SCUDETTO


Ardon Jashari wciąż pozostaje zagadką: 40 milionów wątpliwości

16 marca 2026, 14:16, Redakcja Aktualności
Ardon Jashari wciąż pozostaje zagadką: 40 milionów wątpliwości

Zacznijmy od liczb: 12 występów w sezonie, z czego 4 w pierwszym składzie, zero goli, zero kartek, jedna asysta. Czy wygląda to na profil zawodnika wartego 40 milionów euro? Oczywiście, że nie. A jednak latem Milan, po długich i trudnych negocjacjach, przelał 39 milionów euro do kasy Club Brugge, aby Ardon Jashari, szwajcarski pomocnik z rocznika 2002, założył koszulkę Rossonerich. Piłkarz jest we Włoszech już prawie rok, ale wciąż pozostaje zagadką w kadrze do dyspozycji Massimiliano Allegriego.

Od Rzymu do Rzymu
Oczywiście jego przygoda w barwach Milanu nie zaczęła się najlepiej z powodu złamania kości strzałkowej w prawej nodze, którego doznał pod koniec sierpnia po zderzeniu na treningu z Santiago Gimenezem. Kontuzja wykluczyła go z gry na trzy miesiące. Jednak od momentu powrotu do dyspozycji trenera nigdy nie zdołał naprawdę się wyróżnić. Od 4 grudnia, dnia powrotu na boisko w Rzymie przeciwko Lazio w Pucharze Włoch, do 15 marca, kiedy to zagrał od pierwszej minuty ponownie przeciwko Lazio na Stadio Olimpico w meczu, który de facto przypieczętował mistrzostwo dla Interu, praktycznie nie pozostawił po sobie śladu.

Rola na boisku
Jashari przychodził do Milanu jako najlepszy piłkarz ligi szwajcarskiej, grając jako mezzala. Na początku Allegri wykorzystywał go jednak głównie jako rozgrywającego, zastępcę Modricia, i nie zrobił większego wrażenia. Ale nawet wtedy, gdy – jak wczoraj – został ustawiony na swojej naturalnej pozycji, również nie przekonał. "Nie pokrywa takiej przestrzeni na boisku jak Rabiot" – powiedział były znakomity piłkarz Milanu, Massimo Ambrosini, tłumacząc trudności reprezentanta Szwajcarii (4 występy w kadrze). Mimo że jako dziecko był na San Siro kibicować Milanowi, nie zdołał jeszcze zdobyć serc kibiców Rossonerich.

Lepszy CDK
Kibice w mediach społecznościowych nie szczędzą Jashariemu krytyki. Uważają go za zbyt "lekkiego" na włoską ligę, "niezbyt szybkiego" i mało konkretnego. Nieuniknione są porównania z innym piłkarzem kupionym kiedyś z Club Brugge: "Między nim a De Ketelaere jest przepaść". Są jednak i tacy, którzy przypominają o kontuzji z początku sezonu i, także na podstawie dobrych statystyk dotyczących celności podań, twierdzą, że ocenę należy odłożyć do przyszłego roku.

Wątpliwości
Na pewno wiek (24 lata skończy w lipcu) działa na jego korzyść i z pewnością treningi z Modriciem i Rabiotem pod okiem Allegriego mogą tylko pomóc mu się rozwinąć. Jednak w oczekiwaniu na pełne poznanie jego możliwości i na to, aż zostawi wyraźny ślad w Milanie, pojawiają się pytania do władz klubu: czy słuszne było zainwestowanie tak dużej kwoty w zawodnika o takich cechach, skoro wcześniej kupiono już Ricciego? Czy nie lepiej było przeznaczyć te pieniądze na napastnika lub środkowego obrońcę zamiast wydawać 40 milionów euro na rezerwowego Rabiota, który, jeśli jest zdrowy, gra zawsze? Jakie są plany na przyszły sezon? Czy będzie podstawowym zawodnikiem?

Tajemniczy przypadek, wiele pytań i wiele wątpliwości: powiedzmy... 40 milionów wątpliwości – podsumowuje SportMediaset.



