Kompromitacja Milanu na San Siro!
Liga Mistrzów niedoścignionym marzeniem!
Jeśli Milan, a w szczególności faza defensywna, skorzystał na przyjściu Massimiliano Allegriego na ławkę trenerską, to samo można powiedzieć o Strahinji Pavloviciu. Sprowadzony latem 2024 roku za 20 milionów euro z Salzburga, w poprzednim sezonie serbski obrońca odczuł trudności związane z przystosowaniem się do innego stylu gry, w jednym z najtrudniejszych ostatnich sezonów drużyny Rossonerich.
W tym sezonie jednak, podobnie jak wielu innych w Milanello, zrobił ogromny krok naprzód, stając się prawdziwym filarem środka defensywy Milanu, która jest drugą najlepszą w Serie A (razem z Romą), ustępując jedynie Como. Ale to nie wszystko: Pavlović w tym sezonie odkrył także radość ze zdobywania bramek. A właściwie nie tyle odkrył, co rozwinął tę umiejętność – w sezonie 2024/2025 zdobył 2 gole w 35 meczach, natomiast w obecnych rozgrywkach, już pod koniec marca, zdążył podwoić ten dorobek, mimo że rozegrał o 5 spotkań mniej.
Potwierdzeniem jego formy jest spektakularny strzał, którym pokonał Paleariego w meczu z Torino (zagranie, które 24-latek często ćwiczy na treningach). Być może właśnie takie akcje jeszcze bardziej przekonały Chelsea, by umieścić go na liście potencjalnych transferów na lato 2026. Według czwartkowego wydania Corriere dello Sport, wycena Serba wynosi obecnie 40 milionów euro, jednak Milan postrzega go jako kluczowy element przyszłej defensywy i nieprzypadkowo rozpoczął działania mające na celu przedłużenie jego kontraktu aż do 2031 roku.
Nie ten profil kluby z Londynu
Niestety, klub znajduje non stop w momencie "przejściowym". Raczej pewnym jest, że go sprzedamy, o ile pojawi się lukratywna oferta(dotyczy to każdego z naszych).
Szkoda, że przechodzimy z rąk do rąk podmiotu nastawionego wyłącznie na zysk. Piłkarze tacy jak Tonali, Reijnders czy właśnie Pavlović powinni być nie do ruszenia. Na tego typu grajkach buduje się topowy zespół.
Przy Red Bird nie doczekamy się stabilizacji. Jak tylko ktoś porządnie odpali, to zaraz zostanie wytransferowany, zastąpi go kolejny nieopierzony prospect i tak w kółko.
Uważam, że ma ogromną wartość z punktu widzenia charakteru i mentalności. Do tego dobrze gra głową, potrafi bardzo ładnie przymierzyć z rzutu wolnego (aż dziwi mnie że jest wykorzystywany do tego tak rzadko), potrafi włączyć się do akcji ofensywnej, strzela bramki i najważniejsze - kiedy drużynie nie idzie, to właśnie on w ten swój pokraczny sposób daje sygnał do ataku i czasem sam próbuję odwrócić losy meczu.
W sytuacji kiedy na gwałt będziemy potrzebowali dodatkowych wzmocnień przed pucharami, to chcemy się pozbyć zawodnika o największym progresie pod Maxem.
Bo ktoś rzucił konkretmy hajs.
W taki sposób, to my ekipy nie zbudujemy.
Niech Tomori pakuje plecak, bo z każdym meczem dostarcza nerwów.
A co się dzieje się z Echo Milanello?
Odpuścłes sobie na bank?
Trochę szkoda.
przy ofercie 60mln akceptowałbym bez namysłuj, przy 50+ poważnie bym się zastanawiał
W zasadzie obecnie nikt w naszym zespole nie jest wart więcej niż 50 mln, a już na pewno nie jest to Pavlovic.
Mowie oczywiście tylko o defensywie.