SCUDETTO


OFICJALNIE: Milan wraca do Australii na przedsezonowe tournée 2026

8 kwietnia 2026, 18:27, Redakcja Aktualności
OFICJALNIE: Milan wraca do Australii na przedsezonowe tournée 2026

AC Milan w oficjalnym komunikacie potwierdził, że w ramach przedsezonowych przygotowań uda się do Australii, gdzie rozegra towarzyski mecz z Interem, przenosząc derby Mediolanu poza granice Włoch. W ten sposób jeszcze bardziej umocni się długotrwała i silna relacja między Milanem a Australią Zachodnią, która po raz trzeci z rzędu powita klub w Perth, po meczach z Romą w maju 2024 roku oraz z Perth Glory w lipcu 2025 roku, stwarzając nowe możliwości także na kolejne lato. Drużyna będzie mogła trenować w nowoczesnych obiektach i jak najlepiej przygotować się do oficjalnych rozgrywek, a poza boiskiem będzie miała okazję ponownie spotkać się z licznymi kibicami na miejscu. Konfrontacja Milanu z Interem zostanie rozegrana w środę (5 sierpnia).

Będą to czwarte derby Mediolanu rozegrane za granicą, po dwóch spotkaniach w Stanach Zjednoczonych (1969, 6:4 dla Rossonerich, oraz 2009, 2:0 dla Nerazzurrich po dublecie Milito) oraz towarzyskim meczu w Shenzhen w Chinach w 2015 roku, zakończonym wynikiem 1:0 dla Milanu.


#

7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
lechef
8 kwietnia 2026, 20:22
Ktoś poratuje linkiem stream'a do LM ?
0
DACM1988
DACM1988
8 kwietnia 2026, 20:35
1. https://strumyk.net
2. https://720pstream.co/soccer-online
0
GWIDON1979
GWIDON1979
8 kwietnia 2026, 19:57
Ten mecz M Uth we Wrocławiu będzie czy to był prima aprilis???
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
8 kwietnia 2026, 19:47
Podważanie strategii RedBird przez pryzmat wielkości populacji Australii to błąd polegający na myleniu liczby ludności z potencjałem biznesowym. RedBird, jako fundusz inwestycyjny, operuje na twardych danych, a te w przypadku Australii są – podobnie jak sam RedBird w kwestii finansów – bezlitosne. Australia to nie jest rynek masowy, to rynek premium. RedBird nie szuka milionów ludzi, którzy obejrzą mecz w telewizji, ale 60 tysięcy osób w Perth, które zapłacą za bilet 150–300 dolarów australijskich, kupią nową koszulkę za drugie tyle i wykupią pakiety VIP. Siła nabywcza Australijczyka jest kilkukrotnie wyższa niż np. Polaka. Australia to jedna z najbogatszych gospodarek świata. Nominalny PKB na mieszkańca jest tam około trzykrotnie wyższy niż w Polsce. Średnie miesięczne wynagrodzenie w Australii, po przeliczeniu na złotówki, jest od 3 do 4 razy wyższe. Nawet przy wyższych kosztach życia w australijskich metropoliach, tzw. dochód rozporządzalny (czyli to, co zostaje w kieszeni po opłaceniu rachunków) stoi na nieporównywalnie wyższym poziomie. Dla kibica w Australii wydanie 150 dolarów (ok. 400 PLN) na bilet to wydatek odczuwalny podobnie jak dla Polaka wydanie 80–100 PLN. To sprawia, że Milan może tam narzucać wysokie marże i skutecznie to robi. RedBird doskonale zna model amerykański, w którym miasto płaci klubowi za przyjazd. Rząd Australii Zachodniej traktuje Milan jak wielką kampanię reklamową regionu. Klub otrzymuje potężną, gwarantowaną opłatę (tzw. appearance fee), która wpływa na konto niezależnie od wyniku meczu czy liczby sprzedanych hot-dogów. Dodatkowo Perth znajduje się w tej samej strefie czasowej co Chiny, Singapur czy Indonezja. Rozgrywanie meczu w Australii pozwala Milanowi dotrzeć do gigantycznej bazy kibiców w Azji w najlepszym czasie antenowym, co jest kluczowe dla kontraktów telewizyjnych i pozyskiwania azjatyckich sponsorów. RedBird stawia na powtarzalność. Skoro wracają tam trzeci raz, oznacza to, że infrastruktura, logistyka i zwrot z inwestycji są na poziomie, którego nie zagwarantuje żadna nowa lokalizacja. Dla funduszu bezpieczny, sprawdzony i wysokomarżowy zysk jest lepszy niż ryzykowne eksperymenty na rynkach o niższej marży. Kibic patrzy na pasję i liczbę fanów, RedBird patrzy na ARPU (średni przychód z użytkownika). Na dodatek w sierpniu w Australii panuje zima, co oznacza temperatury rzędu 15–20°C. To idealne warunki do ciężkich treningów przedsezonowych – znacznie lepsze niż upały w Mediolanie, USA czy Azji, gdzie piłkarze mdleją od wilgotności.
0
Szymson
Szymson
8 kwietnia 2026, 19:28
Kangury będą się chować nawzajem do swoich toreb jak Allegri ball zobaczą
2
nokoments
nokoments
8 kwietnia 2026, 19:22
To jest rynek wielkości Polski, nie rozumiem czemu tam tak cisną.
1
KacperS
KacperS
8 kwietnia 2026, 19:16
Uparli się na tą Australię jak nwm co ale nwm czy promowanie włoskiej piłki przez Allegriego to najlepszy pomysł ale jak sobie chcą
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się