SCUDETTO


Marzenie o scudetto odeszło w zapomnienie, ale prawdziwe powody do żalu nie dotyczą meczu w Neapolu

7 kwietnia 2026, 10:08, Redakcja Aktualności
Marzenie o scudetto odeszło w zapomnienie, ale prawdziwe powody do żalu nie dotyczą meczu w Neapolu

Nawet Massimiliano Allegri przyznał: mecz Napoli można było wygrać po godzinie gry, przed utratą bramki, a nie po niej. Wydaje się to błahe, ale ta refleksja stanowi różnicę między nadzieją, choć nikłą, na powrót do gry przeciwko Interowi a niemal bezwarunkową rezygnacją z walki o scudetto. Trener Milanu zawsze powtarzał, że celem jego drużyny w tym sezonie jest powrót do Ligi Mistrzów. Cel ten zostanie osiągnięty, o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego, jednak jasne jest, że w głębi duszy Allegri i piłkarze myślą o czymś zupełnie innym.

Rozgoryczenie po porażce w Neapolu jest znacznie większe, niż można to oddać słowami. I choć pierwszym powodem jest definitywne pożegnanie z marzeniami o mistrzostwie (9 punktów straty to obiektywnie dużo), to także drugi ma swoje znaczenie. W tych rozgrywkach to pierwsza przegrana Rossonerich w bezpośrednim starciu z czołówką – wcześniej wygrali pierwszy mecz z tym samym rywalem, zwyciężyli w obu derbach z Interem, zanotowali zwycięstwo i remis z Romą oraz bezbramkowy remis z Juventusem. Gdyby liga była mini-turniejem między sześcioma najlepszymi zespołami, Milan prawdopodobnie by ją wygrał. Ale tak nie jest.

Pytanie: czy Milan mógł zrobić więcej w tym sezonie? A jeśli tak – to kiedy? Odpowiedź: na pewno mógł dać z siebie więcej w meczach z zespołami z dolnej połowy tabeli, które odebrały Allegriemu i jego drużynie mnóstwo punktów. Porażki takie jak ta z Cremonese (nawet jeśli była to pierwsza kolejka) czy z Parmą ostatecznie pozostaną powodem do żalu – dużo większym niż porażka w Neapolu, która boli bardzo ze względu na sposób, w jaki się wydarzyła, oraz moment w kalendarzu. W annałach pozostaną dwa zwycięstwa w derbach, ale jeśli Inter zdobędzie scudetto, wyprzedzi swoich rywali o dwa tytuły, a do tego dołoży drugą gwiazdkę, której na koszulce Milanu wciąż brakuje.

Można było zaryzykować więcej także w Neapolu, i w tym sensie zawoalowana samokrytyka Allegriego wiele wyjaśnia. Krótki występ Rafael Leão był trudny do zrozumienia (wymówką pozostaje jego nie do końca optymalna forma fizyczna), być może więcej minut mógł dostać Christian Pulisic, choć w 2026 roku nie zdobył jeszcze gola. Niclas Füllkrug w Neapolu pracował znacznie więcej w defensywie niż w ataku, podczas gdy Santiago Gimenez, który go zmienił, przynajmniej zaznaczył swoją obecność w polu karnym rywala.

Kolejne pytanie: czy pomysł gry w inny sposób jest całkowicie bezpodstawny? Jeśli rzeczywiście wydaje się sprzeczne z filozofią Allegriego znaczące podniesienie ustawienia drużyny, to być może w niektórych momentach ustawienie z trzema napastnikami mogłoby dać dodatkowe rozwiązanie, zwłaszcza gdy za nimi grają niezwykle dynamiczni pomocnicy jak Adrien Rabiot i Youssouf Fofana oraz wybitny organizator gry jak Luka Modrić. Dziś są to jednak rozważania "po fakcie". Mecz na Stadio Maradona pokazał, że Napoli jest obecnie w lepszej formie niż Milan i że Antonio Conte jest jedynym, który może realnie zagrozić Cristian Chivu w walce o scudetto. A to już wniosek o dużym ciężarze.


