Porażka Milanu z Parmą. Wspaniała seria 24 meczów bez przegranej w Serie A zakończona...
Ardon Jashari udzielił wywiadu stacji SportMediaset, w którym najpierw odniósł się do swojej dyspozycji fizycznej po długiej przerwie w pierwszej części sezonu spowodowanej złamaniem kości strzałkowej: „Teraz czuję się dobrze na 100% i pracuję nad tym, żeby grać więcej i pomagać drużynie wygrywać mecze”.
Szwajcar wrócił do tematu długich negocjacji między Milanem a Club Brugge w trakcie ubiegłego lata: „Milan znaczy dla mnie bardzo wiele. Kiedy powiedziano mi, że mogę przejść do Milanu, było to jak spełnienie marzeń. Po długich negocjacjach mogłem trafić do tego magicznego klubu. To fantastyczne uczucie grać dla tej drużyny – każdego dnia i w każdym meczu. Staram się czerpać radość z tej chwili, dawać z siebie wszystko na boisku i mam nadzieję, że będę mógł sprawić kibicom radość, a także dać im powody do dumy”.
Odnosząc się do celów Milanu na ten sezon, Jashari wyjaśnił: „Awans do Ligi Mistrzów to główny cel tego sezonu. Gdy grasz w tych rozgrywkach, przeżywasz magiczne wieczory. To coś, co musimy osiągnąć wszyscy razem”.
Na temat Maxa Allegriego pomocnik rossonerich powiedział: „Trener jest bardzo ważny dla każdego piłkarza. Ze względu na jego doświadczenie, to, co zrobił w przeszłości, trofea, które wygrał, trzeba tylko słuchać, bo Allegri doskonale wie, czym jest włoska piłka i czego potrzeba, by wygrywać. To świetny szkoleniowiec, widzimy na co dzień z jaką pasją pracuje”.
Na koniec zdradził skąd wzięła się jego dobra znajomości włoskiej piłki: „To prawda, w przeszłości bardzo często oglądałem włoską ligę, podziwiałem zwłaszcza Andreę Pirlo i Roberto Baggio. Ale lepiej zapamiętałem Pirlo i jego styl gry”.