0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Pojawił się długo oczekiwany odcinek "Open VAR" – program, który powstaje we współpracy DAZN Italia, FIGC i AIA. Członek CAN, Dino Tommasi, wyjaśnił najbardziej kontrowersyjne sytuacje 26. kolejki Serie A, a wśród nich było oczywiście spotkanie Milan – Parma (sędzią głównym był Piccinini, natomiast za VAR odpowiadali Camplone i Pairetto).
Sytuacja bramkowa:
Arbiter początkowo anulował bramkę Parmy z powodu domniemanego faulu Valentiego na Maignanie. Po analizie przy monitorze (on field review) gol został jednak uznany. Tak wyjaśnił to Tommasi: "Zawodnik Parmy stoi całkowicie nieruchomo, nie wykonuje żadnego ruchu w stronę bramkarza Milanu, nie blokuje jego wyjścia i ma prawo ustawić się w tym miejscu. On field review była słuszna, faulu nie ma. Również w przypadku Troilo wszystko jest absolutnie prawidłowe: uprzedza Bartesaghiego, który nie wyskakuje do piłki. Słusznie uznano tego gola".
Zderzenie Corvi – Loftus-Cheek:
Tommasi wyjaśnił, że "Mamy do czynienia z przypadkowym zderzeniem w walce o piłkę. Bramkarz Parmy próbuje interweniować, ale piłka zostaje mu zabrana przez kolegę z drużyny, który ją wybija. Bardzo szkoda zawodnika Milanu, który ucierpiał najbardziej, jednak z piłkarskiego punktu widzenia jest to sytuacja prawidłowa". AIA potwierdziła zatem, że nie ma mowy o żadnym rzucie karnym dla Rossonerich.
REKONSTRUKCJA VAR (VALENTI – TROILO):
Sala VAR: "Poczekaj, on odgwizdał faul, obejrzyjmy to spokojnie".
Piccinini (zwracając się do zawodników): "Jest faul na bramkarzu. On stoi w miejscu, nie możesz go dotykać".
Sala VAR (oglądając powtórki): "On stoi w miejscu i nic nie robi. Valenti nic nie robi. Chcę zobaczyć, czy numer 37 (Troilo) fauluje obrońcę. Spójrz od tyłu: nie ma faulu na obrońcy".
Piccinini (rozmawiając z zawodnikami): "Był faul na Maignanie. Jeśli się mylę, pójdę to obejrzeć. Nie można go dotykać w polu bramkowym".
Sala VAR (po sprawdzeniu spalonego, którego nie było): "Dla mnie to prawidłowy gol, według mnie wszystko jest zgodne z przepisami. On jest całkowicie nieruchomy. Powiedz mu, że Valenti cały czas jest odwrócony tyłem i nic nie robi przeciwko Maignanowi. (Teraz do Piccininiego) Pokażę ci, że zawodnik Parmy cały czas stoi w miejscu..."
Piccinini (przy monitorze): "Moim zdaniem to jednak blokowanie, nie?"
Sala VAR: "Numer 37 (Troilo) według mnie nie fauluje, pokażę ci wszystko dla pełnego obrazu".
Piccinini: "Ja odgwizdałem faul na bramkarzu. On uniemożliwia mu możliwą interwencję, a według ciebie nie ma faulu?"
Sala VAR: "Nie, według mnie cały czas stoi w miejscu".
Piccinini: "A Troilo?"
Sala VAR: "Nic".
Analiza przy monitorze była bardzo chaotyczna i komunikacja nie była płynna. Piccinini kilkukrotnie odwracał się, by uspokoić stojących za nim zawodników, a następnie odszedł od monitora, by ogłosić decyzję, gdy koledzy z VAR wciąż do niego mówili. Do tego stopnia, że w wozie VAR zastanawiano się, jaką decyzję ogłosi całemu stadionowi, a gdy została przekazana, skomentowali ją słowem: "Dobrze!"

Czyli sędzia dalej obstawiał przy swojej decyzji, ale VAR zmusił go do zmiany???!! Ciekawe curva jego nord z jakiego nadania?!
Calcio jest skompromitowane. Te skandale i wałki interowskie przebiły już poziom żenady. Rzygać mi się chce jak na to patrze.
Ta liga jest martwa. Zniszczyli ją.
A Milan już nie istnieje, skoro zarząd nie robi dosłownei z nic z tym. Ten klub już służy chyba tylko do marketingu i sprzedaży koszulek.
LE CABARET !!! XD
Ale obiektywnie to nie było faulu na Maignan. To też byłoby pokrzywdzenie Parmy.
Ja osobiście nie mam problemu z tym, ze przegraliśmy - porażka niewiele zmienia w naszym położeniu w tabeli. Nie mam też problemu z tym czy uznamy, ze takie zagrania to faul czy nie. Mam problem z tym, że nie uznajemy jednego rozwiązania i zamykamy temat tylko robimy paragraf "jak dla Milanu to robisz tak, a jak przeciwko Milanowi to odwrotnie..."
Mam też problem z tym, że notorycznie powtarza się, że decydujący głos ma sędzia boiskowy, tu nie miał... On widział faul, a ogłosił, że nie było...
Mam problem z protokołem VAR - bo to nie był "oczywisty błąd". W wielu innych przypadkach tym się zasłaniano dlaczego sytuacje nie był VARowane.
Co do drugiej sytuacji to jeśli zakładamy interpretację przedstawioną tutaj to dochodzimy do niebezpiecznego precedensu, który mówi, ze NIGDY zderzenie głowami nie może być faulem. Bo bardziej klarownej sytuacji kiedy jeden gracz wpada głowa w drugiego raczej nie będzie. Niby chronimy głowy piłkarzy w szczególności, a stają się jedynym elementem, który z automatu nie może być faulowany... (każde inne spóźnione wejście, nawet w walce o piłkę jest definicją faulu...)
No i wreszcie - aktualne wytyczne zwracają szczególną uwagę na tzw "reckless challange" czyli nierozważne wejście. Polega ono na tym, ze zachowanie było zbyt ryzykowne i nie ma wtedy znaczenia czy zrobiło dużą krzywdę czy nie. Jak dla mnie tutaj znamiona gry nierozważnej jak najbardziej zachodzą...
Druga sprawa to narracja i interpretacja mediów którzy dla klikalności traktują duże kluby jak Milan, Inter, Juve, Roma, Napoli jak pępki świata we Włoszech a reszta to jakiś motłoch xd. Przypominam Parma czy inne mniejsze kluby też walczą o swoje cele czyli utrzymanie, im też są potrzebne punkty które mogą na koniec zdefiniować ich sezon i gdyby decyzja była odwrotna to oni byliby poszkodowani bo strzelili prawidłową bramkę ale lepiej kręcić przez tydzień aferę to może nikt nie zauważy że graliśmy słabo jak zwykle i nie zrobiliśmy nic oprócz liczenia na chaos żeby to spotkanie spokojnie wygrać.
Sytuacja niemal identyczna i mniej kontrowersyjna, bo Loftus-Cheek nie pomagał tak intensywnie rękami jak Troilo. Robią z kibiców idiotów, nadawaliby się do polskiej polityki.
"Bramkarz Parmy próbuje interweniować, ale piłka zostaje mu zabrana przez kolegę z drużyny" - czyli bramkarz interweniuje, mija się z piłką, Ruben traci zęby i co tam jeszcze, ale wszystkim jest smutno.
"skomentowali ją słowem: "Dobrze!"", dobrze, że nie "Inter!" :>