#

20 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
sharakmilanista
sharakmilanista
8 kwietnia 2026, 09:47
tym meczem definitywnie pokazał, że trzeba go pożegnać latem - przecież kadrę mamy właśnie na top 4 więc nic spektakularnego tu nie osiągamy, a tym co jeszcze go bronią - wyobraźcie sobie jak to będzie z nim wyglądało przy meczach co 3 dni!!!
0
b4ry
b4ry
7 kwietnia 2026, 16:45
Allegri wcale nie jest taki super jak niektórzy go tu malują. Większośc stając w jego obronie podnosi 2 argumenty: 1. Spełnia zadanie czyli zajmuje miejsce w TOP4. 2. Kto za niego?

Otóż atak w drużynie Allegriego funkcjonuje słabo. Możemy sami przypomnieć sobie mecze jesienne, kiedy to amerykanin jeszcze strzelał bramki. Sami tutaj pisaliśmy, że uratował nam tyłko bo strzelił gole z niczego. Czyli robił coś ekstra. Teraz po prostu przestał. Każdy ma prawo mieć gorszy okres, i nie takie tuzy jak Cristian potrafiły się zaciąć na rundę. Ostatnie 6 meczy to 3 porażki, 3 mecze bez strzelonego gola, 6 strzelonych goli, z czego 3 bramki Torino przy przejściu na ustawienie 4-3-3.
Posłkując się tym:
https://www.fotmob.com/pl/leagues/55/stats/season/27044/teams/expected_goals_team

Co prawda, jestesmy na 3 miejscu w lidze pod względem oczekiwanych goli (50) z czego strzeliliśmy 47 czyli mamy o 3 mniej niż powinniśmy. Patrząc na czołówkę to widać kto chce strzelać gole i wygrywać: Inter 71 bramek przy 60 oczekiwanych, Como +4, Napoli +5. Widać, że ten nasz atak kompletnie nie funkcjonuje, ostatnie słabe wyniki są odzworowaniem, że ta indolencja pod okiem Maxa postępuje. Kto uważnie śledzi Serie A ten widział, że podobnie było jak Max trenował Juventus.

Przejdźmy do obrony, którą tutaj tak wielu chwali Maxa, że zrobił porządek. Otóż:
https://www.fotmob.com/pl/leagues/55/stats/season/27044/teams/expected_goals_conceded_team

Inter stracił 26 bramek przy xG 25, Juventus 29 przy xG 28, Napoli 30 przy xG 31. Milan? Milan stracił 24 gole przy xG 35. Milan powinien stracić 11 bramek więcej. JEDENAŚCIE. Co to nam mówi? Ano to, że oborna gra piach, a MM uratował nas przed stratą 11 bramek. To nie obrona Allegriego jest taka super.
To bramkarz ratuje nam tyłek i zaciera obraz naprawdę słabej grze obronnej. Oczywiście, lepiej takiego bramkarza mieć niż nie mieć. Ale porzy jego podatności na kontuzje to jest igranie z ogniem.
Zakładając, że wygrywamy statystycznie jednym golem, mogło (nie musiało) 11 wygranych meczy zamienić się w 11 remisów. Mogły też mecze przegrane wyglądać gorzej. Ale przyjmijmy uśrednione wyniki. Załóżmy, że 4 niestrzelone gole dałyby nam 2 zwycięstwa zamiast porażek (+6pkt), ale 11 straconych dałoby nam 5 porażek i remis zamiast zwycięstw (-17pkt). W tabeli to wychodzi 52 pkt i 7 miejsce.

Oczywiście powyższe to wróżenie z fusów, bo taka jest staytystka. Moglibyśmy równocześnie przyjąć te 11 goli w dwóch przegranych meczach i kompletnie nic by to nie zmieniło w tabeli. Ale tendencja pokazuje, że obrona nie gra dobrze. Wynik zawdzięczamy bramkarzowi, nie uporządkowanej grze obronnej Maxa.

