MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
AC Milan przegrał z Lazio Rzym 0:1 w wyjazdowym meczu 29. kolejki Serie A. Na listę strzelców w 26. minucie wpisał się Gustav Isaksen.
Mecz od samego początku był dosyć dynamiczny. Szybko do pola karnego "Rossonerich" przedostało się Lazio, lecz ostatecznie rzymianie nie znaleźli sobie przestrzeni do oddania strzału. Milan natomiast pierwszą klarowną sytuację wypracował sobie w 10. minucie. Pod bramką rywala znalazł się Pavlović, jednak chyba zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału – ostatecznie jego uderzenie zostało wybronione. Dwie minuty później jeden z graczy "Biancocelestich" trafił w poprzeczkę, ale wcześniej i tak dopatrzono się zagrania ręką, zatem ewentualna bramka nie byłaby uznana. Chwilę po 20. minucie swój moment miał bohater derbów Mediolanu, Estupiñan. Najpierw wykonał dwa dośrodkowania, które jednak nie stworzyły większego zagrożenia pod bramką Lazio, a następnie sam oddał strzał głową, który nieznacznie minął bramkę. Gdyby punktowano uderzenia zakończone poprzeczką, to w 24. minucie Lazio, już bez żadnych wątpliwości, wyszłoby na prowadzenie. W obramowanie trafił Taylor. Na otwarcie wyniku nie trzeba było jednak wiele dłużej czekać. W 26. minucie Isaksen wygrał pojedynek z Estupiñanem, wyszedł do sytuacji sam na sam i pokonał Mike'a Maignana uszczęśliwiając lokalnych kibiców. Później blisko podwyższenia prowadzenia gospodarzy był jeszcze Daniel Maldini, jednak w akcji 1:1 z bramkarzem trafił prosto w Maignana.
Początek drugiej połowy spotkania był bardzo wyrównany. Jako pierwsi pod bramkę rywala zbliżyli się mediolańczycy. W 46. minucie Fofana zagrał piłkę ze skrzydła w centralną część pola karnego, ale żadnemu z podopiecznych Allegriego nie udało się wykończyć tej akcji. Groźny strzał oddał za to Pulisic w 52. minucie zza pola karnego. Piłkę odbił jednak Motta. Chwilę później bramkarz Lazio został ponownie sprawdzony - tym razem przez Fofanę, który zamknął akcję Milanu uderzeniem głową. Górą znów był włoski golkiper. Z biegiem czasu "Rossoneri" zaczęli przejmować inicjatywę. W 73. minucie Nkunku przedarł się w pole karne i wypracował sobie kapitalną okazję, ale raz, że okropnie przestrzelił, a dwa, że znajdował się na pozycji spalonej. Dwie minuty później wreszcie piłkę w siatce zmieścił Athekame. Szwajcar świetnie złożył się do strzału z powietrza, ale chwilę wcześniej zagrał piłkę ręką i gola nie uznano. Po upływie kolejnych dwóch minut w szesnastce gospodarzy znalazł się Pulisic. Przeprowadził akcję skrzydłem, jednak kapitalnie zablokował go Gila. Z biegiem czasu tempo gry nieco zwolniło, a wiceliderowi Serie A jakby zaczęło brakować pomysłu na to, w jaki sposób doprowadzić do remisu. W doliczonym czasie gry dwa strzały z dystansu oddał jeszcze Ardon Jashari, ale piłka po pierwszej próbie minęła słupek, a kolejne uderzenie zostało z łatwością zatrzymane przez Mottę.
Tym samym AC Milan zmarnował szansę na zmniejszenie straty do prowadzącego w tabeli Interu Mediolan, po tym jak "Nerazzurri" zremisowali z Atalantą. Po dzisiejszym spotkaniu strata do pierwszej lokaty wynosi osiem punktów, jednocześnie zaliczka nad trzecim Napoli stopniała do jednego "oczka".
SS LAZIO – AC MILAN 1:0
Strzelcy bramek: Gustav Isaksen 26'
Żółte kartki:
SS Lazio - Motta 70', Tavares 81', Pedro 95', Patric 95'
AC Milan - Estupiñan 55'
SS LAZIO (4-3-3) Motta; Marušić, Gila, Provstgaard, Tavares; Dele-Bashiru, Patric, Taylor (Belahyane 90'); Isaksen (Pedro 67'), Maldini (Dia 67'), Zaccagni (Cancellieri 83').
Ławka rezerwowych: Furlanetto, Giacomone; Hysaj, Lazzari, Pellegrini; Belahyane, Przyborek; Cancellieri, Dia, Noslin, Pedro, Ratkov.
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori (Athekame 57'), De Winter, Pavlović; Saelemaekers (Ricci 85'), Fofana (Nkunku 66'), Modrić, Jashari, Estupiñan (Bartesaghi 57'); Pulisic, Leão (Füllkrug 66').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Terracciano; Athekame, Bartesaghi, Odogu; Ricci; Füllkrug, Nkunku.
Sędzia: Marco Guida (Torre Annunziata)
Stadion: Stadio Olimpico (Rzym)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
Po pierwszej połowie widze tutaj dużo podobieństwa w przekroju tych pierwszych 45 minut.
mozna to wysmiewac na rozne sposoby ale przegrywajace Como oddaje 22 strzaly 7 celnych zgniata Rome w drugiej połowie i wygrywa spotkanie. Zobaczymy co pokaze Milan, mam nadzieje ze to samo co młodzi Fabregasa
Jak jestem zwolennikiem Jashariego, tak bezapelacyjnie najgorsze 45 minut w naszych barwach Szwajcara. Co dało się zrobić źle - zrobił źle. No może poza jednym odbiorem... Nie tak się gra jak dostaje się szansę.
Estupinian miałby kolejną fajną połówkę, gdyby nie jego standardowy mankament - walka 1 na 1 fizyczna z rywalem i Ekwadorczyka nie ma. Nie wiem jak za Maksa możliwe jest żeby jedyny realnie groźny zawodnik rywali grał na Estupiniana i za plecami nasz wahadłowy nie miał żadnej asekuracji.
Ciężko być optymistą po tej pierwszej połowie, bo to wygląda jakby na mecze z Lazio nasi wychodzili w tym sezonie za karę i mieli kompletnie gdzieś jaki będzie wynik... Ale mimo wszystko oby udało się jakiś punkt lub nawet trzy udziergać...
Max zabija nas ustawieniem, nie mogę uwierzyć że dalej gramy tak skonstruowana formacja ofensywna, ileż można bić głowa w mur.
Gdyby ktoś przed początkiem sezonu powiedział mi, że Pavlovic będzie jedynym który dryblingiem potrafi wejść w pole karne przeciwnika...
Allegri popełnia zdecydowanie jakis blad w przedmeczowych przygotowaniach