12 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Muniek33
16 marca 2026, 15:49
Na rozegraniu się odnajdzie, po prostu ciężko zastąpić Rabiota. Nie rozumiem za to transferu Ricciego. Bezpłciowy Karol Linetty ciężko określić, gdzie on może grać. W dodatku to żaden młody talent.
0
Fullest Jester 2
16 marca 2026, 15:47
Niczym nie wyróżniający się piłkarz, nie na wielkie granie. Różnicy na boisku nie zrobi. Jeden z wielu ale my chyba szukamy czegoś innego. Nie ma znaczenia czy jest na boisku czy nie, nie widziałem aby jego gra podnosiła jakość na boisku gdy jest na płycie.
0
ósmy
16 marca 2026, 15:38
Spokojnie.
Kessie czy Tonali też troszkę czasu potrzebowali, by potem brylować w środku pola.
A chłopak potencjał ma, to widać.
1
kusniak_22
kusniak_22
16 marca 2026, 15:10
Ma papiery na wielkie granie, kontuzja i to poważna, a i tak uważam, że całkiem nieźle już sobie radzi.
3
Gerada
16 marca 2026, 15:01
Jashari ma póki co znacznie więcej dobrych momentów niż tych złych. Raczej nie czuć żeby to miał być nietrafiony transfer.

Wczoraj zagrał koszmarną połówkę - trochę na wzór meczu z Parmą, gdzie wchodził bardzo szybko za kontuzjowanego Loftusa - w obu przypadkach w pierwszych połowach wyglądał na zdekoncentrowanego, jakby chciał za wszelką cenę pokazać jaki to nie ma luz.

W obu przypadkach po przerwach znacznie lepiej.

Ale ogólnie to raczej gracz, który dużo by zyskał na regularnej grze. A na zespoły zamknięte to powinien zdecydowanie być starter - dlatego, ze w takich spotkaniach najbardziej brakuje nam podejmowania ryzyka w grze do przodu. Grą bezpieczną i po obwodzie marnujemy z reguły 90% czasu posiadania piłki.

Dodatkowo Ardon bardzo dobrze wygląda w odbiorze. Bardzo często przewiduje ruch rywala, który próbuje go minąć, i odcina mu drogę ciałem.

Jak dla mnie to największy problem aktualnie to nie czy to dobry zawodnik, tylko czemu grający tak mało.
Edytowano dnia: 16 marca 2026, 15:02
2
mmielczar123
mmielczar123
16 marca 2026, 14:46
Kupili trzech pomocników o podobnej charakterystyce, a potem wypada Rabiot i jest zdziwienie, że nikt nie jest w stanie go zastąpić. Jashari może być świetnym następcą Modricia, ale Adriena 1:1 w życiu nie zastąpi
1
Trefniś
Trefniś
16 marca 2026, 14:27
Calma.
Lepiej spytać kto rozdupcył bezsensownie 40 mln na Nkunku.
5
zuperhero
zuperhero
16 marca 2026, 14:46
myślę że jeszcze będzie topką ale nawet jeśli się Jashari się nie sprawdzi to sama pensja jest stosunkowo niska, a w takim wieku potencjał sprzedażowy ciągle na tyle wysoki, że będzie można odzyskać większość zainwestowanej kasy.
Z Nkunku jest inaczej, bo był kupowany 'na teraz' a nie podniósł jakości w drużynie + wysoka pensja + nie wiem czy ktokolwiek chciałby go kupić w rozsądnej cenie
0
k__f__c
k__f__c
16 marca 2026, 14:26
Prawdopodobnie wyglądałby lepiej gdyby miał Rabiota u boku (jak wszyscy pozostali nasi pomocnicy)
1
Unloco
Unloco
16 marca 2026, 14:24
Tutaj zachowałbym spokój i cierpliwość. Ardon został zakontraktowany dosyć późno, potem długa kontuzja. Oby w zdrowiu dotrwał do końca sezonu, a następnie przepracował cały okres przygotowawczy. Pokazywał już przebłyski dobrej gry, więc widać potencjał. U CDK był ewidentny problem z presją i głowa nie dojeżdżała. Ciężko Jashariego ocenić po wczoraj, bo faktycznie grał słabo, ale kto nie grał słabo? Cała 11 + rezerwowi grała słabo lub tragicznie. Nawet Modric popełniał błędy i zaliczał niecelne podania.
5
luba17
luba17
16 marca 2026, 14:41
Może słabo nie zagrał bo miał 2-3 podania które mogły się zakończyć bramką - on chyba podawał do Nkunku przez pół boiska mijając z 5 piłkarzy Lazio jednym zagraniem. Widziałbym go w Trio z Modriciem i Rabiotem zamiast np Fofany
Edytowano dnia: 16 marca 2026, 14:41
1
Unloco
Unloco
16 marca 2026, 14:46
Tak, miał rzeczywiście takie 2-3 dobre podania. Niemniej jednak, zwłaszcza w pierwszej połowie, przegraliśmy walkę w środku pola. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, byliśmy chaotyczni, ulegaliśmy pressingowi. Pozwalaliśmy na długie podania, które sprawiły nam dużo problemów, a przy dobrze grającej linii pomocy powinny być zdecydowanie ograniczone. To są też bardzo istotne aspekty do oceny gry pomocnika.
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się