Styl gry.
Nienawidzę haseł: zrobił wynik. Wynik ma być efektem dobrej gry. Jak dobrze grasz to wygrywasz. Nie możesz opierać wyniku końcowego na złej grze. Przerabialismy to niedawno z Piolim, który został o jeden sezon za długo tylko dlatego, bo zrobił wynik. Po drugie, tendencja Maxa jest ewidentnie spadkowa. O ile początek miał fajny, bo z przodu wpadało, tak teraz przestało wpadać. I nawet nie jestem przekonany, że spokojnie ten sezon dogramy w TOP4. Przed nami zawsze dla nas groźne domowe mecze z zawsze groźnym i niewygodnym Udinese. Juventus, który cchce grać ofensywnie, Atalnta pod wodzą Palladino.
Wyjazd do walczącej o życie Verony, Sassuolo czy też Genoi. Nie wymieniam tu wszystkich. Ale są mecze, w których nie kreując i grając ciągle na 0 możemy się potknąć. A goni nas Juve, które pod wodzą Spalla chce grac w piłkę i Como, które też chce wygrywać. Że nie wspomnę jak na tłamsiło. I chcociaż udało nam się wygrac, to zakładać, że na 10 meczy, na pewno by miało lepszy bilans, bo na szczęściu wyników nie można opierać.

W tym miejscu tekstu część z Was już ma ochote napisać: no to jak jesteś taki mądry to kto za Allegrigo?
Po pierwsze primo: takie teksty j”ak nie Allegri to kto” kojarzą mi się z takim słabym facetem, który jest w związku z tragiczną kobietą, ale boi się rozejsć, no bo to on sobie już nigdy nikogoo nie znajdzie.
Tutaj jak w przypadku piłakrzy trzeba śledzić rynek i mieć pewne oczekiwania, a nie szukać nazwiska. I to nie jest tak, że kazdy trener z nazwiskiem poradzi sobie wszędzie. A każdy trener bez nazwiska nie poradzi sobie w dużym klubie. Przed sezonem to Juventus był królem polowania, bo wyrwał świetnego Motte, który tworzył super maszynę do grania. A z Interu się śmiali, że nie dali rady oni Motty wziąc, i jedynie kompletnie nie sprawdzony nigdzie Chivu, ich zechciał. Ten Chivu, którego doświadczenie to 13 meczy w Parmie i średnia 1,23. Więc; trener ma pasować profilem do dorużyny. Tutaj może nie poradzić sobie Jurgen Klop, ale sukcesy mógłby święcić Skorża. Chivu tez pokazuje, że gwiazdy nie muszą mieć uznanego trenera żeby je okiełznał. Jeżeli tak jest to znaczy, że z zawodnikiem coś nie tak, nie z trenerem. Ancleotti, prowadził najlepsze europejskie kluby, wyciągajac śrenia powyżej 2,00. Ale potem poszedł do napoli robiąc 1,82. Następnie Everton 1,60. I się ludzie pukali w głowie po co idzie do Realu, a wykręcił tam wtedy 2,25.
Więc my tu nie potrzebujemy nazwiska. Potrzebujemy trenera, który jak ma skrzydłowych to zagra skrzydłowymi. A nie będzie straał się na siłę przestawić zawodników pod jedyną taktykę jak zna. Juz Pioli się zafiksował na jednej taktyce, aż materiał się zmęczył, cykl się dokończył.

Wiem, ze Allegri nie dostał takich zawodników jakich chciał. Chciał obrońce, dostał Nkunku. Natomiast razem z Tare mieli budować kadrę pod 4-3-3. Na miejscu Tare czy zarzadu zrobił bym taki rachunek sumienia: zbudowaliśmy kadrę pod styl jaki chciał trenere, a on ma to w pupie i narzeka na transfery. Trener nie podniósł wartości drużyny. Zarząd chce inwestować w zawodników, żeby podnosić wartość i sprzedawać, a trener nie wypromował żadnego zawodnika w tym roku, trener nie chce młodych zawodników wpuszczać. Wzmocniliśmy pomoc zawodnikami za50mln euro do systemu 4-3-3, a trener zrobił z nich rezerwowych przy 3-5-2. ma w ataku ludzi o łącznej wartości +/- 150mln euro i nic nie potrafi z nich wydobyć.

