MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Niektóre kluby zaczynają uważać, że jest to przede wszystkim źródło zamieszania, a nie wyjaśnień. FIGC i AIA analizują tę sprawę. Część kierownictwa sędziowskiego nie ma wątpliwości: program powinien trafić do archiwum. To może być ostatni sezon "Open VAR", programu DAZN Italia, który co tydzień gości przedstawicieli środowiska sędziowskiego, analizujących bez większych filtrów najbardziej dyskusyjne sytuacje z kolejki ligowej, wraz z emisją nagrań rozmów między VAR w Lissone a sędziami na boisku – informuje La Stampa.
Obecny sezon jest trzecim rokiem emisji programu, który sprawił, że sędziowie stali się grupą we włoskim futbolu najbardziej zobowiązaną do publicznego przyznawania się do własnych błędów. Nie jest pewne, czy powstanie czwarty sezon. Coraz powszechniejsze wśród osób z branży jest przekonanie, że taka nadmierna ekspozycja może przynosić odwrotny efekt – zwiększać niepewność sędziów, a tym samym sprzyjać błędom zamiast je ograniczać. Dlatego FIGC i AIA zastanawiają się, czy kontynuowanie "Open VAR" w przyszłym sezonie ma sens. "To do niczego nie służy" – uważają niektórzy działacze klubowi. Choć same kluby i Lega Serie A nie mają wpływu na tę decyzję, należy ona wyłącznie do FIGC i AIA. Na ten moment przeważa tendencja, by nie przedłużać programu. Wywołuje to pewne zdziwienie w kręgach władz piłkarskich, ponieważ trzy lata temu ten krok w stronę większej transparentności sędziowania został przyjęty z powszechną aprobatą.
Tymczasem Lega Serie A rozpoczęła prace nad opracowaniem kodeksu postępowania, który ma ograniczyć protesty działaczy i trenerów wobec sędziów po decyzjach uznanych za niekorzystne, przewidując sankcje dla tych, którzy przesadzają. Nowe wewnętrzne regulacje mają wejść w życie od przyszłego sezonu.
Te wszystkie ręki w polu karnym, jak to interpretować? Piłkarz stety lub niestety ma ręce i przecież nie może biegać z rękami związanymi za plecami, np. ręka Ricciego w derbach, co on ma z nią zrobić, jak biegnie naturalnie w kierunku bramki i zostaje poporostu trafiony. Albo sytuacje gdzie przy walce powietrznej ktoś przypadkowo bez kontroli dostaje piłką w rękę, to też karny? I można takiech sytuacji znaleźć w meczu conajmniej kilka, jak zrobimy zerojedynkowe przepisy dotyczących zagrań ręką w polu karnym to dopiero zobaczymy wypatrzone wyniki i czasami kilka karnych w meczu.
To samo faule w polu karnym, możesz napisać najlepsze przepisy na świecie ale na końcu to sędzia musi podjąć decyzję czy impet albo siła kontaktu była wystarczająca na faul czy nie, nie da się inaczej tego zrobić, to zawsze będzie sytuacja ocenna, tym bardziej w obecnym świecie wszechobecny wypatrzajacych sytuację stopklatek na powtórkach.
Jak zaczniesz za każdą kontrowersje która jest nie po myśli 50% oceniających karać sędziów to po 10 kolejkach sezonu nie będzie miał kto sędziować xd
Trzeba myśleć nad zmianą przepisów bo sędziowie to zwykli ludzie pod ogromną presją, a przepisy nie są jasne, pozostawiają interpretacje etc., Zawsze będzie ktoś niezadowolony nie ważne od podjętej decyzji. Jak tak dalej pójdzie to mało kto będzie chciał w ogóle w karierze sędziowskiej uczestniczyć.
Ile razy były krzyki żeby do 2 ligi szedł za kare sędziować typ albo odpoczal sobie, za takiego wchodzi gosciu z niższej ligi i jest jeszcze gorszy. To świadczy o trudności tego zawodu i ogromnej presji z jaką oni muszą pracować.
Wiec, tak, moim zdaniem trzeba zmienić przepisy i to na takie, które ułatwia pracę sędzia, a nie koniecznie będą lepsze dla spektaklu czy piłkarzy.
A sędziowie nie pomagają kiedy ich decyzje są po prostu głupie, a nie kiedy są stykowe. Jakbyś pracował w pizzerii i na pizzę wegetariańską każdy z kucharzy by co i raz dorzucał jakieś mięso to byś bronił kucharzy, ze męczące jest narzekanie na nich i trzeba po prostu zaakceptować, że na pizzach zawsze będą inne składniki niż ludzie zamawiają?