AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Milan zaczął rozważać możliwość ponownego włączenia się do walki o scudetto, skracając dystans do prowadzącego Interu, ale teraz musi raczej oglądać się za siebie, by utrzymać drugie miejsce i doprowadzić do końca misję powrotu do gry w Lidze Mistrzów. Dlatego jutrzejsze starcie z Torino na San Siro zapowiada się jako szczególnie delikatne. Max nie zmieni ustawienia, nadal stawiając na 3-5-2. Wątpliwości dotyczą raczej kilku personaliów, nawet tych mniej oczywistych.
Pierwszą pokusą Allegriego jest Niclas Füllkrug. Niemiecki napastnik tylko raz wyszedł w podstawowym składzie od momentu przybycia do Mediolanu w zimowym okienku transferowym (w meczu z Fiorentiną 11 stycznia, zakończonym remisem 1:1). Trener Rossonerich wykorzystywał go głównie jako tzw. jokera w trakcie meczu, często przechodząc na trójkę w ataku, gdy Milan pilnie potrzebował gola. Tym razem pomysł polega na wystawieniu go od początku w parze z... Christianem Pulisicem, dokładnie tak jak we Florencji. W takim przypadku "ofiarą" byłby Rafa Leão, bohater dość burzliwego tygodnia. Portugalczyk wciąż ma lekką przewagę, ale opcja z Füllkrugiem jest realna i nie jest bezpośrednio związana z sytuacją Leão, który w międzyczasie pogodził się z Amerykaninem po nieporozumieniach wynikających z kilku decyzji o podaniach w meczu z Lazio. Allegri po prostu zastanawia się, jak zwiększyć siłę ofensywy, która z duetem Rafa – Pulisic prezentowała się wyraźnie poniżej oczekiwań. Tymczasem Santiago Gimenez wróci na ławkę rezerwowych.
Jeśli Niemiec wyprzedziłby Leão, nie byłaby to jedyna zmiana względem ostatniego niedzielnego meczu. Na przykład na lewej stronie od pierwszej minuty ponownie zobaczymy Davide Bartesaghiego zamiast Pervisa Estupiñána: efekt "derbowy" dla Ekwadorczyka już minął po słabym występie przeciwko Lazio. Trwa też rywalizacja w środku pola: wróci Adrien Rabiot, a z Luki Modricia nigdy się nie rezygnuje. Wątpliwości dotyczą raczej trzeciego pomocnika, ponieważ wczoraj w Milanello Allegri testował zarówno Samuele Ricciego, jak i Youssoufa Fofanę, który zaczynał w pierwszym składzie w ostatnich trzech meczach. Z Włochem Milan grałby bardziej technicznie i z większą równowagą, natomiast z Francuzem bardziej fizycznie i dynamicznie. Prawdopodobnie Max podejmie ostateczną decyzję dopiero po dzisiejszym popołudniowym treningu.
W meczu z Torino nadal zabraknie Matteo Gabbii i Rubena Loftusa-Cheeka. Obrońca doznał urazu pachwiny podczas rozgrzewki przed meczem Milan – Parma, a na początku marca przeszedł operację w Londynie. Czas rekonwalescencji szacowano na co najmniej miesiąc, ale Gabbia może wrócić szybciej i pojawić się już w meczu z Napoli po przerwie reprezentacyjnej. Aby jednak dostać zielone światło, będzie musiał przejść dodatkowe badania. Pozytywne wiadomości napływają także w sprawie Loftusa-Cheeka. Angielski pomocnik opuścił boisko na noszach po bardzo groźnym zderzeniu z bramkarzem Parmy, Corvim, 22 lutego, doznając złamania wyrostka zębodołowego szczęki. Przerwa miała potrwać około dwóch miesięcy, ale dzięki specjalnemu zabezpieczeniu może wrócić do treningów znacznie wcześniej. Także w jego przypadku, choć z większymi szansami niż u Gabbii, celem jest gotowość na wyjazdowy mecz z Napoli w Poniedziałek Wielkanocny (6 kwietnia).
Estupinan to totalny flop. Koniecznie trzeba się go pozbyć latem.
Estupinan to totalny flop. Koniecznie trzeba się go pozbyć latem.
i odciąć się pernamentnie od Mendesa :)
Nie przesadzaj.Raz na mecz nam wychodzi.Patrz gol z Interem:)
Właśnie to "raz na mecz" mnie zawsze martwi :)