Kogo bym chciał? Italiano. Włoch, prowadził już kilka klubów, gra ofensywnie, ma doświadczenie w pucharach. Ale tak samo on może się nie sprawdzić, jak kosta Runjaic może tu zrobić 5 mistrzostw z rzędu.
0
Vol'jin
Vol'jin
7 kwietnia 2026, 16:49
Italiano który jak ma kryzys to dwa miesiace z niego wychodzi i nic nie robi ponad stan

gdyby nie cierpliwość klubów to by wyleciał z hukiem

kolekcjoner 8 miejsc to tak jak w Romie piłkarze "kolekcjonerzy" 6 miejsc a potem mina pikachu, że nie ma top 4 :)

Tu jedyny senswony jest wybór spoza Włoch, ktoś typu Alonso, Hoenessa i zmiany mentalności ot tak, ale to też najpierw Furlani ze swoimi kochankami z Moncadą, Busardo i Mendesem musi odejść

Edytowano dnia: 7 kwietnia 2026, 17:01
0
b4ry
b4ry
7 kwietnia 2026, 18:07
@Vol`jin
sezon 21/22 Fiorentina
oczekiwane gole 61, tyle co Milan, więcej o 2 niż Napoli, o 4 więcej niz Lazio, które wtedy wbiło 77 goli, o 9 więcej niż Juventus.
sezon 22/23 Fiorentina
oczekiwane bramki 56, tyle co Juve i Atalanta
Finał Ligi Konferencji
sezon 23/24 Fiorentina
oczekiwane bramki 52 przy strzelonych 61. Milan raczej tyle nie dobije w tym roku.
Finał Ligi Konferencji.
Potem wygrał Puchar Włoch z Bologna. Możesz mi przypomnieć z kim wygrał we finale, bo już nie chce mi się szukać ;>
Kolekcjonował 8 miejsca. adekwatne do poziomu drużyn, które prowadził. Chociaż nie do końca. Ze Spezią zrobił 15 miejsce jako beniaminek. Czy to sukces? Sami oceńce.

Zagraniczny trener natomiast jest tu potrzebny jak świni siodło. Już mieliśmy wynalazki z Portugalii. Dla przypomnienia, ostatni zagraniczni trenerzy, którzy wygrywali scudetto to Mourinho i Sven Goran Erikson w sezonie 99/00. teraz szanse ma wygrać Chivu. Ale biorąc pod uwagę ile lat spędził we włoszech, a ile poza to jak włoski trener.
Italiano podałem, bo jest chyba najabrdziej do wyciągnięcia z włoskich trenerów. Dużo bardziej wolałbym Spalettiego albo Palladino, ale teraz się nie da.
Alonso korci. To jedno z nazwisk z zagranicy, które mogłyby na dłuższą metę się sprawdzić. Ale jak mamy brac półśrodki, to Italiano jest lepszym wyborem niż średniak z innego kraju.

0
Cervusius
Cervusius
7 kwietnia 2026, 13:54
Milan wygrywał z górą tabeli, a wtapiał z dołem, od pewnego czasu nie robi już nawet tego. Wyciągał remisy, a teraz bez woli przegrywa. Od Juve dzieli nas mniej niż od lidera, a 6 pkt różnicy na 8 kolejek to nie jest przepaść. Zaczyna się drżenie o LM.
0
boguc69
boguc69
7 kwietnia 2026, 14:57
7 kolejek, ale te 6 pkt to będzie mało po łomocie w turynowie
0
MrCostacurta
MrCostacurta
7 kwietnia 2026, 13:10
Niemal codziennie od kilku miesięcy czytam tu że Milan jest już praktycznie pewny miejsca w top 4, jednak jak patrzę w tabelę i terminarz to widzę że przy potencjalnej porażce z Juve różnica robi się na wyciągnięcie ręki. Będzie się trzeba bić o tę LM być może do ostatniej kolejki.
Edytowano dnia: 7 kwietnia 2026, 13:10
2
Jaca23
Jaca23
7 kwietnia 2026, 12:29
Miało być top4? Pewnie będzie. Wszyscy wiedzieli, że będzie to obarczone brzydką dla oka grą i niespodzianki nie ma. Wiem, że pamięć kibica bywa krótka, ale ja jednak wolę walkę o 2-3 miejsce niż o 8 jak za Portugalczyków.

