćwierćfinałów z trzema włoskimi zespołami (wówczas Milan, Napoli i Inter) sprzed trzech sezonów do dzisiejszego katastrofalnego pierwszego meczu barażowego naprawdę nie było do przewidzenia.

Trzy mecze, wszystkie na wyjeździe, trzy porażki, dziesięć straconych goli i tylko trzy zdobyte. Kto mógł sobie wyobrazić taką klęskę Juventusu, Atalanty i Interu przeciwko wylosowanym rywalom? Owszem, Galatasaray potrafi być bardzo groźny, zwłaszcza u siebie. Owszem, Dortmund na swoim stadionie, niesiony przez wspaniałą "żółtą ścianę", budzi strach u wielu. I jasne, gra w Norwegii, na sztucznej murawie, pod koniec lutego to nie jest dokładnie to, czego można by sobie życzyć. Ale poza fatalnymi wynikami również występy były dalekie od przekonujących. A odrobienie strat dziś wydaje się prawdziwym wyzwaniem.

Nie ma sensu patrzeć na rankingi. Włoska piłka jest w fazie swobodnego spadku, wyprzedzona i wyraźnie zdystansowana, oprócz Anglii także przez Niemcy, Portugalię i Hiszpanię. Piąta drużyna w przyszłej Lidze Mistrzów jest niemożliwa albo niemal niemożliwa. Tu i teraz chodzi raczej o ratowanie skóry, zakładając nawet możliwe, ale bardzo trudne odrobienie strat. Juve po meczu w Stambule ma praktycznie zerowe szanse (potrzeba trzech bramek przewagi, by doprowadzić przynajmniej do dogrywki). Trzy gole potrzebne są także Interowi i Atalancie. Dortmund to rywal trudny do pokonania, ale Atalanta w ostatnich latach pokazywała, że ma nieprzewidywalne zasoby. A Inter... cóż, Inter może wszystko, ale musi zdecydowanie "przełączyć włącznik". Przejście między krajową ligą, gdzie jest praktycznie perfekcyjne, a Ligą Mistrzów było traumatyczne, a noc w Bodø przyniosła również kontuzję Lautaro, duszy zespołu, oraz Zielińskiego, sezonowego punktu ciężkości drużyny Chivu. Wszystkie drużyny mogą dać radę, ale będzie to niezwykle trudne zadanie... Z pewnością po losowaniach nadzieje były inne. Myślano, że uda się wprowadzić trzy drużyny do 1/8 finału i już kalkulowano możliwe zestawienia. Dziś trzeba zmierzyć się z inną rzeczywistością. Za tydzień margines błędu będzie zerowy. Być albo nie być. By nie odpaść z Europy tak źle i tak szybko.


