AC MILAN – TORINO FC 3:2!
W 67. minucie niedzielnego meczu Lazio – Milan doszło do nerwowej sytuacji ze strony Rafaela Leão, który nie zaakceptował decyzji trenera o jego zmianie. 26-letni Portugalczyk był już wcześniej bardzo zirytowany na Pulisica, który (jego zdaniem) w kilku potencjalnie bardzo groźnych sytuacjach nie podał mu piłki na wolne pole.
Dziennikarz i komentator DAZN Italia, Tommaso Turci, po wczorajszym meczu, szczegółowo zrekonstruował całe zdarzenie: "Już w pierwszej połowie był kilkukrotnie przywoływany przez sztab Allegriego: przez Landucciego, ale także przez Magnanellego i Corradiego. Chcieli od niego czegoś więcej, przede wszystkim pod względem energii. W drugiej połowie Leão wszedł w mecz trochę lepiej, ale ani on, ani Pulisic z pewnością nie błyszczeli. Sytuacja, która najbardziej rozwścieczyła Leão, wydarzyła się wtedy, gdy była przestrzeń do zagrania piłki w pionie, a Pulisic mu jej nie podał. Leão bardzo się zdenerwował i dosłownie kazał mu się »odczepić«. To, że nie dostawał wielu piłek, sprawiło, że jego nerwowość rosła z minuty na minutę. W 67. minucie Allegri zdecydował się zdjąć Leão z boiska". "Zdradzę kulisy: na początku Allegri wcale nie chciał zdejmować Leão i myślał raczej o zmianie Pulisica. Potem jednak poszedł do Landucciego i ostatecznie zdecydował się zdjąć Leão. Przy zejściu z boiska podszedł też Maignan. Leão tłumaczył potem Allegriego: »Nie podał mi piłki, nie podał mi piłki«. A chwilę później również jemu kazał się odczepić, zdenerwowany samą zmianą. Usiadł na ławce obok Mazzoniego, który próbował przybić mu piątkę. Leão zaczął od rzucenia kurtką, potem kopnął lodówkę z lodem i butelkę z wodą. Był bardzo zdenerwowany, chciał wpłynąć na mecz w inny sposób. Był trochę zły na wszystkich: na Pulisica, na Allegriego, a prawdopodobnie także na samego siebie".
On ma robić to czego się wymaga, czyli atak do przodu… to nie ten typ zawodnika że będzie większość meczu wracał pod swoją bramkę, on ma czychać na błędy przeciwnika…
Poza tym Milan Allegriego nie celuje w bramki tylko w utzrymanie wyniku.
Podoba mi się za to podejście Maxa, mimo że potrafi być impulsywny to widząc złość Leao, zamiast odpowiedzieć złością - przytula go. Czasami w takich momentach trzeba okazać zrozumienie, jak Rafa ochłonie to doceni to.
Jest trójka z tyłu, jest trójka/czwórka w środku, są skrzydła i jest napastnik.
Takie coś oni ćwiczą godzinami na treningach, więc nie chcę mi się wierzyć, że Pulisić go nie zauważył. Nie wiem co się dzieję z Amerykaninem, ale psycha mu bardzo siadła. Rozumiem, że Allegri chce mu pomóc w przełamaniu, ale im dalej w las, tym gorzej Christianowi idzie.
Christian Pulisic officially denied rumors that he is dating actress Sydney Sweeney, calling them "fake news" and "silly" on Instagram in late December 2025. Pulisic urged the public to stop spreading made-up stories and is currently dating golfer Alexa Melton.
Natomiast większy problem jest z zarządem. U nas (Zresztą nie tylko u nas, ale też w większści czołówki prócz Interu.) zamiast zrobić porządne zakupy pod system, potem przesunąć środek ciężkości w tej drużynie i mieć spokój na dłuższy moment to kilku lat toczy choroba uniwersalności. Do każdego systemu/ustawienia próbuje się na siłę wepchnąć ten sam patent w ataku z Leao czy Pulisiciem, żeby zawsze czegoś zabrakło. Tak się wiecznie nie da.
To ma być złość i frustracja jak się przegrywa, a nie lizanie się po jajkach i marnotrawienie zasobów.
Minimum profesjonalizmu w tym smutnym klubie by się przydało.