AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Milan znów wygrywa dzięki golom Pavlovicia, Rabiota i Fofany. Co od razu rzuca się w oczy? Po raz kolejny napastnicy nie zdobyli bramki. To coraz wyraźniejszy trend w ostatnich występach Rossonerich: od 18 lutego, czyli meczu Milan – Como, jedynym ofensywnym zawodnikiem, który trafił do siatki w kolejnych sześciu spotkaniach, jest Rafa Leão (przeciwko Cremonese w 95. minucie oraz właśnie w domowym remisie z Como).
Słaba skuteczność napastników była problemem dla Maxa przez cały sezon: zwłaszcza przeciwko słabszym drużynom, często głęboko cofniętym w obronie, Milan odczuwał brak klasycznego snajpera pola karnego. Nawet transfer Niclasa Füllkruga w styczniu, który miał zastąpić kontuzjowanego Gimeneza (wciąż z zerowym dorobkiem bramkowym w lidze), nie rozwiązał problemu: Niemiec po obiecującym początku w Serie A, okraszonym zwycięskim golem na San Siro przeciwko Lecce, nieco się pogubił. Jego wykup, nawet za stosunkowo niską kwotę (5 milionów euro), wydaje się mało prawdopodobny. Podobny los może spotkać jego kolegę z ataku: Christophera Nkunku. Francuz trafił latem z Chelsea za 40 milionów euro z imponującym CV. Po kilku miesiącach adaptacji wydawało się, że łapie formę:4 gole w trzech meczach (nie licząc dwóch opuszczonych przez kontuzję): dublet z Weroną, a następnie trafienia przeciwko Fiorentinie i Como. Był 15 stycznia. Od tamtego momentu Christo wyraźnie wyhamował: tylko 1 gol i 1 asysta w kolejnych dwóch miesiącach. W styczniu Beşiktaş próbował go pozyskać, ale nie przekonał zawodnika; w czerwcu odpowiedź byłego gracza Chelsea może być już inna.
Podobnie jak Chris Pulisic. Amerykanin na początku sezonu był nie do zatrzymania: 8 goli i 2 asysty w pierwszych 17 meczach – a właściwie w 12, bo Kapitan Ameryka opuścił kilka spotkań z powodu kontuzji. Jednak w 2026 roku, być może także z myślą o zbliżających się mistrzostwach świata rozgrywanych u siebie, Pulisic wciąż szuka swojego pierwszego gola. Jego pozycja w drużynie nie jest jednak zagrożona: o ile nie pojawią się nie do odrzucenia oferty, Chris pozostanie w Mediolanie.
Tylko Leão w nowym roku utrzymuje regularność: od stycznia zdobył 5 bramek, co daje łącznie 9 w Serie A. Portugalczyk jest jednak na celowniku kibiców – jego podejście do gry często nie spotyka się z aprobatą. Dodatkowo w systemie 3-5-2 Allegriego Rafa musi grać jako środkowy napastnik, co zdecydowanie nie jest jego ulubioną rolą. Dlatego jego przyszłość może stanąć pod znakiem zapytania w nadchodzącym letnim okienku transferowym: sprzedaż Leão, podobnie jak innych graczy ofensywnych, mogłaby sfinansować ofensywną rewolucję. To trudna decyzja, ale być może taka, która pozwoli Rossonerim zrobić ostateczny krok naprzód i znów zacząć wygrywać.
Natomiast tak sobie myślę, że nawet w tym wywróconym do góry nogami myśleniu o ustawieniu Maxa dałoby się to po prostu lepiej ułożyć, nie rezygnując z topornego podejścia trenera. Zagrać 4-3-3 lub 4-4-2 ALE Z Pavlovićem jako lewym obrońcą (i tak często gęsto tak gra...)
.
Przykładowo: Pavlović, De Winter, Tomori Alexis – Rabiot Modrić Fofana – Leao Gimenez Pulisić – Tu kluczowe, że w tym ustawieniu nie brałbym pod uwagę Fulkruga, Santi z prostego względu – bardzo aktywny w fazie defensywnej i ogólnie mobliny. Zamiana Bartesaghiego/Estupiniana na Gimeneza nie rujnuje tego planu, że przede wszystkim bronimy – Zarówno młody Włoch jak i Ekwadorczyk są słabi w fazie defensywnej. Pół żartem to nawet w tej fazie gry bardziej by się przydał Gimenez... Przecież u nas jak mamy piłkę to i tak zarówno Pavlović jak i Bartesaghi/Estupinian są bardzo wysoko i asekuruje ich zostający niżej Modrić... pomagający De Winterowi i Tomoriemu. Róznica jest taka, że Leao i Pulisić dostają + 1000 do swoich możliwości, gdyby ustawić ich na skrzydłach...
Ewentualnie 4-4-2, gdzie zamiast Gimeneza wchodzi dodatkowy pomocnik – wtedy można śmiało grać bez 9, bo tę rolę co akcję pełni na przemian ktoś inny. Np. Potrafię sobie wyobrazić Milan grający: Pavlović De Winter Tomori Atekhame – Rabiot Modrić Fofana Alexis – Leao Pulisić – z tym, że dwójka z przodu, szeroko jako skrzydłowi. Na 9 na przemian mamy wędrujących Rabiota, Fofanę i Pulisića – którego bez problemu w poszczególnych akcjach zastępuje na skrzydle przecież Salemakers.
Żadne z tych zestawień nie sprawiłoby, ze bylibyśmy bardziej "odkryci" i podatni na kontry. Natomiast skończyłyby się podchody typu "Leao na skrzydle jest mniej obecny w grze" co jest chyba najbardziej abstrakcyjnym z twierdzeń Maksa...
Na naszą grę się nie da patrzeć - i to jest fakt. Allegri robi mimo wszystko wyniki bo potrafi sprawić żeby zespół skutecznie bronił. Z przodu natomiast obowiązuje podejście z WF w podstawówce w latach 90 - macie gałę i róbta co chceta. I ok, skoro działa to Maks się jakoś broni. Natomiast skoro tym z przodu nie pomaga nie rozumiem czemu na siłę im utrudnia...
Bez tego jesteśmy bez jajeczni w ofensywie.
W lato ŚO, wahadłowy/prawy obrońca/powrót i ocena wypozyczeń (Comotto, Camarda itp) /ŚN.
Jak się patrzy na ten paździerz Allegriego, to ma się wrażenie, że kto by tu nie przyszedł, to będzie się kopał po czole, zamiast kopać piłkę.
Nie.
Milan potrzebuje stabilizacji a nie ciągłych rewolucji, zmian i zaprzestania palenia hajsem w piecu.
Ofensywnie to jest żenada.