#

43 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
ACMichał83
ACMichał83
20 lutego 2026, 08:46
Od kiedy odpadnięcie z Borussią jest kompromitacją?
1
ksieciunio
ksieciunio
19 lutego 2026, 21:17
Ja jeszcze do kompletu proszę Jagiellonię o oklepanie fioletowych. Patrząc na wystawiony skład ci ostatni nie będą chyba tym załamani.
0
Orzelek79
Orzelek79
19 lutego 2026, 19:29
Porażka z Turkami było nieoczywista ale oklep od Norwegów wicemistrzów Europy to już jest sensacja . Czyżby wszyscy w lidze stawiali na ligę ?!
1
MilanHomer
MilanHomer
19 lutego 2026, 20:12
Jakby spojrzeć na wyniki Bodoe u siebie, to żadna sensacja ;)
2
Conceição
Conceição
19 lutego 2026, 21:10
Bode u siebie faktycznie kasuje wszystkich, na wyjazdach częsciej im się obrywa. Jestem ciekaw czy inter bedzie w stanie odrobić.
1
DragonAC
DragonAC
20 lutego 2026, 08:24
Tam w tych śniegach to bylo do przewidzenia. U siebie odrobią i to z nawiązką
0
Kazekage
Kazekage
19 lutego 2026, 19:04
Liga dna i betonowych ograniczonych i topornych trenerów
1
k__f__c
k__f__c
19 lutego 2026, 18:23
Wystarczy popatrzeć jak wyglądają mecze w serie a, zero zdziwienia jak im idzie w Europie
1
Rafał0209
Rafał0209
19 lutego 2026, 17:38
Chyba nigdy w Historii się nie zdarzyło by żadna drużyna Serie A się nie zakwalifikowała do 1/8 LM, jeszcze do tego jak Włosi nie pojadą na mundial w którym gra pół świata. to może być najgorszy rok w Historii Włoskiej piłki.
1
daro12555
daro12555
19 lutego 2026, 18:59
To niech uważają dalej za Szachy grę w piłkę tak jak Max .
0
Conceição
Conceição
19 lutego 2026, 21:10
Koszmar...
0
JAJO
JAJO
22 lutego 2026, 09:20
Lata zaniedbań i są efekty. Kiedyś topowa liga na świecie a teraz to tylko przystawka do angielskiej.
0
Trefniś
Trefniś
19 lutego 2026, 16:39
Calcio is back xD
3
adi_avanti
adi_avanti
19 lutego 2026, 16:36
Przypomina się podobna kompromitacja w lutym 2025. Wtedy po play-offach odpadł Milan oraz... Juventus i Atalanta Bergamo. To naprawdę rozczarowujące, bo przecież rywalami nie są kluby z ścisłej elity i wydawało się, że losowanie poszło nienajgorzej :( Wtedy ośmieszył nas Feyenoord, Club Brugge i PSV, teraz Bodo, Dortmund i Galatasaray. Nie przystoją takie występy reprezentantom Serie A. Natomiast wcale nie jestem strasznie zaskoczony, bo to powtórka z historii. Oby tym razem dało się coś uratować w rewanżach.
3
01peter
01peter
19 lutego 2026, 20:46
Owszem masz rację ale co innego jest przegrać 0:1 a w rewanżu z dominacja i liczyć że po bramce na początku rewanżu wpadną kolejne a tam klops.
A co innego 5:2 , 3:1 ponieważ Atalanta to był wynik do zaakceptowania ale juve i Inter to już można powiedzieć że nokaut w pierwszej rundzie chociaż jeszcze Inter może to odrobić a tyle juve to oby remis w rewanżu miało to będzie sukces. Galatasarsy to na każdej płaszczyźnie była lepsza i szczęście że tylko 3 minut dołożyli w innym przypadku było by 6:2 a na pewno galat.. nie przyjedzie do turynu po remis ani porażkę
1
Jaca23
Jaca23
19 lutego 2026, 15:55
Jakie inwestycje są ograniczone, skoro włoskie zespoły praktycznie co mercato wydają najwięcej zaraz po angielskich. Rozumiem, że PL odjechała, ale inne topowe ligi mają jeszcze większe problemy niż Włosi.

