AC MILAN – TORINO FC 3:2!
W Wielką Sobotę trener Massimiliano Allegri w Milanello wziął udział w konferencji prasowej przed poniedziałkową konfrontacją z Napoli. To spotkanie może być warte więcej niż tylko trzy punkty, biorąc pod uwagę stawkę: zwycięstwo dla obu drużyn oznaczałoby podtrzymanie marzeń o mistrzostwie w końcówce sezonu, a przede wszystkim ostateczne umocnienie miejsca gwarantującego grę w Lidze Mistrzów. Oto co miał do powiedzenia szkoleniowiec Rossonerich.
Energia kibiców w Milanello – czy zabierzecie ją do Neapolu?
"Dzisiaj to był piękny dzień, najważniejsze, żeby poniedziałkowy wieczór też był udany. Obecność kibiców sprawiła nam ogromną radość. To była świetna dawka pewności siebie".
Rozczarowanie związane z reprezentacją Włoch?
"Jeśli chodzi o reprezentację, jest mi przykro z powodu braku kwalifikacji, ale uważam, że trzeba potraktować tę sytuację jako szansę na rozwój. Wydawanie ocen i mówienie, co należałoby zrobić... są odpowiednie organy, które powinny się zebrać i przeanalizować zasady – od szkolenia młodzieży aż po pierwszą drużynę. Nie można sprowadzać wszystkiego do 10 minut. Trzeba poświęcić odpowiedni czas na stworzenie programu i jedności celów oraz idei, aby jak najlepiej przygotować się do mundialu w 2030 roku. Mamy dobrych zawodników i wierzę, że przyszłość jest w dobrych rękach".
Jak ważny będzie poniedziałkowy mecz w Neapolu?
"Poniedziałkowe spotkanie to będzie wspaniały mecz do rozegrania. Zaczyna się decydująca faza sezonu: najpiękniejszy i najważniejszy moment, bo zbliżamy się do naszego celu, czyli powrotu do Ligi Mistrzów. Brakuje jeszcze kilku zwycięstw, ale idziemy krok po kroku".
Doniesienia o objęciu ławki trenerskiej reprezentacji Włoch?
"Jeśli chodzi o reprezentację, rozpocząłem pracę w Milanie i musimy skupić się na naszym celu – powrocie do Ligi Mistrzów. Powtarzam: to nie jest kwestia selekcjonera, ale instytucji, które muszą ocenić, co należy zrobić do 2030 roku".
Procent zagranicznych piłkarzy we Włoszech. Mniej Włochów to mniej jakości?
"Trudno odpowiedzieć, bo należałoby porównać dane z innymi europejskimi krajami. Gdy zostaną przeanalizowane zmiany do wprowadzenia w systemie piłkarskim, wtedy zobaczymy bardziej optymistyczną przyszłość. Jest wielu utalentowanych młodych zawodników. Świat się zmienił w porównaniu do 40 lat temu, więc trzeba spokojnie podjąć decyzje – rozwiązania istnieją, trzeba je tylko znaleźć".
Atak Milanu?
"Jutro po południu mamy ostatni trening i zdecyduję, kogo wystawić w Neapolu. Wszyscy ofensywni zawodnicy mają się dobrze. Leão jest w dużo lepszej formie, Pulisic wrócił w dobrej dyspozycji. Gimenez jest zmotywowany, Füllkrug czuje się lepiej, podobnie jak Loftus-Cheek. Wszyscy są w niezłej formie. We wtorek powinien wrócić także Gabbia".
Czy Leão zagra od pierwszej minuty?
"Zobaczymy jutro. Teraz zmieniają się temperatury i tempo gry – potrzeba zawodników z chłodną głową i wysokimi umiejętnościami technicznymi".
Czy brak awansu odbije się na włoskich piłkarzach?
"Nie wiem, bo my nie mieliśmy nawet Włocha poza Bartesaghim. Niewiadomą jest to, że po przerwie mecze zawsze są niebezpieczne, a do tego jest Wielkanoc. Zaczynamy od trudnego spotkania i mamy nadzieję zagrać dobrze".
Czy chciałbyś zostać selekcjonerem w przyszłości?
"Jeszcze o tym nie myślałem. Jestem w Milanie, jestem zadowolony i mam nadzieję zostać tu jak najdłużej. Naszym celem jest powrót do Ligi Mistrzów – to fascynujące rozgrywki, do których muszę się znów przyzwyczaić, bo w ostatnich latach w nich nie uczestniczyłem. Chciałbym zagrać w nich z Milanem. Kwestia reprezentacji nie zależy ode mnie – ważne, by system piłkarski znalazł rozwiązania. Nie wszystko jest do wyrzucenia – nawet w trudnych momentach zawsze jest od czego zacząć".
Twoja przyszłość w Milanie zależy od Ciebie?
"Życie jest nieprzewidywalne – nigdy nie wiadomo, co się wydarzy..."
To będzie decydująca kolejka?
"Może być decydująca, choć potem zostanie jeszcze 7 meczów i 21 punktów do zdobycia".
Jak obecnie czuje się Gimenez?
"Jest już w pełni zdrowy, bardzo się cieszę. Na początku miał problemy. Teraz mamy dwóch zawodników na tej pozycji o konkretnych cechach, jego i Füllkruga".
Ustawienie 4-3-3 i Saelemaekers na boku obrony?
"Trzeba by to dopracować, ale w tym momencie lepiej sprawdza się jako trzeci napastnik. Jaka była różnica w ustawieniu do tej pory? Żadna".
Kiedy Milan wróci do patrzenia tylko na szczyt, a nie na grupę pościgową?
"Gdy matematyka da nam pewność miejsca w pierwszej czwórce. Piłka nożna jest piękna, ale w 15 dni można zniweczyć 7 miesięcy pracy. Nie ma sensu głośno mówić, że chcemy wygrać. W klubie takim jak Milan trzeba mieć ambicję, ale to nie znaczy, że od razu się zwycięża. Musimy też patrzeć na drużyny za nami, bo awans do Ligi Mistrzów zależy od nas, tak jak mistrzostwo zależy od Interu".
Czy zwycięzca meczu Napoli – Milan będzie mógł jeszcze liczyć na scudetto?
"To zależy od Interu".
W Napoli mówi się o "Fab Four", co o tym sądzisz?
"Napoli to silna drużyna. Mimo kontuzji nadal są w walce, to znaczy, że wykonali świetną pracę. Ostateczny wynik pokaże, czy powrót zawodników był korzystny, bo to wyniki decydują o ocenach i zasługach".
Ryba zawsze psuje się od głowy
też prawda juniorrzy zamiast uczyć się gry i popełniać błędy to uczą się schematów by łatwo wygrać a potem jak mają normalnie grać to wychodzi ta mentalność
vs kadra która pożegna go po najpóźniej po 2 latach, ale roboty chociaż mniej
,,Czy brak awansu odbije się na włoskich piłkarzach?
Nie wiem, bo my nie mieliśmy nawet Włocha poza Bartesaghim."
Jak to przykro brzmi xD
wolałbym byśmy patrzyli tylko na grupę pościgową, bo to by oznaczało, że jesteśmy na szczycie