SCUDETTO


Roztrwonione scudetto i pogoń za Ligą Mistrzów: teraz Allegri musi patrzeć za siebie

23 lutego 2026, 11:59, Redakcja Aktualności
Roztrwonione scudetto i pogoń za Ligą Mistrzów: teraz Allegri musi patrzeć za siebie

Być może to jest miara sukcesu: zdrowa i zacięta walka w Lidze Mistrzów z drużynami, które mniej więcej grają w tej samej lidze. Spójrzmy prawdzie w oczy: Inter gra jednak w osobnej kategorii. Mówią o tym liczby, i to imponujące: poza porażkami z Udinese i Juventusem (w pierwszej rundzie), Nerazzurri nie stracili ani jednego punktu z zespołami znajdującymi się poniżej trzeciego miejsca w tabeli. To właśnie wyraźnie wyznaczyło dzisiejszą przepaść między nimi a wszystkimi goniącymi, w tym Milanem. Dwadzieścia jeden zwycięstw na dwadzieścia jeden meczów od Romy w dół tabeli, bez choćby najmniejszego potknięcia, to tempo poza zasięgiem dla wszystkich. Tym bardziej że po wczorajszej porażce z Parmą (pierwszej po 24 meczach bez przegranej) Rossoneri stracili aż 16 z 24 punktów oddanych drużynom z prawej strony tabeli (z wyjątkiem Sassuolo, dziś ósmego). Co więcej: 14 punktów przeciwko zespołom z miejsc od 12. do 20. I tu właśnie tkwi cała przepaść.

Logiczne więc, że Allegri skupi się na swoim dawno deklarowanym celu: awansie do Ligi Mistrzów – celu, w którym co prawda ma przewagę, ale który może się jeszcze mocno skomplikować. Po Cremonese, której absolutnie nie można lekceważyć, sądząc po wcześniejszych spotkaniach, kalendarz Milanu przewiduje: Inter, wyjazdowy mecz z Lazio, Torino, Napoli na Stadio Diego Armando Maradona, Udinese, Hellas Werona i Juventus. To naprawdę wymagająca seria, która określi miejsca i ambicje, z ryzykiem, że pod koniec kwietnia trzeba będzie gonić, zamiast być gonionym.

W rzeczywistości przebieg tych rozgrywek pokazuje, że im wyżej zawieszona poprzeczka, tym częściej Milan sięga po wyniki, i to jest w gruncie rzeczy pozytywna strona tej historii. Problemy z wczoraj są jednak także problemami dzisiejszymi: drużyna ma trudności z efektywnością w ostatnich trzydziestu metrach, zbyt często popełnia błędy w obronie i prowadzi grę w tempie, które bywa frustrująco wolne, ułatwiając rywalom spokojną defensywę. To prawda: przeciwko Parmie Milan stworzył okazje i nie miał szczególnego szczęścia. Ale brak klasycznej "dziewiątki" (Füllkrug gra bardzo mało) sprawia, że pomocnicy nie mają ofensywnego punktu odniesienia, który pozwoliłby rozwinąć akcje, a skrzydłowi – zawodników w polu karnym zdolnych zagrozić przy dośrodkowaniach.

Po odłożeniu na bok tematu scudetto – scudetto w pewnym sensie trochę roztrwonionego – oglądanie się za siebie staje się obowiązkiem. Bo choć to prawda, że Milan przegrywa bardzo rzadko i, jak mówi Allegri, niektóre remisy ostatecznie okażą się punktami na plus, to za plecami Roma, Como i Atalanta wyraźnie rosną w siłę, a prędzej czy później na właściwy poziom wrócą też Napoli i Juventus. Rywalizacja (ta o miejsca premiowane) dopiero się zaczyna. Nie przynosi trofeów, ale przynosi dużo pieniędzy. A z pieniędzy Ligi Mistrzów nikt nie może zrezygnować.


#

11 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Rocker
Rocker
23 lutego 2026, 22:35
Ten Inter jest jak diesel. Ciężki, z dużą pojemnością, zaawansowany technologicznie osprzęt, właściwie nie do zatrzymania, ale ciągle jak to diesel, napędzany gów…
0
Conceição
Conceição
23 lutego 2026, 19:33
Kto się nabrał? Hehe
0
boguc69
boguc69
23 lutego 2026, 14:25
ja napiszę tak - WRESZCZIE!!!

wreszcie skończyło się to sztuczne pompowanie balonika serią meczów bez porażki, która nawet w przypadku 2 zwycięstw zamiast 2 porażek dawałaby nam wciąż -4 punkty

wreszcie pozbyłem się jakichkolwiek złudzeń, że mój ukochany klub ma na tyle ambicji, że jest w stanie powalczyć w tym sezonie o drugą gwiazdkę

