SCUDETTO


Alexis Saelemaekers: "W tygodniu poprzedzającym derby myślę o nich w każdej chwili"

6 marca 2026, 13:21, Redakcja Wywiady
Alexis Saelemaekers:

Alexis Saelemaekers był gościem programu Inedito w DAZN Italia, w którym opowiedział o sobie oraz o derbach, Allegrim i Modriciu.

O opiniach innych: "Wiele osób mówi mi, że Saelemaekers na boisku jest zupełnie inną osobą niż poza nim. To mnie nie obciąża, ale trochę mnie to smuci, bo ludzie nigdy nie mogą naprawdę poznać, jaki jestem naprawdę. Na boisku jestem kimś, kto robi wszystko na 100% i z ogromnymi emocjami, a czasem nie potrafię ich kontrolować i wszystko wychodzi na 100% – niezależnie od tego, czy jest to coś dobrego, czy negatywnego".

O sobie: "Gram w golfa. Z Pulisicem mówiliśmy, że powinniśmy chodzić grać częściej, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy. Teraz, gdy dni są ładniejsze, na pewno pójdziemy. Mam też miejsce na moje trofea: scudetto z Milanem było dla mnie najważniejsze, a także nagroda MVP w Lidze Mistrzów przeciwko Salzburgowi".

O sezonie w Bolonii: "Jednym słowem powiedziałbym: zaskoczenie. Nadszedł moment, w którym poczułem się trochę odsunięty od Milanu, także z mojej winy, i nie czułem się już sobą. Będąc piłkarzem Milanu, kiedy trafiasz do Bolonii, myślisz, że zrobisz różnicę. Wiem, że jestem zawodnikiem wysokiego poziomu i kiedy przychodzę do mniejszego klubu, chcę zrobić różnicę. Piłkarze wokół mnie pracowali jednak tak ciężko, że byli na bardzo wysokim poziomie, a ja – nie pracując tak, jak powinienem – zrozumiałem, jak bardzo to jest ważne. Na początku było ciężko, trochę się denerwowałem, byłem dużo bardziej emocjonalny na boisku. Bolonia była najważniejszym pierwszym krokiem w mojej karierze".

O grze w Rzymie: "Jednym słowem powiedziałbym: dojrzałość. Oni odebrali moje zachowanie jako coś przeciwko nim. Ja zawsze pozostałem taki sam, ale oni tego nie zaakceptowali i to rozumiem, bo gdybym sam kibicował drużynie i zobaczył byłego zawodnika robiącego to, co ja zrobiłem, pewnie zareagowałbym podobnie. Chciałbym jednak bardzo im podziękować. Nigdy nie miałem żadnych negatywnych myśli wobec Romy. Zawsze dawałem z siebie wszystko na boisku dla koszulki, którą noszę".

O tym, czy ma dobry kontakt z kimś z Interu: "Zawsze miałem bardzo dobre relacje z Hakanem Çalhanoğlu, bo był jedną z pierwszych osób, które bardzo mi pomogły, gdy przybyłem do klubu, także poza boiskiem. Przedstawił mnie swojej rodzinie. Zawsze mieliśmy taką relację. Oczywiście kiedy zmienił klub, trochę się oddaliliśmy, nie dlatego, że nie jesteśmy już przyjaciółmi, ale dlatego, że mamy różne harmonogramy. Czasem do siebie dzwonimy, ale nigdy nie rozmawiamy o piłce".

O derbach Mediolanu: "Rywalizacja zawsze będzie istnieć. Kiedy zaczyna się tydzień derbowy z Interem, to zawsze jest gdzieś w twojej głowie, czy jesteś na treningu, w domu czy w łóżku. Przed takim meczem jest tak duża koncentracja, że zwykle panuje cisza, nikt nie rozmawia. Kiedy siadasz do jedzenia, wiesz, że każda rzecz może zrobić różnicę w niedzielę, nawet to, ile śpisz. Starasz się zrobić wszystko na 100%, żeby być gotowym i wiedzieć, że zrobiłeś maksimum".

O Allegrim: "Dla mnie jest kimś wyjątkowym, bo jest jedyny w swoim rodzaju pod względem tego, jak widzi piłkę i jakie ma podejście do zawodników. Z ludzkiego punktu widzenia jest jednym z najlepszych trenerów, jakich widziałem. Przez to, jak zachowuje się wobec piłkarzy, jak żartuje w odpowiednim momencie i jak potrafi być poważny, kiedy trzeba. Zarządza tym perfekcyjnie. Nazywa mnie Scheggia (odłamek/pocisk), bo zawsze gram na 100%".

O Modriciu: "Tak jak w przypadku Hazarda, zaskoczyła mnie jego pokora jak na takiego piłkarza. U Luki widać tę pokorę wobec ludzi w Milanello, wita się ze wszystkimi i nie stawia się ponad nikim. Widzieć coś takiego u tak wielkiego mistrza jest zawsze niesamowite".



3 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
Gerada
Gerada
6 marca 2026, 16:08
Jestem spokojny o to, ze w derbach będzie się starał robić różnicę. Po prostu oby mu więcej wychodziło niż nie. Niezależnie od tego i tak zazwyczaj wolę Belga, który przynajmniej ciągle próbuje, nawet jeśli z różnym skutkiem, niż jak większość - w poprzek i do tyłu, a przy wyjściu spod pressingu jedynie "laga"...
0
luba17
luba17
6 marca 2026, 13:23
Oho, już widzę że się podpalił - także znowu będzie gwiazdorzenie na boisku....
2
Pavlović31
6 marca 2026, 13:46
A niech gwiazdorzy byle nie dostawał kartek i nie wdawał się w bójki. Najlepiej żeby cała drużyna się podpaliła, bo ostatnio to wszyscy są tacy zgaszeni :)
3

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się