SCUDETTO


Szewczenko odwiedził Milanello: "Miło było zobaczyć drużynę i trenera Allegriego"

13 marca 2026, 21:36, Redakcja Aktualności
Szewczenko odwiedził Milanello:

Dziś w Mediolanie odbywa się World Legends Padel Tour 2026, wydarzenie, które przyciągnęło do miasta wielu byłych mistrzów piłki nożnej i nie tylko. Wśród nich jest także były napastnik Milanu, Andrij Szewczenko, który dziś rano odwiedził również drużynę Massimiliano Allegri w Milanello. Legenda Rossonerich udzieliła wywiadu dla Sky Sport.

Dziś wróciłeś do Milanello...
"To wspaniałe uczucie, poczułem coś w środku żołądka. Nie byłem tu od czterech, pięciu lat. Miło było zobaczyć drużynę i trenera Allegriego, poszedłem też zobaczyć akademię młodzieżową, spotkałem również Mauro Tassottiego. Widzę, że Milan wygrywa i bardzo mnie to cieszy".

O trenerze Allegrim:
"Zastałem go pełnego energii, radosnego i pozytywnego. Naprawdę daje mi to poczucie, że Milan może osiągnąć swój cel. Jest na właściwej drodze. Drużyna funkcjonuje dobrze, wszystko się zazębia. Trzeba spróbować wywrzeć presję na Interze".

O Modriciu:
"To wielki piłkarz. Zawsze imponowała mi jego pokora. Ma silny charakter i jest liderem. Zapytałem go, jak odnalazł się w Mediolanie i czy dobrze się tu zaaklimatyzował. Odpowiedział, że jest zadowolony i że kibice Milanu są wyjątkowi, i to prawda. Walka o scudetto i Ligę Mistrzów uszczęśliwia kibiców i daje ogromną energię".

Jak widzisz Leão jako napastnika?
"Myślę, że ja i Rafael Leão mamy różne cechy. Od początku sezonu wniósł duży wkład. Zmienił pozycję, ale nie do końca odpowiada ona jego charakterystyce. Mimo to był bardzo otwarty na prośby trenera i rozegrał kilka dobrych meczów. Ma trudności, ale stara się pomagać drużynie i musi dostosować się do roli, która nie jest jego naturalną. Potrzeba czasu, by zobaczyć, czy naprawdę się do niej nadaje. On, tak jak inni, daje z siebie maksimum i radzi sobie dobrze".


#

12 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
PiotG20
PiotG20
15 marca 2026, 09:20
Szewa dobrze się trzyma
0
sharakmilanista
sharakmilanista
14 marca 2026, 09:40
siam venuti fin qua per vedere segnare Sheva!
0
Rafał0209
Rafał0209
14 marca 2026, 07:14
Co to był za kompletny napastnik, pomyśleć że w dzisiejszej piłce walą dziesiątki bramek Lewandowski czy Kane, ile dziś w ich czasach miałby tak Sheva czy Henry nie mówiac o Brazylijskim Ronaldo czy wcześniej Van Bastenie. Polak z całym szacunkiem wydaje się przy nich drewniany i przeciętny a ma liczby w top3 w Historii w Europejskiej piłce klubowej.
2
Pavlović31
Pavlović31
14 marca 2026, 10:07
Tak samo np. Inzaghi wątpię że zdobywałby dziś tyle bramek co wtedy, był bardzo dobry. Tak samo inni ale teraz jest var, większe skupienie na defensywie w futbolu i ogólnie przeciętnie wyższy poziom niż kiedyś, nawet we Włoszech które zawsze słynęły z taktycznej defensywy. Futbol się zmienił i Lewy jest wybitny w swojej epoce a nawet w czołówkach wszechczasów.
Van Basten zakończył karierę w wieku 31 lat a Lewy był konsekwentny do tego sezonu przez ponad 15 sezonów, w każdym robił dobre liczby ;)
Edytowano dnia: 14 marca 2026, 10:10
0
Rafał0209
Rafał0209
14 marca 2026, 11:21
Wyższy poziom, dla mnie wręcz odwrotnie od kilku lat futbol leci w dół, dziś nie wyobrażam sobie by ktoś był mocniejszy od Milanu 2003-2007 od Królewskich z Figo Zidane Ronaldo Beckhamem, czy wielkiej Barcelony z Ronaldinho Messim Iniestą Xavim. w 2006 Milan lał Bayern z Kahnem Lucio Ballackiem 4:1. 20 lat temu czołowe ekipy robią te dzisiejsze lekko i przyjemnie. fakt Lewandowski = tytanowe zdrowie wielka pracowitość i jakieś umiejętności. ale myśle że wielu dobrych napastników wrzucić w jego czasy do klubów w jakich grał, tą samą drogą robiłaby podobne rzeczy. Lewy osiągnął wielkie rzeczy ale miał jeszcze większę szczęście w karierze Borussia Bayern na koniec Barca zespoły grające ofensywnie na napastnika, on wręcz idealnie pokierował karierą.
0
Trzesuaf
Trzesuaf
14 marca 2026, 12:08
On się do Lewego nawet nie umywa, klasa niżej. A kompletny to był tak jak wcale porównując do Lewego. W Chelsea grał piach, miał max kilka dobrych sezonów. Dostawał nagrody bo konkurencja była słaba. Kojarzy ci się dobrze, bo dobrze wypadał w topowym Milanie. Siłą Milanu wygrywającego LM nigdy nie był atak tylko formacja obronna, taki Maldini czy Baresi albo Costacurta to byli piłkarze o poziom wyżej niż Sheva, nie dostawali złotych piłek, bo dziennikarze nie doceniają obrońców od zawsze, liczą się tylko strzelcy. A Inzaghi to już jest w ogóle śmiech na sali. Ja rozumiem szacunek za bramki, które nam strzelał, ale chłop walił połowę z nich ze spalonego. To nie był żaden lis pola karnego, tylko ktoś wykorzystujący wieczne pomyłki sędziego w erze bez varu. Taki Giroud był znacznie lepszym napadziorem niż Inzahgi mimo, że nie było mu dane odnieść takich sukcesów. Van Basten był najlepszy na świecie w swoim czasie, ale nadal to nie poziom Lewego, tamci napastnicy grali dużo prostszy futbol. Byli znacznie mniej techniczni mimo iż często przy drewnianych obrońcach wydawali się magikami. Futbol przez te 30-40 lat się zmienił, taki uległy udoskonaleniu, konkurencja na miejsce najlepszych napastników jest kilka razy większa, bo futbol stał się dominującym sportem światowym. Ludzie porównujący Maradonę do Messiego czy Ronaldo, albo van Bastena do Lewego, nie mają pojęcia o piłce nożnej, opinia a la Janusz nosacz: bo kiedyś to było.
1
Vol'jin
Vol'jin
14 marca 2026, 12:35
ale o tym, że fizycznosc w piłce wskoczyła, że dwa poziomy wyżej, o tym, że piłkarze bardziej dbaja o swoje zdrowie etc, w porównaniu do lat 90/00 to się nie mówi :)

