0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Trener Massimiliano Allegri wypowiedział się po porażce z Udinese:
Najdotkliwsza porażka Milanu w tym sezonie. Co nie funkcjonuje? Czy zmiana ustawienia ma znaczenie?
"Zmiana ustawienia nie ma absolutnie żadnego znaczenia. To trudny moment drużyny. Przegraliśmy 3 z ostatnich 4 meczów. W rundzie rewanżowej aż 4 razy nie strzeliliśmy gola. Jeśli jesteś w pierwszej czwórce, to cztery mecze bez gola to za dużo. Dziś mieliśmy dobre sytuacje, żeby zdobyć bramkę, ale tego nie zrobiliśmy. Potem broniliśmy się chaotycznie, bo byliśmy zbyt nerwowi – także przy drugim golu było nas trzech na jednego... Trzeba wrócić do gry bardziej uporządkowanej i zachować większy spokój, bo mamy nadal możliwość, żeby wrócić do Ligi Mistrzów".
Czy teraz jesteście zagrożeni?
"Piłka nożna bywa piękna, ale też brutalna. Nie można dać się ponieść wydarzeniom. Trzeba przywrócić porządek w zarządzaniu meczem. W defensywie byliśmy zbyt nerwowi w odbiorze piłki, a w rozegraniu zbyt wolni. Gdy potrafiliśmy rozciągnąć grę, stwarzaliśmy sobie dobre sytuacje. Kiedy tego nie robiliśmy, graliśmy środkiem, traciliśmy piłkę i oni ruszali z kontrą, bo Udinese to zespół, który potrafi cię za to ukarać".
Gwizdy na San Siro:
"To część futbolu. Kiedy wygrywasz, jesteś dobry, kiedy przegrywasz – już nie. Słusznie nas dziś wygwizdano. Drużyna na pewno się starała, nie mam nic do zarzucenia pod względem zaangażowania. W takich momentach trzeba po prostu pracować, dobrze przygotować się do meczu z Weroną, ze spokojem. Ta porażka musi być dla nas szansą, żeby w kolejnym meczu zagrać lepiej – bardziej zgodnie z naszym DNA, z większym porządkiem, cierpliwością i spokojem, których dziś zabrakło. Za bardzo chcieliśmy szybko otworzyć wynik i oddaliśmy inicjatywę rywalowi".
Czy po utracie marzeń o scudetto drużyna podświadomie straciła głód, który ją wyróżniał?
"Macie absolutną rację. Kiedy jesteś na szczycie, jesteś w końcówce sezonu i tracisz cel w postaci scudetto, pojawia się moment rozluźnienia. Jestem pewien, że zawodnicy zareagują, wszyscy zareagujemy, a ta porażka pokazuje nam, że miejsce w Lidze Mistrzów jest zagrożone".
Czy to koniec Leão w Milanie?
"W pierwszej połowie miał dwie bardzo dobre sytuacje jako środkowy napastnik. Potem, kiedy przestrzenie są małe, trudno jest minąć rywala, bo jest podwajany. To nie kwestia Rafy czy kogokolwiek innego – chodzi o to, żeby grać inaczej i z większą cierpliwością, zwłaszcza w defensywie".
gdzie jest teraz?
Brazylijska liga to nie europejski poziom
a KMŚ nie jest wyznacznikiem bo zespoły europejskie grały z bagażem całego sezonu w nogach, a brazylijska była w połowie rozgrywek.