AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Jak dotąd lider tabeli Inter ma w swoich szeregach króla strzelców ligi – Lautaro Martíneza z 14 golami; najlepszego asystenta – Federico Dimarco, z 15 dośrodkowaniami lub decydującymi podaniami; oraz bramkarza z największą liczbą czystych kont – Yanna Sommera (14). Jednak Milan jest prowadzony na boisku przez Lukę Modricia, najlepszego piłkarza ligi. Nie ma jednego konkretnego wskaźnika, który by go koronował, jak w przypadku trzech zawodników Interu w trzech różnych klasyfikacjach. Opieramy się raczej na powszechnych odczuciach i opiniach – elementach dyskusyjnych i subiektywnych – ale także na niepodważalnych występach, w tym na gigantycznym meczu w niedzielnym derbach. W Modriciu aura i blask piłkarza najwyższej klasy pozostają nienaruszone – podsumowuje dziennikarz Sebastiano Vernazza (LGdS).
Fakt, że piłkarz mający 40 lat i sześć miesięcy dominuje w Serie A, być może nie świadczy najlepiej o włoskiej piłce. Możliwe, że średnia lub niska intensywność włoskiej ligi sprzyja Modriciowi. Mimo że Serie A jest wolniejsza od Premier League, pozostaje jednak trudnymi rozgrywkami ze względu na liczne taktyczne zależności i zatory, które tworzą się zwłaszcza w środku pola. W ostatnich miesiącach Modrić niemal zawsze wychodził z takich sytuacji z piłką przy nodze, popełniając bardzo niewiele błędów w podaniach. Zdarzało się nawet, że San Siro nagradzało go oklaskami za błędną decyzję. Przywilej zarezerwowany dotąd dla nielicznych wybranych, jak Nils Liedholm czy Gianni Rivera. To te westchnienia zachwytu ("ooohh"), które publiczność wydaje, gdy wielcy mistrzowie schodzą między zwykłych ludzi.
Według jednej z ostatnich plotek transferowych Real Madryt (żałując, że pozwolił mu odejść zeszłego lata) chciałby odzyskać Modricia. Co więcej, Florentino Pérez miałby zatrudnić jako trenera Massimiliano Allegriego, swojego dawnego faworyta. Allegri i Modrić pozostaną w Milanie, chyba że zdobywca Złotej Piłki 2018 zdecyduje się zamknąć krąg swojej kariery w Chorwacji, być może w Dinamo Zagrzeb, gdzie wszystko się zaczęło. To romantyczna hipoteza, której nie można z góry odrzucić. Milan jednak wkrótce wróci do Ligi Mistrzów, a Modriciowi, który podpisał roczny kontrakt do 30 czerwca 2026 z opcją przedłużenia, może bardzo spodobać się pomysł jeszcze jednej rundy w najważniejszych rozgrywkach.
We wrześniu skończy 41 lat. A jeśli 41 wydaje się zbyt dużo, warto pamiętać, że Stanley Matthews zdobył Złotą Piłkę (pierwszą w historii) w 1956 roku, właśnie w wieku 41 lat. Matthews zakończył karierę dopiero w wieku 50 lat. To były jednak inne czasy i inny futbol, z dużo mniejszym obciążeniem psychicznym i fizycznym niż dziś. Modrić raczej nie dotrwa na boisku do pięćdziesiątki, ale 41 lat może jeszcze udźwignąć. Milan powinien przekonać go, by został jeszcze na jeden sezon. Oprócz fenomenalnej techniki, naturalnej inteligencji i wizji gry, która w rzeczywistości jest przewidywaniem – Chorwat nie tylko widzi grę, on ją przewiduje – Modrić wciąż zachowuje niezwykłą mobilność. Nie jest tylko rozgrywającym: jest wszędzie i w różnych rolach. W końcówce niedzielnych derbów, gdy Milan bronił prowadzenia 1:0, grał niemal jak libero, jak dodatkowy środkowy obrońca, zatrzymywał akcje rywali, zamykał przestrzenie i wybijał najtrudniejsze piłki. Przeciwko Bolonii (w pierwszym meczu) i Pisie (w rewanżu) strzelił decydujące gole. Modrić jest jeden i występuje w trzech rolach: broni, rozgrywa i kończy akcje.
Inter jest za daleko ale grupa pościgowa też ma spory dystans do nas i awans do LM jest raczej pewny. Właśnie w środku pola mieliśmy najwięcej do poprawy a król z Chorwacji dał nam nawet coś extra.
Problem w tym, że my albo wciągamy jakieś nieopierzonych młokosów, którzy jak tylko coś z nich wyjdzie to sprzedajemy (tonali, reijnders). Bo reszta jak Musahy itp wynalazki to nieporozumienie. Ale widocznie taki jest model biznesowy obecnych właścicieli i tyle. Możemy się wściekać, ale przynajmniej w tym sezonie idzie nam całkiem nieźle.
Fajnie byłoby mieć tak z 2-3 gwiazdy światowego formatu jak Luca (może kapkę młodszych, chociaż Chorwat jest niezniszczalny mimo wieku), a resztę obsadzać potencjalnymi graczami.
Ale no cóż… jest,jak jest.
Ale tu nastąpił wyjątek.
Piłkarza mega, a opłata za oglądanie takiego wirtuoza malutka.