to takie boomerskie-nostalgiczne pierdololo, że kiedyś było lepiej

tak jak mityzowanie NBA z lat 90 a dziś ;] Jordan dałby rade, R.Miller też. ale ówcześni Centrzy? wątpię, chyba, że bylby to Hakeem ;]

wsadzam Curry'ego w latach 90 w ich zasady to by ich zezłomował, bo nie można było podwajać krycia :)
Edytowano dnia: 14 marca 2026, 12:38
1
Rafał0209
Rafał0209
14 marca 2026, 12:56
Van Basten był najlepszy na świecie w swoim czasie, ale nadal to nie poziom Lewego, no takiej durnoty to nawet by Kowalczyk nie odpalił xd wystarczył Kane że wszedł w buty Lewego i dla wielu kibiców jest lepszy już dziś niż Polak. wrzuć każdego piłkarza z tamtych czasów w dzisiejsze to w rok z ich potencjałem talentem i dzisiejszą technologią medycyną osiągaliby najlepsze wyniki również i dziś. kiedyś grało bardziej drużynowo nie ważne kto strzeli a ważne że strzeli. dziś taki lewy wyjdzie nawet na San Marino by nawalić jak najwięcej bramek, kiedyś w takich meczach z ogórkami robiło miejsce innym. kiedyś nie było szału na bicie indywidualnych rekordów jak dziś. dla mnie osobiście było wielu lepszych znakomitych napastników od Polaka. który trafił w najlepszy okres dla napastników ,gdzie gra głównie jedna 9 a pracują na nią skrzydłowi pomocnicy wszyscy widzą tylko 9. dla mnie Sheva w prime czysto piłkarsko Polak nie ma nawet podjazdu a do Van Bastena to nawet nie chce się porównywać ich czysto piłkarska przepaść.
1
Trzesuaf
Trzesuaf
14 marca 2026, 14:51
Aha, czyli nie mówisz o van Bastenie, tylko mówisz o jakiejś wyimaginowanej wersji van Bestena, która rozumie dzisiejsze taktyki, dzisiejszy poziom dbałości o ciało i przy dzisiejszej medycynie i technologii, aha... W ten sposób to im dalej w historię zajrzysz tym wiecej znajdziesz przypadków osób, którzy byli duuuużo bardziej zaangażowani i zafascynowani futbolem niż dzisiejsza elita lm, ale co to zmienia? Nie wiesz jak by się zachowywali gdyby mieli 10 razy tyle do zrozumienia i poświęcenia. Tworzysz mityczne postacie, które nie wiadomo czy mogłoby w ogóle zaistnieć. Kane jest tak lepszy od Lewandowskiego jak i Ibrhaimović, liczby są nadal za Lewym. Kiedyś był taki sami szał na bicie rekordów, tylko taki Sheva nie umiał, a np. Ronaldo/Romario czy inni potrafili. Van basten zdobywał nagrody nie dlatego, że ładnie wyglądał na boisku tylko dlatego, że miał bardzo rekordowe ratio bramek na mecz. Kiedyś rozgrywano mniej meczów, stąd ogólna liczba bramek tamtych napastników jest mniejsza, ale oni tak samo śrubowali rekordy jak obecne gwiazdy. Taki Lewandowski nie grał sobie na topowym poziomie przez 5 lat kariery, utrzymuje skrajny reżim treningowy z niezwykłymi efektami już 15lat. Gdyby nie Maldini, Baresi, Costacurta i Tasotti to by ten van Basten złotej piłki nie ujrzał, ale to teraz to niby zespół pracuje na napastnika ...
0
Sebolinho10
Sebolinho10
14 marca 2026, 16:32
