0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
AC Milan przegrywa na San Siro z Udinese 0:3, w meczu 32. kolejki Serie A. Na listę strzelców wpisali się Ekkelenkamp, Atta i Bartesaghi, który otworzył wynik meczu golem samobójczym.
Przez pierwsze pół godziny zawodnicy Milanu nieco częściej zbliżali się pod bramkę swojego rywala, jednak brakowało konkretów. Kilka razy zabrakło szczęścia, odrobiny precyzji. A niektóre obiecujące akcje zostały w ostatniej chwili przerwane przez obrońców Udinese.
Już na samym początku spotkania czujność Maignana przetestował Zaniolo, ale strzał w środek bramki nie sprawił bramkarzowi najmniejszych problemów. W 9. minucie o rajd pokusił się Christian Pulisic. Amerykanin wtargnął w pole karne, ale jego strzał został zablokowany. Trzy minuty później bliski szczęścia był Leão. Portugalczyk otrzymał dobre prostopadłe podanie i spróbował uderzenia z ostrego kąta, zza pola karnego. Piłka nieznacznie minęła jednak poprzeczkę. Kilkadziesiąt sekund później okazję po drugiej stronie boiska i niezłej wrzutce miał Karlström, który nie trafił czysto w piłkę. W 24. minucie zagrożenie próbowali stworzyć Athekame z Saelemaekersem, ale znów zabrakło konkretów w wykończeniu. Bardzo konkretne w swojej akcji było za to Udinese, kiedy w 27. minucie z kontratakiem ruszył Zaniolo. Pomocnik zbliżył się do pola karnego "Rossonerich", zauważył że na wolnej pozycji znajduje się Arthur Atta, a ten wykorzystał ogromną ilość przestrzeni, którą zostawili mu obrońcy Milanu i uderzył z odległości około dziesięciu metrów. Piłka odbiła się jeszcze od Bartesaghiego, co pozbawiło Maignana szans na skuteczną interwencję.
Sześć minut później szansę na szybką ripostę miał Milan. Piłkę w pole karne Udinese wrzucił dosyć aktywny dziś w ofensywie Pulisic. To była niezła wrzutka, prosto do nabiegającego na bramkę Saelemaekersa. W rolę obrońcy Udinese wcielił się jednak Leão, który nie zauważył Belga i spróbował oddać strzał z trudnej pozycji. Ostatecznie tylko wybił piłkę daleko od bramki, za linię końcową. Po chwili do ofensywy znów ruszyli goście. W 35. minucie z ostrego kąta mocno uderzył Davis, a Maignan sparował piłkę na poprzeczkę. Dwie minuty później Milan nie miał już tyle szczęścia. Zaniolo wrzucił piłkę w pole karne, a Ekkelenkamp pokonał Maignana strzałem głową, podwyższając wynik.
W drugiej połowie rywalizacji, jeśli chodzi o sam przebieg gry, praktycznie nic się nie zmieniło. W jej pierwszej części Milan stworzył sobie kilka podbramkowych sytuacji, ale ostatecznie to Udinese zadało cios, po którym choć "Rossoneri" wciąż przebywali fizycznie na boisku, to stracili jakąkolwiek energię, nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
W 47. minucie piłkę w pole karne wrzucił Bartesaghi, ale skutecznie interweniowali obrońcy Udinese. Trzy minuty później strzał zza pola karnego oddał Modrić. Celował w lewy dolny róg bramki. Piłka odbiła się jeszcze od murawy i zatrzymał ją Okoye - gdyby nie bramkarz, prawdopodobnie odbiłaby się od słupka. Być może najbliżej szczęścia spośród zawodników Milanu na przestrzeni całego meczu był Saelemaekers. Belg oddał świetny strzał z powietrza, zza pola karnego. Ale jeśli strzał Alexisa był świetny, to co powiedzieć o interwencji Okoye? W pięknym stylu uratował Udinese przed utratą bramki, która mogłaby okazać się dla Milanu bardzo ważna. Poważna kandydatura do miana jednej z najlepszych interwencji kolejki. W 56. minucie szczęścia próbował jeszcze Füllkrug, który wszedł na drugą połowę z ławki rezerwowych, ale jego strzał głową nie stworzył większego zagrożenia. Nieco lepiej wyglądało uderzenie głową Pavlovicia z 60. minuty, ale Serb trafił tylko w boczną siatkę. W 67. minucie kilka metrów przed bramką Okoye znalazł się Fofana, który jednak źle przyjął sobie piłkę, stracił czystą pozycję i oddał słaby strzał, który również nie sprawił żadnych problemów nigeryjskiemu bramkarzowi. Mecz został tak naprawdę zamknięty w 71. minucie. Piłkę otrzymał Arthur Atta, wykorzystał wolną przestrzeń i uderzył jakby od niechcenia, w prawy dolny róg bramki, z szesnastego metra. Zrobił to jednak perfekcyjnie odbierając gospodarzom resztkę nadziei na wyrwanie ekipie Runjaicia choćby jednego punktu.
