Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
Vanja Milinković-Savić i Mike Maignan mają wiele wspólnego: bronią świetnie, ale słyną też z tego, jak operują piłką. Napoli – Milan staje się więc również meczem dwóch nietypowych bramkarzy, którzy trafili do Serie A różnymi drogami: Maignan jako mistrz Francji, Milinković jako outsider z Polski, ale łączy ich jedno: świetne czucie piłki. No dobrze, ale który jest lepszy?
Milinković i Maignan są świetni w grze nogami... ale na różne sposoby. Milinković uderza bardzo mocno – wystarczy zobaczyć rzuty karne przeciwko Cagliari i Como w Pucharze Włoch – i świetnie radzi sobie przy długich zagraniach. Jeśli może posłać długą piłkę, robi to chętnie. W poprzednim sezonie był zawodnikiem, który miał najwięcej długich podań w całej lidze. Zresztą Vanja to były napastnik, który w 2022 roku powiedział: "Chciałbym zagrać przynajmniej jeden mecz w polu, żeby zobaczyć, jak to jest. Gdybym został napastnikiem, dziś byłbym nowym Ibrahimoviciem".
Maignan jest inny. Ma osobowość, kopie słabiej, ale za to dokładniej – i nie dziwi to, wystarczy spojrzeć: Mike jest o 10 cm niższy od Vanji i wyraźnie lżejszy. Logiczne więc, że ma większe "czucie". Milan nie bez powodu od lat wykorzystuje go do budowania akcji, wychodzenia spod pressingu i tworzenia przewagi. W sezonie 2021/2022, kiedy zdobyli scudetto, kibice Milanu przyznali mu nagrodę za najlepszą asystę sezonu: podanie przez całe boisko do Leão przeciwko Sampdorii.
W tym sezonie ich umiejętności widać rzadziej, bo Allegri i Conte nie angażują mocno bramkarzy w rozegranie. W poprzednich rozgrywkach Milinković i Maignan byli pierwszym i drugim bramkarzem ligi pod względem liczby podań: Vanja pierwszy w Torino, Mike drugi w Milanie (prowadzonym przez Fonsecę i Conceição). W obecnym sezonie są odpowiednio dziesiąty (Maignan) i dwunasty (Milinković). Zmiana trenera oznacza zmianę wymagań... i nieprzypadkowo najwięcej piłek rozgrywa dziś Butez, którego trenerem jest Fàbregas.
W takim razie tylko nadmienię że Donnarumma nie potrafi grać nogami i kompletnie nic nie straciliśmy gdy odszedł.