Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
Dziś w Mediolanie odbywa się World Legends Padel Tour 2026, wydarzenie, które przyciągnęło do miasta wielu byłych mistrzów piłki nożnej i nie tylko. Wśród nich jest także były napastnik Milanu, Andrij Szewczenko, który dziś rano odwiedził również drużynę Massimiliano Allegri w Milanello. Legenda Rossonerich udzieliła wywiadu dla Sky Sport.
Dziś wróciłeś do Milanello...
"To wspaniałe uczucie, poczułem coś w środku żołądka. Nie byłem tu od czterech, pięciu lat. Miło było zobaczyć drużynę i trenera Allegriego, poszedłem też zobaczyć akademię młodzieżową, spotkałem również Mauro Tassottiego. Widzę, że Milan wygrywa i bardzo mnie to cieszy".
O trenerze Allegrim:
"Zastałem go pełnego energii, radosnego i pozytywnego. Naprawdę daje mi to poczucie, że Milan może osiągnąć swój cel. Jest na właściwej drodze. Drużyna funkcjonuje dobrze, wszystko się zazębia. Trzeba spróbować wywrzeć presję na Interze".
O Modriciu:
"To wielki piłkarz. Zawsze imponowała mi jego pokora. Ma silny charakter i jest liderem. Zapytałem go, jak odnalazł się w Mediolanie i czy dobrze się tu zaaklimatyzował. Odpowiedział, że jest zadowolony i że kibice Milanu są wyjątkowi, i to prawda. Walka o scudetto i Ligę Mistrzów uszczęśliwia kibiców i daje ogromną energię".
Jak widzisz Leão jako napastnika?
"Myślę, że ja i Rafael Leão mamy różne cechy. Od początku sezonu wniósł duży wkład. Zmienił pozycję, ale nie do końca odpowiada ona jego charakterystyce. Mimo to był bardzo otwarty na prośby trenera i rozegrał kilka dobrych meczów. Ma trudności, ale stara się pomagać drużynie i musi dostosować się do roli, która nie jest jego naturalną. Potrzeba czasu, by zobaczyć, czy naprawdę się do niej nadaje. On, tak jak inni, daje z siebie maksimum i radzi sobie dobrze".

Van Basten zakończył karierę w wieku 31 lat a Lewy był konsekwentny do tego sezonu przez ponad 15 sezonów, w każdym robił dobre liczby ;)
to takie boomerskie-nostalgiczne pierdololo, że kiedyś było lepiej
tak jak mityzowanie NBA z lat 90 a dziś ;] Jordan dałby rade, R.Miller też. ale ówcześni Centrzy? wątpię, chyba, że bylby to Hakeem ;]
wsadzam Curry'ego w latach 90 w ich zasady to by ich zezłomował, bo nie można było podwajać krycia :)
Zawodnicy o jakich wspominasz byli wybitni na tamte czasy, odnajdowali się w piłce jaka wtedy była, ale w dzisiejszej piłce raczej byliby jednymi z wielu a nie tymi najlepszymi. Jakbyś wrzucił tych zawodników w prime formie, z tą wiedzą którą posiadali wtedy, to w dzisiejszej piłce by się po prostu stracili. Odwrotnie by było gdybyś dzisiejszych najlepszych zawodników wstawił w tamte czasy....to by najprawdopodobniej roznieśli tę dyscyplinę. Inne czasy, inna intensywność, inne podejście taktyczne. Wiek piłkarski się znacznie wydłużył. Wtedy zawodnicy kończyli kariery ledwo po 30tce. Jak który dociągał do 34 to był ekstra, ale piłkarsko już wiele nie oferował. Sporadycznie trafiał się ktoś kto grał dłużej. Dzisiaj zawodnik w wieku 35 lat jeszcze zastanawia się nad kolejnym transferem. Na takie coś pozwala dzisiejsza medycyna. Spójrz na takiego Adriano czy Ronaldo Nazario i porównaj ich z Lewandowskim. Przecież oni by nie mieli racji bytu w dzisiejszej piłce. Na tamte czasy to oni wyglądali jak zawodnicy z nadwagą przekładając na dzisiejsze czasy....gdzie Lewandowski w wieku 37 lat wygląda jak atleta. CR7 tak samo, Zlatan niedawno, Giroud. Ja rozumiem sentymenty itd.....sam uwielbiałem Ronaldinho, dzięki niemu zacząłem się wgl interesować piłką nożną, ale bądźmy realistami. Tamci zawodnicy w czasach świetności to nadal nie ten poziom porównując to z obecnymi czasami. Dzieli ich przepaść technologiczna, medyczna, taktyczna i cholera wie co jeszcze.