Po trzecim golu tempo gry już wyraźnie opadło. Jedną akcję nieskutecznie wykańczać próbował Gueye. O dośrodkowanie raz pokusił się Saelemaekers. Jednak trudno powiedzieć, aby którakolwiek z tych akcji realnie zagroziła bramce rywala. Ostatecznie Udinese wygrało absolutnie zasłużenie, popisując się niemal perfekcyjną skutecznością, kiedy Milan zmarnował kilka dogodnych sytuacji.
AC MILAN – UDINESE 0:3
Strzelcy bramek: Bartesaghi 27' (gol samobójczy), Ekkelenkamp 37', Atta 71'
Żółte kartki:
AC Milan - Leão 16'
Udinese - Kristensen 46'
AC MILAN (4-3-3): Maignan; Athekame (Füllkrug 46'), De Winter, Pavlović, Bartesaghi; Ricci (Fofana 60'), Modrić (Jashari 72'), Rabiot; Saelemaekers, Leão (Loftus-Cheek 77'), Pulisic (Nkunku 72').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Terracciano; Estupiñan, Gabbia, Odogu, Tomori; Fofana, Jashari, Loftus-Cheek; Füllkrug, Gimenez, Nkunku
UDINESE (3-5-2): Okoye; Kristensen, Kabasele, Solet; Ehizibue, Ekkelenkamp (Miller 86'), Karlström, Atta (Zarraga 85'), Kamara; Zaniolo (Piotrowski 66'), Davis (Gueye 76').
Ławka rezerwowych: Nunziante, Padelli, Sava; Arizala, Bertola, Mlačić; Camara, Miller, Piotrowski, Zarraga; Bayo, Buksa, Gueye.
Sędzia: Matteo Marchetti (Ostia)
Stadion: Stadio Giuseppe Meazza (Mediolan)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
Tam się coś bardzo złego dzieje w szatni , przecież to są piłkarze spokojnie na 2 miejsce w lidze i wyjście z grupy w LM.
Nie wiem czy jest sens, żeby Allegri to dogrywał, czy lepiej jakiegoś strażaka zatrudnić.
Czesiu Michniewicz by to dowiózł.
Cos się ewidentnie stało gdy zaczęły się pojawiać plotki o Realu Madryt oraz reprezentacji Włoch.
to jest działanie na szkodę klubu też
Bardziej mnie zastanawia jakby ewentualnie Allegri miał objąć kadrę kto za te bagno by się zabrał…
Obawiam sie najbardziej tego ze wypadniemy w frajerskim stylu z top 4 , i bedziemy sie szlajac bo czarnogorze , kazahstanie czy polsce a wzmocnienia nie liczne , zabiora nam Pavlovicia , pulisic tez sie skusi ,bedzie tragedia jak sie nie dostaniemy do ligi mistrzow
Po sezonie niestety musimy sie pozegnac z allegrim , poprostu wykastrowal nas niezle , podziekujemy mu jak zajmiemy 3-4 miejsce i to tyle , na wieksze granie sie nie nadaje
obydwaj nie sprawdzeni w europejskiej trenerce
jak już macie takie pomysły to proszę bardziej w kierunku niemieckim jak Hoeness etc
Patrząc na Milan Allegriego nie zgadzało się do tej pory prawie nic - poza wynikami. Niestety teraz nie zgadzają się już nawet wyniki. Zamiast komfortowo chociaż dociągnąć w nędznym stylu top4, to za 2 tygodnie będziemy grać być może o być albo nie być...
Milan Maxa praktycznie nie presuje i biega najmniej w lidze... a grając w chodzonego i w żółwim tempie ma problem z najprostszymi podaniami. Wygląda to dramatycznie. W dodatku trener praktycznie wyrzucił na calutki sezon atut jakim od lat dla zespołu był - i powinien nadal być - Leao.
Allegriego wywalił jeszcze dziś. A od jutra Gattuso do końca sezonu. Gorzej być nie może.
A tak serio... Davide Niccola jest wolny?
Jesteś wiarygodny jak VAR.
Teraz trzeba się po prostu modlić o dobre spotkania Atalanty i Interu. Nic nam więcej nie pozostało.
Fulkrug coś zrobił?
Athekame jakiś fajny atak?
Obrońca jakiś był poza słabym Pavlovicem?
Moim zdaniem Leao najlepszy lae bardzo słaby i tak
Allegri niech idzie na emeryturę albo do Arabów.
Za tragicznego Gattuso nie było tak źle. Maxa nic nie broni, nic.
Myślę że to idealne podsumowanie.