Czy z tej kadry można wycisnąć więcej? Pewnie tak, ale żaden uznany trener tu nie przyjdzie, więc wolę betona Allegriego, który przynajmniej nie doprowadzi nas do kolejnej kompromitacji i braku LM.
0
Rafał0209
Rafał0209
7 kwietnia 2026, 15:51
Nie zapominajmy że Portugalczycy nie mieli Modrića Rabiota i mieli puchary, a Allegrii żadnej pewności top4 jeszcze nie zagwarantował. 6 pkt przewagi nad 5 miejscem, mając najlżejszy terminarz w sezonie, i chyba drugą najmocniejszą kadrę w lidzę. w ostatnim sezonie w juve też skończył na 3 pkt przewagą nad 5miejscem, więc z tym że Allegri = pewność top4 bym nie przesadzał. zwłaszcza że za rok będzie 10 razy trudniej.
0
Rossu
Rossu
7 kwietnia 2026, 11:10
Piękna jest narracja na tej stronie, że wszystkiemu winny jest Allegri.
Niektórzy się chyba zapominają, że Furlani i Memcada są dalej w zarządzie i mają wyższe kompetencje niż chociażby Tare (któremu idzie średnio, ale on to ma uja do gadania).
Scudetto zostało przegrane już w styczniu, zaraz po zakończeniu okienka transferowego. To, że Max przyszedł do Milanu i zastał średnią kadrę + atak, który przez cały sezon jest nękany przez kontuzje, a chłop jest ciągle w top 4. To ja wolę tak Milan niż wynalazki typu Conceicao czy LaptopKolegi albo przehajpowany DeZerbi, bo na żaden inny poważny trener do takiego bagna nie przyjdzie. Max przyszedł z sentymentu, bo inaczej by na Milan nie spojrzał, nie jestem jego fanem, ma pewne wady i pewnie ich już nie wyeliminuje, ale obarczanie go gównem i winą za obecną sytuację jest śmieszne i niepoważne.
Edytowano dnia: 7 kwietnia 2026, 11:14
1
Mailand_91
Mailand_91
7 kwietnia 2026, 11:21
W mojej opinii to De Zerbi by sobie dał rady w Milanie. Bardziej ofensywny i jak ma solidnych dwóch defensywnych pomocników co niego w taktyce jest kluczowe to by na bank nie był na gorszej pozycji niż Max.
4
boguc69
boguc69
7 kwietnia 2026, 12:08
maxikaz przyszedł do nas nie z sentymentu, tylko z pięciu milionów powodów
3
Alessio_re6
Alessio_re6
7 kwietnia 2026, 12:31
Ale wiesz, Max wykonał dobrze swoje zadanie. Poukładał drużynę, dał jej pewne automatyzmy, wyrzeźbił środek pola kończąc to, co próbował wprowadzić po Piolim Fonseca. Teraz czas zrobić krok do przodu.
0
boguc69
boguc69
7 kwietnia 2026, 12:36
nie dał automatyzmów, przecież powiedział, że piłkarze to nie roboty ;-)

są automatyzmy - automatyczny jest np ten minimalizm, który przy wyrównanych meczach kończy się tym, że nawet gola nie jesteśmy w stanie strzelić
1
Jaca23
Jaca23
7 kwietnia 2026, 12:37
Ja z kolei mocno cenię De Zerbiego, ale uważam, że w obecnym Milanie by poległ z kretesem. To trener, który lubi ofensywny, dominujący futbol, a taki próbowaliśmy grać za Fonseki. Tutaj był potrzebny ktoś kto ogarnie defensywę, co ostatecznie dało nam niezłe wyniki.
0
JAJO
JAJO
7 kwietnia 2026, 11:08
Nowa statystyka dla napastników. Zaznaczenia obecności w polu karnym przeciwnika... Będzie ciekawie jak Kosta R. skomplikuje Milanowi drogę do utrzymania miejsca w top4.
0
k__f__c
k__f__c
7 kwietnia 2026, 10:31
Dynamiczny Fofana

Zwłaszcza jak trzeba coś dać w obronie
2
Mailand_91
Mailand_91
7 kwietnia 2026, 10:15
Jedno marzenie odeszło,ale patrzac na ta gre to zrodziło sie nowe pod tytułem
" Utrzymanie w pierwszej czwórce"
2
Vol'jin
Vol'jin
7 kwietnia 2026, 10:14
rozumiem, że Furlanka bez winy jak przebimbał zimowe okno ? :)

letnie w sumie też
3
boguc69
boguc69
7 kwietnia 2026, 15:06
przecież zapewnił nam siłę ognia z ogromnego panzerfausta. nawet ilość pocisków - jeden - się zgadza hahah
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się