SCUDETTO


Milan – Parma: Kontrowersje wokół trafienia Mariano Troilo

22 lutego 2026, 23:04, Redakcja Aktualności
Milan – Parma: Kontrowersje wokół trafienia Mariano Troilo

Tydzień po meczu Inter – Juve San Siro znów znalazło się w centrum sędziowskich kontrowersji. Po sprawie Kalulu – Bastoni tym razem dyskusję wywołała bramka, która rozstrzygnęła starcie Milanu z Parmą. Uderzenie głową, którym Mariano Troilo pokonał Mike'a Maignana, trafiło pod lupę ekspertów od analiz sędziowskich. W akcji prowadzącej do zwycięskiego gola gości było bowiem więcej niż jeden co najmniej wątpliwy kontakt.

Przebieg akcji bramkowej
Na 10 minut przed końcem Parma wywalczyła rzut rożny. Do piłki podszedł Emanuele Valeri, który lewą nogą posłał dośrodkowanie na dalszy słupek. Tam czekał Mariano Troilo, który z kilku kroków łatwo skierował piłkę do siatki. Sędzia Marco Piccinini jednak anulował trafienie za blok Lautaro Valentiego na Mike'u Maignanie. Arbiter z Forlì, tuż po odgwizdaniu przewinienia, wykonał gest naśladujący ruch francuskiego bramkarza, sugerując, że został on zablokowany przez obrońcę Parmy. Również z odczytu ruchu warg sędziego nie było wątpliwości: "Dla mnie to faul". Taka sytuacja (zgodnie z protokołem) nie powinna przewidywać interwencji VAR: arbiter ocenił kontakt na boisku, a z pewnością nie chodziło o "jasny i oczywisty błąd".

Blok Valentiego na Maignanie
Po ponownym obejrzeniu akcji widać, jak argentyński stoper sprytnie ustawia się niemal za plecami francuskiego bramkarza, lekko odwróconego w stronę chorągiewki po swojej lewej stronie i nieświadomego jego obecności. Gdy Maignan odwraca się, podążając za torem lotu piłki, natrafia na obrońcę Parmy na swojej drodze, w efekcie zostając zablokowany. To właśnie ten detal miał skłonić VAR do wezwania Piccininiego do monitora: Valenti odwraca się plecami, blokując wyjście Maignana, ale nie wpada na niego. To Francuz, próbując dosięgnąć piłki, wpada na argentyńskiego defensora.

Troilo, ręce na Bartesaghim
Kontakt między Valentim a Maignanem nie był jednak jedyną wątpliwą sytuacją przy golu gości. Dodatkowe kontrowersje wzbudziły ręce Troilo na plecach Bartesaghiego. Z powtórek wynika, że obrońca Parmy wyskakuje do piłki, zanim oprze się na zawodniku Milanu – i być może to właśnie ten element skłonił najpierw sędziego na boisku, a potem VAR do uznania bramki. Nie ma jednak pewności, czy kontakt Bartesaghi – Troilo został w ogóle oceniony: Piccinini, przez stadionowy system nagłośnienia na San Siro, uzasadnił decyzję o uznaniu gola brakiem faulu Valentiego na Maignanie. Nie wspomniał natomiast o drugim z kwestionowanych starć.


Milan nie chciał oficjalnie protestować przeciwko bramce Mariano Troilo, która kosztowała Rossonerich porażkę i prawdopodobnie przekreśliła ich ostatnie nadzieje na scudetto, ale nie wszystkim sposób, w jaki doszło do tej domowej przegranej, przeszedł do porządku dziennego. Tak jak Rafa Leão, który opublikował na Instagramie dwie relacje z dwoma zdjęciami. Na pierwszym – pochodzącym z meczu z Sassuolo – widać Falego Candé, za którym stoją Pavlović (i Loftus-Cheek) w sytuacji bramki anulowanej Pulisiciowi za faul samego serbskiego obrońcy, który miał oprzeć się na barkach rywala. Na drugim zdjęciu widać natomiast Troilo znajdującego się na plecach Bartesaghiego. Przekaz jest jasny: identyczna sytuacja, a zupełnie inna decyzja sędziowska.



11 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Zimer9009
Zimer9009
23 lutego 2026, 01:56
Dooooobra już nie przesadzajcie. Jutro przeproszą za pomyłkę i komu coś się stało??