Sorry Rafał, ale gadasz głupoty i chyba Ci się kolejności pomyliły. Dawniej piłka była znacznie prostsza, było mniej meczów do rozgrywania, piłka nie była tak zaawansowana technologicznie jak kiedyś. Dzisiaj o wiele bardziej stawia się na fizyczność, na taktykę, motorykę i masę innych rzeczy. Dlaczego? Ponieważ są do tego większe możliwości. Taktycznie obecna piłka jest o kilka poziomów wyżej niż te 20-30 lat temu. Dajmy taki przykład....Ronaldinho. Piłkarski magik, piłka się go słuchała jak nikogo innego. W tamtych czasach kręcił wszystkimi jak chciał. Dzisiaj w swoim prime, pewnie na drugim lepszym zawodniku z obrony zostałby skasowany.
Zawodnicy o jakich wspominasz byli wybitni na tamte czasy, odnajdowali się w piłce jaka wtedy była, ale w dzisiejszej piłce raczej byliby jednymi z wielu a nie tymi najlepszymi. Jakbyś wrzucił tych zawodników w prime formie, z tą wiedzą którą posiadali wtedy, to w dzisiejszej piłce by się po prostu stracili. Odwrotnie by było gdybyś dzisiejszych najlepszych zawodników wstawił w tamte czasy....to by najprawdopodobniej roznieśli tę dyscyplinę. Inne czasy, inna intensywność, inne podejście taktyczne. Wiek piłkarski się znacznie wydłużył. Wtedy zawodnicy kończyli kariery ledwo po 30tce. Jak który dociągał do 34 to był ekstra, ale piłkarsko już wiele nie oferował. Sporadycznie trafiał się ktoś kto grał dłużej. Dzisiaj zawodnik w wieku 35 lat jeszcze zastanawia się nad kolejnym transferem. Na takie coś pozwala dzisiejsza medycyna. Spójrz na takiego Adriano czy Ronaldo Nazario i porównaj ich z Lewandowskim. Przecież oni by nie mieli racji bytu w dzisiejszej piłce. Na tamte czasy to oni wyglądali jak zawodnicy z nadwagą przekładając na dzisiejsze czasy....gdzie Lewandowski w wieku 37 lat wygląda jak atleta. CR7 tak samo, Zlatan niedawno, Giroud. Ja rozumiem sentymenty itd.....sam uwielbiałem Ronaldinho, dzięki niemu zacząłem się wgl interesować piłką nożną, ale bądźmy realistami. Tamci zawodnicy w czasach świetności to nadal nie ten poziom porównując to z obecnymi czasami. Dzieli ich przepaść technologiczna, medyczna, taktyczna i cholera wie co jeszcze.
1
Rafał0209
Rafał0209
14 marca 2026, 17:23
Ronaldinho w prime potrafił kręcić Nestą Maldinim i wieloma innymi wielkim obrońcami na kim dziś miałby zatrzymać, Barca 2006 robi dziś 99% klubów po 3:0 a Ronaldinho w prime bawi każdym dzisiejszym obrońcą. a minęło już 20 lat więcej niż tamtą Barce dzieliło od Milanu Sacchiego. fakt że kiedyś biegało mniej, mniej intensywniej z mniejszą ilością sprintów. ale najlepsi graczę z tamtych okresów w dzisiejszych czasach byliby jeszcze wydolniejsi i jeszcze lepsi kwestia treningów. nawet Boniek twierdził nie raz że piłkarze wielcy z tamtych lat w tych równie dobrze by sobie poradzili i dostosowali do warunków. dla mnie dziś poziom piłkarski jest dużo gorszy niż 20 lat temu a przecież powinien być już dużo wyższy. ja tego przed tv nie czuje. może i by był gdyby nie pchane na siłę masę spotkań kto wie jakby to dziś wyglądało z bardziej przyjaznym terminarzem.
0
Conceição
Conceição
13 marca 2026, 23:19
Ahhh, ale by się przydał taki napadzior..........
4

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się