AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Rafael Leão jest przez wielu uważany za najbardziej utalentowanego zawodnika w kadrze Milanu, ale być może właśnie z tego powodu jest też tym, który najczęściej spotyka się z krytyką. Również w tym roku Portugalczyk często znajdował się w centrum kontrowersji (z powodu swojej postawy na boisku, trudności w grze jako środkowy napastnik, a ostatnio także przez incydent związany ze zmianą w Rzymie w meczu przeciwko Lazio). Nie ma wątpliwości, że Leão nie rozgrywa szczególnie pamiętnego sezonu, ale w piłce nożnej, podobnie jak w życiu, często istnieje pewien złoty środek. Z bardziej szczegółowych statystyk (poniżej) wynika, że 26-latek co sezon gwarantuje mniej-więcej podobną liczbę goli oraz asyst (jedynie podczas trwającego sezonu, liczba asyst znacząco spadła względem poprzednich sezonów).
Jak wyglądają liczby Leão (gole, asysty) w ostatnich pięciu sezonach?
2021/2022 – 42 występy, 14 goli, 12 asyst (udział przy bramce co 123 minuty)
2022/2023 – 48 występów, 16 goli, 15 asyst (udział przy bramce co 113 minut)
2023/2024 – 47 występów, 15 goli, 14 asyst (udział przy bramce co 122 minuty)
2024/2025 – 50 występów, 12 goli, 13 asyst (udział przy bramce co 140 minut)
2025/2026 – 24 występy, 10 goli, 2 asysty (udział przy bramce co 133 minuty) / sezon trwa
Rafa jest naszym najwazniejszym zawodnikiem w zespole.
Najlepszym na ten moment jest niezniszczalny Luka Modrič
Od lat największy zarzut do Rafy jest taki, że to nie Messi. Ano nie Messi. To po prostu bardzo dobry piłkarz, który ma pewne wyraźne słabsze strony, które na szczęście nie są kluczowe na jego naturalnej pozycji na boisku, a nad którymi i tak trochę pracuje i mozolnie coś poprawia. Mam wrażenie, że najbardziej to Portugalczyka hamują wszyscy, którzy chcą z niego zrobić odwrotność tego kim jest naturalnie - człowiekiem od zrywów, od rozstrzygania meczów. Na prawdę niewielu jest graczy na świecie, którzy przez całe spotkanie grają box to box na pełnym sprincie i walczą o każdą piłkę, a potem w 85 minucie robią drybling, mijają trzech przeciwników i wykładają koledze piłkę na pusta bramkę. Przecież nawet Messi tego nie łączył... Od Rafy natomiast tego się coraz bardziej oczekuje.
I serio mam gdzieś 'mowę ciała" i inne tego typu bajki. Jakie ma znaczenie czy wygląda leniwie czy pracowicie jak ZAWSZE dowozi liczby i konkrety...? Przecież nawet - przejaskrawiając w obie strony - jakby 85 minut siedział na tyłku na boisku, a wygrywał każdy mecz zespołowi to kibic powinien się cieszyć z takiego zawodnika... nie tak to działa...?
Nie zapominajmy jeszcze o walecznym Alvaro Moracie!
Same liczby nigdy nie były problemem tylko samo zaangażowanie w trakcie gry i tu chyba każdy się zgodzi, że jakby Leao tylko chciał to byśmy rzeczywiście martwili się o jego klauzule w kontrakcie jaka by nie była, ale naprawdę wątpię czy taki "problem" jeszcze kiedykolwiek powstanie.
Niestety cały sezon nękany kontuzjami, które nie pozwalają mu korzystać ze swoich największych atutów.
Do tego ustawienie kastruje go z możliwości tego co podobno lubi robić najbardziej, czyli asystowania kolegom. W poprzednich latach był za to często niedoceniany, bo ludzie skupiali się na liczbie strzelonych goli, w tym sezonie bardzo tego brakuje.