3 pkt? No dobra ale chyba przeproszą tak? Co więcej mają zrobić? Już bez przesady.
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
23 lutego 2026, 00:22
Odnoszę wrażenie, że walka z błędami sędziowskimi to walka z wiatrakami, z góry skazana na porażkę, być może w dłuższej perspektywie bardziej się "opłaca" przyjąć na klatę te kontrowersje niż z nimi walczyć. Oczywiście jako kibic chciałbym aby zarząd Milanu, trener i zawodnicy głośno protestowali ale efekt końcowy jest taki że tych błędów jest więcej i nic to nie zmienia poza tym że każdy kolejny sędzia prowadzi mecz Milanu pod coraz większą presją. To nie sędziowie pozmieniali przepisy tak że każda sytuacja jest kwestionowalna, to nie sędziowie wprowadzili pokrętne i niezrozumiałe dla nikogo zasady sędziowania spotkań. Jest tak duże pole do interpretacji że koniec końców nikt nie wie wedle jakich zasad odbywa się gra, wiadomo jednak to że koniec końców to sędzia podejmuje decyzje ostateczną. Bardzo mi to przypomina... polski system prawny oparty na modelu kontynentalnym w swojej najgorszej odsłonie, który jest zaprzeczeniem elementarnej przewidywalności i poczucia bezpieczeństwa obywatela, tworząc rzeczywistość, w której litera prawa jest jedynie plasteliną w rękach sędziego, a brak związania precedensem prowadzi do prawniczej schizofrenii. W tym układzie dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdzie w dwóch identycznych pod względem faktycznym sprawach sądy w różnych miastach, a czasem nawet w różnych salach tego samego budynku, wydają skrajnie odmienne wyroki, przy czym oba są w świetle obowiązujących przepisów formalnie poprawne i rzekomo sprawiedliwe. Taka uznaniowość to nic innego jak nowoczesna forma feudalnego arbitrażu, gdzie interpretacja staje się narzędziem władzy, a nie służby, co w prostej linii uderza w fundament równości wszystkich wobec prawa. Ten brak jednolitości orzeczniczej otwiera gigantyczną furtkę dla kasty ludzi wpływowych i majętnych, którzy dzięki armii prawników potrafią tak nawigować między możliwymi interpretacjami, by finalnie uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności, podczas gdy zwykły obywatel zostaje zmiażdżony przez bezduszną machinę paragrafów. To właśnie w tym systemowym chaosie najpełniej realizuje się gorzkie przysłowie o prawie jako płocie, lew przeskoczy, wąż się prześlizgnie, tylko bydło się zatrzyma. Dokładnie to samo tyczy się sędziowania w piłce w myśl tych najnowszych przepisów.
1
Janik14
Janik14
23 lutego 2026, 00:10
Absurdem jest to że uznali tą bramkę,błąd totalny ale spoko ważne ze Interek odskakuje,Arbitrzy zadowoleni. Inna sprawa ze takie ekipy co siedzą w 11 na 25 metrze powinniśmy golić a nie pozwalać na takie granie. Dociągnąć top4 i po sezonie
0
Gerada
Gerada
23 lutego 2026, 00:05
Ogólnie Rafa ma rację - boli nie to czy to był faul czy to nie był faul, tylko, że jak nasz fauluje to jest faul, a jak naszego to już nie ma.
1
szyka
szyka
22 lutego 2026, 23:44
Sędzia cipicini powinien zostać zniszczony w mediach, powinien pójść oficjalny protest, konferencja prasowa, że nie będą tolerować takiej stronniczości i zadać degradacji do serie c takiego delikwenta... inaczej sędziowie sobie dowolnie będą kreować wyniki, albo tak jak tu trafnie leao przytoczył faul pavlovica w analogicznej sytuacji...

Wtedy każdy kolejny się zastanowi czy nas dymac, nie robiąc nic godzimy się na dymanie...
0
Conceição
Conceição
22 lutego 2026, 23:43
Kontrowersje sędziowskie mnie tak nie pasjonują jak tragiczny poziom futbolu prezentowany przez całkiem mocny na papierze Milan. Myślę że ktoś mógłby napisać na ten temat doktorat.
2
szyka
szyka
22 lutego 2026, 23:09
Brawo Rafa, wychodzi na to, że Leao jako jedyny ma cohones, a nasz zarząd i landucci to cipeczki akceptujące każdy wal sędziów..
Milan oficjalnie powinien wywrzeć presję na tych jełopów, zrobić aferę, inaczej będziemy dymani do końca świata i 1 dzień dłużej....
2
boguc69
boguc69
22 lutego 2026, 23:32
fafa rafa, i co przyjdzie z tej publkacji? powim ci - jedno wielkie gówno
0
szyka
szyka
22 lutego 2026, 23:37
On przynajmniej zareagował...
Bierność klubu jest gwoździem do trumny, bo już się przyjęło, że Milan można dymać bez konsekwencji..
To klub kreuje narracje, tak jak potrafią zamówić sobie artykuł chwalący zarząd niech na bazie wpisu Rafy zrobia aferę i ruszą dupska...bo póki co to ładnie siedzą na trybunach jedynie...
0
boguc69
boguc69
23 lutego 2026, 00:14
i skończy się zawieszeniami dla członków nierządu, trenera czy asystenta, dodatkowo dojdą kary fnansowe. myślisz, że taki ciurlani ma zamiar coś wykładać ze swojej kieszeni? siedzi cicho i ma to w dupie
0
szyka
szyka
23 lutego 2026, 00:33
Inter dał Marotte, by bronil bastoniego i atakował sędziów i nie dostał żadnej kary, a okazało się to skuteczne, bo już nie ma tematu... wszyscy wręcz mówią jak to pewnie inter zmierza po scudetto i finalnie ten błąd nic nie zmienił... A nawet przy naszych wtopach z como i parma byłaby różnica tylko 7 pkt I mecz bezpośredni...
Ale masz racje furlani to nie marotta
Edytowano dnia: 23 lutego 2026, 00:36
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się