wreszcie będę mógł mecze oglądać beznamiętnie, bo nasz wielki cel - jakim jest po prostu top4 mnie nigdy nie jara, a zgubić 8 punktów przewagi to będzie jednak spora sztuka
1
mmielczar123
mmielczar123
23 lutego 2026, 12:43
Zapowiada się trzeci sezon z rzędu bez jakichkolwiek emocji w ostatnich miesiącach rozgrywek. W sumie po zatrudnieniu Maxa każdy spodziewał się, że tak to będzie wyglądać - spokojne (mam nadzieję) top 4 po brzydkiej grze, byle tylko wrócić do LM. Pewnie po zeszłym sezonie każdy brałby w ciemno +8 punktów nad 5 miejscem na 12 kolejek przed końcem rozgrywek, ale jest pewien niedosyt. Bolą strasznie te wpadki z najsłabszymi, bo to one sprawiają, że Inter oddalił się na 10 punktów. Przegrali z Juve, Napoli i Milanem, ale regularne ogrywanie pozostałych sprawia, że idą na 90 punktów. My tymczasem przegrywamy z Parmą, Cremonese i remisujemy z Sassuolo, Genoą, Parmą, Fiorentiną i Pisą. Może nie mamy kadry na mistrza, ale grając raz w tygodniu, nie można gubić tylu punktów z dołem tabeli. I to powtarza się właściwie co sezon. Nawet grając fajną piłkę za Piolego w latach 2021-23, regularnie przytrafiały nam się wpadki ze Spezią, Cremonese, Sassuolo, czy inną Salernitaną. Kompletnie gubimy się w ataku pozycyjnym. Walimy milion wrzutek do nikogo, nie potrafimy wykonywać stałych fragmentów, nie umiemy strzelać z dystansu. Naszą największą bronią są kontry, ale w tej lidze taktyką większości drużyn jest obrona Częstochowy i nasze kontry stają się kompletnie bezużyteczne. Czas w końcu zainwestować w porządnego napastnika i obrońców. Prawda jest taka, że aktualnie mamy w zespole 5 graczy, którzy w formie zaliczają się do czołówki ligi na swoich pozycjach - Mike, Rabiot, Modrić, Leao i Pulisic. Problem w tym, że ostatnia dwójka nie dość, że cały sezon zmaga się z urazami, to również nie gra na odpowiednich pozycjach. Jest też kilku graczy, którzy mają potencjał, żeby stać się zawodnikami klasy światowej jak np. Jashari. Kilku może być niezłymi opcjami do rotacji np. Alexis, Ricci, Pavlović, Gabbia czy nawet Fofana. Niestety ci, którzy powinni wchodzić z ławki, są żelaznymi elementami wyjściowej 11tki, a na ławce siedzą zawodnicy, którzy nigdy nie powinni tu trafić. Brakuje kręgosłupa drużyny, na którym można byłoby budować kadrę przez lata. W Interze od lat oglądamy te same twarze i co roku zmieniają się tam 1-2 elementy wyjściowego składu, a u nas ciągły chaos i wymiana po kilkunastu zawodników co okienko. Czas w końcu postawić na jakość.
1
boguc69
boguc69
23 lutego 2026, 14:17
w zeszłym roku były emocje - finał PW o "być albo nie być" w Europie
0
Boro
Boro
23 lutego 2026, 14:56
Ja tam nie mam niedosytu. Patrząc na to jak gramy w piłkę to to co jest w tabeli to triumf.
0
Piotrek1899
Piotrek1899
23 lutego 2026, 12:29
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy wchodzi Fullkrug, to Milan praktycznie przestaje wrzucać w pole karne, tylko skupia się na grze na ścianę. I myślę, że to jest pomysł Allegriego. Bardzo zły zresztą. To się w tym sezonie dwa razy udało i też nie do końca, bo Pulisić zmarnował wówczas dwie setki. Już nie pamiętam, w którym to było meczu. Tak, czy siak, uważam, że na resztę sezonu Allegri powinien rozważyć, i to poważnie, zmianę systemy, z trójką z przodu. Zwłaszcza, że Leao wczoraj pokazał, że chyba powoli wraca do formy. Na lewej stronie pod koniec meczu narobił niezłego wiatru. To, co mamy obecnie już przestało działać. Rywale nas rozczytali. Parma wczoraj zagrała bardzo mądrze, oczywiście z pomocą szczęścia, ale nasi w tym sezonie takich meczy z trzema szczęśliwymi oczkami rozegrali wiele.
4
savicevic88
savicevic88
23 lutego 2026, 12:32
Z Fiorentiną.
1
Piotrek1899
Piotrek1899
23 lutego 2026, 12:33
Tak ;) Dzięki.
0
Gerada
Gerada
23 lutego 2026, 15:34
Wydaje mi się, że my cały czas próbujemy grać na ścianę, tylko dopóki nie wszedł Fullkrug to odgrywającym był Leao, który w tym wyglądał delikatnie mówiąc "przeciętnie". Poszedł na skrzydło jak wszedł Niemiec i... zaczął kreować zagrożenie. Jak szanuję to co robi Allegri za wyniki, tak tej naszej gry no ni w ząb nie rozumiem... Wygląda jakby wszystko w grze do przodu u nas było zorganizowane źle x.x
0
Piotrek1899
Piotrek1899
23 lutego 2026, 16:07
Gerada

Zgodzę się z Tobą, takie są zapewne założenia, by grać szybką klepkę na ścianę. Tylko jakimś dziwnym trafem bez Fullkruga na boisku coś tam wrzucamy w pole karne, a gdy on wchodzi unikamy tego typu zagrań. I jest to dla mnie po prostu idiotyczne, bo Niemiec jest świetny w powietrzu.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się