Wstyd na całej linii.
8
daro12555
daro12555
19 lutego 2026, 15:30
Dalej niech włoskie kluby liczą tylko na wynik i betonoze .Włoskie kluby nie mają tempa stylu ofensywnego liczą tylko na szachy i kalkulacje .Potem się dziwić ze prawa w Niemcech gdzie jest mniej meczów czy Hiszpanii gdzie prawo ligi jest mega rygorystyczne gdzie Widzew potrafił więcej wydać niż Hiszpanskie kluby.Wyniki też nie idą w grze bo się nie gra w piłkę tylko probuje się na boisku grać w szachy.
2
ósmy
ósmy
19 lutego 2026, 14:30
Akurat porażki Atalanty na wyjeździe 2-0 z wiceliderem Bundesligi nie nazwałbym katastrofą.
A tym bardziej kompromitacją.
Edytowano dnia: 19 lutego 2026, 14:36
5
Rafał0209
Rafał0209
19 lutego 2026, 14:03
Lata 2000-2010.......2010-2020...... 2020- ... ma się wrażenie że z każdą dekadą poziom LM jakby spadał i ogólnie każdej z Lig... Dziś Real Barca to cienie dawnych siebie. MIlan Juve Inter to już nie ma co mówić i porównywać z tymi z początku XXI. w Anglii wydaje się to wyrównane ale też LFC 2005 MU 2008 to inny poziom. Bayern w Niemczech trzyma się. ale my lepszy Bayern kiedyś 4:1 laliśmy w LM.
1
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 14:12
jak poziom ma się podnosić, skoro oprócz mstrza kraju gra tam też piąta drużyna, która w lidze traci do niego 20-30 punktów? regularne szanse powinni dostawać mistrzowie mniejszych krajów, to jedyny sposób na zasypanie dziury między wielkimi a małymi. jak sobie człowiek przypomni finały ze Steauą, PSV czy Crveną to aż się łezka w oku kręci
7
mikj
mikj
19 lutego 2026, 14:27
@boguc69 ile bym dał żeby znowu zobaczyć taką piłkę o jakiej piszesz
3
Rafał0209
Rafał0209
19 lutego 2026, 14:27
Żeby to było takie proste, no chyba dziś nie wyobrażamy sobie że drugi w lidzę Milan nie zagra w LM, by zrobić miejsce mistrzowi słabszej Ligi. wtedy pewnie by się wyrównał poziom całej Europy bo mistrzostwo Polski byłoby tak samo ważne jak Mistrzostwo Włoch Anglii czy Hiszapni :). a do tego Ci najwięksi nie dopuszczą raczej nigdy. piłką rządzi kasa.
1
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 14:49
to jest bardzo proste - wystarczy odpowiednio dofinansować LE i LK, by granie w nich było też opłacalne dla medalistów mistrzostw krajowych oraz drużyn z 4 czy 5 miejsc

w latach 88/99 włoskie kluby wygrały 9x Puchar UEFA, 5 z nich przegrało finał (4 z nich to były finały wewnątrzwłoskie), włoskie kluby były wtedy potęgą, a o Pucharze UEFA często mówiło się, że ma mocniejszą obsadę niż Puchar Europy

w tym samym czasie także 3 triumfy w PZP (+ 2 przegrane finały), 4 triumfy w LM (+ 5 przegranych finałów), wynik, za jaki Włosi daliby się teraz pokroić

