SCUDETTO


LGdS: Milan, ostatnia szansa, ale żeby wygrać derby, będzie trzeba zaryzykować

2 marca 2026, 09:39, Redakcja Aktualności
LGdS: Milan, ostatnia szansa, ale żeby wygrać derby, będzie trzeba zaryzykować

27. kolejka Serie A potwierdziła to, co było już wiadomo. Inter zbudował swoją pozycję lidera na zwycięstwach z zespołami ze średniej i niższej półki (pokonał wszystkie, zawsze, z wyjątkiem Udinese w pierwszym meczu). Milan jest drugi, tracąc dziesięć punktów i ma problemy z drużynami z niższej i średniej półki. Wczoraj w Cremonie drużyna Allegriego przełamała bezbramkowy remis dopiero w 90. minucie, a w doliczonym czasie gry zdobyła bramkę na 2:0. Gigantyczne "uff", by przywołać słynne powiedzenie Allegriego. Przez półtorej godziny, zakotwiczony na remisie, Milan tracił już dwanaście punktów do lidera. Nie ma sensu na nowo przeliczać wszystkiego, podsumowywać straconych punktów z tak zwanymi prowincjonalnymi drużynami – przede wszystkim czterech oddanych Parmie w dwumeczu. W kontekście walki o scudetto Milan sam się pogrążył, ale ma prawo do ostatniej, absolutnie ostatniej szansy, czyli niedzielnych derbów. Jeśli w zacisznych gabinetach Milanello wciąż przechowują i pielęgnują resztki nadziei na ponowne otwarcie walki o tytuł, w niedzielę muszą wygrać: przy stracie siedmiu punktów i dziesięciu kolejkach do rozegrania pojawiłaby się jeszcze iskierka szansy. Jeśli celem pozostaje kwalifikacja do Ligi Mistrzów, zgodnie z pierwotnymi założeniami, wystarczy remis. Choć wielu mierzy wyżej, w Europę, która się liczy, a zwalniać nie można.

Inter natomiast ma do dyspozycji dwa wyniki na trzy: zwycięstwo i remis. Psychologia i strategie derbów zawierają się właśnie w tej różnicy perspektyw. Inter może czekać, pozostawić rywalowi ciężar pierwszego ruchu. Gdybyśmy byli Allegrim, spróbowalibyśmy czegoś nowego, zaczęlibyśmy od ostatnich minut w Cremonie, z Füllkrugiem jako klasycznym napastnikiem oraz Nkunku i Leão po jego bokach. Przesunięcie Leão na pozycję "dziewiątki", największa nowość sezonu, nie przekonało i nie przyniosło szczególnych korzyści. Kiedy Rafa wraca na ukochane lewe skrzydło, odzyskuje przestrzeń, swobodę i radość z gry. Leão jako numer 9 wydaje się wymuszoną decyzją. Skoro Milan ma do dyspozycji środkowego napastnika takiego jak Füllkrug, dlaczego nie zaryzykować trójzębu z Pulisicem po prawej i Leão po lewej w jego naturalnej strefie komfortu? Puste słowa... Allegri nie odchodzi od 3-5-2, swojego systemu azylu, chyba że w sytuacjach awaryjnych, jak wczoraj przy 0:0 z Cremonese, gdy piasek w klepsydrze niemal się przesypał. A przecież w Pizie, 13 lutego, było podobnie: 1:1, przejście na 4-3-3 i zwycięstwo 2:1.

W niedzielę wieczorem Roma zmarnowała ogromną szansę, by wykluczyć Juve z walki o czwarte miejsce premiowane Ligą Mistrzów. Prawdziwym zwycięzcą wieczoru na Olimpico jest Como Cescà Fàbregasa: dziś piąte, trzy punkty za czwartą Romą i o jedno miejsce przed szóstym Juventusem. W tej kolejce Como pokonało Lecce i odrobiło po dwa punkty do jednych i drugich, wyprzedzając Juventus. Za rogiem czeka już Como – Roma, zaplanowane na niedzielę 15 marca. Tam rozstrzygnie się wiele, być może bardzo wiele...



