SCUDETTO


Koszmarny rok dla napastników Milanu. Atakujący nie zdobył gola od ponad miesiąca

7 kwietnia 2026, 10:20, Redakcja Aktualności
Koszmarny rok dla napastników Milanu. Atakujący nie zdobył gola od ponad miesiąca

Wyjazd do Neapolu potwierdził wszystkie trudności ofensywy Milanu, który w tym 2026 roku ma ogromne problemy ze skutecznością. Wystarczy pomyśleć, że w nowym roku napastnicy Rossonerich zdobyli zaledwie 8 bramek w 15 meczach: 4 Leão, 3 Nkunku i jedną Füllkrug. Spadek formy w ostatnich tygodniach (trzy porażki w sześciu meczach z Parmą, Lazio i wczoraj z Napoli) można również wyjaśnić tymi liczbami, które są naprawdę bardzo słabe.

Wczoraj w Neapolu Max Allegri miał po raz pierwszy do dyspozycji wszystkich pięciu napastników z kadry: w wyjściowym składzie znaleźli się Christopher Nkunku i Niclas Füllkrug, a w drugiej połowie na boisko weszli Santiago Gimenez, Christian Pulisic i Rafael Leão. Żaden z nich jednak nie potrafił zrobić różnicy. Co więcej, wszyscy przedłużyli swoją strzelecką niemoc: Pulisic nie zdobył gola od 28 grudnia, Füllkrug od 18 stycznia, Nkunku od 3 lutego, Giménez (także z powodu długiej kontuzji) nie strzelił w Serie A od 9 maja 2025 roku, natomiast Leão nie wpisał się na listę strzelców od 1 marca.

Co więcej, gol Portugalczyka przeciwko Cremonese był ostatnią bramką zdobytą przez napastnika Milanu w tym sezonie: w kolejnych spotkaniach trafiali bowiem Estupiñán w derbach oraz Pavlović, Rabiot i Fofana w meczu z Torino. Trzeba dodać, że nawet patrząc na statystyki całego sezonu, sytuacja nie wygląda najlepiej: w Serie A nie ma ani jednego zawodnika Milanu z dwucyfrową liczbą goli (Leão ma 9, a Pulisic 8). Potrzebny jest więc wyraźny impuls dla ofensywy Milanu i być może przejście na system z trzema napastnikami okaże się właściwym rozwiązaniem.


#

7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
LaMancha 98
7 kwietnia 2026, 11:57
Ja rozumiem że można mieć pretensję do atakujących że nie strzelają goli ale my nic nie tworzymy.
Inter z Romą mógł strzelić chyba z 10 bramek bo tyle okazji stworzył, my 10 okazji na bramkę to stworzyliśmy chyba przez luty i marzec razem wzięty.
Jeżeli nasi napastnicy najczęściej dostają piłkę na 40 metrze od bramki albo kiedy są totalnie osamotnieni bo cała reszta zabezpiecza własną bramkę to nie dziwmy się że to wygląda jak wygląda.
0
Gerada
7 kwietnia 2026, 11:29
Milan - jeśli chodzi o "suchy" wynik to zanosi się, że zajmie jak najbardziej optymalne miejsce - trzecie. Inter jest kadrowo wyraźnie przed resztą stawki - i nawet jeśli nie miał idealnego sezonu, to ma wystarczające argumenty.
Napoli to ekipa, która kadrowo i pod względem ciągłości projektu jest wyraźnie przed nami również. Potem jest stawka zespołów, które - z różnych względów - mniej więcej miały się bić o miejsca 3 i 4.

Teoretycznie zajęcie 3 miejsca jest takim realnym sufitem. (Tak wiem, okoliczności był takie, ze gdyby nie wpadki z mniejszymi to by...)

Allegri zatem - najprawdopodobniej - wykona zadanie postawione przed nim. Dojdziemy zatem po sezonie do podobnego dylematu jak z Piolim na koniec jego kariery u nas - jest wynik, ale czy nie warto poszukać czegoś lepszego?

Z Allegrim nie ulega kwestii, że gra jest okrutna do oglądania, dlatego, że to trener, który 99% swojego planu na mecz opiera na defensywie, a z przodu jak coś wpadnie no to w sumie fajnie.

Z jednej strony szanuję to, ze Maks ugra pewnie miejsce dające grę w Champions - bo to NIE BYŁO OCZYWISTE, a było nam absolutnie niezbędne. Do tego stopnia, że sezon oglądania antyfutbolu ja osobiście w pełni akceptuję jeśli misja ma się zakończyć sukcesem.

Z drugiej - jeśli Allegri miałby zostać to potrzebna jest rewolucja kadrowa - sprzedanie naszych najlepszych ofensywnych graczy, a zakup topornych - pasujących pod "Allegri ball". Krótko mówiąc - pójście va banque, bo jak to nie wypali to dla następcy zostanie drewniany i przepłacony skład. Tego moim zdaniem Maks wart nie jest ani trochę po obecnym sezonie...

Zazwyczaj uważam, że trener, który wykonuje postawione przed nim zadanie zasługuje na szansę w kolejnym sezonie. Finalnie liczy się w piłce najbardziej wynik.

Natomiast w tym przypadku sam nie wiem co o tym myśleć. Idealnym kompromisem byłoby gdyby Maks został ale po ustaleniu, ze zacznie grać normalnym 4-3-3, które ilekroć w meczu jest wcielane to Milan zaczyna wyglądać jak normalnie grający zespół. ALTERNATYWĄ powinno być 3-5-2, na sytuacje kiedy do przerwy mamy 2:0 z dołem tabeli, lub na spotkania z Interem czy Napoli, gdzie po prostu gramy na remis "z nadzieją, ze może coś wpadnie".

Natomiast nie mam przekonania czy Allegriego stać na taki krok...

Jedno jest pewne dla mnie: Allegri NIE JEST WART poświęcenia Leao i Pulisića, a trzymanie ich kolejny sezon do gry wyłącznie na abstrakcyjnych pozycjach jak w tym roku jest bez sensu...
2
Janik14
7 kwietnia 2026, 11:16
To nie w napastnikach jest problem,tylko w naszej taktyce.
0
Cactus
Cactus
7 kwietnia 2026, 11:12
Powody są dwa i to oczywiste. Napstnicy są w słabej formie oraz kreujemy bardzo mało sytuacji z przodu. To co było zaletą na początku sezonu, czyli skupienie na poprawie gry obronnej i kompaktowości formacji, teraz staje się kulą u nogi i powodem wielu frustracji u kibiców i samych zawodników. Allegri musi wyciągnąć wnioski i to szybko.
1
JAJO
7 kwietnia 2026, 11:04
Leao nie jest napastnikiem tylko skrzydłowym. Nie gra na swojej pozycji, to generalnie obniża jego możliwości co od strzelania bramek. Kapitan Ameryka analogicznie. Super Niemiec kopał się po głowie w Anglii. W Milanie łudzili się, że będzie wiodącą postacią... Jednak boisko szybko zweryfikowało, te ambitne plany. Nkunku nie pasuje do taktyki trenera. Meksykanin to jeszcze zagadka. Waham się pomiędzy niewypał, nie pasuje do taktyki albo Mediolan to nie jego miejsce i, że może kiedyś odpali.
0
kasperczan
kasperczan
7 kwietnia 2026, 10:55
Jak to u Maxa - tam zawsze napastnicy maja ciezary
0
SolemnSolimnia
SolemnSolimnia
7 kwietnia 2026, 10:53
W strasznie slabej formie sa ci napastnicy Milanu.

http://i.imgur.com/xQYlQSb.jpeg
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się