można było cieszyć kibców grą i walką o trofea, a nie tylko o zielone tabelki w excelu
Edytowano dnia: 19 lutego 2026, 14:57
0
hyrus13
hyrus13
19 lutego 2026, 15:37
Kreatury pokroju Pereza robią wszystko, żeby nigdy więcej nie dopuścić do sytuacji, w której w finale LM są ekipy wymienione przez Boguca. Dla nich jest LK.
0
biedrus
biedrus
19 lutego 2026, 15:38
Dzisiaj nie liczy się wygrywanie trofeów. Większość klubów, ale i kibiców nie interesuje się np. Pucharem Włoch. Większość zadowala się 4 miejscem. Dla przypomnienia - w poprzednim sezonie uważający się za wgranego Juventus, wygrał 18 meczów na 38. Dziwi kogoś jeszcze, że w LM na 9 meczów wygrali 4?
Druga sprawa - Inter ma w lidze ogromną przewagę, a wszystkie siły stawia na mecz z Juve zamiast skupić się na LM, z której może odpaść.
PS. Wiecie dlaczego kluby wydawały się wtedy silniejsze? Bo w każdym grał ktoś dobry, były gwiazdy. Dzisiaj dzięki m.in. Guardioli nie grają indywidualności tylko zespoły, maszyny, w których zawodnicy to tylko trybiki. Kto pamięta lata 90, pamięta, że jak grała Rumunia z Bułgarią, to był mecz Stoichkov kontra Hagi. Byli wirtuozi, dzisiaj takich piłkarzy nie ma. Nikt nie zadecyduje sam o wyniku meczu
Edytowano dnia: 19 lutego 2026, 15:42
3
Rafał0209
Rafał0209
19 lutego 2026, 16:51
To teraz właśnie grają indywidualności wpatrzeni w indywidualne nagrody stąd te wyniki Messich Lewandowskich Ronaldo po 100 bramek w LM. kiedyś bardziej liczyła się drużyna, na mecz towarzyski z ogórkiem trener dawał pograć innym, dziś taki Lewy nie opuści nawet spotkania z San Marino bo chce jak najwięcej indywidualnie nastrzelać, nie dając miejsca nikomu. jak CR7 się wkurxd kiedy Modrić niby kolega z drużyny dostał złotą piłkę a nie on. dziś jak nie pogoń za kontraktem, to za indywidualnymi nagrodami, gdzie dziś znaleźć we Włoszech Maldiniego Tottiego Del Piero Zanettiego przywiązanych graczy do jednych barw. dlatego i ta piłka reprezentacyjna jak i klubowa tak wygląda.
0
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 18:51
Lewy to zły przykład - z czego wzięła się cała afera z Finlandią??? właśnie z tego, że Lewy odpuścił mecz eliminacyjny, bo był zbyt zajechany po lidze. całe szczęście, że skończyło się to dezercją prodiża, bo byśmy teraz oglądali baraże do MŚ jak świnia niebo
1
mn7
mn7
20 lutego 2026, 07:56
Liverpool 2005 to inny poziom?
Przeciez ten zespół grał betonoze godną Allegriego.
Benitez ich kastrował z przodu. Kazał się murować i liczyć na cud.
W lidze 5 miejsce., 14 porażek, najlepszym strzelcem był Baros z 9 golami.
A półfinał LM z Chelsea to chyba najnudniejszy półfinał w historii tych rozgrywek.
Gdyby nie legendarny finał w którym grali w piłkę przez 15 min to nikt by o nich nie pamiętał.
1
Gerada
Gerada
19 lutego 2026, 14:03
Inter nadal z realnymi szansami, ale nie pogniewałbym się jakby nie dali rady. Tak na szybko licząc to w porównaniu do poprzedniego sezonu jakieś 70-75 milionów Euro mniej wpływów. Jak chcemy ich z czasem dogonić to bardzo pomoże żeby takie liczby nie narastały rok rocznie.

A przecież - mistrza jak mają zdobyć to i tak zdobędą, pięciu zespołów Serie A raczej mieć nie będzie, z resztą my raczej liczymy, ze zmieścimy się w czwórce :P W niczym nam ich dłuższy udział by nie pomógł raczej :P
1
mn7
mn7
20 lutego 2026, 08:01
Smutne ale prawdziwe.

Niby fajnie że nasi przeciwnicy grają w środku tygodnia ale skoro i tak nie umiemy tego wykorzystać to już lepiej żeby przy okazji nie zarabiali takiej góry forsy.
1
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 13:36
i właśnie to jest prawdziwa "Liga Mistrzów", gdzie mistrz Norwegii i mistrz Turcji mogą pokazać swoje umiejętności, gdzie postronny kibic ma frajdę z obejrzenia dobrego meczu. i serio wolę obejrzeć takie kluby niż piąte drużyny z Hiszpaniii czy siedemnaste z Anglii
5
Rafał0209
Rafał0209
19 lutego 2026, 14:11
W sumie racja, ale co za dużo tych mistrzów to też nie zdrowo :) Ja tam nie miałem przyjemności oglądać mistrza Azerbejdżanu z 5 Newcastle z Anglii ostatnio :) mistrz Polski faktycznie stworzyłby bardziej wyrównane widowisko zamiast 5 z Anglii. :) ale wtedy trzeba by im zrobić miejsce. i odebrać ze 2 miejsca Serie A. a z całym szacunkiem wole oglądać Milan z top4. niż mistrza Polski Łotwy czy Estonii :)
0
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 14:56
no i właśnie o tych mistrzach Polski, Łotwy i Estonii wypowiadasz się jednak trochę bez szacunku. wyobraż sobie co mogliby zrobić, gdyby co roku można ich dopompować 30-50 milionami jurków, kadry ich zespołów na pewno byłyby mocniejsze niż obecnie. swego czasu Legia i Widzew wchodziły do LM grając praktycznie tylko Polakami, Wisła ocierała się o LM mając kręgosłup z reprezentantów Polski