13 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
bawolejaja
bawolejaja
2 marca 2026, 12:11
W ostatnich 5. latach aby zdobyć Scudetto trzeba było zdobyć, średnio, 88 pkt. Gdyby Milan od teraz zaliczył serię zwycięstw do samego końca rozgrywek, a Inter wywalił się na głupi ryj, no to byłoby Absolute Cinema.

Takie małe sci-fi przy poniedziałku. :-) Miłego dzionka!
2
Gerada
Gerada
2 marca 2026, 11:52
To jest trochę takie dywagowanie jak w polskiej Ekstraklasie o tym czy Legia i Widzew zajmą miejsca w Top 4 - no na papierze nie jest to niemożliwe, po prostu musiałoby się tyle rzeczy na raz niespodziewanie nałożyć, że większość ludzi ma świadomość, że taki temat na dziś nie istnieje.
0
DragonAC
DragonAC
2 marca 2026, 11:07
Moim zdaniem stracili my szanse na majstra z Parma
0
Jaca23
Jaca23
2 marca 2026, 10:53
Wyszarpane zwycięstwo z walczącym o utrzymanie Cremonese i znów gadka o scudetto... litości.

Nawet jak byśmy wygrali derby, co jest całkiem możliwe, to Inter nie odda 7 punktów przewagi, bo będzie dalej regularnie punktował ze słabszymi, czego nie można powiedzieć o nas.

Jeśli skończymy na drugim miejscu to i tak będzie świetnie i tego należy pilnować.
2
wielki prostownik
wielki prostownik
2 marca 2026, 10:17
Na szczęście Inter to nie ogór z dołu tabeli. Jest więc szansa na korzystny wynik.
1
k__f__c
k__f__c
2 marca 2026, 10:12
Wygramy derby tylko po żeby potem wtopić z jakimś Lecce..
3
Tzeentch3
2 marca 2026, 10:12
Jak dla mnie wszystko się rozegra teraz jak Inter będzie miał Milan, Atalante, Fiorentine, Rome i Como, gdzie każdy z tych zespołów musi się postawić - jak tu ich nie prześcigniemy to zostaje pilnować top4.
1
wielki prostownik
wielki prostownik
2 marca 2026, 10:18
Dobra. Obudź się. Ich już prześcigniemy. Czas pilnować wicemistrza.
1
Trefniś
Trefniś
2 marca 2026, 09:40
"Inter zbudował swoją pozycję lidera na zwycięstwach"

Poprawić na Inter zbudował swoją pozycję na wałkach i oszustwach :)))
3
Von Strauss
Von Strauss
2 marca 2026, 09:50
Ja mam dłuższą wersję xd

"Marotta, nawiązując do najwspanialszych lat krętactwa w Serie A, zbudował pozycję lidera dla Interu na wałkach i oszustwach, podobnych bardzo do tego co robił w Juventusie czy do tego co robił Moratti w Interze przy Calciopoli"
0
Trefniś
Trefniś
2 marca 2026, 09:52
Tymczasem Furlani się pyta portiera pod siedzibą Lega Serie A czy może wejść, a Scaroni nie pamięta że jest prezydentem Milanu xD
1
Piotrek1899
Piotrek1899
2 marca 2026, 10:12
Tak. Marotta i Moratti. Obaj wzorem do naśladowania, jak rządzić w Serie A ;) A co tam ten maluczki Furlani. On jest tylko uczciwy ;p
0
Trefniś
Trefniś
2 marca 2026, 11:18
No cóż, nie jest zbyt uczciwe wykupywać w angielskich gazetkach artykułów by podbudować siebie i szkalować tych co z MIlanu odeszli :)
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się