SCUDETTO


Curva Sud protestuje przeciwko cenom biletów na mecz Milan – Juventus: "Wzywamy kibiców, żeby nie kupowali biletów. Dość tych szalonych cen!"

17 marca 2026, 17:38, Redakcja Aktualności
Curva Sud protestuje przeciwko cenom biletów na mecz Milan – Juventus:

Pierwsza faza sprzedaży biletów na mecz Milan – Juventus (34. kolejka Serie A) rozpoczęła się się po południu. Spotkanie zaplanowano na weekend 25–26 kwietnia (dokładna data i godzina nie zostały jeszcze ogłoszone przez Lega Serie A). Po raz kolejny mamy jednak do czynienia z cennikiem, którego nie da się przemilczeć. Również na mecz z Juventusem ceny biletów już w tej pierwszej fazie sprzedaży poszybowały w górę, a w drugiej i ostatniej fazie, czyli sprzedaży otwartej, wzrosną jeszcze bardziej.

Aby się o tym przekonać, wystarczy przeanalizować ceny wejściówek, które zaczynają przybierać elitarny charakter w przypadku niektórych meczów. O ile miejsca na pierwszym pierścieniu czerwonym i pomarańczowym, a także na drugim czerwonym, zawsze należały do droższych, to w sektorach uznawanych za "popularne" pojawiają się ceny, które stoją w sprzeczności z ochroną lokalnego kibica i są skierowane raczej do zamożniejszej klienteli, bardziej skłonnej do wydawania pieniędzy.

Przykład? Weźmy drugi pierścień niebieski i zielony. W obu sektorach cena dla karnetowiczów za dodatkowy bilet wynosi 99 euro, by następnie wzrosnąć do prawie 120 euro w drugiej fazie sprzedaży (dla posiadaczy karty Cuore Rossonero), aż do 150 euro w sprzedaży otwartej. Warto też pamiętać, że kibice w drugim zielonym sektorze są narażeni na rzucanie przedmiotów i wylewanie płynów z sektora gości, znajdującego się na trzecim pierścieniu. Nie lepiej wygląda sytuacja w trzecim pierścieniu czerwonym – obecnie bilety kosztują 89 euro i mają wzrosnąć do około 100 euro w sprzedaży otwartej. Trzeci pierścień niebieski nie jest na razie dostępny, ponieważ jego cena – teoretycznie – powinna być zrównana z ceną sektora gości. Tu ciekawa będzie decyzja Milanu: czy ustalić wysoką cenę, jak ma to miejsce w Turynie, i stracić wpływy z sektora gości, czy też zastosować niższą cenę, by zapełnić stadion? A jeśli takie są założenia, to aż strach pomyśleć, jakie ceny pojawią się w drugiej i trzeciej fazie sprzedaży. Warto dodać, że w porównaniu do meczu Milan – Inter z 8 marca, obecny cennik jest średnio o około 10% niższy. W aktualnej fazie dla karnetowiczów ceny (od pierwszego niebieskiego do centralnego trzeciego czerwonego pierścienia) są niższe o około 10 euro (5–7%). Podobnie jest z około 15% obniżką względem ostatniego meczu Inter – Juventus.

Niepokojące jest to, że wydarzenia z derbów niczego nie nauczyły i nie zostały potraktowane jako poważny sygnał ostrzegawczy przez osoby odpowiedzialne za politykę cenową stadionu. Podczas najważniejszego meczu sezonu San Siro nie było już tym samym San Siro. Dlaczego? To proste: znaczną część miejsc zajęli zagraniczni kibice, którzy nie przychodzą, by dopingować, lecz by przeżyć doświadczenie – niezależnie od ceny biletu. W porównaniu z włoską rodziną mają oni większą siłę nabywczą. Coraz bardziej realne staje się ryzyko, że stadion zacznie przypominać Santiago Bernabéu, gdzie gorąca atmosfera została zastąpiona przez "jednorazowych" widzów podczas wielkich meczów – wszystko w imię zysku. W efekcie atmosfera staje się coraz chłodniejsza, mniej napędzana śpiewami Curvy i coraz bardziej oddalona od typowego włoskiego, a zwłaszcza milanowskiego stylu kibicowania. Owszem, gdy popyt jest wysoki, a podaż ograniczona, ceny rosną, ale nie do takich poziomów.


#

9 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Fushnikov
Fushnikov
18 marca 2026, 09:43
Sami kręcą lody na biletach i jeszcze ich boli cena biletów. Fakt że 100€ to jak napluć kibicowi spoza Włoch w mordę xD
0
Daman
Daman
18 marca 2026, 09:08
Światem rządzi pieniądz !
0
biedrus
biedrus
18 marca 2026, 09:05
Świat "się skurczył" i dzisiaj łatwo dostać się na mecz. Byłem w sierpniu na meczu z Bari. Bilet za kilka euro (dosłownie, chyba 5) wokół sami turyści. Koszulki innych klubów na grzbietach. Ludzie przyjeżdżają nie kibicować, ale odhaczyć wydarzenie ("jestem w Mediolanie, pójdę sobie na mecz").
Turystyka meczowa kwitnie. Znam ludzi, którzy nie wiedzą ilu piłkarzy biega po murawie, ale byli już na Barcelonie i Realu. Takie to czasy.
PS. A jak grał wielki Milan Ancelottiego, z najlepszymi piłkarzami świata to stadion był "pusty", tylko świat był wtedy "mniejszy"
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
17 marca 2026, 23:01
Przeżycie takiego unikalnego wydarzenia, jak podania wszerz i do tyłu z nadzieją na strzelenie 1 gola jest tego warte, kto by nie chciał oglądać jak Milan broni dostępu do swojej bramki przez 3/4 spotkania? Zapłać i przeżyj to męczenie buły - kiedyś opowiesz o nim swoim dzieciom. Podobnie ma się sprawa z zakupem 17kompletów strojów w dziwacznej kolorystyce to jest absolutnie niezbędne do unikalnego doświadczenia jakim jest napychanie kieszeni miliarderów.
Edytowano dnia: 17 marca 2026, 23:02
5
Pavlović31
Pavlović31
17 marca 2026, 20:53
RedBird chce sobie pobić kolejny rekord a oni narzekają, nie dogodzisz...
1
Ultras_milanu
Ultras_milanu
17 marca 2026, 19:44
A im co to przeszkadza xd i tak przyjda bo maja karnety
1
Fushnikov
Fushnikov
18 marca 2026, 09:47
Ale gorzej się sprzedaje bilet dodatkowy który kupiłeś za 60€ po 160€. Już nie 100 a tylko 60€ zysku.
0
savicevic88
savicevic88
17 marca 2026, 18:57
Gramy futbol tak prymitywny i nieprzyjemny dla oka a stadion prawie zawsze pełny. Paradoks xD

Ano tak, ludzie przychodzą tylko dla tych barw.
1
Conceição
Conceição
17 marca 2026, 18:31
Poczekajcie na nowy stadion, ekhm.
8

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się