co do mistrza Polski - może i Legia przegrywała z BVB 0:6 czy 4:8, ale wolę oglądać ich niż te wszystkie "mocne" Schalke zbierające 0:7 od City, Leverkusen 1:7 od Barcelony czy Romę 1:7 od MU

ps. nie bez powodu rozgrywki nazywały sie kiedyś Pucharem Europy Mistrzów Krajowych
Edytowano dnia: 19 lutego 2026, 15:02
1
biedrus
biedrus
19 lutego 2026, 15:46
Rafał0209
i tak właśnie obniża się poziom - wpuszczając przegrywów, którzy zajmują 4 miejsca w swoich ligach, którzy na 38 meczów nie potrafią wygrać 19
1
Zirytowany
Zirytowany
19 lutego 2026, 13:36
Inter spokojnie przejedzie dalej, reszta ciężka sprawa.
0
carrygun
carrygun
19 lutego 2026, 13:39
Tracąc 1 bramkę muszą strzelić trzy, żeby mieć dogrywkę. Bukmacherzy mają kursy na awans praktycznie 50-50 (1.8 Inter, 1.9 Bodo). Z takim myśleniem już tam pojechali, że spokojnie sobie zrobią rotację. Bodo wygrało z Atletico na wyjeździe, więc dlaczego Inter miałby "spokojnie" przejść, skoro to podobny poziom, a zaliczka 2 goli to nie jest takie nic, nawet jeżeli dysproporcja między drużynami jest bardzo duża.
1
Sebolinho10
Sebolinho10
19 lutego 2026, 16:00
Patrząc po meczu w Bodo, to wygranie meczu przynajmniej 2-0 na San Siro (doprowadzając do dogrywki), wcale łatwym zadaniem nie będzie. Ponadto jak Inter straci bramkę, to zadanie stanie się jeszcze trudniejsze. Wcale łatwo i spokojnie mieć nie będą.
1
carrygun
carrygun
19 lutego 2026, 13:33
Oby Inter odpadł, to nie zmienią daty derbów i nie będę musiał kupować lotu dzień wcześniej. Hauge niech strzeli jeszcze jedną w rewanżu i będzie trudno merdom odrobić.
0
boguc69
boguc69
19 lutego 2026, 13:39
mam na 7.3 w planie robotę i nie będzie mi się chciało oglądać meczu z nagrania około 3 w nocy, niedziela będzie idealna

jeśli przejdą to derby i tak mogą być w niedzielę, ale merdacze musialiby grać wtedy w środę 11.3
0
carrygun
carrygun
19 lutego 2026, 13:41
No tak, jak przejdą to nadal 50-50, ale wolałbym ograniczyć to do 100%, bo już jednego coin flipa w tym temacie przegrałem [jak mogli trafić na Benficę albo Bodo, to oczywiście (w teorii) przyfarcili z losowaniem].

Także życzę Tobie i sobie żeby odpali z pełnymi gaciami po golu w ostatnich minutach :D
1
bolik
bolik
19 lutego 2026, 13:30
Dramat, ale na własne życzenie, Juve za sprawą Cabala, a Inter za sprawą Chivu, który na teren gdzie wiadomo jak ciężko się gra wystawia 6 rezerwowych w tym Darmiana i Acerbiego, którzy maja fatalny sezon.
2
DarQ
DarQ
19 lutego 2026, 13:58
Inter koncentruje się na seria A.
Myślał że suchą łapą przejdzie po Bodo.
A tu taki zonk :)
0
MilanHomer
MilanHomer
19 lutego 2026, 20:17
Zielu też na ławie, a za niego cień zawodnika Mchitarjan
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się