0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Trener Massimiliano Allegri wypowiedział się po wygranej z Cremonese:
4-3-3 może być rozwiązaniem na przyszłość?
„Już w pierwszej połowie graliśmy z Leão jako środkowym napastnikiem, a Pulisiciem na lewej stronie. Od 60. minuty zdjęliśmy jednego obrońcę i wprowadziliśmy Athekame. W tym momencie to nie jest kwestia systemu, tylko dotarcia do końca sezonu i osiągnięcia celu. Dzisiejszy mecz był potrzebny, żeby wymazać spotkanie z Parmą. Teraz musimy zmierzyć się z Interem i Lazio, które są bardzo trudnymi rywalami. To zwycięstwo poprawia naszą sytuację w tabeli, zaciera porażkę z Parmą i pozwala jak najlepiej przygotować się do derbów”.
Czy istnieje opcja ponownego otwarcia walki o mistrzostwo?
„To bardzo trudne, bo Inter ma 10 punktów przewagi. My musimy iść swoją drogą. Inter to silna drużyna, my również. Mamy 57 punktów, zespół dobrze zareagował na ostatnią porażkę”.
Czy tabela oddaje realną wartość drużyn?
„Tabela odzwierciedla wartość zespołów. W tym momencie Inter jest liderem. Rozmowy o wpływie gry w pucharach lub jej braku to tylko spekulacje. W piłce na wszystko trzeba zapracować – gdybyśmy dziś nie strzelili gola, wyjechalibyśmy stąd z sześcioma sytuacjami i zerem bramek. Liczą się wyniki”.
Zmiana Fofany:
„Cieszę się, że Fofana schodził z boiska zdenerwowany. Piłkarze, gdy są zmieniani, powinni być źli. Kto wychodzi na boisko, musi mieć szacunek dla tych, którzy siedzą na ławce, dlatego musi biegać. A kto wchodzi z ławki, powinien biegać jeszcze więcej niż ten, który zaczynał w pierwszym składzie. Najważniejsze, żeby między zawodnikami panował wzajemny szacunek, bo tak buduje się wyniki”.
Na derby Bartesaghi?
„Zobaczymy. Jeśli nie on, to zagra Estupiñán. Bartesaghi zachował się dziś nadzwyczajnie, powiedzmy, że zszedł z boiska we właściwym momencie, bo wszedł Estupiñán i podał piłkę, po której potem padł gol. To zwycięstwo to zasługa Davide".
Czy Milan ma coś więcej niż zespoły za nim?
„W tym momencie mamy więcej punktów niż drużyny za nami. Do osiągnięcia celu potrzeba jeszcze kilku zwycięstw. Musimy zdobyć jak najwięcej punktów do końca sezonu, a dzisiejsze trzy punkty zostały wywalczone w trudnych okolicznościach”.
Dziś z Cremoną, która jest w totalnej rozsypce wyszarpaliśmy zwycięstwo w końcówce. Wcześniej wyszarpaliśmy zwycięstwo w końcówce z jeszcze słabszą Pisą, i przegraliśmy u siebie z Parmą. No ludzie, gdzie tutaj jest widoczny jakiś zarys poprawy, bo gra jak była ślamazarna, tak dalej jest ślamazarna. W każdym meczu, każdemu przeciwnikowi dajemy odczuć, że można nas przegryźć, a przecież takie ekipy jak Cremona, Parma czy Pisa to powinni mieć w galotach jeszcze w tunelu przed spotkaniem.
Żadna drużyna od 10 miejsca w górę nie zapewni nam tego komfortu w środku pola, które dziś zapewniło Cremonese. Ale i tak mieliśmy z nimi kłopot.
Wicemistrzostwo Piolego, wicemistrzostwo (póki co) Allegriego jeden pies.
Na to się patrzeć nie da.
Całe szczęście, że Juve i Napoli też mają swoje problemy. Natomiast byłem głośnym orędownikiem Sarriego w Milanie, a jednak chłop zakopał swoje Lazio głęboko. Chociaż też przed sezonem został porządnie wykastrowany.
Wniosek taki, że stara trenerska gwardia typu Allegri, Spaletti czy Sarri pomału odznaczają się swoim warsztatem in extermis. W Serie A jeszcze to można zacieniować, natomiast w Europie niewielkie szanse wróżę tym trenerom na sukces.
(Furlani) ...finansowy.